czwartek, 22 listopada 2018

życie ze śmierci się rodzi

Biegniemy, płyniemy, spadamy w dół, to znowu wznosimy się w górę. Wzrastamy, aby pod koniec biegu, niczym słońce zajść za horyzontem dnia i w tej samej chwili zmartwychwstać dniem po drugiej stronie. I tak w neskończoność, jak samo życie, które nieskończenie trwa. Kres każdego z nas jest dopiero jego początkiem, bo życie z śmierci się rodzi. Zanim wyrośnie kłos pełen ziarna, ziarno wpierw musi obumrzeć. Aby ziarno mogło obumrzeć i wydać plon, musi wpierw być wrzucone do gleby. Taka jest kolej rzeczy.

wtorek, 13 listopada 2018

Głos jakoby płynący prosto z serca

Czy słyszysz głos jakoby płynący prosto z serca? Czy wpierw poddawałeś się jakiejkolwiek medytacji? A może byłeś na jakiejś sesji u tak zwanej terapeutki, czy terapeuty i poddany zostałeś hipnozie z czego nawet nie zdajesz sobie sprawy? Jeżeli tak, to ...

Nawet wiem czyj to jest głos, który do ciebie przemawia szczególnie gdy daje ci jakieś propozycje nie do odrzucenia, typu: "Daj mi wszystko co masz, a ja dam tobie wszystko co ja mam." i udaje przy tym Boga Ojca, Jezusa Chrystusa, albo Ducha Swiętego.

Ty słysząc ten głos jesteś pewny, że to sam Jezus do ciebie przemawia i jesteś przy tym przekonany, że jego propozycja to bardzo korzystny transfer i przystajesz na to. Nawet się nie zastanawiasz, skąd nagle ten głos, niby Jezusa, pojawił się w twoim sercu, czujesz się wybranym, kimś szczególnym, bo sam Bóg do ciebie przemawia i czegoś od ciebie chce, albo nagle obdarzył cię jakimś wyjątkowym darem, czy mocą abyś tym bardziej w to uwierzył. Do głowy ci nie przyjdzie kojarzyć tego zjawiska z medytacjami czy hipnozą jakim się, na swoje nieszczęście, poddałeś w celu "odzyskania", "odnalezienia" samego siebie. (?)

Ale Bóg Ojciec nieczego od nas nie chce! Co może Bogu Ojcu dać człowiek, skoro wszystko czym jesteśmy, co mamy od zawsze jest Jego? 

Bóg Ojciec daje nam wszystkiego czego potrzebujemy w nadmiarze, niczego w zamian nie chcąc od nas. Jego dawanie jest niczym nie zasłużoną przez nas łaską.

Odpowiadając więc pozytywnie na głos jakoby z twojego serca, mówiący: "Daj mi wszystko co masz, a ja dam tobie wszystko co ja mam." zawarłeś bardzo niekorzystny transfer, ponieważ na własne życzenie odciąłeś się od Boga Żywego, od Boga Ojca i przylgnąłeś do boga śmierci przystrojonego w fałszywą miłość i dobroć, w fałszywe światło, którym Ciebie on oślepił, a swoimi obietnicami omamił. Ty oddałeś mu swoją duszę, czyli wszystko co masz, a w zamian on daje ci wieczną menkę w oddaleniu od Boga Ojca, bo to jest jedyne co on może tobie dać w zamian.

2. List do Koryntian 11: 12-15

"12 Służę bez zapłaty i będę to robił, aby wytrącić argument z ręki tych, którzy szczycą się tym, jakoby pracowali dla Pana tak samo jak my. 13 To fałszywi apostołowie, podstępni ludzie, podszywający się pod apostołów Chrystusa. 14 Nic dziwnego, skoro sam szatan podszywa się pod anioła światłości. 15 Więc i jego wysłannicy udają wysłanników sprawiedliwości. Ale w końcu spotka ich kara, na jaką zasłużyli."

Głos płynący z Twojego serca, zaproponował Ci innymi słowami mówiąc: "Daj mi, a ja dam Tobie."

Gdzie w tej propozycji widzisz bezinteresowną, bezwarunkową miłość Boga Ojca do swoich dzieci, którymi dla Niego jesteśmy, które On przelaną, swoją świętą krwią na krzyżu raz na zawsze uświęcił i zlewając na nie, zgodnie z obietnicą, Ducha Swiętego uczynił je żywymi cegiełkami Swojej żywej Swiątyni, której bramy piekielne nie przemogą?

Chrystus jest żywą świątynią Ojca i to sam Chrystus buduje swój "duchowy dom". Jezus Chrystus jest jedyną prawdą i drogą do DOMU OJCA. Jezus Chrystus i nikt inny!

Medytacje, hipnoza, to otwieranie drzwi dla demonów i wpuszczanie ich do swojego JA. A gdy one do człowieka wejdą, to i zawładną nim bez reszty. To ich głosy on potem słyszy, ich "światłem" świeci, nie wiedząc nawet o tym, że tkwi w ciemności.

PRAWDA jest tylko jedna. Jest nią Bóg Ojciec w trójcy świętej Jedyny Prawdziwy: Bóg Ojciec, Bóg Syn, Bóg Duch Swięty, i nikt inny! Jest nią BOGA OJCA głos i tylko JEGO owce ten głos rozpoznają nieomylnie. Aby JEGO głos usłyszeć trzeba zwyczajnie i po prostu całym sercem w NIEGO wierzyć i podążać za NIM, za JEZUSEM CHRYSTUSEM prawdziwie kochającym swoje owce pasterzem. Droga do NIEGO jest prosta, nie wymaga przechodzenia przez medytacje, czy hipnozy, a kto tej drogi szuka ten ją znajdzie, jest to Jego obietnica i On będzie z nim przebywał na jawie w świetle zrodzonym nie z ciemności, ale ze światłości i to po wsze czasy.


Pochodzę z wysokości


I zstąpiłam na wody bezkres i ledwo palcami stóp musnęłam ją wraz z innymi duchami i natychmiast wody rozstąpiły się i spośród nich zaczął wynurzać się ląd, wierzchołek góry.

I to był początek stwarzania, w którym brałam udział.

I ogarnęła nas ogromna radość i jeden z nas stojąc na dopiero co zrodzonym szczycie zagrał na rogu wydobywając z niego cudowny, anielski dźwięk. Patrzyliśmy z zachwytem na cicho i z pokorą ustępujący lądowi miejsca ocean. Po czym, zrzucone zostało ze szczytu jajko i rozbiło się, i powoli spływało po stoku do oceanu w dole rozsiewając wokół życie w niezliczonej ilości form. Ocean zaroił się od ryb.

Lekko, bezszelestnie unosiliśmy się nad całym tym pięknem i tworzyliśmy, a radość z naszej pracy dorównywała zachwytowi nad powstającym dziełem.

czwartek, 1 listopada 2018

PRAWDA zawsze rządzi się swoimi prawami


Ktoś zauważył, że: "Dyskusja o tym kto jest odpowiedzialny za Holocaust jest ciągle nieszczera. ... Tak długo jak kwestia odpowiedzialności Prus za obie wojny światowe nie będzie publicznie dyskutowana , tak długo będziemy się musieli tłumaczyć za pruskie obozy koncentracyjne w Polsce."

 No właśnie! W związku z tym nasuwają się pytania: Dlaczego?

Dlaczego zakłamuje się prawdę o HOLOKAUŚCIE?

Dlaczego Holokaust stał się dla co niektórych biznesem zarządzanym przez hieny ludzkie?
Dlaczego został on przez te hieny przywłaszczony skoro w Holokauście II Wojny Światowej ginęli ludzie różnych narodowości, a nie tylko Żydzi?

Ofiarami Holokaustu byli również Polacy, Rosjanie, Romowie i ludzie prawie z wszystkich krajów Europy okupowanych w tamtym czasie przez HITLEROWSKIE NIEMCY, ginęli w nim nawet sami Niemcy, ci przeciwstawiający się hitlerowskiemu porządkowi?

Dlaczego największe ofiary ZBRODNI HITLEROWSKICH, czyli Polacy, a jednocześnie jedni z największych Bohaterów tej okrutnej wojny, heroicznie walczących na wszystkich jej frontach o wyzwolenie wszystkich okupowanych przez Niemców narodów, są w czasach nam współczesnych niesłusznie obarczane odpowiedzialnością za czyny nie popełnione?

Dlaczego i kto chce zdjąć odpowiedzialność za zbrodnie II Wojny Światowej z HITLEROWSKICH, NAZISTOWSKICH NIEMIEC i obciążyć nimi Polaków, największe ofiary tychże NIEMIECKICH NAZISTÓW?

W czasie II WOJNY ŚWIATOWEJ dla Polaków cała Polska okupowana przez Niemców stała się jednym wielkim piekłem, HOLOKAUSTEM.

Polacy byli wtedy zabijani dosłownie wszędzie, w NIEMIECKICH OBOZACH KONCENTRACYJNYCH utworzonych przez Niemców na terenie naszego okupowanego wtedy przez nich kraju, w łapankach ulicznych, w ich własnych domach i dosłownie za wszystko, za to tylko, że byli Polakami.

Niemcy niszczyli i plądrowali nasz kraj, mordowali Polaków i Żydów mieszkających wtedy obok Polaków. Polacy płacili własnym życiem, niejednokrotnie życiem całych swoich rodzin ratując życie tych niewdzięcznych swoich żydowskich sąsiadów, pomawiających dzisiaj nasz naród, Polaków, swoich dobroczyńców o to, że za mało dla nich umieraliśmy

Kim trzeba być żeby nie pamiętać tego dobra, tej ofiary jaką polski Naród ponosił bez zadawania zbędnych pytań za swojego bliźniego, za Żyda wówczas mieszkającego w Polsce, kraju, który traktował tych przybyłych do nas wygnańców z innych krajów na równi z Polakami i stworzył dla nich godziwe warunki ich rozwoju?

Polacy nie mają powodu do tłumaczenia się w tej sprawie, ale niestety zakłamywana historia Holokaustu II Wojny Światowej zmusza nas do uświadamiania świata o prawdzie tamtego okrutnego okresu w dziejach ludzkości. I nie wolno nam milczeć, ani poddawać się chorobie cywilizacji jaką jest dzisiaj poprawność polityczna. 

PRAWDA zawsze rządzi się swoimi prawami i nikt i nic nie jest w stanie jej zamieść pod dywan ani przykryć czymkolwiek.

Życie obok


Każdy, bez wyjątku, naród ma swoją własną, odrębną historię. Mogą się one ocierać o siebie z racji sąsiedztwa, bądź też gościnności udzielonej potrzebującym w jakimś okresie dziejów ludzkości, ale będzie to tylko życie obok, szczególnie wtedy, gdy nie może dojść do pełnej integracji z powodu odrębności dzielącej gospodarzy i gości.

Nasz kraj i naród polski doświadczają w czasach obecnych niewdzięczności takich właśnie gości, ale czy to nauczy czegoś jakikolwiek inny naród, zważywszy na to, że historia jest tak bardzo zakłamywana, a poprawność polityczna przeszkadza w jej odkłamywaniu?

Moje życie to nieustanny taniec!


Moje życie to nieustanny taniec! Tak, tak, żeby zdążyć ze wszystkim muszę uwijać się zwinnie, jak w tańcu! Wcale nie narzekam, nie! Zbyt wiele energii we mnie, aby żyć inaczej! :))) Kręcę się więc razem z kulą ziemską dookoła własnej osi i po orbicie na dodatek! I jak na razie, wcale nieźle mi ten walc wychodzi.

Mieczysław Niemczyk (G+) w odpowiedzi na to moje stwierdzenie powiedział, cyt.:
"Oby to nie był taniec na kołyszącej się, słabej linie."

Moja odpowiedź na to jest taka: Życie ludzkie jest nieustannym tańcem, moim zdaniem, gdy Jezus Chrystus jest tą liną życia, wtedy nie ma powodów do obaw. Nawet przy silnych, niesprzyjających wiatrach lina utrzyma tańczącego na niej.

piątek, 21 września 2018

Odwracanie ogonem kota

Dlaczego nie robi się filmu o politykach, dziennikarzach, czy innych tego typu mierzwach współczesnego świata? Ponieważ ten świat nie będzie walczył z sobą samym, ze swoimi zboczeniami dzięki którym egzystuje. Katolicyzm, natomiast i kler katolicki to co innego, ten w większości nie należy do tego świata, nie płynie razem z nim, ale jest jego wyrzutem sumienia, które koniecznie trzeba zagłuszyć. W tym celu bardzo pomocni są pseudo klerycy KK, niszczący ten kościół od środka masońskie (czyt, szatańskie) pomioty, zboczeńcy, których jedynym powołaniem jest destrukcja KK i jego wiernych.

Nadłamana jednak jabłoń, nadal rodzi zdrowe jabłka dlatego trzeba ją wyrwać z korzeniami aby temu zapobiec. Dlatego właśnie, to nie o zdrowym, ale o zepsutym klerze KK kręci się filmy, tym podstawionym zakwasie wiary katolickiej, aby skutecznie zabić w Polakach wiarę w Boga, w Jezusa Chrystusa i do reszty obrzydzić katolicyzm światu.

Gdy tak się temu wszystkiemu przyglądam, to nachodzi mnie refleksja o prześladowaniu Kościoła zapowiedzianym przez Jezusa: ”Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał." (J 15;20)

Różne sekty tymi słowami Jezusa operują aby w ten sposób utwierdzić nowo złowione do siebie dusze w tym, że ponieważ znaleźli "prawdę", członkowie ich rodzin i społeczeństw, w których żyją będą ich teraz od tej "prawdy" odciągać na różne sposoby, a więc werbalnie bądź fizycznie będą ich atakować, czyli prześladować, co jedynie ma być potwierdzeniem, że ich nowa wiara jest prawdziwa, a za prześladowaniem stoi szatan, przeciwnik Boga.

To taki szatański, demoniczny, zwodniczy wybieg, aby zatrzymać przy sobie złowione przez niego dusze w swojej sieci, w sekcie przez niego samego stworzonej, wybieg kreatora fałszu ubranego w prawdę, bo przecież wypowiedziane przez Jezusa słowa o prześladowaniu są prawdą. Jednak ta prawda nie dotyczy stwarzanych przez szatana sekt, ale prawdziwego Kościoła, z którym on walczy od samego początku jego zaistnienia, od ponad 2000 tys. lat obrzucając go na przemian, a to błotem, a to odpowiedzialnością za czyny nie popełnione, za którymi de facto on sam, szatan stoi.

I gdy tak się temu wszystkiemu przyglądam, dochodzę do wniosku, że mamy przed sobą odwróconego ogonem kota. W ten sposób temu największemu zwodzicielowi świata, szatanowi, udaje się z prawdziwie prześladowanych, czyli z katolików, uczynić oprawców inaczej wierzących i takimi ich przedstawić światu, podczas gdy prawda jest zgoła odwrotna.
Czy ten szatański manewr nie przypomina wam czegoś?
No właśnie! Jego metody działania od wieków są takie same, jedynie nasza uwaga jest skierowana nie w tym kierunku, w którym powinna być. Dlatego co niektórzy uwierzyli, że ofiara jest oprawcą, tak jak wielu zaczyna wierzyć w to, że Holokaust II wojny światowej jest dziełem jego największych ofiar, narodu polskiego, a nie jak głosi prawda, Holokaust jest dziełem niemieckich i żydowskich faszystów okupujących w czasie jego trwania nasz kraj, Polskę.

piątek, 7 września 2018

Definitywnie wyrywać korzeń problemów pożądliwości i pychę pochodzącą z tego świata, czy tylko przycinać relgijnie wciąż odrastające gałązki?

Niczego nie musisz przycinać gdy prawdziwie wierzysz w objawienie Jezusa Chrystusa, gdy całkowicie polegasz na tym, który Go posłał, na Bogu Ojcu w Niebiosach, czyli w nas. Dopiero wtedy masz prawdziwie czysty umysł i zdolność patrzenia Jego oczami na rzeczywistość i widzenia siebie samego w niej.

Negatywność, pożądliwość, pycha nie mają wtedy dostępu do Ciebie, po prostu przestają istnieć w całkowicie naturalny sposób, bez mieszania w to medytacji na wzór religii wschodnich.

Jeżeli coś nie istnieje, nie potrzebna jest walka z tym przy pomocy czegokolwiek, tym bardziej przy pomocy medytacji.

Słowo "medytacja" nie wywołuje u mnie żadnych problemów, ani świerzbu, ani innych temu podobnych przypadłości, jednak medytacje dalekowschodnie są jak narkotyki, nie wyciszają umysłu, ale go uzależniają podobnie jak one i wprowadzają uzależnionych w brak świadomej woli, czyli w pustkę, a więc w stan oderwania od Boga, co dla ludzi wierzących w Niego jest bardzo niebezpieczne.

I przypuszczam, że propagatorzy takich medytacji dobrze o tym wiedzą, chociaż nie koniecznie zauroczeni nimi pośrednicy ich rozpowszechniania, wykorzystywani do realizacji nie swoich planów niszczenia wiary w Jezusa Chrystusa, Boga Ojca Wcielonego, jedynej PRAWDY i DROGI ku poznaniu PRAWDY o sobie samym i ku osiągnięciu jedności z BOGIEM OJCEM.

Naszym wyciszeniem umysłu jest wiara w Jezusa Chrystusa, bliskość i rozmowa z Nim, a nie wiara w medytacje, podczas których nie wiadomo co wydarzy się w nas bez udziału naszej świadomej woli, o czym uczciwie poinformował swoich słuchaczy sam nauczający techniki medytowania w filmiku, w minutach od 30:58 - 31:17. (tu)

Zarzut:
"A czym jest wyciszenie umysłu jak nie porzuceniem spraw tego świata by nie być jego przyjacielem, a w ciszy komory swojego serca stać się słuchaczem Ducha Prawdy i jego wykonawcą ..."

Odpowiem tak: Wyciszenie naszego umysłu jest naszym naturalnym, prawdziwym JA. Jak napisałam wcześniej: Jeżeli coś nie istnieje, nie potrzebna jest walka z tym przy pomocy czegokolwiek, tym bardziej przy pomocy medytacji. A świat dla nas przecież nie istnieje jako taki jakim ten znamy, nasze ego nie jest w stanie niczym nas skusić ponieważ jesteśmy Chrystusami. Albo w to wierzymy, albo dajmy sobie spokój.

Nasz umysł został wyciszony w momencie gdy poznaliśmy Ducha Prawdy, gdy On zaczął działać w nas. Duch Prawdy jest naszym wyciszeniem. On jest w nas non-stop, instruuje nas, prowadzi tak, że nie potrzebujemy innych pomocy, typu medytacje, by odkrywać Wszechświat, siebie samych i prawdy w nas ukryte.

Duch Święty używając moich paluszków na klawiaturze, napisał tak:

"Najpewniejszym i najtrwalszym oczyszczeniem umysłu i serca jest trwanie w Jezusie Chrystusie i nawiązywanie prawdziwej relacji z Nim poprzez zwyczajną, szczerą z Nim rozmowę."

I to jest jedyna "medytacja" warta uwagi. Gdy Jezus przez czterdzieści dni i nocy pościł na pustyni, to właśnie tak medytował, rozmawiał z Bogiem Ojcem w Niebiosach ... medytacja Jezusa nigdy nie pozbawiła Go udziału Jego świadomej woli nawet na moment.

"Medytacja" Jezusa nigdy nie pozbawiła Go udziału Jego świadomej woli nawet na moment

"Medytacja" ucznia Jezusa Chrystusa, to modlitwa, zwyczajna rozmowa z Nim, o wszystkim i to jest prawdziwe oczyszczenie umysłu. Podczas takiej "medytacji" nie potrzebna jest kontrola oddechu, ani tym bardziej skupianie się na nim aby coś tam przeżywać, czy poznawać głębię samego siebie, bądź doznać wyciszenia, odlotu w nieznane strefy kosmosu, czy poczuć się szczęśliwym.

Medytacja o jakiej jest mowa w tym filmiku (tu), zapodanym przez Ciebie Sebastian (tu), to nic innego jak dilerskie serwowanie "narkotyku" mającego na celu wprowadzenie nowicjusza w stan fałszywej euforii i w konsekwencji uwierzenie przez niego, że odkrył jakąś uniwersalną prawdę, podczas gdy tak naprawdę jest to moment zniewolenia go, moment uzależnienia od przeżywania złudzenia bycia wolnym i szczęśliwym bez Boga udziału.

Nie ma czegoś takiego jak uniwersalna prawda, uniwersalne prawo! Każda prawda jest prawdą noszącą swoje własne imię. 

Takie propagowanie wschodnich medytacji, to kolejne zwodzenie ludzi wierzących w Boga Ojca, w Jezusa Chrystusa. To kolejny sposób na zabijanie wiary w Chrystusa przez otwieranie umysłu medytującego, podczas jego uśpienia, bo tym właśnie jest tego typu medytacja - uśpieniem, na nieświadome zapraszanie do swojego umysłu demonów.

"Pamiętajcie - ostrzega sam opowiadający o swojej metodzie medytacji - że nie macie nad nią (tz. podczas niej) żadnej kontroli." Fenomen, o którym opowiada ten instruktor medytacji, to zagadka, bowiem - jak twierdzi - "nie wiemy jednak nic o tym, co wydarzy się w nas bez udziału naszej świadomej woli. Rzeczy się tam po prostu dzieją. Nie macie nad nimi żadnej kontroli." (od 30:52 - 31:17 minuty)

Rozumiecie?

Tego typu medytacja jest przepustką dla mocy ciemności, z której może już nie być powrotu. Najpewniejszym i najtrwalszym oczyszczeniem umysłu i serca jest trwanie w Jezusie Chrystusie i nawiązywanie prawdziwej relacji z Nim poprzez zwyczajną z Nim rozmowę. I to jest jedyna "medytacja" warta uwagi - modlitwa.

Gdy Jezus przez czterdzieści dni i nocy pościł na pustyni, to właśnie tak "medytował", rozmawiał z Bogiem Ojcem w Niebiosach i dlatego właśnie, gdy potem Diabeł przystąpił do Niego i kusił Go, nie miał on nad Jezusem mocy, ponieważ "medytacja" Jezusa nigdy nie pozbawiła Go udziału Jego świadomej woli nawet na moment. Diabeł musiał od Jezusa odstąpić.

I to jest prawdziwy fenomen PRAWDY nas otaczającej i prawdy w nas, prawdy o Wszechświecie, którego cząstkami jesteśmy, bo Wszechświatem jest Bóg Ojciec, wcielony w Jezusa, który stał się Chrystusem aby nas o tym pouczyć.

Modlitwa, czy medytacja?

Duch Święty z uporem maniaka nakazuje mi potrząsać Tobą człowieku, gdy oddalasz się od Niego i skręcasz z wąskiej drogi na szeroką. ON Ciebie kocha! Taką szeroką drogą jest MODA. Dzisiejsza moda na religie i filozofie dalekowschodnie, pełne różnych bóstw i wierzeń nie mających nic wspólnego z Jezusem, natomiast bardzo wiele z tym, co jest dalekie od Boga Ojca.

Aby poznać Boga Ojca i zrozumieć, że jesteśmy jednością z Nim nie potrzebny jest nam kontakt z dalekowschodnimi filozofiami i religiami, wprowadzającymi nas w głąb siebie samych, bo i po co, skoro wystarczy nam Chrystus, który JEST WSZYSTKIM i we wszystkim, Jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym, Jest naszym wyciszeniem umysłu, naszą mądrością i jedynym sposobem na poznanie i pokochanie siebie samych i Boga w nas. ON JEST szerokością i długością, głębokością i wysokością, Duchem Prawdy.

Kto opiera się na Nim, ten nie ma potrzeby szukać prawd poza Nim, ponieważ PRAWDA W NIM jest jedyna i absolutna, również ta prawda o nas. Wszystkie inne prawdy, np. "uniwersalna", to jedynie atrapy, iluzje i zwodzenie.
Zjednoczeniem się z Duchem Trzeźwego Myślenia jest JA JESTEM, JEZUS CHRYSTUS i nikt inny. Będąc w Jezusie Chrystusie jesteśmy zjednoczeni z Duchem Trzeźwego Myślenia i nie ma innego sposobu na takie zjednoczenie, jak tylko świadome trwanie w CHRYSTUSIE. Jezus się modlił i uczy nas się modlić. (???)
Zarzut:
"tam nie było słów, tam była świadomość słowa to intelektualne niedoskonałe narzędzie, doświadczenie Boga to coś więcej niż słowa opisujące Boga Jezus nie rozmawiał z Bogiem - On miał ŚWIADOMOŚĆ bycia JEDNO z Bogiem i TEGO nas uczy dzięki czemu osiągał ten STAN UMYSŁU?" I to jest takie proste Człowieku Drogi! ŚWIADOMOŚĆ bycia JEDNO z Bogiem, to zaprzeczenie medytacji, podczas której medytujący osiąga stan pustki, pozbawienia tejże świadomości, co nie jest bez znaczenia, ponieważ jej brak jest oddaleniem się od Boga Ojca, a wtedy dzieją się rzeczy z nim i w nim, na które nie ma on - medytujący wpływu, a które niosą ze sobą ogromne konsekwencje.
ŚWIADOMOŚĆ, to przytomność umysłu. Przytomność to myśli, a myśli to nie wypowiadane, ale istniejące, żywe słowa w ciszy serca i umysłu.

Modlitwa w ciszy serca to też jest rozmowa z Bogiem Ojcem.

Ja tak z Nim rozmawiam non-stop, z małymi przerwami na konieczny, werbalny kontakt z mnie otaczającymi. Po czym znowu jestem na spotkaniu z Bogiem, na pogaduchach z Nim, tak to nazywam, bo rozmawiam z Nim dosłownie o wszystkim, czasami nawet się z Nim sprzeczam, a On to bardzo lubi i pozwala mi samej odkrywać prawdy w Nim ukryte. Radość nasza jest wtedy ogromna!

Ludzi ignorowanie szatana jest jego zwycięstwem nad nimi

W przestrzeganiu o nie uprawianiu przez chrześcijan medytacji na wzór dalekowschodnich, nie chodzi o żaden strach jako taki, ale o fakt jakim jest dzisiejszy brak wiary w istnienie demonów, czyli aniołów upadłych i ich przywódcy, o ignorancję w tym temacie. I to jest największym sukcesem szatana w czasach nam współczesnych, niestety. Nazywajcie je sobie jak chcecie, nawet osłami istniejącymi jedynie w naszych głowach, w cielesnych naszych umysłach, do których ignoranci ich istnienia dają im dostęp świadomie, przez zaproszenie do siebie, bądź też nieświadomie, podczas właśnie medytacji. Nie możecie jednak zaprzeczyć istnienia demonów i szatana, o którym sam Jezus świadczył, że jest on, jak jego ojciec, zabójcą i kłamcą, których Jezus pokonał swoją ofiarą z samego siebie. 

O tym, że demony istnieją na zewnątrz i szukają kogo by tu pożreć (czyt. w kim by tu zamieszkać), świadczy np. reakcja Jezusa podczas incydentu z Piotrem, który pewnego razu, gdy Jezus zapowiadał swoim uczniom nadejście swojej męki i zmartwychwstania, powiedział do Jezusa:
"... Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie",
na co Jezus mu odpowiedział:
"Idź precz ode mnie szatanie!" (Ew.Mateusza 16: 21-23)

Co do wyciszenia umysłu przy pomocy dolekowschodniej medytacji, aby doświadczyć Boga, to zwyczajne jest oszustwo, ponieważ medytacja w żaden sposób umysłu nie wycisza, ale doprowadza umysł do stanu pustki, czyli do pozbawienia medytującego świadomości, kontaktu z rzeczywistością.

Jezus nie powiedział do Piotra, Piotrze idź po medytuj trochę, wycisz swój umysł i zastanów się nad tym, co mówisz i dlaczego, ale odezwał się do niego w sposób kategoryczny:
"Idź precz ode mnie szatanie!",
ponieważ Jezus doskonale wiedział, kto przez Piotra mówił i dlaczego.
Raz. Piotr przestał myśleć po Bożemu, a zaczął kombinować po ludzku, czym otworzył się na podszepty szatana.
Dwa. To szatanowi zależało na przeszkodzeniu Jezusowi w dopełnieniu przez Boga Ojca Wcielonego w Jezusa misji z jaką przyszedł On na Ziemię. Celem tej misji było wykupienie ludzi z ciemności do światła, ze śmierci do życia, z przeklenstwa do błogosławienstwa i na powrót uczynić swoje dzieci - ludzi świętymi, jak i On jest święty. Celem tej misji było pokonanie smoka, węża starodawnego, zwanego diabłem i szatanem, zbuntowanego przeciwnika Boga Ojca i odwiecznego wroga ludzi.

Jezus daleki był od ignorowania swojego przeciwnika i właśnie dlatego szatan nie mógł w niczym Jezusowi przeszkodzić, ani Go powstrzymać, czy pokonać. I właśnie dlatego Jezus stał się Chrystusem i zbawił świat ludzki, a osądził i skazał szatana i jego demony

Ludzi ignorowanie szatana jest jego zwycięstwem nad nimi, ponieważ ich brak wiary w jego istnienie, czyni ludzi całkowicie bezbronnymi wobec szatanskich pokus i jego zwodzenia, nawet tych wybranych, o ile stanie się to dla niego możliwe. A jest to możliwe dla szatana wtedy, gdy przez medytacje typu wschodniego otwierają oni swoje wnętrza i zapraszają do nich nie Jezusa, ale tych, których Jezus, przebywając pośród nas wypędzał z ludzi, tak, uwalniał ich od demonów.

Jezus nie nauczał ani religii, ani medytacji, natomiast objawiał nam Boga Ojca w niebiosach po przez Siebie i uczył nas modlić się do Niego, czyli jak mamy z Nim rozmawiać. Rozmowa zawsze jest świadoma, podczas gdy medytacja pozbawia świadomości i wtedy dzieją się rzeczy nad którymi medytujący nie ma absolutnie żadnej kontroli.

Największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali wierzyć w jego istnienie.


Sam Bóg Ojciec pojednał nas ze Sobą i my to wiemy, że jesteśmy z Boga i zwyciężyliśmy ich (ducha Antychrysta, jego aniołów- demony), ponieważ większy jest Ten, który w was jest, od tego, który jest w świecie. (1 List św. Jana 4:4)

 Który JEST w świecie! On JEST w świecie, a nie w nas, w synach Boga Ojca! On jest w świecie jako DUCH, jest nie emocjami, nie ludzkim ego, ale jest realny tak jak realny jest Chrystus:
 "9 I został strącony wielki Smok, 
 Wąż starodawny, 
 który się zwie diabeł i szatan, 
 zwodzący całą zamieszkałą ziemię, 
 został strącony na ziemię, 
 a z nim strąceni zostali jego aniołowie." (Apokalipsa 12:9)
On jest w świecie, to znaczy poza ODPOCZNIENIEM CHRYSTUSOWYM, które jest już udziałem Synów Bożych, ale jeszcze nie ludzkich, którzy ciągle jeszcze szukają wytchnienia w Bogu Ojcu jakby po omacku i dlatego są łatwą ofiarą do pożarcia. Dopóki jednak synowie ludzcy nie zaczynają płonąć dla Chrystusa i miłością chrystusową do siebie samych i do swoich bliźnich, dopóty bardziej od nich interesują przeciwnika Boga Ojca, jako pokarm, Synowie Boży, czyli tacy jak my, dla których PRAWDA stała się ODKRYTA.
 "8 Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. 9 Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu! ..." (1 List św. Piotra 5:8-9)

 My, mocni w wierze potrafimy się mu przeciwstawić, mamy taką moc z wiary w Boga Ojca, w to, że On jest w nas, a my w JEGO ODPOCZNIENIU. Jednak jaki przekaz dają ci wszyscy propagatorzy religii i filozofii dalekowschodnich, tym wszystkim maluczkim, którzy nie poznali jeszcze Boga Ojca z tej strony, którzy nic nie wiedzą o łasce pojednania Boga Ojca z nimi, jaki przekaz dają chrześcijanom ci wszyscy, którzy zaparcie twierdzą, że demony nie istnieją, a raczej istnieją jedynie w ludzkich głowach jako ich emocje, których wystarczy się pozbyć i demony znikną?

Czy nie zwodzą oni takim zakłamywaniem prawdy o istnieniu realnego wroga z zewnątrz, który łatwo może zamieszkać ludzkie wnętrze (np. podczas medytacji na wzór dalekowschodnich, które co niektórzy zapodają jako coś NIBY potrzebnego chrześcijanom), tak łatwo jak może to zrobić Chrystus? Różnica polega na tym, że Chrystus nie przychodzi do niczyjego wnętrza nie proszony, w przeciwieństwie do Szatana i jego demonów. Chrystus nie ucieka się do podstępu typu medytacje, aby zamieszkać w nas, tak jak to czynią Chrystusa i nasi realni wrogowie, czyli szatan i jego demony.

Czy naprawdę myślą oni, ci wszyscy propagatorzy religii i filozofii dalekowschodnich, że to jest takie proste dla ludzi, pozbyć się emocji i ich demony znikną tak sobie, po prostu, bez ugruntowanej przez nich wiary w jedność z Bogiem Ojcem? Czy zwyczajnie, z premedytacją, zwodzą wierzących w Jezusa Chrystusa aby ich od Niego odłączyć?
"6 Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza." (Ewangelia wg św. Mateusza 18.6)

Co się stanie, gdy jeden maluczki z drugim uwierzy w ich szyderstwo z wiary w to, co głosi o Szatanie i jego demonach Sam Jezus Chrystus, Apostołowie i Biblia, też zresztą wyśmiewana przez nich, chociaż to właśnie od niej Duch Święty rozpoczął edukować takich w PRAWDZIE i objawiać im ją? Kilka przykładów poniżej.

"1 O, gdybyście mogli znieść trochę szaleństwa z mojej strony! Ależ tak, wy i mnie znosicie! 2 Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi1, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę. 3 Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę2. 4 Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie INNEGO DUCHA, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie." (2 List św. Pawła do Koryntian 11:1-4)

"13 Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. 14 I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. 15 Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków." (2 List św. Pawła do Koryntian 11:13-15)

"7 Każdy otrzymuje jakiś przejaw działania Ducha—dla wspólnego dobra. 8 Jednemu Duch daje słowa mądrości; drugiemu ten sam Duch daje słowa szczególnej wiedzy. 9 Inny otrzymuje od Ducha dar wyjątkowej wiary, jeszcze inny—dar uzdrawiania mocą tego samego Ducha. 10 Ktoś inny otrzymuje dar czynienia cudów, dar prorokowania, dar ROZPOZNAWANIA DUCHOW, dar mówienia obcymi językami, a jeszcze inny—dar tłumaczenia tych języków. 11 Wszystkie one pochodzą jednak od jednego i tego samego Ducha, który rozdziela dary zgodnie ze swoją wolą. (1 List św. Pawła do Koryntian 12:7-11)

"1 Umiłowani, nie dowierzajcie każdemu duchowi,
 ale badajcie duchy, czy są z Boga,
 gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. (1 List św. Jana 4:1)

Największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć, przestali wierzyć w jego istnienie.

Reinkarmacja i karma, to nic innego jak głęboki rasizm.

Reinkarmacja i karma, to nic innego jak głęboki rasizm.

Wiara w reinkarnację to kastowy system spychający ludzi najniższych warstw i klas społecznych do roli podludzi, czyli zwierząt w ludzkim ciele, którym strach przed karmą narzuca całkiwite, ślepe i bezwarunkowe poddanie się kaście rządzącej, tz. uprzywilejowanej, uważającej siebie za bogów.

Obecnie trwa na świecie propaganda religii i filozofii dalekowschodnich w celu pozbawienia człowieka wolnej woli, którą otrzymał on od Boga. W celu, aby tz. elity mogły bez problemu i bezkarnie nad człowiekiem panować i wykorzystywać go wg dowolnej swojej woli.

Z czym to się je?

Mieliśmy tego przykład podczas drugiej wojny światowej, gdy nadludzie - Niemcy i Chazarzy - unicestwiali na wszystkie możliwe sposoby podludzi - Słowian głównie i Żydów, i nadal mamy tego dowody w krajach dalekowschodnich, gdzie panuje wiara w reinkarnację i karmę.

Ludzie urodzeni w kastach (społecznych warstwach) najniższych to podludzie, traktowani są gorzej od zwierząt, jako nieczyści i skazani są na brak dostępu do rozwoju i zmiany swojej ciężkiej sytuacji życiowej dzięki tej właśnie wierze, skazani są na dziedziczne niewolnictwo.

Propagowanie wiary w reinkarnację to nic innego jak pranie mózgu ludziom w celu ich bezpowrotnego i to "dobrowolnego" zniewolenia.

Bóg Ojciec uczynił nas istotami wolnymi, a więc wiara w reinkarnację jest przeciwko Jego woli i postanowieniu. Wiara w reinkarnację i karmę to zaprzeczenie sensu przelanej krwi Jezusa Chrystusa za nas, to zaprzeczenie potrzeby poniesionej przez Niego jednej ofiary raz na zawsze za nasze odkupienie i zbawienie. Natomiast propagowanie tej wiary jest ważne dla przyszłych elit rządzących światem, ponieważ skutecznie otumania ona ludzi do tego stopnia, że stają się oni całkowicie bezradni i bezbronni w stosunku do panujących nad nimi. Powodowani strachem przed złą karmą, czyli przed tym kim będą w nowym wcieleniu, całkowicie podporządkowują się swoim panom - bogom i bez sprzeciwu przyjmują swój los jako wolę boga.

Globalizacja nie powiedzie się bez uprzedniego wyprania w taki właśnie sposób mózgów ludzkich dlatego i jak zwykle marzyciele o nowym porządku świata - NWO działają powoli i perspektywicznie, aby nie wzbudzając niczyich podejrzeń osiągnąć swój cel.

Wszystko co obecnie dzieje się na świecie jest tego potwierdzeniem i dobry obserwator to widzi.

Jezus nie ma nic wspólnego z globalizacją. Dowodem na to jest chociażby budowa wieży Babel, prototypu globalizacji. Wszyscy wiemy jaki był koniec tego projektu Nimroda - pomieszanie języków i rozproszenie po świecie ówczesnych ludzi.

Reinkarmacja i karma to dzisiejsze materiały budowlane nowej wieży Babel, jednej globalnej, czyli wspólnej dla wszystkich ludzi, religii, nowego bata na nich jeszcze okrutniejszego od dotychczas nam znanych, ponieważ jest to bat pozbawiający ludzi WOLNEJ WOLI.

piątek, 6 lipca 2018

Pozagrobowe życie - czy istnieje?


Po ziemskiej wędrówce dusza, czlowiek nigdzie nie wędruje, ale po prostu zasypia w śmierci i złożona w grobie czeka na wezwanie Boga Ojca na Sąd Ostateczny.

To co z niej uchodzi i wraca do Ojca Przedwiecznego, to życie = DUCH = ODDECH BOGA OJCA. 

Leżąc w grobie, DUSZA niczego nie jest świadoma, nic już nie może, nie jest ani szczęśliwa, ani nie cierpi. Czas dla niej nie istnieje.

BÓG OJCIEC JEST MIŁOŚCIĄ I NIE MA UPODOBANIA W ZWODZENIU, bądź w TORTUROWANIU DUSZ, wprost przeciwnie, traktuje je GODNIE i z MIŁOSIERDZIEM.

Coś takiego, jak KARMA, nie istnieje, ponieważ ZAPŁATĄ ZA GRZECH JEST ŚMIERĆ.

KARMA to czcza obietnica BOGA TEGO SYSTEMU RZECZY. Jest to jego narzędzie ze strachem w tle. To ma być zapłata jego miłości warunkowej za:
Jaki będziesz w obecnej wędrówce ziemskiej, taki los spotka ciebie w "przyszłym życiu", którego de facto, po śmierci nie ma, bo śmierć jest snem w czasowym niebycie.

Mówię o ...


KROM, a BÓG OJCIEC, to dwa różne światy, dwa KRÓLESTWA przeciwstawne sobie.

RELIGIE MANIPULUJĄ NEFESZ-człowiekiem, ale nie robi tego BÓG OJCIEC. ON JEST NIEZMIENNY w SWOJEJ MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ, nikim nie manipuluje, nikogo nie zwodzi, nikogo do niczego nie przymusza i nie straszy, ponieważ ON nie jest religią, nie ma z nią nic wspólnego, ale

BÓG OJCIEC JEST PRAWDĄ, MIŁOŚCIĄ BEZWARUNKOWĄ, ŁASKĄ, ŻYCIEM WIECZNYM i DUCHEM, i dlatego NALEŻNĄ MU CHWAŁĘ oddawać mamy MU w DUCHU, w PRAWDZIE i w NIEUSTANNYM POZNAWANIU GO.

Mówię o tym, że CIAŁO i DUSZA to JEDNO. Gdy umiera ciało, umiera też i dusza, umiera NEFESZ-człowiek. Idzie do grobu. Po czym "czeka" na
ZMARTWYCHWSTANIE do ŻYCIA WIECZNEGO,
albo na
SĄD - ŚMIERĆ DRUGĄ, OSTATECZNĄ

Mówię o tym, że dusza jest śmiertelna, można ją zabić:
"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w bezpowrotnym unicestwieniu." (Ew. Mateusza 10:28)

 Mówię o ŚMIERCI i ZMARTWYCHWSTANIU BOGA OJCA, KTÓRY STAŁ SIĘ CIAŁEM-JEZUSEM, ODDAŁ SWOJE ŻYCIE ZA NAS, po czym ZMARTWYCHWSTAŁ jako CHRYSTUS - WYKUPIŁ nas z pod PRAWA GRZECHU i ŚMIERCI do ŻYCIA. ZAMIESZKAŁ już nie pośród nas, ale w nas, łącząc się z nami po przez DUCHA ŚWIĘTEGO, którego zlał na nas zgodnie ze swoją obietnicą.

Mówię o tym, że twierdzenie, że DUSZA jest nieśmiertelna jest kolejnym oszustwem OJCA KŁAMSTWA- boga CIEMNOŚCI, mającym na celu podważenie ZMARTWYCHWSTANIA, wypływającego bezpośrednio z OFIARY JEZUSA CHRYSTUSA, BOGA OJCA, skutku tej ofiary, złożonej za ludzkość jako okup, czyli cenę naszego powrotu do nadziei na życie wieczne. Gdyby dusza-człowiek była nieśmiertelna OFIARA JEZUSA nie miałaby sensu.


DUSZA-CZŁOWIEK UMIERA, jej DUCH- ODDECH BOGA wraca do NIEGO, do BOGA OJCA. 

                             TO DUCH-BÓG OJCIEC JEST NIEŚMIERTELNY.

SWOIM OKUPEM OTWORZYŁ ON PRZED NAMI BRAMY SWOJEJ NIEŚMIERTELNOŚCI. JEST ONA DAREM ŁASKI BOGA OJCA dla objętych tą ŁASKĄ, dla ludzi, dokładnie tak, jak było na początku, zanim doszło do buntu w NIEBIE, a potem na ZIEMI.

Nie należę do tego świata


Narodziłam się z Wysokości, z DUCHA.

JA JESTEM w NIM, tak jak ON JEST we mnie.

Religie, to nie moja bajka. Moją bajką jest CZYSTA WIARA w NIESKALANEGO.

Nie należę do tego świata, świata martwych DUSZ i ILUZJI, ale JESTEM na Tym świecie ISKIERKĄ NIESAMOLUBNEJ, BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI BOGA ŻYWYCH, aby rozsiewać i rozpalać tę ożywiającą MOC JEGO DUCHA wokół, by martwe DUSZE mogły na powrót znaleźć to co zgubiły - PRAWDZIWE ŻYCIE w CHWALE BOGA OJCA i wstąpić do DOMU JEGO, DO JEGO ODPOCZNIENIA i zakosztować DOBROCI JEGO.

DUSZA, czyli OSOBA, czyli CZŁOWIEK nie jest nieśmiertelna

Wg Biblii, natura człowieka nie jest dualistyczna, ale holistyczna, czyli, że sfera fizyczna-ciało i sfera duchowa-dusza są nierozerwalną całością.

Możemy sobie, w związku z tym, zadać pytanie: Co to znaczy?

Biblia wskazuje, że na tę całość, jaką jest istota człowieka, składa się:
CIAŁO- powstałe z prochu ziemi.
DUSZA (psychika) - to nic innego, jak OSOBA, po grecku PSYCHE, po hebrajsku NEFESZ. Inaczej mówiąc, są to razem wzięte: UMYSŁ, UCZUCIA i WOLA.
DUCH (ruah) - to ODDECH BOGA OJCA, oddech życia, który po śmierci wraca do jego Dawcy, do STWÓRCY.

Pojęcie NIEŚMIERTELNEJ DUSZY wywodzi się z DUALIZMU rodem z Grecji, to idea Platona.

W Torze, DUSZA to OSOBA, podobnie jak i w Nowym Testamencie.

DUSZA = OSOBA = CZŁOWIEK, czyli człowiek jako całość, to nie tylko ciało, ale również umysł, wola i osobowość.

Ta nierozerwalna całość nie mogłaby zaistnieć w znajomej nam postaci, gdyby nie DAR DUCHA, czyli OŻYWIAJĄCY ODDECHU BOGA OJCA.

ODDECH BOGA OJCA = ŻYCIE

Gdy umiera człowiek, umiera OSOBA, czyli DUSZA, natomiast DUCH, pierwiastek życia, wraca do STWÓRCY.

DUCH, o czym już pisałam, nie jest DUSZĄ, tym bardziej nieśmiertelną, ale jest to ODDECH WIECZNIE ŻYJĄCEGO, inaczej mówiąc, jest to DAR ŻYCIA, który w chwili śmierci, wraca do DAWCY tego DARU, do BOGA OJCA, który jako JEDYNY JEST NIEŚMIERTELNY, zatem

ŻYCIE = DUCH, jest DAREM BOGA OJCA dla JEGO STWORZENIA

Wieczność życia zależy nie od nas, od naszych zasług, ale całkowicie od naszego STWÓRCY. Jest to niczym nie zasłużona ŁASKA JEGO dla obdarowanych nią.

BÓG OJCIEC JEST ŻYCIEM, DUCHEM JE TWORZĄCYM, WIECZNYM JEGO ŹRÓDŁEM. Do BOGA OJCA powraca DUCH = ŻYCIE całego stworzenia, gdy to umiera.

JEZUS powiedział: "To bowiem jest wolą OJCA MEGO, aby każdy kto widzi SYNA i wierzy w NIEGO, miał życie wieczne. A JA go WSKRZESZĘ w DNIU OSTATECZNYM." (Jana 6:40)

Nie ma w tej JEGO wypowiedzi obietnicy reinkarnacji, ale jest OBIETNICA ZMARTWYCHWSTANIA w dniu ostatecznym.

REINKARNACJA zatem, NIEŚMIERTELNOŚĆ DUSZY = OSOBY, jest ideą DUALIZMU i nie ma nic wspólnego z JEDNOŚCIĄ, jaką BÓG OJCIEC JEST.

DUSZA, czyli OSOBA, czyli CZŁOWIEK nie jest nieśmiertelna!

NIEŚMIERTELNOŚĆ można otrzymać JEDYNIE przez ZMARTWYCHWSTANIE do ŻYCIA i JEDYNIE z ŁASKI BOGA OJCA, na którą niczym nie można sobie zasłużyć ponieważ, JEST TO DAR BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI BOGA OJCA.

I to jest to o czym JEZUS CHRYSTUS = BÓG OJCIEC WCIELONY nauczał żyjąc pośród nas. 

Reasumując: TO, CO PRZENIKA NASZE CIAŁO, CZEGO NIE MOŻE NIC I NIKT ZNISZCZYĆ, to nie nieśmiertelna dusza, ale DUCH = ODDECH BOGA OJCA, który jest ŻYCIEM WIECZNYM. 

Gdy OSOBA = DUSZA umiera, jej DUCH = ŻYCIE wraca do swojego źródła, do BOGA OJCA, ponieważ to DUCH jest nieśmiertelny, wiecznie żywy, a nie dusza.

BÓG OJCIEC JEST DUCHEM, człowiek jest DUSZĄ OŻYWIONĄ DUCHEM.

niedziela, 1 lipca 2018

CZY BÓG JEST ZMIENNY?

                                            CZY BÓG JEST ZMIENNY?
                         CZY JEST DWÓCH NIEZMIENNYCH BOGÓW?

              BÓG OJCIEC W NIEBIOSACH JEST JEDYNY JEDEN I NIEZMIENNY!

                                             ON JEST ŚWIATŁOŚCIĄ,
                                       MIŁOŚCIĄ BEZWARUNKOWĄ,
                                                        PRAWDĄ,
                                                          ŁASKĄ
                                                                i
                                                         ŻYCIEM

 JEZUS powiedział do uczonych w pismach i do faryzeuszy: "... PRAWDZIWY JEST TEN, KTÓRY MNIE POSŁAŁ, KTÓREGO WY NIE ZNACIE."

Co znaczy, ni mniej, ni więcej, że jest też inny bóg, bóg tego systemu rzeczy, bóg FAŁSZYWY, ZWODZĄCY LUDZI od zarania ich istnienia. I ten bóg również jest niezmienny w swoim OSZUKIWANIU, ZWODZENIU, w swojej MIŁOŚCI i ŁASCE WARUNKOWEJ, na którą karze wierzącym w niego ciągle zasługiwać.

I to tego boga znali FARYZEUSZE i UCZENI w PISMACH To tego boga przedstawiają i narzucają światu, na tego świata zgubę.

                                                BOGA FAŁSZYWEGO,                                                                                                                           który jest CIEMNOŚCIĄ,
                                             MIŁOŚCIĄ WARUNKOWĄ,
                                                  OJCEM KŁAMSTWA,
                                                WARUNKOWEJ ŁASKI
                                                                   i
                                                           ŚMIERCI

I TO TEN BÓG, BÓG TEGO SYSTEMU RZECZY, JEST KARYKATURĄ, TO JEGO DZIEŁEM JEST WIECZNE POTĘPIENIE, na które skazał siebie i wszystkich, którzy za nim podążają zaślepieni jego bajkami i pustymi obietnicami.

                                                SĄ DWA KRÓLESTWA
                                           ŚWIATŁOŚCI i CIEMNOŚCI
                       NIE MAJĄCE ZE SOBĄ NICZEGO WSPÓLNEGO,

bo cóż wspólnego ma światłość z ciemnością, prawda z kłamstwem, albo życie ze śmiercią? Jaka jest w nich jedność?

TE DWA KRÓLESTWA NIEBAWEM POWSTANĄ PRZECIWKO SOBIE, co jest zapowiedziane i co niechybnie się STANIE, bo raz wypowiedziane SŁOWO przez BOGA OJCA nie wraca do NIEGO BEZOWOCNE.

I GDY ODWIECZNY PAN CIEMNOŚCI ZOSTANIE POKONANY, a zostanie, WTEDY DOPIERO ZAPANUJE JEDNOŚĆ TAKA JAKA BYŁA NA POCZĄTKU.

TO STWORZENIE REPREZENTUJE CHWAŁĘ BOGA OJCA, a nie odwrotnie.

 Amen

piątek, 29 czerwca 2018

Czy "wiem" może powiedzieć jedynie głupiec?


Ja WIEM, że:

                          WIEM = BÓG OJCIEC W NIEBIOSACH = JA JESTEM

           i ta wiedza mi wystarcza, aby WIEDZIEĆ, że głupcem jest ten kto w to wątpi.

BÓG OJCIEC OBJAWIŁ NAM SIEBIE w PEŁNI SWOJEJ MIŁOŚCI, JEST WSZECHWIEDZĄCY, WSZECHOBECNY, NIE MOŻNA GO ZAMKNĄĆ W ŻADNEJ KLATECZCE, A JEDNAK DOBRZE SIĘ BÓG OJCIEC CZUJE W MAŁYM, KOCHAJĄCYM LUDZKIM SERCU I CHĘTNIE JE ZAMIESZKUJE.

Amen

W języku własnym


Nowy Testament i Przekazy Jezusa czytam w kilku językach, podobnie jak i inne, tak zwane pisma "ŚWIĘTE". Z BOGIEM OJCEM rozmawiam w języku własnym, ojczystym, czyli w polskim, bo to jest dla mnie język mojego serca, w tym języku wyrażam, najpełniej czuję i odbieram wszystko co mnie otacza z zewnątrz i to co płynie do mnie z mojego wnętrza.

To BÓG OJCIEC JEST POLIGLOTĄ, ja tylko znam kilka języków.

W przeciwieństwie do Kroma, BÓG OJCIEC nie potrzebuje tłumacza aby porozumiewać się z kim chce i kiedy chce! Nie potrzebuje też w tym celu żadnych specjalnych kanałów.

BÓG OJCIEC zawsze JEST tam, gdzie JA JESTEM, JEGO kontakt ze mną, a mój z NIM jest nieustanny. I nie ma obawy, że w jakikolwiek sposób może mi BOGA OJCA bliskość zaszkodzić, ponieważ
JA i ON JEDNO JESTEŚMY. ON JEST WE MNIE, a JA JESTEM W NIM.

Amen

"Wszystko zostało zaprogramowane ..." (?)

 W odpowiedzi na wybrane fragmenty z książki pt: "KROM PRZESŁANIE Z WIELKIEGO CENTRALNEGO SŁOŃCA WSZECHŚWIATA" (5)

"Planeta Ziemia przygotowywała się przez eony do tego momentu, byście mogli zrobić wielki skok w stronę wolności oraz głębokiej i wiecznej komunii z wszechświatem i Boskością, która pozostaje ukryta w pozorach dwoistości."

Zawsze byłam, jestem i będę wolna, ponieważ JA JESTEM JEDNO z BOGIEM OJCEM. ON JEST WE MNIE, a JA JESTEM W NIM. Ciało można zniewolić, ale nie DUCHA, którym są SYNOWIE BOGA OJCA, NA JEGO OBRAZ. Boskość zawsze była i jest jawna: "Kto ma oczy niech patrzy, a kto ma uszy, niech słucha". Bóg Ojciec JEST wszędzie tam, gdzie my jesteśmy! Patrzymy na NIEGO każdego dnia, bo ON NIE UKRYWA się przed nikim, nie ma powodu aby to robić! To jedynie Ludzie nie chcą Boga Ojca widzieć, ani Go słyszeć uwiedzeni oryginalnością niesamowitych opowieści i zauroczeni własnym EGO!

"Wszystko zostało zaprogramowane ..." (?)

 Takie twierdzenie, to oskarżanie BOGA OJCA o MANIPULOWANIE nami, co jest wierutnym OSZCZERSTWEM przeciwko MIŁOŚCI, którą Bóg Ojciec w Niebiosach JEST, a wszystko, co jest przeciwko MIŁOŚCI nie wywodzi się z BOGA OJCA!

"Wszystkie istoty wszechświata i Wielka Hierarchia postanowiły, że Ziemia i ludzkość zostanie uwolniona dzięki boskiej łasce przebaczenia ..."

O to chodzi, że Bóg Ojciec nie ma czego ludzkości przebaczać ponieważ jako Wszechwiedzący wie, że ludzkość została zgwałcona, przez co nie ponosi winy za jej splamienie grzechem, tak jak dziecko nie ponosi winy za stanie się ofiarą gwałtu.

MIŁOŚĆ RODZICA NIEBIAŃSKIEGO, ABBY, PRZYKRYŁA I ZMYŁA Z NAS WSZYSTKO CO NAS SPLAMIŁO, UCZYNIŁA NAS WOLNYMI I RAZ NA ZAWSZE ZBAWIŁA PEŁNIĄ ŁASKI!

A wszystkie istoty wszechświata i Wielka Hierarchia (demony), nie mają z uwalnianiem ludzkości, którą wpierw zniewoliły, nic wspólnego, ponieważ ludzkość została uwolniona już dwa tysiące lat temu, kiedy to Bóg Ojciec wcielił się w Jezusa, objawił ludzkości prawdę o SOBIE i o CZŁOWIEKU, po czym pozwolił przybić się do krzyża razem z PRAWEM Jahwy, które było największym ludzkości zniewoleniem!

Bóg Ojciec wykupił nas z NIEWOLI PRAWA do WOLNOŚCI, jaką JEDYNIE MIŁOŚĆ JEST!

MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWA ZAWIERA W SOBIE WSZYSTKO CO JEST POTRZEBNE ABY CZŁOWIEK NA POWRÓT STAŁ SIĘ NIESKALANY i ŚWIĘTY W SWOJEJ BOSKOŚCI, bo

                        MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWA = BÓG OJCIEC W NIEBIOSACH

"Kocham was bardziej niż jesteście to sobie w stanie wyobrazić i moje słowa są tego bezpośrednim dowodem."

MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWA, BÓG OJCIEC W NIEBIOSACH nie musi nas zapewniać o SWOJEJ MIŁOŚCI, ponieważ JEGO MIŁOŚĆ JEST ŻYWA W NAS, to WIADOMA RÓWNANIA JEDNOŚCI.

ŁASKA


Na łaskę BOGA OJCA się nie zasługuje! ŁASKA jest zawsze nie zasłużona! JEST DAREM BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI, którą BÓG OJCIEC JEST!

Wszystko, co wiąże się z zasługiwaniem sobie czegoś u kogoś nie ma nic wspólnego z BOGIEM OJCEM, a jedynie z religią, czymś, co jest obrzydliwością w oczach BOGA OJCA!

JEZUS CHRYSTUS PRZYSZEDŁ na Ziemię nie po to aby zakładać jakąś religię, ale PRZYSZEDŁ PO TO, ABY OBJAWIĆ LUDZKOŚCI BOGA PRAWDZIWEGO, OJCA, KTÓRY JEST W NIEBIOSACH! W NIEBIOSACH, a nie tylko w niebie!

BEZWARUNKOWO


2000 lat temu Jezus Chrystus, BÓG WCIELONY, poniósł śmierć za nasze winy! Razem z NIM zostały one przybite do krzyża, czyli zostały nam wybaczone raz na zawsze! BÓG OJCIEC KOCHA NAS BEZWARUNKOWO! BEZWARUNKOWO! Takimi jakimi jesteśmy! ŚWIADOMOŚĆ TEGO sprawia, że zaczynamy żyć kierując się miłością. MIŁOŚĆ nas udoskonala tak bardzo, że zło nie ma nad nami mocy!

ZAPOMNIENIE


Na niebo się nie zasługuje, ono jest w nas, ponieważ BÓG OJCIEC JEST w nas!

ON ZAMIESZKUJE NIEBIOSA, które są JEGO ŻYWĄ ŚWIĄTYNIĄ, czyli nas, LUDZI, jedynie których stworzył na wzór i podobieństwo SWOJE, a więc świętymi jak ON SAM JEST ŚWIĘTY, a więc DOSKONAŁYMI, jak ON SAM JEST DOSKONAŁY, tylko my, ludzie zapomnieliśmy o tym, o tej nierozerwalnej z BOGIEM OJCEM więzi, o JEDNOŚCI jaką jesteśmy Z NIM.

NIEŚMIERTELNOŚĆ DUSZY (?)


Nie, nie mylę się. I nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Nauka o nieśmiertelności DUSZY jest oszustwem wywodzącym się z różnych religii pogańskich i z filozofii. To szatańskie kłamstwo, to jego kpienie ze ŚMIERCI ZBAWICIELA JEZUSA CHRYSTUSA, z BOGA OJCA! To zaprzeczenie MĘKI PANA JEZUSA NA KRZYŻU i zaprzeczenie ZMARTWYCHWSTANIA, to usiłowanie podważenia PRAWDY, jaką BÓG OJCIEC w NIEBIOSACH JEST.

Śmierć dla ludzi zawsze była czymś niepojętym, dlatego nie mogą się oni z faktem umierania pogodzić. To sprawia, że stwarzają oni sobie różnego rodzaju "światy" pozagrobowe, czy to na Ziemi, pod nią, czy też w tz. kosmosie i nakładają na siebie z tego tytułu:

 - ciężary nie do uniesienia = PRAWO,
 - wprzęgają siebie w nierówne jarzmo = RELIGIE
 - żyją w nieustannym strachu = NIEWOLNICTWO GRZECHU, z pod którego, de facto, zostali już dawno, bo 2000 lat temu WYKUPIENI.

WYKUPU nas z pod PRAWA GRZECHU i ŚMIERCI dokonał dla nas SAM BÓG OJCIEC stając się wpierw człowiekiem, JEZUSEM, zrodzonym pod tym PRAWEM, po czym objawiając nam SIEBIE, POZWOLIŁ przybić się do krzyża aby umrzeć na nim, stać się CHRYSTUSEM i w ten sposób raz na zawsze uwolnić nas z pod PRAWA, GRZECHU i z pod ŚMIERCI.

 Jednak nie KAŻDY, KTO WE MNIE WIERZY, JEST ZBAWIONY i ma ŻYCIE WIECZNE! - jest napisane.

SZATAN i jego demony też wierzą, a pomimo to drżą, boją się, bo dla nich, ich koniec będzie gorszy od początku ich zaistnienia! I oni o tym doskonale wiedzą! ZWODZĄ WIĘC CAŁĄ ZAMIESZKAŁĄ ZIEMIĘ głosząc jej NIEŚMIERTELNOŚĆ DUSZY i miłość WARUNKOWĄ, ponieważ o innej nie mają żadnego pojęcia, są od niej odłączeni.

MIŁOŚĆ WARUNKOWA to COŚ za COŚ, np:

 - Pracujcie na zbawienie (?), które już się dokonało!
 - Zasługujcie sobie na łaskę (?), która, jak sama nazwa wskazuje jest absolutnie za darmo, JEST DAREM BOGA OJCA!

OD CZASU WYKUPU NAS PRZEZ JEZUSA-BOGA WCIELONEGO OBOWIĄZUJE STAN ŁASKI dla każdego, kto chce umrzeć dla PRAWA, a żyć dla BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI ZAPISANEJ w LUDZKICH SERCACH. Wystarczy jedynie po nią sięgnąć i w ten sposób oddać CHWAŁĘ NALEŻNĄ JEDYNIE BOGU OJCU w NIEBIOSACH!

NIEŚMIERTELNOŚĆ DUSZY (?) DUCHA (?) Przy czym, DUSZA i DUCH, to nie jest to samo, z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę.

Ciało i dusza tworzą psychosomatyczną jedność, czyli człowieka, NEFESZ. Gdy umiera ciało, umiera też i dusza, umiera NEFESZ.

                   TYLKO BÓG OJCIEC w NIEBIOSACH JEST NIEŚMIERTELNY!

Nieśmiertelność każdego DUCHA zależy od łaski BOGA OJCA, na którą niczym nie można sobie zasłużyć, ponieważ ŁASKA BOGA OJCA JEST DAREM JEGO BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI. 

Gdy człowiek umiera, umiera dusza! Jego DUCH-oddech wraca do BOGA OJCA!

Happy end dla wszystkich?

Niestety, nie wszystkich czeka happy end! Tak jak są synowie BOGA OJCA, tak są i synowie zatracenia, czyli synowie boga tego systemu rzeczy - OJCA KŁAMSTWA!

 RELATYWIZACJA nie ma nic wspólnego z BOGIEM OJCEM! To jest jedynie próba zrównania dobra ze złem, światła z ciemnością, które, co jest oczywiste, nie mają ze sobą niczego wspólnego, to jest wprowadzanie ludzi w błędne myślenie o sobie samych i o Bogu Ojcu!

wtorek, 12 czerwca 2018

STWOŻONY NA WZÓR I PODOBIENSTWO JEGO

Czy można uwłaczać Wszechpotężnym Inteligentnym Energiom formującym tryliony Planet podobnych do naszej? Nie! - bo one nie są ani inteligentne, ani tym bardziej wszechpotężne! One są jedynie

                                     ATRAPĄ INTELIGENCJI BOGA OJCA,

 więc nie można im uwłaczać MÓWIENIEM PRAWDY O NICH.

WSZECHPOTĘŻNY JEST JEDYNIE BÓG OJCIEC W NIEBIOSACH, KTÓRY OBJAWIŁ NAM SIEBIE W JEZUSIE CHRYSTUSIE
                                                                   i
                                                         CZŁOWIEK

Tak! CZŁOWIEK, który jako jedyny z wszystkich stworzeń BOGA OJCA W NIEBIOSACH, STWOŻONY ZOSTAŁ NA WZÓR I PODOBIENSTWO JEGO, wpierw jako ISTOTA nie tylko inteligentna, ale i DUCHOWA.

I w ten sposób POSTAWIŁ BÓG OJCIEC CZŁOWIEKA PONAD WSZYSTKIMI ANIOŁAMI i CZŁOWIEK stał się przedmiotem ZAWIŚCI ANIOŁA ŚWIATŁOŚCI - LUCYFERA i POWODEM dla którego tenże ANIOŁ ŚWIATŁOŚCI ZBUNTOWAŁ się przeciwko BOGU OJCU i ODŁĄCZYŁ się od JEGO ŻYCIODAJNEJ ENERGII, od BOGA OJCA INTELIGENCJI i stał się WŁADCĄ CIEMNOŚCI, która to ciemność nie ma już NIC WSPÓLNEGO z BOGIEM OJCEM!

BYŁY ANIOŁ ŚWIATŁOŚCI - LUCYFER po strąceniu go z NIEBIOS wraz z jego poplecznikami do NIEBA, które Ty nazywasz niskim poziomem utwożył SWOJE KRÓLESTWO. Zapanował na tym swoim niskim poziomie i na ZIEMI, danej przez BOGA OJCA CZŁOWIEKOWI na zamieszkanie. Aby odebrać CZŁOWIEKOWI jego DOM, posunął się WŁADCA CIEMNOŚCI do kolejnego zła, uśpił CZŁOWIEKA i ubrał go w ciało i spowodował u CZŁOWIEKA zapomnienie tego, kim tak naprawdę CZŁOWIEK jest! I tak zaczął LUCYFER, niegdyś ANIOŁ ŚWIATŁOŚCI, nad CZŁOWIEKIEM panować!

Od tego czasu KRÓLESTWO CIEMNOŚCI prowadzi walkę z KRÓLESTWEM JASNOŚCI ... i ten czas walki powoli dobiega końca, bo

WSZYSTKO DOKONAŁO SIĘ JUŻ DWA DNI TEMU*, KIEDY TO BÓG OJCIEC WCIELIŁ SIĘ W JEZUSA i STAŁ SIĘ CHRYSTUSEM, aby wykupić LUDZKOŚ do ŻYCIA z pod PRAWA ŚMIERCI narzuconego jej przez fałszywego boga JAHWE, fikcyjną osobę duchową, za którą stoi LUCYFER, BYŁY ANIOŁ ŚWIATŁOŚCI, potem i w chwili obecnej bóg tak zwanego NARODU WYBRANEGO.

                                             JAHWE = LUCYFER = ŚMIERĆ
                                            (ta prawdziwa i nie odwołalna śmierć)

ŻYCIEM JEST JEDYNIE BÓG OJCIEC W NIEBIOSACH, KTÓRY OBJAWIŁ NAM SIEBIE W JEZUSIE I PRZYPOMNIAŁ CZŁOWIEKOWI, KIM ON i CZŁOWIEK JEST, ŻE JEST ON-CZŁOWIEK STWOŻONY NA WZÓR I PODOBIENSTWO JEGO-BOGA OJCA W NIEBIOSACH, ŻE CZŁOWIEK JEST SYNEM BOGA STWOŻONYM DO JEDYNIE DOBRYCH CZYNÓW JAK ON SAM, JAK BÓG OJCIEC W NIEBIOSACH!

Każdy, kto przypisuje BOGU OJCU, KTÓRY JEST PONAD WSZYSTKIMI współudział w knowaniach LUCYFERA popełnia ogromny błąd.

ŚWIATŁO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z CIEMNOŚCIĄ, CIEMNOŚĆ JEST JEDYNIE ILUZJĄ ISTNIENIA, ponieważ BEZ ŚWIATŁA NIC NIE ISTNIEJE.

Nazywanie Boga PRAWDĄ i MIŁOŚCIĄ, a jednocześnie zarzucanie MU współudział w grze w dobrego i złego policjanta to relatywizowanie prawdy o Bogu, o Jego niezmiennej naturze.

                                              BÓG OJCIEC nie jest DUALISTYCZNY (dwoisty)

        NIE JEST JEDNOCZEŚNIE PRAWDĄ i KŁAMSTWEM, DOBREM i ZŁEM ...,

                                                                             ale

BÓG OJCIEC JEST MIŁOŚCIĄ BEZWARUNKOWĄ, ŻYCIODAJNYM ŚWIATŁEM, JEDYNĄ DROGĄ DO WIECZNEGO ISTNIENIA! ON NIKOGO OD SIEBIE NIE ODRZUCA, DAJE ŻYCIE KAŻDEMU, natomiast ŚMIERĆ, ODŁĄCZENIE OD NIEGO WYBIERAMY SAMI od chwili, gdy WSZYSTKO DOKONAŁO SIĘ DWA DNI TEMU* PRZEZ JEZUSA CHRYSTUSA!

........................................................................
*Dwa tysiące lat temu

KOLEBKA ANTYSEMITYZMU

Judaizm sam zrodził antysemityzm jako psychologiczną broń przeciwko Gojom, czyli wyznawcom innych religii i ludziom innych narodowości niż żydowska, a Izrael stał się największym współczesnym jego siewcą!

Jedynymi prawdziwymi antysemitami i ksenofobami są sami Żydzi! Wystarczy popatrzeć na ich dzisiejszy stosunek do swoich braci semitów, którymi są Arabowie!

Co do Holokaustu, to, tak jak urządzili Holokaust dla swoich i przede wszystkim dla Polaków w czasie IIWS, a dla Polaków i po wojnie, tak dzisiaj urządzają Holokaust Palestyńczykom.
Od początku do końca Holokaust, to ich własny wymysł i ich własne dzieło! To ich ofiara krwi ludzkiej dla ich bożka Jahve = Lucyfer wiecznie spragnionego ofiar, któremu służą od czasów Mojżesza i którego są niewolnikami, bo zaprzedali mu swoje dusze za mamonę i władzę, czyli za marności tego świata.

To ich panowanie nad Gojami dobiega już końca, o czym mało który z nich wie, dlatego powodowani pustymi obietnicami swojego Jahve, tak się uwijają w czynieniu zła. Im się wydaje, że są narodem wybranym Boga Ojca w Niebiosach i przez to czują się bezkarnymi panami Ziemi, a tym czasem są najbardziej pożałowania godnym narodem, wybranym nie przez Najwyższego, ale przez Jego przeciwnika, przez Lucyfera udającego Boga i największego zwodziciela jaki istnieje we Wszechświecie!

Na koniec świadectwo Żyda o żydach, sprawcach Holokaustu Żydów, o kóry to Holokaust obarczyć chcą oni dzisiaj największksze ofiary IIWS i Holokaustu, Polaków dla których miejscem kaźni, Holokaustem podczas IIWS była cała Polska.

Jak Żyd Żyda gonił na śmierć…
Icchak Kacnelson,

"O bólu mój"

"Jam jest ten, który to widział, który przyglądał się z bliska,
Jak dzieci, żony i mężów, i starców mych siwogłowych
Niby kamienie i szczapy na wozy oprawca ciskał
I bił bez cienia litości, lżył nieludzkimi słowy.

Patrzyłem na to zza okna, widziałem morderców bandy –
O, Boże, widziałem bijących i bitych, co na śmierć idą…
I ręce załamywałem ze wstydu… wstydu i hańby –
Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom!

Zdrajcy, co w lśniących cholewach biegli po pustej ulicy
Jak ze swastyką na czapkach – z tarczą Dawida, szli wściekli
Z gębą, co słowa im obce kaleczy, butni i dzicy,
Co nas zrzucali ze schodów, którzy nas z domów wywlekli.

Co wyrywali drzwi z futryn, gwałtem wdzierali się, łotrzy,
Z pałką wzniesioną do ciosu – do domów przejętych trwogą.
Bili nas, gnali starców, pędzili naszych najmłodszych
Gdzieś na struchlałe ulice. I prosto w twarz pluli Bogu.

Odnajdywali nas w szafach i wyciągali spod łóżek,
I klęli: "Ruszać, do diabła, na umschlag, tam miejsce wasze!"
Wszystkich nas z mieszkań wywlekli, potem szperali w nich dłużej,
By wziąć ostatnie ubranie, kawałek chleba i kaszę.

A na ulicy – oszaleć! Popatrz i ścierpnij, bo oto
Martwa ulica, a jednym krzykiem się stała i grozą –
Od krańca po kraniec pusta, a pełna, jak nigdy dotąd –
Wozy! I od rozpaczy, od krzyku ciężko jest wozom…

W nich Żydzi! Włosy rwą z głowy i załamują ręce.
Niektórzy milczą – ich cisza jeszcze głośniejszym jest krzykiem.
Patrzą… Ich wzrok… Czy to jawa? Może zły sen i nic więcej?
Przy nich żydowska policja – zbiry okrutne i dzikie!

 A z boku – Niemiec z uśmiechem lekkim spogląda na nich,
Niemiec przystanął z daleka i patrzy – on się nie wtrąca,
On moim Żydom zadaje śmierć żydowskimi rękami!"

Icchak. Kacenelson, Pieśń o zamordowanym żydowskim narodzie,
Warszawa 1982, s. 23.

piątek, 8 czerwca 2018

JAKI OJCIEC, TACY SYNOWIE!

Bóg Ojciec, Który jest w niebiosach, jest PRAWDĄ i prawdą jest to, że Wszechświat powstał z PRAWDY.

Prawdą jest też to, że dzisiejsze kłamstwa mają swoje podłoże w początkach naszego zaistnienia, tak jak i to, że NAJWYŻSZY, Który wcielił się w Jezusa i na jakiś czas zamieszkał pośród nas, objawił nam PRAWDĘ o SOBIE i o tym, któremu służą odwieczni ZABÓJCY i KŁAMCY, tak zwany NARÓD WYBRANY (?)! Objawił im prawdę o ich bożku, ojcu zabójstwa i kłamstwa, o JAHWE!

PRAWDĄ jest to, że BÓG OJCIEC nie ma względu na osoby, a więc nigdy nie miał i nie ma narodu wybranego, ponieważ WSZYSCY JESTEŚMY JEGO DZIEĆMI!

Czyim więc NARODEM WYBRANYM jest, naród wybrany, naród zabójców i kłamców? Kto potrzebował narodu wybranego, aby udowadniać swoją boskość po przez ten naród i wysługiwać się nim do czynienia największych podłości na ZIEMI?

Czy JEZUS złożył siebie w ofierze za grzechy świata, czy raczej po przez swoją śmierć na krzyżu wykupił nas spod PRAWA ZABÓJCY i KŁAMCY, abyśmy od tego momentu mogli żyć jedynie w PRAWDZIE i w MIŁOŚCI, KTÓRĄ jest BÓG OJCIEC w niebiosach!?

Jakiego BOGA MAMY, do takiego BOGA DORASTAMY!

Tak zwany naród wybrany dorósł do boga, który ten naród sobie wybrał, a więc do ZABÓJCY i KŁAMCY, do JAHWY i dlatego bez żadnych skrupułów okrada, morduje narody i zakłamuje ich historie dla własnego, pasożytniczego egzystowania na nich.

JAKI OJCIEC, TACY SYNOWIE!

PRAWDĄ jest też, że NARÓD WYBRANY przez JAHWĘ, boga miłości warunkowej (coś za coś), nigdy nie POZNAŁ BOGA OJCA, BOGA BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI, dzięki któremu zaistniało wszystko, dlatego nie potrafi KOCHAĆ i jako taki nie jest on w stanie dzielić się z innymi tym czego nie posiada, czego w nim nie ma!

To dlatego TEN NARÓD NIE MA ŻADNYCH SKRUPUŁÓW W ZABIJANIU, OKRADANIU i OSZUKIWANIU świata gojów! CZUJE SIĘ BEZKARNY i rządzi światem po przez takie narzędzia jak KŁAMSTWO, STRACH, LICHWA i SZANTAŻ!

"WYKONAŁO SIĘ!"

CIĘŻKIE CZASY nadchodzą i owszem, ale dla ODWIECZNEGO ZABÓJCY i KŁAMCY, dla KSIĘCIA CIEMNOŚCI!

Dla SYNÓW BOŻYCH nadchodzi ICH PRZEBUDZENIE i WYZWOLENIE z pod mocy ZŁEGO, odwiecznego ZWODZICIELA, ZABÓJCY i KŁAMCY!

                                                           Nadchodzi
                                          ICH ZMARTWYCHWSTANIE!

Co znaczy ZMARTWYCHWSTANIE?

Z MARTWYCH = WYJŚCIE Z POD PRAWA JAHWY - boga IZRAELA, boga MIŁOŚCI WARUNKOWEJ, boga ŚMIERCI. Prawa, które jest jedynie martwą literą zniewalającą ludzkość bez względu na religię jaką kto wyznaje, ponieważ prawo to jest jarzmem nie do uniesienia, nałożonym na maluczkich, a korupcją dla uczonych w piśmie i faryzeuszy, nazywanych niegdyś bogami przez, nawet samego, tego prawa dawcę, przez JAHWĘ = KSIĘCIA CIEMNOŚCI. "Bogowie" rządzili maluczkimi po przez STRACH, sami byli ofiarami MAMONY. I TAK JEST DO DZISIAJ!

WSTANIE = POWRÓT DO DOMU, DO BOGA OJCA, KTÓRY JEST ŻYCIEM WIECZNYM i BOGIEM ŻYWYCH, KTÓRY JEST ŁESKĄ, MIŁOŚCIĄ i PRAWDĄ! KTÓRY JEST MIŁOŚCIĄ BEZWARUNKOWĄ i nie obarcza nas żadnym jarzmem. Jedynym "prawem" jakiemu podlegamy jest MIŁOŚĆ, która zawiera w sobie wszystko, co ludzi usposabia do czynienia rzeczy dobrych i właściwych w OCZACH BOŻYCH i LUDZKICH i przeciwko której PRAWO nie ma żadnej mocy.

NIKT nie zna nas tak dobrze jak TEN, KTÓRY nas STWORZYŁ = BÓG OJCIEC w NIEBIOSACH!

LUDZKOŚCI nie jest potrzebna żadna DUCHOWA MUTACJA, ale PRZEBUDZENIE!

BÓG OJCIEC w NIEBIOSACH stworzył CZŁOWIEKA na OBRAZ i PODOBIEŃSTWO SWOJE, a więc DOSKONAŁYM DUCHEM, jak ON SAM JEST DOSKONAŁY! Wszelkie mutacje mają jedynie na celu odebranie CZŁOWIEKOWI tej DOSKONAŁOŚCI, a przez to wieczne oderwanie go od ŻYCIODAJNEGO ŹRÓDŁA, od BOGA OJCA!

TYM, który przybył na Ziemię, aby zadbać o nasze PRZEBUDZENIE i o nasze POTRZEBY DUCHOWE był SAM BÓG OJCIEC. WCIELIŁ się ON z tego powodu w ciało JEZUSA i pozwolił przybić się do KRZYŻA, a razem z NIM zostało do krzyża przybite PRAWO!

ZOSTALIŚMY OD PRAWA UWOLNIENI i od tej pory PRAWO już nas nie OBOWIĄZUJE, staliśmy się na nowo WOLNYMI SYNAMI BOŻYMI. Stało się to DWA TYSIĄCE LAT TEMU, GDY BÓG OJCIEC przybity do krzyża zawołał:

                                                          "WYKONAŁO SIĘ!"

Co się wykonało?

PRAWO ŚMIERCI zostało ZNIESIONE, a ludzkość ZBAWIONA!

Do domu Najwyższego, Boga Ojca może nas jedynie JEZUS CHRYSTUS zaprowadzić i nikt inny. NIKT INNY!

piątek, 23 lutego 2018

Nasze źródło życia


Nasze źródło życia jest Wartością Uniwersalną, Bóg Ojciec, który obejmuje MIŁOŚCIĄ wszystko i wszystkich, a zatem zarówno wnętrze naszego jestestwa, jak i to wszystko co nas otacza na zewnątrz. Integruje się z nami jako cząsteczkami Jego Bytu, jest w nas, a my w Nim, w ten sposób tworzymy całość. Bez Boga nie byłoby nas, bez nas Bóg byłby "martwy", ponieważ Jego bezpłodne istnienie byłoby bezsensowne, jak istnienie źródła bez wody, bo dopiero te dwie wartości razem stanowią o świadomości życia.

ISKRA


"ISKRA,

 KTÓRA WYDOBYŁA SIĘ Z OBOZU AUSCHWITZ 23 STYCZNIA 2018 ROKU, PRZY OKAZJI 73 ROCZNICY OBCHODÓW BUDOWY OBOZU,

 STANIE SIĘ KATALIZATOREM ULTRA SZYBKICH PRZEMIAN W ŚWIADOMOŚCI LUDZI,

 PRZEMIAN, KTÓRE SPOWODUJĄ USUNIĘCIE SIŁ INWOLUCYJNYCH ZE SCENY ŚWIATA, A
POLACY POD SZTANDAREM NAJŚWIĘTSZEJ PANIENKI, ODEGRAJĄ W TYM DZIELE ZNACZĄCĄ ROLĘ

 CO TO SĄ ZA SIŁY?..

 TE, KTÓRE PLANUJĄ DOKONAĆ REDUKCJI POPULACJI LUDZKIEJ, DO LICZBY 500 MILIONÓW
TE, KTÓRE USIŁUJĄ ZNISZCZYĆ CHRZEŚCIJAŃSTWO
TE, KTÓRE OBECNIE DEZINTEGRUJĄ EUROPĘ POPRZEZ NAPŁYW IMIGRANTÓW
TE, KTÓRE MASOWO ZAMIERZAJĄ STOSOWAĆ WYNISZCZAJĄCE SZCZEPIONKI
TE, KTÓRE USIŁUJĄ WPROWADZIĆ SYSTEM IDENTYFIKACJI "RFID"
TE, KTÓRE STOSUJĄ OD DZIESIĄTKÓW LAT "CHEMTRAILS"
TE, KTÓRE WPROWADZAJĄ SYSTEMY PANOWANIA NAD LUDZKIMI UMYSŁAMI "MIND CONTROL".

 TO POCZĄTEK KOŃCA TYCH SIŁ."

https://plus.google.com/u/0/110791218399168051481?cfem=1

======================================================

MÓJ KOMENTARZ DO POWYŻSZEGO TEKSTU

Nie wierzę w przeznaczenie, natomiast wierzę w Boga Ojca nieomylność, w Jego bezgraniczną, bezinteresowną miłość, która jest wszystkim: siłą i chęcią działania, błogosławieństwem, usprawiedliwieniem, oczyszczeniem, sprawiedliwością, prawem, uzdrowieniem, radością, pokojem, łaską, litością, myśleniem poza wymiarowym, dobrocią, światłością, mądrością, prawdą i wolnością!

Nazywajmy rzeczy po imieniu. Te siły, to nikt inny jak wyznawcy Lucyfera, synagoga Szatana, Masoni. Pracują oni na rzecz przeciwnika Boga Ojca, który to przeciwnik chce zająć Boga Ojca miejsce! Marzy mu się władza absolutna! Globalizacja to nic innego jak kolejna wieża Babel, którą przeciwnik Boga chce zbudować i w ten sposób przejąć kontrolę nad wszystkim stworzeniem Bożym, a w następstwie tego doprowadzić do utylizacji* każdego kto mu się sprzeciwi, kto nie zacznie oddawać mu czci! To stąd wzięły się te wszystkie ich plany, które wymieniłeś Marku! Władza po przez strach, po przez odcięcie stworzeń od życiodajnych korzeni, od Boga Ojca! Jednak od początku te ich plany są skazane na porażkę, ponieważ siła zła tylko pozornie wydaje się być potężniejsza od siły dobra! Jeden, jedyny Bóg Ojciec jest w stanie unicestwić zło, jednym, jedynym słowem, ale nie zrobi tego, ponieważ On, w przeciwieństwie do swojego przeciwnika wie wszystko i bez budowania utopijnych struktur, ponieważ jest jedynym Prawdziwym Bogiem, Światłem i Życiem. On wie, że światło miłości bezgranicznej wyłoni prawdę z otaczającej ją ciemności! I w tym objawia się Boga Ojca sprawiedliwość, że zło dobrem zwycięża! Prawdą żyje każdy, kto za Jezusem podąża, za Słowem, które jest Siłą Twórczą!

--------------
*utylizacji - to jest kolejne kłamstwo przeciwnika Boga. Nie jest on bowiem w stanie utylizować żadnego stworzenia Bożego, które odmówi mu posłuszeństwa. Może jedynie zabić CIAŁO takiego stworzenia, w które sam, zresztą, je przyodział w Edenie, ale nie ma on mocy zabić samego stworzenia, czyli DUCHA, którego stwórcą jest Bóg Ojciec. Przeciwnik Boga Ojca utylizować może jedynie te duchy , które za jego przykładem odcięły się od źródła życia, od Boga Ojca, od Jezusa i jak on żyją w ciemności do czasu ich końca. A ich koniec nastąpi, gdy nienawiść, z której czerpią swoją energię do istnienia, pokonamy miłością!

Mądrość a wiedza


Mądrość wytryska z głębi źródła życia, od Boga, jest zapisana w naszych sercach, to wrodzona inteligencja, dar, a wiedza to często zanieczyszczające ją zewnętrzne dopływy ludzkich doświadczeń, przemyśleń, ocen i manipulacji, iluzja niejednokrotnie poddająca pod znak zapytania istnienie Boga.                     
                   
                             Wiedza jest zmienna, natomiast mądrość to jest wartość stała.

Właśnie dlatego BOGA Imię własne jest JA JESTEM. W IMIENIU tym zawarte jest wszystko: Miłość, Radość, Pokój, Cierpliwość, Życzliwość, Dobroć, Wierność, Łagodność, Opanowanie, a więc

                                                             MĄDROŚĆ.

                                    MĄDROŚĆ = JA JESTEM = JAŹŃ = JA.

 "Ja", to OBRAZ BOGA, na Którego podobieństwo JESTEŚMY. Wszystko co ponad to, nie pochodzi od BOGA OJCA, jest ILUZJĄ, CIEMNOŚCIĄ, zaprzeczeniem PRAWDY.

POLSKIE UPOKORZENIA W AUSCHWITZ


"POLSKIE UPOKORZENIA W AUSCHWITZ

 Wygrażając palcem przed papieżem Jane Pawłem II, naczelny rabin polski Joskowicz powiedział:

 „ - Proszę, aby Pan Papież dał wezwanie do swoich ludzi, by także ten ostatni krzyż wyprowadzili z tego terenu”.

 Słowa skierowane do człowieka, który był wyjątkowo delikatny i empatyczny w kwestiach żydowskich..

 Po Mszy św. w 1979 roku odprawianej przez Jana Pawła na terenie Oświęcimia, z ołtarza zabrano krzyż i postawiono go na Żwirowisku poza murem obozu. Wkrótce wokół tego krzyża zaczęły wyrastać inne, przynoszone przez ludzi. Ustawiano pamiątkowe tablice i figurki Matki Boskiej.

 Dlaczego właśnie tam, na Żwirowisku? Otóż na tym terenie rozstrzelano 152 Polaków, więźniów politycznych. Oczywiście krzyże przeszkadzały Żydom, którzy rzekomo nie mogli się modlić w spokoju.

 Środowiska żydowskie zażądały usunięcia krzyży.

 W ich obronę zaangażował się Kazimierz Świtoń, znany działacz opozycyjny. Zorganizował niezbyt mądrą prowokację, za którą trafił do więzienia. W końcu do tego doszło i to pod osłoną nocy w 1999 roku, że teren został otoczony przez policję i wojsko, a buldożery powyrywał z ziemi krzyże i tablice. Zawieźli je do zakonu w Harmężni i tam składowano na placu. Porzucone, w wielu wypadkach zdewastowane, leżały tam niczym na złomowisku.."

https://plus.google.com/u/0/110791218399168051481?cfem=1

====================================================

MÓJ KOMENTARZ DO POWYŻSZEGO TEKSTU

Takie machanie palcem przed czyimś nosem, w kulturze semickiej, to jest cichy krzyk wkomponowany w "mowę przyjaźni", słodką jak miód, który w nadmiarze wywołuje mdłości.
Wbrew pozorom, to nie jest grożenie, lecz przejaw bezsilności, słabości, braku prawdziwych argumentów uzasadnienia czegoś, jak każdy krzyk, zresztą. To kij!
Proszę zauważyć, że ten kij ma tylko jeden koniec, a to znaczy, że jedynym argumentem uzasadniającym rację mówcy jest jej brak. Chodzi więc nie o rację, ale o sprawienie wrażenia, że się ją ma.

W podobnych scenach chodzi o rezonans optyczny odbiorcy. Jego nie spodziewany brak powoduje natychmiastowy powrót nadanych negatywnych fal do wysyłającego je i to tą samą drogą, którą zostały nadane. Na powrót kumulują się w nim, z tym, że podniesione do potęgi i niszczą nadającego je od wewnątrz, nie wyrządzając żadnej szkody otoczeniu!

POLSKIE UPOKORZENIA W AUSCHWITZ i nie tylko w AUSCHWITZ, to próby zakłamania prawdy o HOLOKAUŚCIE, na którym to CHAZARSTWO chce zarobić ile się tylko da!
Ci pseudo Żydzi, to HIENY ludzkie godne jedynie pogardy! Jednak pogarda niszczy podobnie jak nienawiść karmiących się nią, dlatego osobiście wolę pielęgnować w sobie litość dla tych MALUCZKICH "wielkich" tego świata, którym się wydaje, że są wszechmogącymi bogami! Tym czasem w walce o "WIELKOŚĆ", o WŁADZĘ i czerpane PROFITY z nich, opierają się na kłamstwie, korupcji, szantażu i wzbudzaniu STRACHU! JAKIE TO NIE GODNE "bogów"!
Ludzki strach przed nimi jest nie uzasadniony, tym bardziej, że BÓG OJCIEC daleki jest od wywoływania bojaźni w nas.
Otwórzmy oczy i przestańmy się bać tego, co z góry skazane jest na porażkę!
Strach jest złym doradcą, tym bardziej strach nie uzasadniony, wywoływany jedynie z pozycji tak zwanej przewagi siły. Taka pozycja, to zło samo w sobie, a "Zło, dobrem zwyciężaj!", brzmi rada Jezusa. Ta rada dotyczy również STRACHU! Strach, odwagą zwyciężajmy! Prawda sama w sobie jest siłą nie do pokonania! Jest mieczem bezwzględnym i bardzo skutecznym, wymierzającym w słusznym czasie sprawiedliwość! Żyjmy więc w PRAWDZIE i walczmy NIĄ, a ten ostatni krzyż ludzkości, w sensie dźwigania go, CHAZARSCY krwiopijcy, dzieci ojca kłamstwa, sami się unicestwią!

Oni nigdy w PRAWDZIE nie żyli

"PROSIMY BRACI ŻYDÓW,

O ZAPOZNANIE SIĘ Z RELACJĄ OSTATNIEGO ŻYJĄCEGO ŚWIADKA STRASZNYCH WYDARZEŃ W JEDWABNE, PANI HIERONIMY WILCZEWSKIEJ I STOSOWNĄ REAKCJĘ.

BEZ ODKŁAMANIA HISTORII, NIE MOŻE BYĆ MOWY O WZAJEMNYM ZAUFANIU I DOBRYCH WZAJEMNYCH STOSUNKACH.

PROSIMY BRACI NIEMCÓW,

O ODSZUKANIE W ARCHIWACH Z OKRESU II WOJNY ŚWIATOWEJ, MATERIAŁÓW ZWIĄZANYCH Z JEDWABNE, ONE ISTNIEJĄ I POWINNY UJRZEĆ ŚWIATŁO DZIENNE.

TEN GEST PRAWDY, ZNACZNIE OCZYŚCI RELACJE MIĘDZY OBU NARODAMI.

.. jeśli szczerze zależy nam na Prawdzie."

https://plus.google.com/u/0/110791218399168051481?cfem=1

==============================================

MÓJ KOMENTARZ DO POWYŻSZEGO TEKSTU

Bardzo bym chciała, żeby takie prośby trafiły do sumień Żydów, ale znając ich historię nie oczekuję od nich pozytywnej reakcji, raczej nie zależy im na odkłamywaniu historii, którą wpierw sami zakłamali. Nikogo nie chcę osądzać, bo nie jestem sędzią, mogę jednak powołać się na CHRYSTUSA, który powiedział do Żydów: "Wy macie Diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa." (Jana 8:44)

 Czego innego można się, zatem, spodziewać po dzieciach takiego ojca, jak nie trwania w kłamstwie? Oni nigdy w PRAWDZIE nie żyli, ponieważ PRAWDA = KROLESTWO BOGA OJCA = JEZUS = ŻYCIE, a oni JEZUSA odrzucili. Odrzucając JEZUSA, odrzucili też i ŻYCIE w PRAWDZIE! Stali się jak ich ojciec, kłamcami i zabójcami i taka jest PRAWDA o nich, ponieważ każdy dorasta do takiego wzoru jaki zna. Oni nigdy nie poznali BOGA OJCA, który jest MIŁOŚCIĄ, PRAWDĄ i DOBREM, nie potrafią więc kierować się miłością, prawdą i dobrem w stosunku do swoich bliźnich a co dopiero do gojów, których nie uważają nawet za ludzi.

 Pozostaje nam jedynie modlić się za naszych wrogów i prosić BOGA OJCA aby zesłał Swojego DUCHA PRAWDY i na nich, aby mógł On wprowadzić i ich w CAŁĄ PRAWDĘ. Póki co, ZŁO jakie czyni LOBBY CHAZARSKIE należy odważnie piętnować i nazywać po imieniu - ZŁEM, w przeciwnym wypadku grupa ludzi, która uczyniła siebie i swoje decyzje nietykalnymi nigdy nie zrozumie, że podąża drogą śmierci, drogą samounicestwienia.

czwartek, 22 lutego 2018

PRAWDA ZAWSZE W KOŃCU ZWYCIĘŻA

"Urodziłam się w Polsce jak moi ojcowie i ojcowie ich ojców. Mój tato był na froncie jako zwykły żołnierz wcielony bez możności sprzeciwu do armii Berlinga.Był na pierwszej linii do odstrzału to że przeżył jest cudem.Był wiele razy ranny.Pracował i żył w Polsce.Więc nie możesz mówić że jestem gorszą Polką od ciebie.W niczym to nie zmienia faktu że jakiś naród,(człowiek) postanowił wymordować jaką inną rasę ludzi i o tym piszę.Jest to okropne.Wielu było Polaków pomagających Żydom,może nie ma ich drzewek w JOT-VASZEM,i wiele było zakonów ratujących dzieci,i polskich rodzon lecz tak jak w każdym społeczeństwie byli ludzie nikczemni którzy przyłożyli rękę do przelania niewinnej krwi.Tacy także byli po stronie żydowskiej.I tę sytuację mając na względzie napisałam o pojednaniu o skrusze,o wybaczeniu.Tam gdzie brak obiektywizmu,zrozumienia,i chęci poznania prawdy choćby była okropna i przykra czyni się konflikt który prowadzi nienawiści i walki.Jeszua mówił idź i pojednania się pierwej z bliźnim twoim a potem połóż swój dar na ołtarzu.Nie można stawać przed PANEM WSZECHŚWIATA Z WINAMI czy to człowiek czy naród. Tu ciągle działa prawo STWÓRCY to prawo siewu i zbioru."

Teodozja,Rachela Rolska

==================================

MÓJ KOMENTARZ DO POWYŻSZEGO TEKSTU

Witam Cię Teodozjo! Mój powyższy wywód był odpowiedzią na myśli Zofii Kossak Szczuckiej, które Marek udostępnił w tym wpisie, obok których nie mogłam przejść obojętnie. Nie ma on nic wspólnego z Twoim zarzutem wobec mnie, jakobym uważała Ciebie za gorszą Polkę ode mnie. Niczego takiego nie napisałam, nawet nie pomyślałam, tym bardziej jestem zdziwiona, ale spokojnie, nie mam do Ciebie o to pretensji.
Teraz, pozwolisz, odniosę się do tego, co Ty napisałaś, prosząc jednocześnie o to, abyś niczego co napiszę nie wzięła zbyt osobiście, po prostu napiszę, co myślę o tym wszystkim.


W świecie DUCHA i PRAWDY nie istnieje coś takiego jak NIEMOŻNOŚĆ. Gdy DUCH (człowiek) prowadzony jest PRAWDĄ zawsze postąpi właściwie bez względu na CENĘ jaką przyjdzie mu zapłacić. NIEMOŻNOŚĆ = WYKRĘT, to zwyczajny sposób nas ludzi na usprawiedliwianie siebie, podyktowane STRACHEM przed czymś lub przed kimś. STRACH nie ma nic wspólnego z MIŁOŚCIĄ.

 STRACH = PRAWO STWÓRCY, którego wspominasz, który jednak nie ma nic wspólnego z BOGIEM PRAWDZIWYM, który jest MIŁOŚCIĄ. PAN PANÓW i KRÓL KRÓLÓW nigdy nie stawia nas pod MUREM, nie każe nam dokonywać wyboru, nie MUSI TEGO ROBIĆ ponieważ jako JEGO stworzenia dokładnie wiemy co JEST WŁAŚCIWE i jak postąpić w DANEJ SYTUACJI, mamy to zapisane w naszych sercach. Czasami WŁAŚCIWE = ŚMIERĆ CIAŁA, cena MIŁOŚCI BLIŹNIEGO, ale nie DUCHA. STRACH zabija nie tylko ciało, ale i DUCHA.

 Gdy człowiek człowiekowi staje się wilkiem, to zawsze jest to OKROPNE i BOLESNE.

 JEZUS nauczał: "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata."

 Dlatego napisałam, że jestem już zmęczona tym ciągłym nagłaśnianiem HOLOKAUSTU ŻYDÓW, podczas gdy o HOLOKAUSTU POLAKÓW się nie dostrzega.

 Gdyby DRZEWKA w JOT-VASZEM były takie ważne dla Polaków, to rozgłaszaliby oni wszem i wobec o swoich HEROICZNYCH CZYNACH w stosunku do Żydów, jakie były ich udziałem w czasie IIWŚ, ale nie robili tego, ani zaraz po wojnie, ani nie robili by tego teraz, gdyby nie TEN BLIŹNI, co po drzazgę do oka Polaka sięga, nie dostrzegając BELKI w swoim oku.

 POLACY RATOWALI ŻYDÓW W CZASIE IIWŚ ponieważ uważali ich właśnie za swoich BLIŹNICH i robili to NIE DLA WŁASNEJ CHWAŁY, ale kierowali się przykazaniem JEZUSA, wypisanym w ich SERCACH, cytuję z pamięci: "BĘDZIESZ MIŁOWAŁ BLIŹNIEGO SWEGO, JAK SIEBIE SAMEGO, a WROGA JESZCZE BARDZIEJ." Polacy ratowali Żydów w czasie IIWŚ kierując się NIESAMOLUBNĄ MIŁOŚCIĄ, dawali swoje życie za DRUGIEGO CZŁOWIEKA, bez chwili zastanowienia. I robili to na CHWAŁĘ BOGA OJCA, TEGO w NIEBIOSACH, który jest NIESAMOLUBNĄ MIŁOŚCIĄ, a nie na swoją!

 W tej OKRUTNEJ WOJNIE chodziło głównie o zabicie w ludziach tej MIŁOŚCI, a więc WIARY w BOGA PRAWDZIWEGO! Tak jak wtedy, tak i dzisiaj POLACY mocno stają po STRONIE tego, co JEST WŁAŚCIWE, po STRONIE PRAWDY! I jak już wiemy z historii PRAWDA ZAWSZE W KOŃCU ZWYCIĘŻA, ZWYCIĘŻY I TYM RAZEM, z naszym czy też bez naszego udziału.

 Ludzie nikczemni, o których piszesz, to tylko ludzie nikczemni, jednostki! Oni zawsze byli, są i będą, dlatego OGROMNYM BŁĘDEM I NIESPRAWIEDLIWOŚCIĄ jest mówienie: POLACY jako NARÓD są współwinni CZEGOŚ, CZEGO NIE POPEŁNILI.

 POLSKI NARÓD NIE POPEŁNIŁ WIN, za które ŻYDZI próbują tenże naród oskarżyć! POLSKI NARÓD SAM BYŁ OFIARĄ IIWŚ, NIEMIECKIEGO FASZYZMU i PONIÓSŁ NAJWIĘKSZE JEJ KOSZTY, PONOSI JE NIEUSTANNIE DO DZISIAJ, będąc niesłusznie pomawiany i oskarżany!

 POLSKI NARÓD NIE MUSI NIKOGO PROSIĆ O WYBACZENIE! To raczej OPRAWCY POLAKÓW, łącznie z Żydami powinni o przebaczenie prosić POLSKI NARÓD! I taka jest PRAWDA!

 PAN WSZECHŚWIATA, JEZUS wszystkie ludzkie winy poniósł ze SOBĄ na KRZYŻ i zostały one razem z NIM do KRZYŻA PRZYBITE, zanim je popełniliśmy i TO JEST właśnie ZBAWIENIE!

 Polacy, jako chrześcijanie, może nie wiedzą o tym, ale mają to wypisane na tablicach swoich serc i dlatego NIE ŻĄDALI od swoich OPRAWCÓW, czy to NIEMCÓW, czy SOWIETÓW, czy ŻYDÓW żadnych odszkodowań. WYBACZYLI IM WSZYSTKIE PODŁOŚCI i OKRUCIEŃSTWA aż do chwili, kiedy ci zapragnęli czegoś, co IM SIĘ NIE NALEŻY, co podyktowała im ICH CHCIWOŚĆ, chęć ZROBIENIA KASY NA HOLOKAUŚCIE, na SWOICH UMARŁYCH i to jest nie tylko OKRUTNE i BOLESNE, to jest OBŻYDLIWE, 0DRAŻAJĄCE!

 TO NIE POLACY NIE CHCĄ POJEDNANIA, ale ŻYDZI POJEDNANIEM GARDZĄ!

https://plus.google.com/u/0/110791218399168051481?cfem=1