czwartek, 24 marca 2022

Niech się dzieje wola Boga w Trójcy Świętej Jedynego Prawdziwego!

 

Patrzycie na wszystkie zdarzenia po ludzku, dlatego niewiele rozumiecie z tego co widzicie. 
Europa sprostytuowała się z poganami. Odeszła od Boga Ojca Wszechmogącego, odstawiła Go na margines. Ba! Europa walczy z Bogiem. 
Abp Vigano wie o czym mówi. On widzi i wie, że globalistyczne zło to jest prawdziwy swąd szatana i to coraz bardziej wyczuwalny przez "panny" mądre i roztropne, te czuwające. To jest swąd który wchodzi w nasze życie powoli lecz skutecznie, osacza nas z każdej strony i niszczy pod każdym względem. Niszczy nasze narody, rodziny, nasze kultury, atakuje wiarę, wolną wolę - dar Boży dla nas, niszczy nas moralnie, deprawuje i demoralizuje całe społeczeństwa i to w imieniu "prawa". 
Ludzie tak są już otumanieni, tak zindoktrynowani, że nawet nie są w stanie tego zła rozpoznać, temu złu się przeciwstawić, ponieważ to zło, serwowane im przez globalistów, jest dobrze zamaskowane, ubrane w takie hasła jak: równość, braterstwo, miłość, tolerancja, w tak zwaną wolność, których to "wartości", fałszu tychże, zakosztowaliśmy w czasie ostatnich dwóch lat, podczas tak zwanej pandemi, gdy dawano nam wybór bez wyboru. 
Wcześniej te "wartości" były nam, Polakom, serwowane przez komunizm rodem z Niemiec - Lenin i z USA - Trocki, dwóch Żydów opłacanych przez ich niemieckich i amerykańskich braci, aby zasiali komunistyczne zło w Rosji i zabili ten kraj, aby zabili w nim wiarę w Boga. I udało im się. 
Rosja w 1917 roku stała się pierwszą ofiarą religii szatana, a więc komunizmu, jej imię zostało zmienione na związek sowiecki. W tym samym roku Matka Boża przekazuje Łucji wymogi Nieba o poświęceniu Jej Rosji i dodaje, cytuję: 
"Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój.". 
Tak się nie stało i dlatego sowieckie zło rozszerzało się coraz dalej na świat. 
Po upadku ZSSR, tego sztucznego tworu, Rosja zaczęła powoli się odradzać. Jej powrót do normalności wcale nie był i nie jest łatwy, ponieważ ten, który ją zniewalał swoją religią, ciągle jej w tym przeszkadza. Wprawdzie, pod koniec ubiegłego stulecia, ogłoszono upadek komunizmu, również w Polsce, lecz komunizm wcale nie upadł, jak się wydaje wielu, lecz rozlazł się na cały świat, zainfekował ten sobą i ma się coraz lepiej, w przeciwieństwie do nas. 
Wystarczy obejrzeć się na historię, aby zrozumieć, że te dzisiejsze "wartości", serwowane nam przez kraje wysoko rozwinięte, zchodnie, to tylko te same komunistyczne marchewki na kiju jakimi szatan przez długie lata częstował opanowaną i gnębioną przez niego Rosję. 
Rosja, a raczej Putin jest biczem Boga. Podczas, gdy Zachód zamyka kościoły, Putin otwiera cerkwie, przywraca ich dawne miejsce zabrane im przez sowiecki reżim, nie zezwala w Rosji na gender, na LGBT, dał kopniaka zbrodniczej organizacji jaką jest dzisiaj WHO, a więc robi wszystko przeciwko masonom i ich szatanizmowi, ich planom wprowadzenia globalnego niewolnictwa, jednej globalnej religii, mieszanki wszystkich wierzeń, byle tylko nie wiary w Jezusa Chrystusa. 
Świat krzyczy dzisiaj: Putin to morderca, to zbrodniarz! 
Tak, Putin to morderca, zgoda, jednak św. Paweł kim był, zanim stał się Apostołem Jezusa Chrystusa? Czy nie wywlekał z domów i nie zabijał chrześcijan? A mimo to, Jezus Chrystus wybrał go na swojego Apostoła. Nikt bowiem nie będzie mówił Bogu kogo ma wybrać i do jakiej roli. On widzi ludzkie serca, a nie tylko uczynki, zawsze wie co robi i dlaczego. Ja wierzę Bogu. A wy? Komu wy wierzycie? 
Nie jestem w szoku, z powodu tego co nas spotyka, ponieważ wiem, że Bóg nigdy się nie myli. Nikt, kto walczy z Bogiem, w Trójcy Świętej Jedynym, Prawdziwym, nie może z Nim wygrać! Masoński, coraz bardziej ateistyczny, zdemoralizowany Zachód, też nie. 
Czuwajcie więc i nawracajcie się! Nie wszystko złoto, co się świeci, a pozory często mylą! 
Z Panem Bogiem!

9 komentarzy:

  1. Przeniesiona odpowiedź Jacek Miron na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Trudno Być Katolikiem, zatytułowanym: "Rosja będzie narzędziem kary dla całego świata"- Maryja do s. Łucji z Fatimy

    "Tak, Putin to morderca," - celne wywody, ale to stwierdzenie zupełnie fałszywe. Jako prezydent Rosji i narzędzie Boga miał prawo wszcząć wojnę. Jego armia zachowuje się jak przystoi chrześcijanom [Łk 3, 14]: On im odpowiadał: «Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie».

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Jacek Miron
      Z góry przepraszam za zbyt długi komentarz.

      Tak, masz rację, Putin miał prawo wszcząć tę wojnę, zwłaszcza, że tak naprawdę to Putin broni swój kraj przed agresorem. Patrząc na historię rozumiem, że Zachód chce rozbioru Rosji i do tego dąży, dokładnie tak jak to zrobił z Imperium Osmańskim. Powodem ukrytym, jak zwykle, jest pazerność Zachodu, podanym do ogółu, jest obrona Ukrainy. Nie zapominajmy, że Rosja śpi na złożach naturalnych, głównie na energetycznych. I o to idzie gra, a Bogu ducha winne narody cierpią i będą cierpieć. Jedne bombardowane, a drugie zalewane milionami uchodźców.
      Gdy imperialiści dzielą się światem pomiędzy sobą, gdy dążą do tworzenia NWO, zawsze cierpią na tym inne narody, tylko nie oni, zawsze koszty tych przemian ponoszą inne narody. Na koniec, jak to często bywa, ten silniejszy imperialista podgryza gardło tego słabszego, ponieważ chce zachować dla siebie miano hegemona świata.
      W tej obecnie prowadzonej wojnie rosyjsko-ukrainskiej chodzi o takie osłabienie Rosji, aby potem jej zasoby mogły być wykupione za bezcen. Tak właśnie załatwiony został nasz kraj. Dzisiaj zachodnie koncerny szaleją w Polsce, a my jesteśmy dla nich tanią siłą roboczą i nie ważne w Polsce, czy gdzieś tam na zachodnich ziemiach. Nasz los jest już przesądzony.
      Dlaczego Łukaszenka prowokował Polskę jesienią 2021 roku, prawdopodobnie z polecenia Putina?
      Moja odpowiedź jest taka:
      Polska już jest w NATO, Putin jakoś to przełknął, jednak gdy się dowiedział, że i Ukraina, i Szwecja, i pozostałe państwa nadbałtyckie chodzą z poważnym zamiarem wstąpienia do NATO, wtedy zrozumiał to, co każdy inny przywódca na jego miejscu by zrozumiał, mianowicie, że się go osacza. Wtedy rozpoczęły się prowokacje Łukaszenki na granicy z Polską.
      Nic, nigdy nie dziej się bez przyczyny. Ta nieudana prowokacja Polski przez Łukaszenkę, też nie. Wojna miała wybuchnąć już wtedy, moim zdaniem, lecz Polacy nie pozwolili się sprowokować, z czego jestem bardzo dumna. W takiej sytuacji imperialiści byli zmuszeni zmienić swoje plany. Tym razem ich wybór padł na Ukrainę.
      Putin staje na granicy z Ukrainą, ponieważ czuje zagrożenie swoich granic. Długo na niej cierpliwie stoi, czeka, daje szanse Zachodowi na podjęcie właściwych kroków, zgodnych z obowiązującym międzynarodowym prawem, wreszcie, gdy jego ego zostało urażone przez hipokryzję Zachodu, niewytrzymuje, daje się sprowokować i wchodzi do Ukrainy po raz drugi od 2014 roku.
      Zachód od razu rozpoczyna medialną nagonkę na Putina (?). Niszczy go medialnie. A ponieważ Putin nie jest diamentem bez skazy, świat od razu przyjmuje narrację Zachodu za jedyną słuszną prawdę. Trumpa też niszczono medialnie, gdy chciano się go pozbyć. Tak to właśnie działa.
      Żadnego agresora nie da się obronić w żaden sposób, można go jedynie próbować rozumieć, albo wytłumaczyć jedynie wtedy, gdy swoim atakiem wyprzedza on atak na jego kraj, ponieważ wtedy dokonuje on samoobrony po przez atak.
      Cyrk odwalany przez Zachód jest jedynie hipokryzją i sprawia, że Zachód traci swoją wiarygodność.
      Putin nie ukrywa, że jest Putinem, czekał, a jak się nie doczekał, to idzie i sam bierze. Wkońcu jest wychowankiem imperialistów i bierze przykład ze swoich wychowawców. Przypuszczam, że stąd ta jego słynna wypowiedź, cytuję z pamięci: "Co, Zachód może, a ja nie?"
      Biden, nawet na wizji przez długi okres pertraktował z Putinem, a Makron jeździł do Putina jak ze sraczką, nie bez powodu przecież.
      Gdy w tym samym czasie, w czasie pertraktacji, zachodnia strona zaczęła wpierw po cichu, potem jawnie uzbrajać Ukrainę, Putin poczuł, że Zachód chce go wyrolować. Putin to człowiek z bardzo wysokim ego, dotknęła go ta zachodnia hipokryzja w stosunku do niego. Zaczął się domyślać, że Rosja i on są w niebezpieczeństwie i to w bardzo dużym niebezpieczeństwie, dlatego, moim zdaniem, zareagował tak jak Zareagował.

      c.d.n.

      Usuń
    2. c.d. mojejego komentarza:

      Chęć odbudowy przez Putina ZSSR, to tylko bajka, straszak na narody ościenne z Rosją. To bzdety wciskane ogółowi tak jak te z wirusem koronką. Zachód wie, jak bardzo kraje dotknięte tym sowieckim porządkiem boją się, aby ten nie powrócił. No i zadziałało.
      Putin sprowokowany, świat przekonany, że to potwór, a Zachód, jak zwykle, czysty jak kryształ (?). Poza tym, zaprzeczeniem tego, że Putin chce odbudować dawne imperium zła, jest chociażby jego obecność na południowym wschodzie i na południu Ukrainy od 2014 roku. Był sobie tam i jakoś nie zniewalał reszty Ukrainy, dlaczego? Ponieważ pilnował jedynie bezpieczeństwa Rosji i Rosjan.
      Wtedy Zachód też nie reagował tak, jak reaguje dzisiaj, z tej prostej przyczyny, jak sądzę, że ich scenariusz na Rosję nie był jeszcze dopracowany. Nie jest i niegdy nie było to bez znaczenia dla Zachodu, gdyż Zachód zawsze jest i ma pozostać w oczach świata bez winy, ma być tym dobrym aniołem, w razie wybuchu jakiejś wojny, gdzieś tam na świecie. Oni "nigdy" nie są agresorami, oni zawsze jedynie przychodzą napadniętym krajom z pomocą i z ratunkiem (?), wpierw oczywiście poproszeni o to (?). Tak to działa.
      Historia imperialistów pokazuje nam, że oni ciągle działają wg. tego samego scenariusza, wg. tego samego modelu. Straszenie, prowokowanie, propaganda medialna, finansowanie obydwu stron konfliktu, kierowanie tym wszystkim z cienia i w rezultacie zarabianie kasy na nieszczęściu innych.
      Potem dziwimy się dlaczego ten Zachód jest taki bogaty, a inne kraje zawsze biedne. A odpowiedź na nasze dlaczego, jest bardzo prosta.
      Dlatego, że jesteśmy wkręcani nie w nasze wojny, które najczęściej toczą się na naszych ziemiach i rujnują nasze gospodarki. Ciągle musimy zaczynać wszystko od nowa, podczas gdy Zachód ciągle rozbudowuje swoją gospodarkę i rozwija się we wszystkich możliwych kierunkach.
      Putin od 2014 roku był przez Zachód ignorowany. Rosja prosiła o gwarancje prawne w ważnych dla niej sprawach - zero odpowiedzi ze strony NATO, USA i UE, ONZ także milczało.
      Jak donosi Profesor naukowy w stosunkach międzynarodowych J. Jesus Lopez Almejo w Raporcie Faktów, cytuję:
      "Odrzucili wszelkie dyplomatyczne alternatywy dla Rosji, zignorowali wszystkie jej żądania prawne i zapomnieli o rosyjskojęzycznych cywilach w Donbasie.
      Teraz, kiedy Putin bierze sprawy w swoje ręce i jego agresja na Ukrainę stała się faktem dokonanym, wszyscy są w szoku.
      Uprzedzenia i fobia wobec Rosji są ogromne.".

      Mam nadzieję, że Maryja, Matka Boża, gdy Rosja zostanie jej poświęcona, weźmie sprawy i Rosji, i Ukrainy, i całego świata w swoje ręce, i wyprostuje wszystko na sposób Boży, ponieważ innego ratunku dla ludzkości ja już nie widzę.

      Usuń
  2. Przeniesiona odpowiedź Jacek Miron:

    @Karolina Kajtek "Mam nadzieję, że Maryja, Matka Boża, gdy Rosja zostanie jej poświęcona, weźmie sprawy i Rosji, i Ukrainy, i całego świata w swoje ręce, i wyprostuje wszystko na sposób Boży, ponieważ innego ratunku dla ludzkości ja już nie widzę."
    Jerzy Bergoglio jest apostatą, więc "poświęcenie Rosji" w jego wykonaniu będzie tylko jeszcze jednym numerem dla ośmieszenia Kościoła.
    Wydaje się, że poświęcenie świata dokonane przez bł. JPII 25 marca 1984 przyniosło dobre owoce w Rosji - niewątpliwie się odmieniła, a imperium zła utwierdziło się na Zachodzie.
    Bóg jest Panem dziejów - On przygotował dla nas zmianę epoki, najpierw będzie strasznie (już jest), a potem bardzo pięknie, więc nie poddawaj się zwątpieniu.
    Jezus do Luizy Piccarrety, 29 stycznia 1919:
    „Moja umiłowana córko, dam ci poznać porządek mojej Opatrzności. Co dwa tysiące lat odnawiam świat. Po pierwszych dwóch tysiącach lat odnowiłem go potopem; po następnych dwóch odnowiłem go wraz z moim przyjściem na ziemię, kiedy zamanifestowałem swoje Człowieczeństwo, z którego, jak z wielu szczelin, przebłyskiwało moje Bóstwo. Dobrzy i święci przez następne dwa tysiące lat żyli z owoców mojego Człowieczeństwa i, po kropli, smakowali moją Boskość. Teraz mija kolejne dwa tysiące lat i nastąpi trzecia odnowa. To jest powód ogólnego zamieszania: jest to nic innego jak przygotowanie trzeciej odnowy. Jeśli podczas drugiej odnowy zamanifestowałem to, czego dokonało i co wycierpiało moje Człowieczeństwo, a bardzo niewiele z tego, co zdziałało moje Bóstwo, teraz, w tej trzeciej odnowie, po oczyszczeniu ziemi i zniszczeniu znacznej części obecnego pokolenia, będę jeszcze bardziej hojny wobec stworzeń, i dokonam odnowienia, manifestując to, co moje Bóstwo dokonało w obrębie mojego Człowieczeństwa, jak moja Boska Wola współdziałała z moją ludzką wolą; jak wszystko pozostawało połączone we Mnie; jak uczyniłem i przetworzyłem wszystko i jak nawet każda myśl o każdym stworzeniu została przeze Mnie przetworzona i zapieczętowana moją Boską Wolą.”
    Serdecznie z Bogiem!
    P.S.
    Piszesz z taką łatwością i ciekawie, Karolino, więc może załóż swojego bloga - na przykład w https://www.ekspedyt.org/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeniesiona odpowiedź Ramius>

    Jakoś dziwnie nie piszesz o losie napadniętej Ukrainy i losie jej mieszkańców, jakby nie istnieli. Tylko Zachód be, Putin potencjalny św Paweł, Rosja oszukana, broniąca się przed szalbierstwami NATO, budująca cerkwie, zabraniającą parad zboków, niemalże pokrzywdzona ..
    ps, wcale nie twierdzę, że Zachód jest ok, ale Rosja to wojskowo- kagiebowska banda, żądna ujarzmiania innych narodów, Ukraińców, Gruzinów, Białorusinów, splamiona trucizną Skripala, Litwinienki, Nawalnego. Kiedyś Rasija wsadzała swych decydentów do szpitala wariatów, jak Josifa Brodzkiego, Szczeranskiego, a kula w potylicę dla swoich, czy Polaków to był sztandarowy przykład kultury czekistów. Rozumiem, że taki kraj może nauczyć Zachód przyzwoitości i nawrócić siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ramius
      Jak to nie piszę nic o losie Ukrainy, który, de facto, Ukraina sama na siebie ściągnęła? Piszę przecież, że Bogu ducha winne narody cierpią i będą cierpieć. Jedne bombardowane, a drugie zalewane milionami uchodźców. Ten bombardowany dzisiaj naród to Ukraincy, a te drugie, to narody zalewane uchodźcami ukrainskimi. Zarówno Ukraina jak i kraje przyjmujące uchodźców z Ukrainy są zatem niszczone. Nie ważne w jaki sposób, efekt będzie taki sam. Bieda, głód, choroby, bezrobocie i wszystko inne, co się z tym wiąże. Nie użalam się więc nad losem Ukrainców, gdyż los innych narodów nie będzie wcale lepszy od ich losu.
      Putin, to Putin, nie ukrywa tego kim i jaki jest, gra w otwarte karty. Wszyscy wiedzą czego mogą się po nim spodziewać. Czy można to samo powiedzieć o zachodnich przywódcach? No właśnie! Nie można. Dlaczego? Ponieważ zachodni przywódcy to mistrzowie kłamstwa. Mówią co innego i robią co innego.
      Jaka Rosja jest każdy widzi. Natomiast to, czego nie chce każdy widzieć i przyjąć do wiadomości, to jest to, że Rosja, to nie jest ZSSR i to już od dawna, bo od 1991 roku. Porównywanie, zatem, dzisiejszej Rosji z sowieckim sztucznym tworem, z ZSSR, jest ogromnym nieporozumieniem, ponieważ to nie jest to samo, to nie jest ten sam byt.
      Rosja w 1917 roku stała się pierwszą ofiarą szatana i jego religii, a więc komunizmu. Wtedy jej imię zostało zmienione na związek sowiecki. Rosja zostaje śmiertelnie zraniona, żeby nie powiedzieć zabita. Znika z map świata. W jej miejsce wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię i jego aniołowie z nim, ustanawiają swoje królestwo zła - Ap. św. Jana 12, 9. W miejsce Rosji powstaje ZSSR.
      W tym samym roku Matka Boża przekazuje Łucji w Fatimie wymogi Nieba o poświęceniu Jej Rosji i dodaje, cytuję:
      "Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój.".
      Tak się nie stało, życzenia Matki Bożej i wymogi Nieba nie zostały spełnione i dlatego sowieckie zło opanowało nie tylko Rosję, lecz rozszerzało się coraz dalej na świat.

      c.d.n.

      Usuń
    2. c.d.

      W końcu, Papież Jan Paweł II w roku 1984, w dniu 25 marca, poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi, co zostało przyjęte przez Maryję i przez Boga Ojca. Dowodem tego jest rozpad ZSSR. Historia donosi, że w wyniku zawarcia porozumienia białowieskiego dnia 8 grudnia 1991 roku i deklaracji o rozwiązaniu ZSSR przyjętej 26 grudnia tego samego roku przez Radę Republik Najwyższej Rady ZSRR, Sowiet przestaje istnieć, a Rosja niejako zmartwychwstaje.
      Rosja ma jeszcze wiele do zrobienia w procesie nawracania. Nie jest to dla niej łatwy proces, ze względu na ataki szatana, który widząc jej nawracanie się do Boga, zaciekle walczy o nią. Jednak Rosja stara się konsekwentnie odchodzić od bałwochwalstwa jakim był narzucony jej kult Lenina i religia szatana, czyli zniewalający ją komunizm. Czy się to komu podoba, czy nie, Rosja, a raczej Putin jest dzisiaj biczem Boga.
      Spójrzmy na daty tych wydarzeń i zauważmy, że nie są one przypadkowe.
      - 25 marca to uroczystość liturgiczna Zwiastowania Pańskiego i Dzień Świętości Życia w Kościele Katolickim. Poświęcenie w tym dniu Rosji przez Papieża JPII zapowiada jej odrodzenie i nawrócenie.
      - 8 grudnia to uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W tym dniu, w południe, między godz.12-13-tą obchodzona jest Godzina Łaski dla całego świata. Rosja dostępuje łaski i odrodza się.
      - 26 grudnia. W tym dniu Kościół wspomina św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika. Jaki to ma związek z upadkiem Sowietu, a odrodzeniem się Rosji? Taki, że Rosja odzyskuje swoje imię i od tego dnia do umęczonej komunizmem Rosji powraca słowo Boże, zaczyna się ono powoli, jednak skutecznie rozszerzać, a cerkwie na powrót zostają otwarte i coraz bardziej wzrasta też liczba uczniów Jezusa Chrystusa w Rosji, a nawet bardzo wielu byłych wysoko postawionych komunistów nawraca się i przyjmuje wiarę.
      Z powodu zbyt późnego spełnienia życzeń Matki Bożej Fatimskiej, sowieckie zło zdążyło się rozszerzyć na cały świat, dlatego podczas gdy Rosja się nawraca, szatan opanowuje Zachód i czyni w nim pustkę nie tylko moralną, lecz na wszystkie możliwe sposoby niszczy w nim wiarę chrześcijańską, wiarę w Boga Trójjedynego. Demoralizuje społeczeństwa zachodnie, wprowadza w nich cywilizację śmierci - legalizowane są aborcja i eutanazja, związki homoseksualne, z których nie rodzi się nowe życie. Szatan swoje imperium zła z obalonego ZSSR, przenosi na Zachód.
      Wojna na Ukrainie nie ma jedynie politycznego i gospodarczego zabarwienia, to jest wojna mająca zapobiec dalszemu rozszerzaniu się demoralizacji i cywilizacji śmierci, to jest wojna ze złem, nazywanym dzisiaj dobrem. I nie chodzi w niej o zwycięstwo Putina, czy Zełenskiego, nie. Gdy cały świat będzie już świętował przegraną Putina, wtedy nastąpi CUD, taki, jak CUD nad Wisłą w 1920 roku. Wtedy świat zrozumie, że Putin jest narzędziem Boga. Ta wojna będzie kolejnym zwycięstwem Niepokalanej nad szatanem, będzie zwycięstwem Boga i Jego chwałą. Ta wojna zniweczy plany masonerii co do wprowadzenia ich nowego porządku świata i przywróci na świecie porządek Boży.

      Usuń
  4. Przeniesiona odpowiedź Ramius:

    @Karolina Kajtek
    Piszesz, że Rosja to nie ZSRR. Hmm, z nazwy nie, ale z samej istoty tak. Tak jak w Polsce komuniści stali się bogaczami i nadal rządzą. Być może Rosja odegra swą rolę w napędzaniu strachem i bólem robaczywe duszyczki zgniłego Zachodu. Dla mnie to prymitywny kraj, którego mieszkańcy w zdecydowanej większości są ateistami, owładniętymi starą manią wysokiego mniemania o sobie. Najlepszym dowodem zgnilizny Cerkwi Prawosławnej Patryjarchatu Moskiewskiego jest stary szalbierz Cyryl. Elity wielkomiejskie nie wróciły do wiary swych przodków, ale szukają Boga w rozmaitych guslach, horoskopach, sektach. Prawdziwa wiarę ma te właśnie 20% Rosjan, którzy nie składają hołdów carowi, a Preczystej. Opowiadasz tu o swych mistycznych przeżyciach, spróbuj poczytać mistyków i jasnowidzów, którzy przepowiadali Rosji rajd na Zachód i tradycyjne mordy i gwałty, a też i ich paniczną ucieczkę i straszliwą nawałę chińskich armii mordujących wszystkich białych, czyli głównie Rosjan. To co wyprawiali Rosjanie w ciągu kilkuset lat woła o pomstę do Nieba. I pomsta przyjdzie na pyszne narody, tzn Zachód, Rosję, islam i Chiny. Zostało powiedziane, że po wojnie Rosjan będzie mniej niż Polaków, Niemcy zostaną tylko w Meklenburgii. Ameryka na zawsze przestanie być mocarstwem, bo zawiodła Boga, jako naród i państwo. To była prawdziwa Ziemia Obiecana, przy której ta pierwsza to nędzne zagony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ramius
      Tak, komunizm wcale nie upadł, tak jak to się wydawało wielu, komunizm rozlazł się na cały świat i nadal walczy z Bogiem. Kto jednak walczy z Bogiem, nie może z Nim wygrać, dlatego ja jestem zupełnie spokojna o przyszłość. Nie ma w moim sercu ani strachu, ani niepokoju, natomiast jest ufność w obietnice Boga. On jedyny nie kłamie i nie zwodzi. Jeżeli dopuszcza zło w naszym życiu, to robi to dla naszego dobra, po to, aby nas obudzić, czegoś nauczyć, pomóc coś zrozumieć. Tak jest i tym razem. Ludzie, którzy zabili Boga w swoich sercach, którzy wyrzucili Go ze swojego życia, mają czego się bać, bo ich koniec będzie gorszy od początku.
      Ja nie twierdzę, że Cerkwia Prawosławna jest zdrowa duchowo, nie twierdzę również, że Kościół Katolicki nie choruje, nic z tych rzeczy. Zwracam jedynie uwagę na to, że podczas gdy wiara chrześcijańska na Zachodzie zachodzi, Kościoły są zamykane, bądź zamieniane na meczety, czy inne jakieś tam domy publiczne, na Wschodzie, w Rosji, chrześcijaństwo zaczyna wschodzić, a Cerkwie i Kościoły, niegdyś zamykane przez komunistów i zamieniane na różnego rodzaju magazyny czy domy publiczne, powracają na swoje miejsce. I to jest zasadnicza różnica.
      Mówisz, że jedynie 20% Rosjan jest wierzących, ja temu nie zaprzeczam, przeciwnie, uważam, że możesz mieć rację, zważywszy na to, że przez całe desenia, Rosjanom nie było wolno mieć innych bogów, jak jedynie bożka Lenina, nie wolno im było odwiedzać Cerkwi innej, jak tej zwanej Małzoleum Lenina.

      Nie jestem mistyczką, ani jasnowidzem, czasami jedynie dostępuję przywileju poznania czegoś, w co innym jest trudno uwierzyć. Nie mam jednak wyboru, muszę się dzielić tym, co dane jest mi widzieć i rozumieć, nawet gdy grozi mi to ośmieszeniem się, bądź odrzuceniem mnie, czy wydrwieniem.
      O pomstę do Nieba woła nie tylko to, co Rosjanie wyprawiali w ciągu kilkuset lat, lecz także to, czego dopuszczały się inne narody na sobie nawzajem. Ludzka historia pełna jest gwałtu jednych na drugich, zgodnie z tym, co jest napisane, cytuję z Kaz. 8,9:
      "To wszystko widziałem, zwracając uwagę na wszystkie sprawy, jakie się dzieją pod słońcem, w czasie gdy człowiek jeden panuje nad drugim, na jego nieszczęście."
      Ja wiem, że pomsta należy do Boga, a nie do człowieka. I tego się trzymam. Wiem też, że Bóg Ojciec, Którego objawił ludzkości Jezus Chrystus w Sobie, w przeciwieństwie do ludzi, nie ma względu na narody, ludy, języki, czy pokolenia, nie ma też żadnego narodu wybranego, lecz każdy jest mu miły, kto Go szuka i przychodzi do Niego. Wiem, że Bóg jest miłosierny, lecz także sprawiedliwy i tylko Jego osąd jest słuszny, dlatego nie moją jest rzeczą podważać Jego decyzje. On widzi to, co przed nami jest zakryte, widzi również pobudki jakimi kieruje się każdy człowiek w swoim życiu.
      Nikt nie jest w stanie Boga oszukać, więc ani Zachód, ani Wschód, Daleki czy Bliski, ani Ameryka, czy Izrael.
      Ziemią obiecaną dla ludzi jest cała planeta, którą zamieszkujemy.

      Usuń