Tak, właśnie tak jest, dzisiejsi mężczyźni są dyskryminowani.
Wiem, że wielu kobietom takie twierdzenie się nie podoba, ale taka jest niestety prawda, a prawda mało komu się podoba. Dzisiaj modne jest kłamstwo, pod przybraną nazwą, "poprawność polityczna". Ja, jak widać, nie cierpię na tę dolegliwość i dlatego odważnie twierdzę, że: W czasach nam współczesnych najbardziej prześladowani i dyskryminowani są mężczyźni i to głównie biali hetero mężczyźni. Jakie mam na to dowody?
Dowodem jesteśmy my, kobiety chcące zjeść ciastko i ciągle mieć to ciastko, bo ktoś nam wmówił, że jesteśmy tego warte, więc dla zaspokojenia własnego egoizmu, konsumujemy naszych mężczyzn bezlitośnie. Mało tego, niszczymy nasze rodziny bezlitośnie, pozwalając państwu wtrącać się do naszych rodzin i zajmować się wychowywaniem naszych dzieci, bo przecież my, kobiety, musimy się realizować zawodowo. Pytam się tylko, w czyim to jest interesie? Naprawdę w naszym? Naprawdę?
Kiedyś kobieta realizowała się jako żona, matka, babcia, dzięki czemu rodziny były zdrowe, silne i kreatywne. Co mamy dzisiaj? Tego chyba nikomu nie muszę palcem pokazywać.
A dlaczego mamy tak jak mamy? Powiem wam dlaczego! Dlatego, ponieważ płeć pozamieniała miejsca i przez to stała się nijaka. Nikt już nie wie, po co tak naprawdę istnieje i jakie ma wobec siebie, swojej rodziny i wobec innych obowiązki do spełnienia. Każdy myśli jedynie o samym sobie, no bo wmówiono mu, że jest tego wart/warta. No i zimna d . p a! - że pozwolę sobie wyrazić się nieartykularnie w tym miejscu. Nie przepraszam jednak, bo nie mam za co przepraszać! Trudno jest bowiem zachować kulturę gdy się widzi to, co się widzi, dzisiejszą rzeczywistość, to zidiocenie całych społeczeństw, to ich dążenie do samozagłady i to w zastraszającym tempie w imię egoizmu.
A przecież mężczyzna to też tylko człowiek, który jak my, kobiety, potrzebuje wody aby żyć. Chcę przez to powiedzieć, że potrzebuje wsparcia, zachęty, dobrego słowa i miłości w prawdziwym tego słowa znaczeniu.
"Rób tak dla drugiego, jak chcesz, żeby on tobie czynił" - jest napisane.
I to jest cała tajemnica powodzenia i mężczyzny i kobiety. Nie chcesz być źle traktowana przez mężczyznę, to sama traktuj go dobrze, chcesz być szanowana przez niego i kochana, to sama szanuj go i kochaj. I to cała jest filozofia naszego współistnienia.
Przeniesiona odpowiedź Sylwia Konwaj na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Tomasz Sommer ALFA, zatytułowanym: "Do czego one nas doprowadziły? Jak wyzyskiwani są mężczyźni? Sprawdź!" [Powtórka]
OdpowiedzUsuńBzdury. Jest dosłownie odwrotnie. To mężczyźni stworzyli takie kobiety przez swój egoizm. Moim wzorem jest Pan Jezus i czytam Pismo Święte. Znam Boży wzorzec To kobieta została wzięta z mężczyzny, kość z jego kości, ciało z jego ciała. Bóg postawił mężczyznę jako tego, który ma stać na czele, być liderem a lider w chrześcijaństwie służy, bo między nami ma nie być tak jak między poganami. To mąż ma kochać zonę a zona "tylko" poważać swego męża i nie wynosić się NAD niego. Mąż i żona stoją na równi, bo w Chrystusie nie ma ani mężczyzny ani kobiety. Lenistwo i egoizm mężczyzn, szatański pomysł panowania a nie służenia wypchnęły kobiety do pracy. Mąż nie szanuje żony, która nie ma swoich pieniędzy. On nie chce jej udzielać, więc ona kombinuje jak uzyskać to, co jest jej wg Bożego prawa należne, a co jest głęboko zapisane w DNA przez akt Stworzenia. Tak było przez całą historię. Kobiety są takie, jacy są mężczyźni. Mężczyźni szukają diabelskich wzorów, mają w odpowiedzi diabelskie kobiety. Kobieta ma mniejszy wpływ na mężczyznę niż mężczyzna na kobietę.
@Sylwia Konwaj
UsuńBzdurą jest to co Ty napisałaś, cytuję Ciebie: "To mężczyźni stworzyli takie kobiety przez swój egoizm.". Tym zdaniem stwierdziłaś właśnie, że kobiety nie są stworzeniami Bożymi i że nie mają własnego rozumu.
Nie zgadzam się w tym z Tobą. Uważam, że kobiety, jak najbardziej, są stworzone przez Boga jako uzupełnienie mężczyzn i są w posiadaniu własnego rozumu. Nie muszą więc powielać błędów mężczyzn ani, tym bardziej, naśladować ich, czy odpłacać im złem za zło, ponieważ wtedy gdy to robią niczego nie budują, a wszystko rujnują. Stać je na to, aby dobro rodziny postawić ponad swoje własne ego. Jest napisane, cytuję z pamięci: "Dobrem za zło odpłacaj.", a nie, jak piszesz, cytuję Ciebie: "Kobiety są takie, jacy są mężczyźni. Mężczyźni szukają diabelskich wzorów, mają w odpowiedzi diabelskie kobiety.". Jednocześnie piszesz, że czytasz Biblię i stawiasz sobie za wzór Jezusa Chrystusa. Czy Jezus tak nas naucza? Czy aby na pewno się nie mylisz twierdząc, że znasz wzorzec Boga co do małżeństwa?
Piszesz, że, cytuję Ciebie: "Mąż i żona stoją na równi, bo w Chrystusie nie ma ani mężczyzny ani kobiety.".
Nic podobnego.
Po pierwsze, Jezus Chrystus nie był obojniakiem. Urodził się jako mężczyzna, jako drugi Adam i jako taki poniósł śmierć na krzyżu. To co pierwszy Adam zepsuł, drugi Adam naprawił.
Po drugie mąż i żona wcale nie stoją na równi, jak piszesz, ale mąż jako mężczyzna ma być głową kobiety, swojej żony i ma ją kochać jak siebie samego. Tak jak nie chce aby ona go krzywdziła, tak niech nie krzywdzi jej. Cytuję z Listu do Efezjan 5,21- 33:
"Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła. W końcu więc niechaj także każdy z was tak miłuje swą żonę jak siebie samego! A żona niechaj się odnosi ze czcią do swojego męża!"
Tak jak pisałam wcześniej: To jest cała filozofia naszego współistnienia.
Właśnie dlatego, że zapomnieliśmy o naszych rolach, tak mężczyźni, jak i kobiety, mamy dzisiaj to co mamy, mianowicie coraz większą dominację kobiety nad mężczyzną, a co za tym idzie odwracany coraz bardziej porządek Boży.
Kobiety dopinając swego, niczego nie zmieniły na lepsze, a wprost przeciwnie, zamieniły się jedynie miejscem z mężczyznami i dlatego wszystko się wali. Jak mówi stare przysłowie: "Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.".
Żona, jako jedno ciało z mężem, który jest głową tego ciała, coraz częściej i pod byle pretekstem, rozwodzi się z mężem z podszeptu szatana, czyli pozbywa się swojej głowy i odwrotnie, mąż rozwodząc się ze swoją żoną z tego samego powodu, z podszeptu szatana, pozbywa się swojego ciała. Teraz mam do Ciebie pytanie:
Czy głowa może funkcjonować bez ciała, a ciało bez głowy, czy raczej staje się trupem? Właśnie!
Tak i żona rozwodząca się ze swoim mężem, a mąż ze swoją żoną uśmiercają całe ciało, które razem tworzyli i dlatego społeczeństwa chorują i umierają.
Przeniesiona odpowiedź Korek Korek na komentarz Sylwia Konwaj:
OdpowiedzUsuń@Sylwia Konwaj "Mąż nie szanuje żony, która nie ma swoich pieniędzy. On nie chce jej udzielać, więc ona kombinuje jak uzyskać to, co jest jej wg Bożego prawa należne" - ale dzieje się tak tylko dlatego że kobiety są NIEPOSŁUSZNE swoim mężczyznom.