Niestety, ale to Niemcy zagarnęły polskie ziemie takie jak Śląsk czy Pomorze, podobnie jak zagarnęły ziemie tych wszystkich ogromnej ilości landów, które dzisiaj wchodzą w skład Niemiec. Ekspansję na ziemie zachodniosłowiańskie Germanie rozpoczęli w roku 962. To, między innymi dlatego Mieszko I, niekoronowany król Polski, przyjął w roku 966 chrzest. Była to jego strategia, uważał, że jako państwo chrześcijańskie Polska miała większe szanse obrony przed zagrażającymi jej z zachodniej strony Odry Germanów. Proszę wziąć sobie do ręki stare mamy Europy i je przestudiować, a potem pokazać je Niemcom.
Zbrodniarz Stalin nie mylił się, gdy po zakończeniu II wojny światowej i przy ustanawianiu granic w powojennej Europie, powiedział, cytuję z pamięci:
"Polska odzyskała swoje ziemie zachodnie." - koniec cytatu.
ODZYSKAŁA!
I wyszło to z ust człowieka bardzo nieżyczliwego Polsce i Polakom, wrogo do naszego narodu nastawionego, któremu zachodni, tak zwani sojusznicy Polski (sic!) dali Polskę jako łup wojenny. Jaki Stalin był to był, jednak trzeba przyznać, że znał facet historię i przynajmniej w tej kwestii okazał się być uczciwym.
Zatem, Niemiecki sentyment do zachodnich, północnych i południowych ziem Polski nie ma oparcia w prawdzie historycznej, ma natomiast bardzo wiele do robienia z pazernością Niemiec na zagarnianie terenów państw europejskich.
Nie jest już żadną tajemnicą, że odwiecznym marzeniem Niemiec jest stworzenie tysiącletniego imperium niemieckiego i z tym hasłem pan z wąsikiem rozpoczynał swoją inwazję na Wschód. I, ma Pan rację, Panie Listek, że Niemcy nigdy nie przestali o tym marzyć, nie przestali marzyć o utworzeniu swojej kolejnej już, bo IV rzeszy niemieckiej.
Niemcy, to jest chory człowiek Europy i to bardzo dla niej niebezpieczny człowiek, ponieważ Niemcy nie tylko są pazerne na cudze mienie, ale i, gdy już poczują się silne i przejmują całkowitą władzę, stają się bezwzględnym oprawcą podbitych narodów, czego wyraz dali podczas II wojny światowej. Poza tym, plany Niemiec dotyczące całkowitej eksterminacji narodu polskiego, który traktują jak wrzód na swoich czterech literach, podobnie jak i plany zajęcia Europy od Atlantyku po Ural, od Skandynawii po Morze Śródziemne, Morze Czarne i jeszcze dalej na Wschód, nigdy nie straciły u nich na aktualności. Niemcy ciągle próbują je zrealizować, czego potwierdzeniem są chociażby ciągle podejmowane próby przekształcenia UE w Stany Zjednoczone Europy (czyt. w IV rzeszę), wojna na Ukrainie, czy też sięganie po Mołdawię i Gruzję.
Polski najwyższej wagi zadaniem jest zatem, nigdy do tego nie dopuścić, tym bardziej, że Niemcy, jako wrogie Polsce państwo, wydały wyrok śmierci na Polaków jeszcze przed II wojną światową, o czym Pan sam wspomina. Wyrok, który dla Niemców nie uległ przedawnieniu, czekają jedynie na dogodną okazję. I, moim zdaniem, upatrują tę okazję w wojnie na Ukrainie, na którą chętnie wysłaliby Polaków i do czego zresztą, i moim zdaniem, dążą. Ponieważ prawda jest taka, że to przywódcy UE (czyt. Niemcy) nie chcą zakończenia tej wojny na Ukrainie, chociaż Ukraińców już nie starcza do jej dalszego prowadzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz