Czy słyszysz głos jakoby płynący prosto z serca? Czy wpierw poddawałeś się jakiejkolwiek medytacji? A może byłeś na jakiejś sesji u tak zwanej terapeutki, czy terapeuty i poddany zostałeś hipnozie z czego nawet nie zdajesz sobie sprawy? Jeżeli tak, to ...
Nawet wiem czyj to jest głos, który do ciebie przemawia szczególnie gdy daje ci jakieś propozycje nie do odrzucenia, typu: "Daj mi wszystko co masz, a ja dam tobie wszystko co ja mam." i udaje przy tym Boga Ojca, Jezusa Chrystusa, albo Ducha Swiętego.
Ty słysząc ten głos jesteś pewny, że to sam Jezus do ciebie przemawia i jesteś przy tym przekonany, że jego propozycja to bardzo korzystny transfer i przystajesz na to. Nawet się nie zastanawiasz, skąd nagle ten głos, niby Jezusa, pojawił się w twoim sercu, czujesz się wybranym, kimś szczególnym, bo sam Bóg do ciebie przemawia i czegoś od ciebie chce, albo nagle obdarzył cię jakimś wyjątkowym darem, czy mocą abyś tym bardziej w to uwierzył. Do głowy ci nie przyjdzie kojarzyć tego zjawiska z medytacjami czy hipnozą jakim się, na swoje nieszczęście, poddałeś w celu "odzyskania", "odnalezienia" samego siebie. (?)
Ale Bóg Ojciec nieczego od nas nie chce! Co może Bogu Ojcu dać człowiek, skoro wszystko czym jesteśmy, co mamy od zawsze jest Jego?
Bóg Ojciec daje nam wszystkiego czego potrzebujemy w nadmiarze, niczego w zamian nie chcąc od nas. Jego dawanie jest niczym nie zasłużoną przez nas łaską.
Odpowiadając więc pozytywnie na głos jakoby z twojego serca, mówiący: "Daj mi wszystko co masz, a ja dam tobie wszystko co ja mam." zawarłeś bardzo niekorzystny transfer, ponieważ na własne życzenie odciąłeś się od Boga Żywego, od Boga Ojca i przylgnąłeś do boga śmierci przystrojonego w fałszywą miłość i dobroć, w fałszywe światło, którym Ciebie on oślepił, a swoimi obietnicami omamił. Ty oddałeś mu swoją duszę, czyli wszystko co masz, a w zamian on daje ci wieczną menkę w oddaleniu od Boga Ojca, bo to jest jedyne co on może tobie dać w zamian.
2. List do Koryntian 11: 12-15
"12 Służę bez zapłaty i będę to robił, aby wytrącić argument z ręki tych, którzy szczycą się tym, jakoby pracowali dla Pana tak samo jak my. 13 To fałszywi apostołowie, podstępni ludzie, podszywający się pod apostołów Chrystusa. 14 Nic dziwnego, skoro sam szatan podszywa się pod anioła światłości. 15 Więc i jego wysłannicy udają wysłanników sprawiedliwości. Ale w końcu spotka ich kara, na jaką zasłużyli."
Głos płynący z Twojego serca, zaproponował Ci innymi słowami mówiąc: "Daj mi, a ja dam Tobie."
Gdzie w tej propozycji widzisz bezinteresowną, bezwarunkową miłość Boga Ojca do swoich dzieci, którymi dla Niego jesteśmy, które On przelaną, swoją świętą krwią na krzyżu raz na zawsze uświęcił i zlewając na nie, zgodnie z obietnicą, Ducha Swiętego uczynił je żywymi cegiełkami Swojej żywej Swiątyni, której bramy piekielne nie przemogą?
Chrystus jest żywą świątynią Ojca i to sam Chrystus buduje swój "duchowy dom". Jezus Chrystus jest jedyną prawdą i drogą do DOMU OJCA. Jezus Chrystus i nikt inny!
Medytacje, hipnoza, to otwieranie drzwi dla demonów i wpuszczanie ich do swojego JA. A gdy one do człowieka wejdą, to i zawładną nim bez reszty. To ich głosy on potem słyszy, ich "światłem" świeci, nie wiedząc nawet o tym, że tkwi w ciemności.
PRAWDA jest tylko jedna. Jest nią Bóg Ojciec w trójcy świętej Jedyny Prawdziwy: Bóg Ojciec, Bóg Syn, Bóg Duch Swięty, i nikt inny! Jest nią BOGA OJCA głos i tylko JEGO owce ten głos rozpoznają nieomylnie. Aby JEGO głos usłyszeć trzeba zwyczajnie i po prostu całym sercem w NIEGO wierzyć i podążać za NIM, za JEZUSEM CHRYSTUSEM prawdziwie kochającym swoje owce pasterzem. Droga do NIEGO jest prosta, nie wymaga przechodzenia przez medytacje, czy hipnozy, a kto tej drogi szuka ten ją znajdzie, jest to Jego obietnica i On będzie z nim przebywał na jawie w świetle zrodzonym nie z ciemności, ale ze światłości i to po wsze czasy.
Nawet wiem czyj to jest głos, który do ciebie przemawia szczególnie gdy daje ci jakieś propozycje nie do odrzucenia, typu: "Daj mi wszystko co masz, a ja dam tobie wszystko co ja mam." i udaje przy tym Boga Ojca, Jezusa Chrystusa, albo Ducha Swiętego.
Ty słysząc ten głos jesteś pewny, że to sam Jezus do ciebie przemawia i jesteś przy tym przekonany, że jego propozycja to bardzo korzystny transfer i przystajesz na to. Nawet się nie zastanawiasz, skąd nagle ten głos, niby Jezusa, pojawił się w twoim sercu, czujesz się wybranym, kimś szczególnym, bo sam Bóg do ciebie przemawia i czegoś od ciebie chce, albo nagle obdarzył cię jakimś wyjątkowym darem, czy mocą abyś tym bardziej w to uwierzył. Do głowy ci nie przyjdzie kojarzyć tego zjawiska z medytacjami czy hipnozą jakim się, na swoje nieszczęście, poddałeś w celu "odzyskania", "odnalezienia" samego siebie. (?)
Ale Bóg Ojciec nieczego od nas nie chce! Co może Bogu Ojcu dać człowiek, skoro wszystko czym jesteśmy, co mamy od zawsze jest Jego?
Bóg Ojciec daje nam wszystkiego czego potrzebujemy w nadmiarze, niczego w zamian nie chcąc od nas. Jego dawanie jest niczym nie zasłużoną przez nas łaską.
Odpowiadając więc pozytywnie na głos jakoby z twojego serca, mówiący: "Daj mi wszystko co masz, a ja dam tobie wszystko co ja mam." zawarłeś bardzo niekorzystny transfer, ponieważ na własne życzenie odciąłeś się od Boga Żywego, od Boga Ojca i przylgnąłeś do boga śmierci przystrojonego w fałszywą miłość i dobroć, w fałszywe światło, którym Ciebie on oślepił, a swoimi obietnicami omamił. Ty oddałeś mu swoją duszę, czyli wszystko co masz, a w zamian on daje ci wieczną menkę w oddaleniu od Boga Ojca, bo to jest jedyne co on może tobie dać w zamian.
2. List do Koryntian 11: 12-15
"12 Służę bez zapłaty i będę to robił, aby wytrącić argument z ręki tych, którzy szczycą się tym, jakoby pracowali dla Pana tak samo jak my. 13 To fałszywi apostołowie, podstępni ludzie, podszywający się pod apostołów Chrystusa. 14 Nic dziwnego, skoro sam szatan podszywa się pod anioła światłości. 15 Więc i jego wysłannicy udają wysłanników sprawiedliwości. Ale w końcu spotka ich kara, na jaką zasłużyli."
Głos płynący z Twojego serca, zaproponował Ci innymi słowami mówiąc: "Daj mi, a ja dam Tobie."
Gdzie w tej propozycji widzisz bezinteresowną, bezwarunkową miłość Boga Ojca do swoich dzieci, którymi dla Niego jesteśmy, które On przelaną, swoją świętą krwią na krzyżu raz na zawsze uświęcił i zlewając na nie, zgodnie z obietnicą, Ducha Swiętego uczynił je żywymi cegiełkami Swojej żywej Swiątyni, której bramy piekielne nie przemogą?
Chrystus jest żywą świątynią Ojca i to sam Chrystus buduje swój "duchowy dom". Jezus Chrystus jest jedyną prawdą i drogą do DOMU OJCA. Jezus Chrystus i nikt inny!
Medytacje, hipnoza, to otwieranie drzwi dla demonów i wpuszczanie ich do swojego JA. A gdy one do człowieka wejdą, to i zawładną nim bez reszty. To ich głosy on potem słyszy, ich "światłem" świeci, nie wiedząc nawet o tym, że tkwi w ciemności.
PRAWDA jest tylko jedna. Jest nią Bóg Ojciec w trójcy świętej Jedyny Prawdziwy: Bóg Ojciec, Bóg Syn, Bóg Duch Swięty, i nikt inny! Jest nią BOGA OJCA głos i tylko JEGO owce ten głos rozpoznają nieomylnie. Aby JEGO głos usłyszeć trzeba zwyczajnie i po prostu całym sercem w NIEGO wierzyć i podążać za NIM, za JEZUSEM CHRYSTUSEM prawdziwie kochającym swoje owce pasterzem. Droga do NIEGO jest prosta, nie wymaga przechodzenia przez medytacje, czy hipnozy, a kto tej drogi szuka ten ją znajdzie, jest to Jego obietnica i On będzie z nim przebywał na jawie w świetle zrodzonym nie z ciemności, ale ze światłości i to po wsze czasy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz