Przeniesiona odpowiedź Rider na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Uszi, zatytułowanym: "Szefowa Youtube zaleca rządom uchwalanie ustaw, by zwiększyły kontrolę nad informacjami w Internecie"
Internet nie został stworzony dla internautów, tylko jako projetkt, który w przyszłości będzie "kajdanami" dla ludzi i infrastrukturą potrzebną do Znamienia Bestii. Cała pożyteczność internetu i inne jego plusy, to kamuflaż, przyzwyczajacz i pułapka na czas wdrożenia głównego planu, czyli permamentnej inwigilacji i obowiązkowej tożsamości cyfrowej, która zastąpi fizyczne dokumenty. Taki od poczatku był cel.
@Rider Masz rację, jednak: Alkohol i inne używki mają to do siebie, że jednych uzależniają od siebie, a innych nie. Jedni wpadają w ich sidła, drudzy przechodzą po nich bez wiekszego uszczerbku. Podobnie jest z "obowiązkową" cyfrową tożsamością, cokolwiek to znaczy. To czy się na nią zgodzę, czy nie, jednak zawsze będzie zależeć ode mnie samej, ponieważ to jestem ja, która decyduje o tym, czy chcę istnieć w świecie cyfrowym, czy w rzeczywistym, czy chcę być tylko numerem, czy człowiekiem. Co to znaczy obowiązkowa tożsamość cyfrowa? Przekonali się o tym więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych podczas II wojny światowej. Nie muszę doświadczyć, żeby rozumieć, jak wielkie jest to zło. Na pytanie więc o numer PESEL, zawsze odpowiadam imieniem i nazwiskiem, ponieważ nie jestem jakimś tam numerem ewidencyjnym, nie jestem więźniem obozu, jestem wolnym człowiekiem mającym swoje imię i nazwisko i godność. Mam wybrać fejsa, żeby "istnieć", wybieram "nieistnienie" poza fejsem. To ciągle jest tylko i wyłącznie moja wola, a moją wolą jest nieuzależniać się od niczego i tego się trzymam. I gdyby wszyscy w taki sposób podchodzili do sprawy, to takie sorosy, szwaby i inne czerwone szyldy musieli by się gryźć we własne ogony. Nic by nie mogli, gdyby człowiek zrozumiał wreszcie, że ma władzę nad tymi bestiami w ludzkich skórach. Ma władzę pokazać tym psom diabła, gdzie jest ich miejsce!
Przeniesiona odpowiedź Rider na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Uszi, zatytułowanym: "Szefowa Youtube zaleca rządom uchwalanie ustaw, by zwiększyły kontrolę nad informacjami w Internecie"
OdpowiedzUsuńInternet nie został stworzony dla internautów, tylko jako projetkt, który w przyszłości będzie "kajdanami" dla ludzi i infrastrukturą potrzebną do Znamienia Bestii. Cała pożyteczność internetu i inne jego plusy, to kamuflaż, przyzwyczajacz i pułapka na czas wdrożenia głównego planu, czyli permamentnej inwigilacji i obowiązkowej tożsamości cyfrowej, która zastąpi fizyczne dokumenty. Taki od poczatku był cel.
@Rider
UsuńMasz rację, jednak: Alkohol i inne używki mają to do siebie, że jednych uzależniają od siebie, a innych nie. Jedni wpadają w ich sidła, drudzy przechodzą po nich bez wiekszego uszczerbku. Podobnie jest z "obowiązkową" cyfrową tożsamością, cokolwiek to znaczy.
To czy się na nią zgodzę, czy nie, jednak zawsze będzie zależeć ode mnie samej, ponieważ to jestem ja, która decyduje o tym, czy chcę istnieć w świecie cyfrowym, czy w rzeczywistym, czy chcę być tylko numerem, czy człowiekiem.
Co to znaczy obowiązkowa tożsamość cyfrowa? Przekonali się o tym więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych podczas II wojny światowej. Nie muszę doświadczyć, żeby rozumieć, jak wielkie jest to zło. Na pytanie więc o numer PESEL, zawsze odpowiadam imieniem i nazwiskiem, ponieważ nie jestem jakimś tam numerem ewidencyjnym, nie jestem więźniem obozu, jestem wolnym człowiekiem mającym swoje imię i nazwisko i godność.
Mam wybrać fejsa, żeby "istnieć", wybieram "nieistnienie" poza fejsem.
To ciągle jest tylko i wyłącznie moja wola, a moją wolą jest nieuzależniać się od niczego i tego się trzymam.
I gdyby wszyscy w taki sposób podchodzili do sprawy, to takie sorosy, szwaby i inne czerwone szyldy musieli by się gryźć we własne ogony. Nic by nie mogli, gdyby człowiek zrozumiał wreszcie, że ma władzę nad tymi bestiami w ludzkich skórach. Ma władzę pokazać tym psom diabła, gdzie jest ich miejsce!