Duch Święty z uporem maniaka nakazuje mi potrząsać Tobą człowieku, gdy oddalasz się od Niego i skręcasz z wąskiej drogi na szeroką. ON Ciebie kocha! Taką szeroką drogą jest MODA. Dzisiejsza moda na religie i filozofie dalekowschodnie, pełne różnych bóstw i wierzeń nie mających nic wspólnego z Jezusem, natomiast bardzo wiele z tym, co jest dalekie od Boga Ojca.
Aby poznać Boga Ojca i zrozumieć, że jesteśmy jednością z Nim nie potrzebny jest nam kontakt z dalekowschodnimi filozofiami i religiami, wprowadzającymi nas w głąb siebie samych, bo i po co, skoro wystarczy nam Chrystus, który JEST WSZYSTKIM i we wszystkim, Jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym, Jest naszym wyciszeniem umysłu, naszą mądrością i jedynym sposobem na poznanie i pokochanie siebie samych i Boga w nas. ON JEST szerokością i długością, głębokością i wysokością, Duchem Prawdy.
Kto opiera się na Nim, ten nie ma potrzeby szukać prawd poza Nim, ponieważ PRAWDA W NIM jest jedyna i absolutna, również ta prawda o nas. Wszystkie inne prawdy, np. "uniwersalna", to jedynie atrapy, iluzje i zwodzenie.
Zjednoczeniem się z Duchem Trzeźwego Myślenia jest JA JESTEM, JEZUS CHRYSTUS i nikt inny. Będąc w Jezusie Chrystusie jesteśmy zjednoczeni z Duchem Trzeźwego Myślenia i nie ma innego sposobu na takie zjednoczenie, jak tylko świadome trwanie w CHRYSTUSIE. Jezus się modlił i uczy nas się modlić. (???)
Zarzut:
"tam nie było słów, tam była świadomość słowa to intelektualne niedoskonałe narzędzie, doświadczenie Boga to coś więcej niż słowa opisujące Boga Jezus nie rozmawiał z Bogiem - On miał ŚWIADOMOŚĆ bycia JEDNO z Bogiem i TEGO nas uczy dzięki czemu osiągał ten STAN UMYSŁU?" I to jest takie proste Człowieku Drogi! ŚWIADOMOŚĆ bycia JEDNO z Bogiem, to zaprzeczenie medytacji, podczas której medytujący osiąga stan pustki, pozbawienia tejże świadomości, co nie jest bez znaczenia, ponieważ jej brak jest oddaleniem się od Boga Ojca, a wtedy dzieją się rzeczy z nim i w nim, na które nie ma on - medytujący wpływu, a które niosą ze sobą ogromne konsekwencje.
ŚWIADOMOŚĆ, to przytomność umysłu. Przytomność to myśli, a myśli to nie wypowiadane, ale istniejące, żywe słowa w ciszy serca i umysłu.
Modlitwa w ciszy serca to też jest rozmowa z Bogiem Ojcem.
Ja tak z Nim rozmawiam non-stop, z małymi przerwami na konieczny, werbalny kontakt z mnie otaczającymi. Po czym znowu jestem na spotkaniu z Bogiem, na pogaduchach z Nim, tak to nazywam, bo rozmawiam z Nim dosłownie o wszystkim, czasami nawet się z Nim sprzeczam, a On to bardzo lubi i pozwala mi samej odkrywać prawdy w Nim ukryte. Radość nasza jest wtedy ogromna!
Aby poznać Boga Ojca i zrozumieć, że jesteśmy jednością z Nim nie potrzebny jest nam kontakt z dalekowschodnimi filozofiami i religiami, wprowadzającymi nas w głąb siebie samych, bo i po co, skoro wystarczy nam Chrystus, który JEST WSZYSTKIM i we wszystkim, Jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym, Jest naszym wyciszeniem umysłu, naszą mądrością i jedynym sposobem na poznanie i pokochanie siebie samych i Boga w nas. ON JEST szerokością i długością, głębokością i wysokością, Duchem Prawdy.
Kto opiera się na Nim, ten nie ma potrzeby szukać prawd poza Nim, ponieważ PRAWDA W NIM jest jedyna i absolutna, również ta prawda o nas. Wszystkie inne prawdy, np. "uniwersalna", to jedynie atrapy, iluzje i zwodzenie.
Zjednoczeniem się z Duchem Trzeźwego Myślenia jest JA JESTEM, JEZUS CHRYSTUS i nikt inny. Będąc w Jezusie Chrystusie jesteśmy zjednoczeni z Duchem Trzeźwego Myślenia i nie ma innego sposobu na takie zjednoczenie, jak tylko świadome trwanie w CHRYSTUSIE. Jezus się modlił i uczy nas się modlić. (???)
Zarzut:
"tam nie było słów, tam była świadomość słowa to intelektualne niedoskonałe narzędzie, doświadczenie Boga to coś więcej niż słowa opisujące Boga Jezus nie rozmawiał z Bogiem - On miał ŚWIADOMOŚĆ bycia JEDNO z Bogiem i TEGO nas uczy dzięki czemu osiągał ten STAN UMYSŁU?" I to jest takie proste Człowieku Drogi! ŚWIADOMOŚĆ bycia JEDNO z Bogiem, to zaprzeczenie medytacji, podczas której medytujący osiąga stan pustki, pozbawienia tejże świadomości, co nie jest bez znaczenia, ponieważ jej brak jest oddaleniem się od Boga Ojca, a wtedy dzieją się rzeczy z nim i w nim, na które nie ma on - medytujący wpływu, a które niosą ze sobą ogromne konsekwencje.
ŚWIADOMOŚĆ, to przytomność umysłu. Przytomność to myśli, a myśli to nie wypowiadane, ale istniejące, żywe słowa w ciszy serca i umysłu.
Modlitwa w ciszy serca to też jest rozmowa z Bogiem Ojcem.
Ja tak z Nim rozmawiam non-stop, z małymi przerwami na konieczny, werbalny kontakt z mnie otaczającymi. Po czym znowu jestem na spotkaniu z Bogiem, na pogaduchach z Nim, tak to nazywam, bo rozmawiam z Nim dosłownie o wszystkim, czasami nawet się z Nim sprzeczam, a On to bardzo lubi i pozwala mi samej odkrywać prawdy w Nim ukryte. Radość nasza jest wtedy ogromna!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz