Dotyczy wypowiedzi M. Jakubiaka między 38-39 minutą w filmiku zapodanym przez wRealu24 zatytułowanym: "Putin w Izraelu pisze nową historię, atak na Polskę trwa! Czy sędziowie przejmą władzę?" M. Jakubiak
"Hitler kontra religia
III Rzesza popełniała zbrodnie nie tylko na narodach uznanych za „gorsze”. Za przeciwnika reżimu uważano też religię. Pierwsze miejsce na liście wrogów reżimu zajmowało chrześcijaństwo." ... "Hitler w trakcie swego marszu po władzę składał publiczne obietnice, że będzie „chronił chrześcijaństwo jako podstawę naszej całej moralności”, ale prywatnie stwierdził: „Żadne z tych wyznań – katolicyzm czy protestantyzm – nie ma żadnej przyszłości. W każdym razie nie dla Niemców. (…) Jest się albo chrześcijaninem albo Niemcem. Nie można być jednym i drugim”. Joseph Goebbels zapisał w swoim dzienniku pod datą 29 grudnia 1939 roku następującą uwagę o poglądach Hitlera na religię: „Führer jest osobą głęboko religijną, chociaż absolutnie antychrześcijańską. Postrzega chrześcijaństwo jako symptom upadku. Oczywiście ma rację. Chrześcijaństwo to wymysł Żydów, o czym świadczy podobieństwo ich religijnych obrzędów”. " Czytaj więcej: https://histmag.org/Hitler-kontra-religia-14032
........................................
Niemieccy narodowi socjaliści, Panie M. Jakubiak, co prawda mieli wypisane na pasach "Bóg jest z nami", ale czy naprawdę chodziło im o Boga Chrześcijan?
Proszę się trochę dokształcić w tym temacie i nie rozsiewać kłamstw, ponieważ ich bogiem, bogiem hitlerowców, który był z nimi w przeprowadzaniu Holokaustu II wojny światowej był nie kto inny jak sam Lucyfer, bóg (z małej litery) tego systemu rzeczy, manipulant, zabójca i kłamca żądny ciągłych ofiar całopalnych dla siebie. Niemcy więc byli pobożni i chodzili do Kościoła, ale wyrzekli się mocy pobożności. Nie byli oni chrześcijanami, ale lucyferianami, ponieważ to Lucyfer za pomocą Hitlera zręcznie wmanipulował religię w swoje dzieło zniszczenia, aby jak zwykle, obarczyć winą za nie Boga Ojca i naśladowców Jezusa Chrystusa, z którymi on walczy od zawsze, odkąd tylko zaistnieli.
"Hitler kontra religia
III Rzesza popełniała zbrodnie nie tylko na narodach uznanych za „gorsze”. Za przeciwnika reżimu uważano też religię. Pierwsze miejsce na liście wrogów reżimu zajmowało chrześcijaństwo." ... "Hitler w trakcie swego marszu po władzę składał publiczne obietnice, że będzie „chronił chrześcijaństwo jako podstawę naszej całej moralności”, ale prywatnie stwierdził: „Żadne z tych wyznań – katolicyzm czy protestantyzm – nie ma żadnej przyszłości. W każdym razie nie dla Niemców. (…) Jest się albo chrześcijaninem albo Niemcem. Nie można być jednym i drugim”. Joseph Goebbels zapisał w swoim dzienniku pod datą 29 grudnia 1939 roku następującą uwagę o poglądach Hitlera na religię: „Führer jest osobą głęboko religijną, chociaż absolutnie antychrześcijańską. Postrzega chrześcijaństwo jako symptom upadku. Oczywiście ma rację. Chrześcijaństwo to wymysł Żydów, o czym świadczy podobieństwo ich religijnych obrzędów”. " Czytaj więcej: https://histmag.org/Hitler-kontra-religia-14032
........................................
Niemieccy narodowi socjaliści, Panie M. Jakubiak, co prawda mieli wypisane na pasach "Bóg jest z nami", ale czy naprawdę chodziło im o Boga Chrześcijan?
Proszę się trochę dokształcić w tym temacie i nie rozsiewać kłamstw, ponieważ ich bogiem, bogiem hitlerowców, który był z nimi w przeprowadzaniu Holokaustu II wojny światowej był nie kto inny jak sam Lucyfer, bóg (z małej litery) tego systemu rzeczy, manipulant, zabójca i kłamca żądny ciągłych ofiar całopalnych dla siebie. Niemcy więc byli pobożni i chodzili do Kościoła, ale wyrzekli się mocy pobożności. Nie byli oni chrześcijanami, ale lucyferianami, ponieważ to Lucyfer za pomocą Hitlera zręcznie wmanipulował religię w swoje dzieło zniszczenia, aby jak zwykle, obarczyć winą za nie Boga Ojca i naśladowców Jezusa Chrystusa, z którymi on walczy od zawsze, odkąd tylko zaistnieli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz