środa, 12 stycznia 2022

Optymizm o mocnych podstawach to wartość trudna do pokonania

 

Mój optymizm ma mocne podstawy! Ja po prostu nie zgadzam się na widzenie tylko tego co jest brzydkie i be, ponieważ świat nie jest tylko brzydki i be, ponieważ jest na nim wciąż niesamowicie dużo piękna i dobra też! 
Takich, którzy pokazują tylko dzieła diabła jest wielu, ktoś musi więc dla równowagi widzieć, pokazywać i przypominać to, co jest dobre i pochodzi od Boga! 
Mój optymizm byłby czymś złym, gdyby zaślepiał i idealizował rzeczywistość! Ale optymizm taki jak mój to żadna ślepota, to realistyczne spojrzenie na świat, w którym przyszło mi żyć! 
Ok! Jest wiele zła na świecie, widzę to przecież i nie zaprzeczam temu, jednak obok tego widzę też wiele dobra, którego nie mogę, nie wolno mi nie zauważać i przechodzić obok obojętnie! To byłoby tak, jakbym nie zauważała Boga, Jego dobroci, miłości i szczodrości jakimi się kierował w czasie stwarzania! Nie mogłabym nazywać siebie osobą wierzącą, gdybym była na to wszystko ślepa! 
Jestem jak dziecko! Potrafię zadowolić i cieszyć się rzeczami małymi! A tych nie brakuje wokół nas! Poza tym potrafię być cierpliwa, nie muszę mieć wszystkiego na raz, nie muszę być bogata żeby czuć się bogatą i szczęśliwą, jeżeli rozumiecie co mam na myśli! 
Nikomu niczego nie zazdroszczę, nie porównuję się z innymi, ale widzę siebie i moje własne możliwości i doceniam to, co sama mam i mogę! 
Każdy nowy dzień uważam za kolejny dar i cieszę się nim jak dziecko nową zabawką - przez chwilę, ponieważ dzień w naszym życiu jest tylko małą chwilą! Potem wyczekuję następnego dnia - niespodzianki, bo każdy dzień, w moim pojęciu, jest jak niespodzianka, jak prezent, nigdy się nie wie co on ze sobą przyniesie! To sprawia, że moje życie nigdy nie jest nudne i pozbawione sensu! 
Z drugiej strony przygotowuję moją psychikę na przykre niespodzianki i porażki, tak jak to pesymiści mają zwyczaj robić! Gdy one nadejdą nie przeżywam rozczarowania, ani zawodu, nie zadręczam się bez sensu, ale traktuję je jak nowe doświadczenia, naukę i przechodzę nad nimi do porządku dziennego! 
Życie jest zbyt krótkie, aby przegapić w nim to, co jest w nim najpiękniejsze i w dodatku całkowicie za darmo! 
Obok zła zawsze idzie dobro, wystarczy tylko chcieć je zauważyć, a brzydota nie jest w stanie przykryć sobą piękna! 
Jeżeli upadam, to jednocześnie wiem, że się podniosę, trochę może potłuczona, ale jednak! Wiem, że czas wyleczy potłuczenia, więc po co się nimi zadręczać? Poboli i przestanie, a doświadczenie nowo nabyte uczyni mnie bogatszą! 
W końcu widzę tak jak widzę, bo moją uwagę skupiam na tym co jest tego warte, co nie ograbia mnie z radości przeżywania mojego życia. To promieniuje na wszystkich wokół mnie i sprawia, że dzięki temu ludzie czerpią ode mnie dobrą energią, co z kolei poprawia ich humory i pozwala również im zauważyć, że życie nie jest tylko be! 
To skolei sprawia, że to co sieję wraca do mnie i w ten sposób tworzy się obieg zamknięty, naczynie nigdy nie jest puste. I o to w tym wszystkim chodzi. Dawaj i bierz, bierz i dawaj, aby niczego nikomu nie zabrakło, aby wszyscy byli syci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz