piątek, 11 grudnia 2020

Zmiana słów modlitwy Pańskiej nie jest wolą Boga Ojca

 

Dopust Boży nie ma nic wspólnego z winą Boga za to co nas spotyka, ale jest wyrazem Jego miłości i troski. Gdy dopuszcza On aby spotkało nas coś złego, to jedynie dlatego abyśmy się opamiętali, abyśmy coś pojęli, zrozumieli, bądź się czegoś nauczyli. 
To jest tak samo jak z ojcem ziemskim, który cierpliwie tłumaczy dziecku, na przykład: "Nie dotykaj pieca, bo jest gorący. Jeżeli się go dotkniesz to się sparzysz.". 
Gdy dziecko nie chce słuchać ojca, to on w końcu pozwala mu dotknąć tego gorącego pieca i ponieść konsekwencje swojego nieposłuszeństwa. Kieruje się przy tym i miłością, i troską, co dziecko szybko zrozumie i zapamięta tę naukę na całe życie. 
Gdy będziemy prosić Boga Ojca o to aby nie dopuszczał On abyśmy ulegli pokusie, to istnieje obawa, że niczego się w życiu nie nauczymy, a szatan będzie usatysfakcjonowany, ponieważ wyjdzie wtedy na to, że jego zarzut korupcji wobec Boga Ojca, że ludzie nie za darmo Mu służą (Księga Hioba), okaże się być prawdziwym. O to właśnie przeciwnikowi Boga Ojca chodzi. To będzie również równoznaczne z zrzeczeniem się przez nas wolnej woli, jaką Bóg Ojciec nas obdarzył, a tam gdzie nie ma wolnej woli, nie ma też i winy, ani odpowiedzialności za własne czyny. Hulaj duszo, piekła nie ma! 
Dlatego uważam i jestem tego pewna, że pod natchnieniem Ducha Świętego, że zmiana słów modlitwy Pańskiej nie jest wolą Boga Ojca, Który stworzył nas całkowicie wolnymi istotami i nigdy nas nie ubezwłasnowalniał. 
Bóg Ojciec jest Niezmienny w swoich postanowieniach ponieważ nigdy się nie myli, zatem i modlitwa Pańska w wersji jakiej nauczał jej nas Jezus Chrystus też nie zawiera w sobie błędu. Amen!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz