Po ziemskiej wędrówce dusza, czlowiek nigdzie nie wędruje, ale po prostu zasypia w śmierci i złożona w grobie czeka na wezwanie Boga Ojca na Sąd Ostateczny.
To co z niej uchodzi i wraca do Ojca Przedwiecznego, to życie = DUCH = ODDECH BOGA OJCA.
Leżąc w grobie, DUSZA niczego nie jest świadoma, nic już nie może, nie jest ani szczęśliwa, ani nie cierpi. Czas dla niej nie istnieje.
BÓG OJCIEC JEST MIŁOŚCIĄ I NIE MA UPODOBANIA W ZWODZENIU, bądź w TORTUROWANIU DUSZ, wprost przeciwnie, traktuje je GODNIE i z MIŁOSIERDZIEM.
Coś takiego, jak KARMA, nie istnieje, ponieważ ZAPŁATĄ ZA GRZECH JEST ŚMIERĆ.
KARMA to czcza obietnica BOGA TEGO SYSTEMU RZECZY. Jest to jego narzędzie ze strachem w tle. To ma być zapłata jego miłości warunkowej za:
Jaki będziesz w obecnej wędrówce ziemskiej, taki los spotka ciebie w "przyszłym życiu", którego de facto, po śmierci nie ma, bo śmierć jest snem w czasowym niebycie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz