poniedziałek, 31 stycznia 2022

Cała chwała należy się Bogu Ojcu (z mojego życia)

 

I ja muszę w tym miejscu oddać Bogu Ojcu chwałę za przywrócenie oczu mojemu synowi. 
Jako dziecko został zdjagnozowany przez okulistów w jednej z klinik okulistycznych, że ma wadę wzroku, która jest nieuleczalna i że z roku na rok będzie widział coraz gorzej, aż do utraty wzroku. Coroczne badania zdawały się to potwierdzać i syn musiał nosić coraz to silniejsze okulary. Byliśmy wtedy, ja i moi dwaj synowie prześladowani przez mojego męża, a ich ojca z powodu wiary. Modliliśmy się po kryjomu, czytaliśmy Biblię po kryjomu. 
Wyglądało to tak, że podczas nieobecności męża w domu, my spotykaliśmy się z Bogiem, to znaczy, podczas czytania Jego Słowa, rozważaliśmy je. Młodszy syn siedział wtedy przy oknie i wypatrywał wracającego do domu ojca. Gdy mówił: 
- "Tatuś wraca"- chowaliśmy Biblię i rozchodziliśmy się, każde do swoich zajęć, dziękując wpierw Bogu za nasze spotkanie z Nim. 
Dlaczego chowaliśmy Biblię? Ponieważ już jedną wyrwał mąż z moich rąk i porwał ją. Ale to wspominam tak nawiasem. 
Wracam do cudu uzdrowienia przez Boga Ojca oczu mojego starszego syna. 
Gdy synowie dorośli, starszy zapragnął studiować teologię. Bardzo ucieszyłam się z tego jego wyboru i błogosławiłam mu całym sercem, mąż natomiast był wściekły. Cierpliwie brałam tą jego wściekłość na siebie. Pozwalałam mężowi wyładowywać swoje niezadowolenie z wyboru syna na mnie, ponieważ wtedy mniej obrywało się synowi, który stał mocno przy swoim postanowieniu. 
Z Bożą pomocą uzyskaliśmy w końcu męża zgodę na studiowanie przez syna wybranego kierunku. Mało tego, Bóg tak pokierował sercem męża, że opłacał on te syna studia, płacił czynsz za stancję i dwa razy w miesiącu zawoziliśmy synowi prowiant. Musiałam się wtedy wiele nasłuchać, przyjąć na siebie wiele wymówek od męża, którymi nieustannie i bezlitośnie mnie biczował, lecz ciągle dziękowałam Bogu i prosiłam Boga o cierpliwość, o spokój serca, o to aby pomagał mi przyjmować z pokorą całe to bicie psychiczne, to psychiczne znęcanie się męża nade mną, abym pomimo wszystko mogła okazywać mężowi miłość i szacunek. 
Syna stancja, to było małe, jednopokojowe mieszkanko z niewielką kuchnią i łazienką. Którejś nocy, syn jak zwykle po skończonym obcowaniu z Bogiem przez rozważanie Jego Słowa, po modlitwie, zdjął okulary i położył się spać. W środku nocy obudziła go czyjaś obecność w pokoju. Takie miał wrażenie, ale w pokoju nikogo nie było, więc na powrót zasnął. Pierwsze co zawsze rano robił, to wkładał okulary bez których nic nie widział. Tak zrobił i tym razem i przestraszył się, ponieważ gdy je włożył, to nic nie widział. Zdjął je i przetarł oczy i gdy je otworzył, oddał głośno chwałę Bogu, dziękował Mu za to, że oddał mu oczy. Zadzwonił do mnie i powiedział: 
- "Mamo, dzisiaj w nocy Bóg sam mnie odwiedził, wzmocnił mnie i oddał mi moje oczy! Ja widzę! Czytam najdrobniejsze teksty bez okularów!". 
I ja oddałam chwałę Bogu Ojcu przez Jezusa Chrystusa i opowiedziałam mężowi co się stało. Pojechaliśmy do syna w odwiedziny, bo mąż nie chciał w to uwierzyć. Gdy mąż zobaczył syna bez okularów czytającego swoje księgi, zdumiał się i zamilkł. 
Od tamtej pory syn nie ma problemów ze wzrokiem, nie nosi okularów, a mąż złagodniał i powoli zaprzestawał swojego nas prześladowania z powodu naszej wiary. 
Całkowicie się uspokoił po tym jak syn podczas robienia doktoratu, zaczął wykładać na Uczelni i prowadzić seminaria w różnych krajach na świecie. Dzisiaj nie przeszkadza nam już wielbić Pana, nie przeszkadza mu też moja ciągle otwarta Biblia mająca swoje miejsce w pokoju dziennym i to bez wzgledu na to czy ktoś nas odwiedza czy nie. Nie muszę już jej chować, mało tego, coraz częściej mogę z mężem rozmawiać na temat tego, co w niej wyczytuję, nawet czasami sam mnie o to pyta, a ja Bogu dziękuję za to, za te wszystkie cuda jakich dokonał On w mojej rodzinie, za Jego obecność w naszym życiu.

Róbmy swoje

 

Dobrze zrobimy, gdy nie oglądając się na ludzkie grymasy, oddawać będziemy to co Boże, Bogu, a to co ludzkie, ludziom. Jest to i słuszne, i sprawiedliwe, i w niczym nikomu nie uwłacza, ponieważ w takim podejściu nie ma przymusu. 
Każdy w końcu sam za siebie odpowiada i przed Bogiem i przed ludźmi. Niestrudzenie więc róbmy swoje, każdy to do czego został powołany, wspomagając przy tym siebie nawzajem miłością i w miłości.

czwartek, 27 stycznia 2022

Dlaczego cała ludzkość ma cierpieć za grzech pierwszego człowieka?

 

Ponieważ pierwszy człowiek Adam, jako pra ojciec ludzkiej rodziny, wybrał dla niej przekleństwo, zamiast błogosławieństwa. I to jest ludzkości dziedzictwo po nim. 
Naprawił to Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, przywrócił nam szansę, której pozbawił nas Adam. Możemy wybrać błogosławieństwo. 
Kto chce, z szansy tej korzysta, kto nie chce, odrzuca ją. U Boga nie ma przymusu.

Nieskończona kara za skończone grzechy nie jest ani sprawiedliwa ani miłosierna

 

To nie Bóg nas karze, lecz my sami to robimy. Sami dla siebie jesteśmy niesprawiedliwi i niemiłosierni. Bóg ma dla nas plan wiecznego szczęścia, z którego mamy prawo skorzystać, albo nie. Jest to tylko i wyłącznie nasz wybór.

U Boga nie ma przymusu

 

Gdy nie znasz Boga, nie możesz Go miłować. Aby Go poznać musisz wpierw Go spotkać i przebywać z Nim, dać Mu miejsce w swoim życiu, pokochać Go. Spędzić wiele czasu na poznawaniu Jego zamierzeń i planów co do wspólnej waszej przyszłosci. 
To jest dokładnie tak samo jak np. z zakładaniem rodziny. Zanim dwoje ludzi zdecyduje się na ten krok, muszą oni wpierw siebie spotkać, poznać, pokochać i zaufać sobie nawzajem. 
Dopiero potem, po poznaniu Boga, każdy w wolności swojej dokonuje wyboru, to znaczy, albo zgadaza się na plan Boga, przyjmuje ten, albo nie zgadza się nań i odrzuca go. 
U Boga nie ma przymusu. On szanuje nasz wolny wybór, którym nas obdarzył.

Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo

 

Dzieci też podobne są do swoich rodziców. Czy to znaczy, że są one takie same jak ich rodzice? 
Nie. Podobny, nie znaczy taki sam. 
Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo w sensie wolnej woli, zdolności kochania siebie i innych, w sensie bycia inteligentnym kreatorem, zdolnym do czynienia dobra i dobrych rzeczy, a nie w sensie wyglądu. 
I ten obraz człowieka, jaki znamy dzisiaj, stał się kreaturą Boga, na człowieka własne życzenie.

To jest proste

 

Planem Boga jest Twoje szczęście, dlatego wyposażył On Ciebie we wszystkie potrzebne Ci narzędzia, abyś mógł je osiągnąć. 
Jeżeli do osiągnięcia tego szczęścia nie zmierzasz, to nie Bóg Ciebie, lecz Ty sam siebie skazujesz na piekło.

Szatan boi się siły ludzi wolnych

 

To nie Pan Bóg znęcał się nad Hiobem, znęcał się nad nim szatan, za dopustem Boga. Bóg Ojciec dopuszcza do tego, ponieważ zna Hioba i wie, że Hiob swoim dotrzymaniem Bogu wierności zada kłam szatanowi i jego oskarżeniom, zarówno Boga Ojca jak i ludzi, o zwyczajną korupcję. 
Szatan nie ma w sobie miłości, nie jest więc w stanie wyobrazić sobie, że można kogoś kochać miłością AGAPE, a wiec całkowicie bezinteresownie. Cytuję z Ks. Hioba 1, 9-12: 
"Szatan na to do Pana: «Czyż za darmo Hiob czci Boga? Czyż Ty nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego domu i całej majętności? Pracy jego rąk pobłogosławiłeś, jego dobytek na ziemi się mnoży. Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego majątku! Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył». Rzekł Pan do szatana: «Oto cały majątek jego w twej mocy. Tylko na niego samego nie wyciągaj ręki». I odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego." 
I tak też się stało. Szatan nie miał litości dla Hioba. 
Jak Hiob reaguje na taki dopust Boży? Z ogromną pokorą przyjmuje ten i pomimo wszystko dochowuje Bogu wierności. Cytuję z Ks. Hioba 2,7-10: 
"Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym, od palca stopy aż do wierzchu głowy. [Hiob] wziął więc skorupę, by się nią drapać siedząc na gnoju. Rzekła mu żona: «Jeszcze trwasz mocno w swej prawości? Złorzecz Bogu i umieraj!» Hiob jej odpowiedział: «Mówisz jak kobieta szalona. Dobro przyjęliśmy z ręki Boga. Czemu zła przyjąć nie możemy?» W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył swymi ustami." 
Swoim znęcaniem się nad Hiobem szatan ponownie okazuje się być jedynie oszczercą, zarówno Boga Ojca jak i ludzi, ponieważ jego zarzut korupcji tak w stosunku do Boga jak i do człowieka okazał się być fałszywy. 
Zawsze bowiem będą ludzie na ziemi, którzy będą kochać Boga bezinteresownie i czcić Go powodowani jedynie miłością, nie oglądając się na nagrodę. Właśnie tego dowiódł Hiob. I widzi to całe niebo i cała ziemia. I to głównie z tymi ludźmi szatan walczy na wszystkie możliwe sposoby, lecz tej walki nigdy nie wygra. On o tym wie, dlatego tak bardzo nienawidzi Jezusa Chrystusa i wszystkich Jego naśladowców wiernych Bogu Ojcu do końca, bez względu na zło jakie ich spotka z ręki szatana. 
Hiob dowiódł również, że człowiek jest całkowicie wolny w swoich decyzjach, dowiódł siły wolności, która jest nie do pokonania nawet przez tortury i śmierć. Dlatego szatan tak bardzo walczy z wolnością człowieka, przymusza go inaczej (pokusami, cierpieniem) do rezygnacji z niej, aby móc nad człowiekiem panować. 
Szatan boi się siły ludzi wolnych, bo w tej ich sile widzi on swoją marność, swoją porażkę.

Szczęśliwi będziemy

 

Szczęśliwi to my będziemy dopiero wtedy, gdy Bóg wyrwie z korzeniami z ziemi wszystkich poprawiaczy Jego porządku, tych wszystkich, którzy łamią naturalne prawa.

środa, 26 stycznia 2022

Przyjaciel (?)

 

Niemcy nigdy nie były przyjacielem Polski, natomiast Rosji zawsze.

wtorek, 25 stycznia 2022

Kupno, sprzedaż

 

Niemcy nie mają nic do gadania w temacie: "Co kraje kupujące od Niemiec broń z tą bronią zrobią", ponieważ sprzedąjac tą broń przestali być jej właścicielami.

Niestety

 

Amerykanie to sojusznik, na którego nie można liczyć. Pokazała nam to II wojna światowa.

niedziela, 23 stycznia 2022

Prawda naprawdę wyzwala

 

W odpowiedzi na komentarz OssOssOss Oss umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Archidiecezja Łódzka, zatytułowanym: "Abp Ryś o Statucie Kaliskim / Dni Judaizmu w Archidiecezji Łódzkiej 2022", cytuję: 
 "Danuta Danuta. Zapisz się na spotkanie i zreferuj to o czym piszesz skoro tak zależy. Za każdym razem to samo. Referat na portalu a w ZERO DANYCH w realu." 

OssOssOss Oss 
Nie takie znowu zero danych, jak Ci się wydaje. Abp. Grzegorz Ryś zapomina, że: 
Żydzi nie są znowu takimi aniołkami, jakimi siebie przedstawiają, ani nie są niczyimi ofiarami oprócz własnej ich pożądliwości i chciwości, własnych łgarstw i oszustw. Co sieją to też zbierają. 
Niszczyli oni i nadal niszczą cywilizację chrześcijańską za pomocą lichwy, która to, notabene, jest zabroniona przez Boga. Właśnie z powodu lichwy byli oni wypędzani kolejno z każdego kraju, który zamieszkiwali i stosując lichwę, ograbiali. Jedynie w Polsce znaleźli schronienie. 
Dzisiaj Żydzi dziękują Polsce i Polakom za gościnność bezprawnymi i skandalicznymi roszczeniami bezspadkowymi. Mało tego, aby wyegzekwować od Polski i Polaków to, co im się absolutnie nie należy, szantażują Polskę i Polaków tym, że będą nasz kraj i naród oczerniać przed światem, co zresztą robią. 
To jest też Żydów podziękowanie nam i za to, że podczas II wojny światowej Polacy ratowali Żydów przed niemieckimi faszystami, inaczej nazywanymi hitlerowcami. Ten heroizm Polacy przypłacali życiem nawet całych swoich rodzin. Dla Żydów jednak życie gojów, którymi dla nich jesteśmy, nie liczy się, ponieważ ich zdaniem, my i tak za mało dla nich umieraliśmy. 
To ich myślenie, jednak mnie nie dziwi zbytnio z uwagi na to, że Żydzi są dziećmi zabójcy i kłamcy, o czym sam Pan Jezus Chrystus świadczył, za co Żydzi tak bardzo Go znienawidzili, że aż Go zabili, cytuję z Ewangelii wg. św. Jana 8,43-44: 
"Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.". 
I tak, jak Żydzi nienawidzą Jezusa Chrystusa, tak nienawidzą Jego naśladowców, czyli chrześcijan. Nie łódźcie się zatem drodzy chrześcijanie, że Żydzi kiedykolwiek wybaczą wam to, że podążacie za Jezusem Chrystusem. Diabeł nie ma nic wspólnego z Jezusem, tak jak ciemność nie ma nic wspólnego z jasnością. Czuwaj katoliku! Mówienie prawdy, nie jest antysemityzmem, więc nie obawiaj się prawdy! Prawda naprawdę wyzwala!

piątek, 21 stycznia 2022

Zastanawiam się tylko

Mój komentarz do filmiku zapodanego przez Szymon mówi, zatytułowanego: "Czy demokracja odleci na Pegasusie?" 


A gdzie Ty masz dzisiaj demokrację?

Bestie zawsze będą tylko bestiami

 

Zbrodniarze, to zbrodniarze! Ludobójcy, to ludobójcy. W takim przypadku nie ma, moim zdaniem, okoliczności łagodzących.

Dla mnie byłaby to profanacja krwi poległych Polaków, gdybym poddała licytacji, który z ich oprawców był mniejszym łotrem: Niemieccy i żydowscy faszyści (Hitler i jego niemiecko-żydowska armia), czy Sowieci (Stalin ze swoją rusko-żydowską bolszewią)? Nie potrafię i nie chcę patrzeć na zbrodnie jednych, poprzez zbrodnie drugich ludobójców, by pomniejszyć winę któregokolwiek z nich. Dla mnie nie ma między nimi żadnej różnicy! Wszyscy oni zaplanowali i przeprowadzali czystkę etniczną głównie na Polakach, dopuścili się ludobójstwa na polskim narodzie, co chętnie chcieliby usunąć w niepamięć, między innymi przez zafałszowywanie historii. 
Dzisiaj nawet nie mają honoru i odwagi przyznać się do zbrodni jakich dopuścili się oni na Polakach, do Holokaustu jaki Polakom zgotowali. Mało tego, chcą z nas, ich ofiar, uczynić w oczach świata odpowiedzialnymi za ich zbrodnie popełnione nie tylko na Polakach, ale i na ich własnych narodach. Hitler-Żyd, mordował Żydów, Stalin mordował również swoich! 
Te trzy narody, skażone wirusem zabójców i kłamców stojących na ich czele (ciało zawsze psuje się od głowy), stały się nikim innym jak tylko zbrodniarzami, bo mają mentalność zbrodniarza. Ich mottem życiowym jest: ZABIJAJ (duchowo, fizycznie, moralnie, wyrwaniem z korzeni) BY POSIADAĆ i odnosi się ono do wszystkich dziedzin życia. Dlatego to, nawet dzisiaj, chcą ukryć to, czego nie da się ukryć i usprawiedliwić to, czego nie da się usprawiedliwić, mianowicie, ZBRODNIE swoich przodków, w nie honorowy sposób, chętnie obarczając odpowiedzialnością za nie Polaków, ofiary ich faszyzmu, ich bolszewickiej nienawiści i antypolskości żydowskiej bolszewii. 
Dobitnym przykładem ich starań w tym kierunku jest np. "POMYŁKA" Obamy, byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, wspominającego NIEMIECKIE OBOZY KONCENTRACYJNE, które nazwał polskimi tylko dlatego, że faszystowskie Niemcy pod wodzą Hitlera budowali je i zakładali na ziemiach okupowanej przez nich Polski w czasie II wojny światowej. I nawet głośno tego przed całym światem nie sprostował.

Właśnie dlatego, aby ukryć swoje zbrodnie i odwrócić uwagę świata od siebie, wymienione przeze mnie narody, chętnie doszukują się w nas Polakach np. antysemityzmu, czy faszyzmu i oskarżają nas przed światem o to, ignorując fakty historyczne. 

Nic ich nie usprawiedliwia! Wysokość liczby popełnionych zbrodni na Polakach, przez niemiecko-żydowskich faszystów czy rusko-żydowskich komuchów nie ma w przypadku popełnionych przez te trzy wrogie nam narody, żadnego znaczenia. Nie zmienia ona bowiem faktu, że te trzy narody były oprawcami polskiego narodu. Niemcy, Rosjanie i Żydzi przeznaczyli nasz naród na rzeź niczym bydło. Na rzeź wywozili naszych rodaków w bydlęcych wagonach czy to do NIEMIECKICH OBOZÓW ZAGŁADY, czy na Syberię do ŁAGRÓW. Cel dla tych trzech był ten sam, mianowicie, unicestwić polski naród. A, że "cel uświęca środki", jak głosi jedna z żydowskich zasad, łatwo przychodzi tym trzem składać ofiary swojej rządzy panowania nad wszystkimi i nad wszystkim nawet ze swoich ziomków, aby w ten sposób zbudować sobie alibi. Jakie? Dzisiaj nie trudno jest już je odgadnąć, chodziło i chodzi o przekonanie świata, po zakonczeniu wojny, że to przecież jedynie Żydzi ginęli w NIEMIECKICH OBOZACH ZAGŁADY (?), a nawet byli "większością" w tych obozach (?), że też byli oni wywożeni na Syberię do łagrów w głąb ZSSR, też byli . . . 
Żydzi zawsze planują z wyprzedzeniem i starają się na wszystkim zarobić, taka już jest ich natura. I w przypadku Holokaustu II wojny światowej nie jest inaczej. Chcą oni zarabiać na tego Holokaustu ofiarach - roszczenia bezspadkowe. Paskudny i niegodny sposób bogacenia się. Dla nich jednak nic to nie znaczy. 
II wojna światowa to był Holokaust Żydów - słyszymy z różnych stron - na czym skupia się uwagę świata, a nie Holokaust Polaków, który to był ukrytą prawdą pod prawdą żydowskiego Holokaustu. Chodziło o ukrycie jeszcze większej zbrodni niż nagłośniona zbrodnia na prostym narodzie żydowskim, który posłużył chciwcom, wywodzącym się również z tego narodu, za kozła ofiarnego. Chodziło o ukrycie przeprowadzanej czystki etnicznej na Polakach, tak podczas II wojny światowej jak i po tej wojnie, gdy to alianci sprzedali Polskę i Polaków Stalinowi. 

ZBRODNIARZE to ZBRODNIARZE! LUDOBÓJCY to LUDOBÓJCY!

Nie mam dla nich, w moim sercu ani w umyśle, usprawiedliwienia. Jednak jako chrześcijanka, aby nie stać się podobną do nich atrapą człowieka, mogę im wybaczyć, co też i robię. Mogę im wybaczyć, jednak nie mogę im tych podłości zapomnieć i nie zapomnę, i nie dopuszczę aby ktokolwiek zapomniał. Ta pamięć jest potrzebna nam wszystkim, łącznie z naszymi oprawcami, by podobne podłości nigdy więcej się nie powtórzyły. 

Nie jestem Bogiem! Jestem tylko niedoskonałym człowiekiem. Nie potrafię więc wybaczać w sposób doskonały, tak jak Bóg to robi. Gdy On wybacza, to zapomina. Gdy ja wybaczam, zapomnieć nie mogę. Wybaczenie jednak jest bardzo ważne dla mnie samej, abym nigdy i w niczym nie stała się do wyżej wymienionych zbrodniarzy - ludobójców podobna, by nie zżerała mnie nienawiść do nich, bym broń Panie Boże, nie szukała zemsty, bym nie zapragnęła odpłacić im tym samym, co uczyniłoby ze mnie podobną do nich bestię. 
To jest to, co wyróżnia chrześcijan spośród innych wyznań, co upodabnia nas do Jezusa Chrystusa. Przez to właśnie stajemy się lepszymi ludźmi od naszych wrogów, naszych oprawców, czego oni z kolei tak bardzo w chrześcijanach nienawidzą, że aż muszą wyśmiewać ich wiarę, prześladować ich na różne sposoby za wyznawaną wiarę i dokonywać wśród nich czystek.
Jednak, pomimo iż robili to i nadal robią, aczkolwiek już innymi sposobami, bardziej "pokojowymi", bardziej wyrafinowanymi, to nie byli oni i nie są w stanie nas pokonać, ponieważ ich walka z nami, jest dotknięciem źrenicy oka Boga Wszechmogącego, a więc jest walką z Bogiem samym, a z Nim nikt nie może wygrać. Właśnie dlatego im nie złorzeczę. Pomstę zostawiam Bogu, jakkolwiek nie wydawałoby się to naiwne dla niektórych. W dogodnym dla Niego momencie, On im odpłaci i nie będzie inaczej, bowiem Bóg jest sprawiedliwy. 
Umiejętność wybaczania i nie złorzeczenia czyni z chrześcijan PRAWDZIWYCH BOŻYCH LUDZI, ludzi mimo wszystko nie do pokonania. 
Nasi dawniejsi otwarci wrogowie, a dzisiejsi "przyjaciele" o tym wiedzą i dlatego w pierwszej kolejności atakują naszą chrześcijańską wiarę, patriotyzm, rodzinę, skażają naszą moralność, obiecują wolność, która w ich wydaniu znaczy, totalna inwigilacja i pozbawianie ludzi ich korzeni. Rozsypują nas po całej ziemi, na wszystkie strony świata, niczym proch marny, którym dla nich, jako zwykli zjadacze chleba, jesteśmy. Jednak mylą się ci, którym się wydaje, że chodzi im jedynie o polski naród. Nic z tych rzeczy! Dzisiaj, ci stojący na świeczniku świata, toczą walkę z nami niczym Don Kichot z wiatrakami, ponieważ, pomimo wszystkich swoich starań aby zniszczyć Boży porządek świata, przed Bogiem i tak są już na pozycji przegranej.  

Dzisiejsi oprawcy ludzkości, sprytnie ukryli się pod maską filantropów i ekologów "zatroskanych" o zdrowie całej planety i jej mieszkańców tak bardzo, że rozum im odebrało do reszty. Leczą ludzkość lockdownami i różnego rodzaju przymusami, a planetę ziemię, przewracaniem porządku Bożego do góry nogami, że się tak wyrażę. 
Dokonują zbrodni "doskonałej", tak się im wydaje, nie wiedzą tylko tego, że prędzej czy później, sami staną się jej ofiarami.
Nie bez przyczyny przypominam o tym wszystkim teraz, w dobie kolejnego zagrożenia jakim jest "nieporozumienie" pomiędzy współczesnymi mocarstwami. Ich walka pomiedzy sobą, zawsze toczy się o hegemonię nad światem. Jednak największe koszty tej ich walki zawsze ponoszą wmieszane w nią narody. Nie dajmy się zatem sprowokować tym wiecznie głodnym władzy bestiom.  
Zbrodniarze to zbrodniarze, ludobójcy to ludobójcy! Ci z czasów II wojny światowej, czy współcześni, dla mnie nie ma między nimi żadnej różnicy. Zmieniły się metody dokonywanych przez nich zbrodni, jednak efekt tychże pozostaje ten sam.

środa, 19 stycznia 2022

Przypomnienia warte

 

Moje rozważania z 4 grudnia 2013 roku

Do czego zmierza współczesny człowiek? 

Przyznam się, że aż boję się moich własnych myśli skonfrontowanych z rzeczywistością. Faktem jest niezaprzeczalnym, że współczesna nam rzeczywistość stoi pod znakiem, z jednej strony okupacji ekonomicznej, z drugiej zaś utopijnej wolności prowadzącej człowieka donikąd. Czyżby kolejna cywilizacja chyliła się ku upadkowi? Ekonomiczna okupacja, moim zdaniem, prędzej czy później doprowadzi do całkowitej dewastacji środowiska naturalnego i do ogólnoświatowego krachu, utopijna wolność natomiast zniszczy wszystkie wartości, jakimi kieruje się człowiek i w rezultacie zgubi go. 

Wolność nie okrojona granicami i pozbawiona hamulców to nie jest wolność, to jest tylko utopia, a więc coś co nie istnieje. Człowiek zmierzając do tego czegoś nieistniejącego całkowicie siebie zatraci. Przestając rozumieć co jest dla niego naprawdę dobre, a co złe powoli ale skutecznie będzie unicestwiał samego siebie. Do tej pory strażnikiem granic nie do przekroczenia dla człowieka była wiara w Boga, chcę przez to powiedzieć, że dzięki niej człowiek potrafił sam siebie kontrolować/pilnować, trzymać w ryzach, a więc był naprawdę wolnym człowiekiem – tak sądzę. Kierując się Dekalogiem/Prawem Bożym i otrzymaną od Niego wolną wolą w rzeczywistości sam o sobie decydował. 

Obecnie wyśmiewana i negowana wiara jest zastępowana świeckością „jedynej i nieomylnej” władzy ludzkiej opartej na nauce podważającej istnienie Stwórcy Wszechświata i Jego mierniki moralności. Władzy, która samą siebie usadawia na świeczniku świata, chcąc w ten sposób zająć miejsce Boga. Przerwany został łańcuch tworzący jedyną, logiczną całość, doskonałość w swojej formie – koło zamknięte, w którym ludzkość, mimo wszystko, mogła się, wsparta inteligencją Bożą, rozwijać i pod Jego niewidzialnym kierownictwem czuć się w miarę bezpieczna i wolna w podejmowaniu swoich decyzji. 

Dzisiaj dominuje hasło „Hulaj duszo, piekła nie ma!” – czy aby na pewno go nie ma? 

Wolność nie okrojona granicami nie istnieje, tak jak nie istniał by nasz świat bez szczelnej powłoki ozonowej. Niszcząc więc wiarę człowieka w Boga i zabierając mu w ten sposób jego wolność, trzeba czymś wypełnić to nagle opustoszałe miejsce, najlepiej zrobić to przy pomocy iluzji wolności. Dlaczego iluzji? Ponieważ dzisiejsza, pozbawiona moralności Bożej wolność to tylko fatamorgana - złudzenie, którego ludzkość stała się więźniem. Człowiek już sam nie wybiera i nie decyduje o tym, co jest dla niego dobre, a co złe, to mu się narzuca takim między innymi narzędziem jak tolerancja. Co to jest tolerancja? To jest nic innego, jak zezwolenie na i akceptowanie wyzysku człowieka przez człowieka na wszystkie możliwe sposoby we współczesnym „wolnym” świecie. 

Właśnie dlatego potrzebna jest w dobie obecnej tak bardzo rozbudowana inwigilacja/ kontrola dosłownie wszystkich i wszystkiego, bo wraz ze znikaniem wiary w Boga, znika wiara jednego człowieka w uczciwość drugiego człowieka. Świat bez wiary w Boga staje się więc jakąś mroczną czeluścią, w której wszystkich stać na wszystko, bo jedyny prawdziwy hamulec przed zezwierzęceniem się człowieka – wiara w Boga – został podważony. 

Tak jak życie na planecie Ziemi jest możliwe jedynie dzięki obiegowi zamkniętemu, tak człowieka istnienie, uważam, jest możliwe jedynie dzięki nie przerwanej więzi z doskonałością - Bogiem Wszechmogącym. Gdy ta więź zostaje przerwana, człowiek zostaje odcięty od źródła prawdziwego życia i karmiony różnymi science fiction ideami miota się między różnymi skrajnościami, jak zwierzyna w potrzasku, by w rezultacie zakończyć swój ziemski bieg ginąc w nicości, w próżni jaką sam sobie stworzył swoją butą i zarozumiałością.

czwartek, 13 stycznia 2022

Zastanów się

Tak, jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak samo pojedyncze negatywne przykłady nie przekreślają wiary chrześcijańskiej i Kościoła Katolickiego jako jej jedynego w dzisiejszych czasach, moim zdaniem, przedstawiciela trzymającego się mierników Bożych, mimo wszystkich niedociągnięć i błędów, jakie Kościół Katolicki popełnia. Przecież tworzą go niedoskonali ludzie. Nie skupiam się tylko na tych wilkach w owczych skórach, które się do niego wkradły aby mu szkodzić. Skoro jest zrozumiałe dla wielu na jakich zasadach działają hieny, które wkradły się do rządu naszego państwa, by je zniszczyć od środka, to dlaczego jest to dla nich takie trudne rozumieć, że podobnie jest w przypadku Kościoła Katolickiego?

Nie jest już dzisiaj żadną tajemnicą wiedza w jaki sposób najłatwiej jest zniszczyć jakąś społeczność i kto stoi za zasadą "Dziel i rządź". A stoją za nią nienawidzący Boga i Tego, Którego On posłał, Jezusa Chrystusa. To właśnie dlatego Kościół Katolicki jest dzisiaj tak bardzo atakowany. Dla mnie, jako wierzącej jest to jasne, że za tym atakiem stoi szatan przeciwnik Boga, bardzo przebiegły, potrafiący wmówić swoim chwalcom, że niewola w jaką ich wciąga jest wolnością, np. homoseksualizm. 
Co wspólnego z wolnością ma rozpasanie przynoszące ze sobą prędzej czy później jedynie ból i cierpienie?
Czy demoralizacja społeczeństw i fałszywy blask demoralizujących je, ich obleśne, obrzydliwe parady są czymś dobrym, czemu warto jest poświęcić swoje i swoich dzieci szczęście i życie? - zastanów się człowieku.
Inne kościoły "chrześcijańskie" (w cudzysłowie, ponieważ są one chrześcijańskie jedynie z nazwy) już dawno przestały zwracać uwagę na Pismo Święte i bardzo już zeświecczały. Przestały wypełniać wolę Boga zapisaną w Biblii, a zaczęły wypełniać wolę Jego przeciwnika, dlatego właśnie nie są one przez tegoż przeciwnika atakowane. To właśnie stąd jest ich przyzwolenie np. na śluby homoseksualistów, co jest sprzeczne z wolą Boga i o czym kapłani tych kościołów doskonale wiedzą. 
Bóg stworzył mężczyznę i kobietę z jego ciała, aby to właśnie oni stanowili małżeństwo, a więc jedno ciało, z którego miały rodzić się dzieci. Z czasem ludzie mieli zaludnić ziemię, co było zamierzeniem Boga od samego początku, gdy zaczął swoje stwarzanie.
Każdy dojrzały człowiek rozumie, podobnie jak i ja, że ze związków dwóch mężczyzn, czy dwóch kobiet dzieci nie mogą się narodzić, a więc pary takie nie są w stanie spełniać zamierzenia Bożego o zaludnieniu ziemi. Są bezużyteczne, hołdują jedynie własnemu egoizmowi.
Jakiego większego dowodu potrzebujesz człowieku na to, że homoseksualizm jest czymś złym, sprzecznym z wolą Boga, że jest skierowany przeciwko Bogu i ludzkości?
Jakiego większego dowodu potrzebujesz aby uwierzyć, że to nie Kościół Katolicki przeciwnik homoseksualizmu i zabijania poczętych dzieci sprzeciwia się naturze z jaką Bóg stworzył człowieka, którą to jest współżycie seksualne dopuszczalne jedynie między mężczyzną a kobietą, ponieważ jedynie taki związek może wypełnić wolą Boga co do zaludniania całej ziemi?

Za tymi więc, którzy głoszą tolerancję wobec zboczenia jakim jest homoseksualizm stoi nikt inny jak tylko sam szatan i wszyscy myślący dzisiaj, że są przez swój liberalizm rozwojowi i nowocześni. Biedni, zwiedzeni naiwniacy nie wiedzą nawet, że są nikim innym jak jedynie szatana niewolnikami, bo spełniają dokładnie jego wolę. Stają się przez to przeciwnikami Boga dokładnie jak sam szatan.

Nie łudźcie się, nie będąc "niewolnikami" Boga, stajecie się niewolnikami szatana. Nie ma innej opcji. Różnica polega na tym, że będąc chwalcą Boga jesteś wolnym człowiekiem, ponieważ Bóg obdarzył ludzi wolną wolą i nie chce aby ktokolwiek służył Mu z przymusu. Przymus nie pochodzi od Boga. Bóg nie chce też aby jakakolwiek Jego owieczka odłączyła się od Jego stada, od życiodajnego źródła, jakim Bóg jest. 
To dlatego posługuje się On, między innymi, takimi osobami jak ja, aby pomagały zabłąkanym odnaleźć do Niego drogę. Przy tym, ja nikomu niczego nie narzucam i nikogo do niczego nie przekonuję, ja tylko informuję. Co ludzie z tym zrobią, to już jest tylko i wyłącznie ich sprawa, ponieważ w oczach Boga, jak również i w moich, ludzie są całkowicie wolni w dokonywaniu wyboru między niewolą a wolnością, którą to wolność można odnaleźć jedynie w Bogu. Jedynie On obdarowuje każdego, kto tego chce dobrym, szczęśliwym życiem. Wystarczy jedynie posłuchać Jego rad. Boga rady podyktowane są miłością i troską o nas, ponieważ Bóg Ojciec w Trójcy Świętej Jedyny kocha nas jak matka i życzy nam tak dobrze, jak tylko matka potrafi życzyć swoim dzieciom. Problem leży tylko w tym, żebyśmy my, dzieci, chcieli słuchać tych rad, naśladować w tym posłuszeństwie Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela i odpowiedzieć Bogu Ojcu taką samą, niesamolubną miłością jaką On darzy nas.
Kościół Katolicki pełni rolę Pasterza i dlatego jego obowiązkiem jest napominać owce Bożego pastwiska jakim jest, czy to się komuś podoba czy nie, społeczność chrześcijańska jaką tworzy, między innymi nasze państwo. Nawet ci wszyscy, deklarujący się być ateistami wyrośli na miernikach i wartościach chrześcijańskich, no bo przecież nie na islamskich. Etyka, według której ateiści postępują również opiera się na naukach Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, który uczy: Nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, bądź uczciwy, pomagaj bliźnim, itd. I tego, niestety dla ateistów, nie da się zaprzeczyć.

Duchowość znakiem człowieczeństwa

 

Świat materialny nie jest w stanie zastąpić człowiekowi świata duchowego równie, a może jeszcze bardziej, dla człowieka ważnego. To właśnie duchowość odróżnia człowieka od zwierzęcia.

środa, 12 stycznia 2022

Optymizm o mocnych podstawach to wartość trudna do pokonania

 

Mój optymizm ma mocne podstawy! Ja po prostu nie zgadzam się na widzenie tylko tego co jest brzydkie i be, ponieważ świat nie jest tylko brzydki i be, ponieważ jest na nim wciąż niesamowicie dużo piękna i dobra też! 
Takich, którzy pokazują tylko dzieła diabła jest wielu, ktoś musi więc dla równowagi widzieć, pokazywać i przypominać to, co jest dobre i pochodzi od Boga! 
Mój optymizm byłby czymś złym, gdyby zaślepiał i idealizował rzeczywistość! Ale optymizm taki jak mój to żadna ślepota, to realistyczne spojrzenie na świat, w którym przyszło mi żyć! 
Ok! Jest wiele zła na świecie, widzę to przecież i nie zaprzeczam temu, jednak obok tego widzę też wiele dobra, którego nie mogę, nie wolno mi nie zauważać i przechodzić obok obojętnie! To byłoby tak, jakbym nie zauważała Boga, Jego dobroci, miłości i szczodrości jakimi się kierował w czasie stwarzania! Nie mogłabym nazywać siebie osobą wierzącą, gdybym była na to wszystko ślepa! 
Jestem jak dziecko! Potrafię zadowolić i cieszyć się rzeczami małymi! A tych nie brakuje wokół nas! Poza tym potrafię być cierpliwa, nie muszę mieć wszystkiego na raz, nie muszę być bogata żeby czuć się bogatą i szczęśliwą, jeżeli rozumiecie co mam na myśli! 
Nikomu niczego nie zazdroszczę, nie porównuję się z innymi, ale widzę siebie i moje własne możliwości i doceniam to, co sama mam i mogę! 
Każdy nowy dzień uważam za kolejny dar i cieszę się nim jak dziecko nową zabawką - przez chwilę, ponieważ dzień w naszym życiu jest tylko małą chwilą! Potem wyczekuję następnego dnia - niespodzianki, bo każdy dzień, w moim pojęciu, jest jak niespodzianka, jak prezent, nigdy się nie wie co on ze sobą przyniesie! To sprawia, że moje życie nigdy nie jest nudne i pozbawione sensu! 
Z drugiej strony przygotowuję moją psychikę na przykre niespodzianki i porażki, tak jak to pesymiści mają zwyczaj robić! Gdy one nadejdą nie przeżywam rozczarowania, ani zawodu, nie zadręczam się bez sensu, ale traktuję je jak nowe doświadczenia, naukę i przechodzę nad nimi do porządku dziennego! 
Życie jest zbyt krótkie, aby przegapić w nim to, co jest w nim najpiękniejsze i w dodatku całkowicie za darmo! 
Obok zła zawsze idzie dobro, wystarczy tylko chcieć je zauważyć, a brzydota nie jest w stanie przykryć sobą piękna! 
Jeżeli upadam, to jednocześnie wiem, że się podniosę, trochę może potłuczona, ale jednak! Wiem, że czas wyleczy potłuczenia, więc po co się nimi zadręczać? Poboli i przestanie, a doświadczenie nowo nabyte uczyni mnie bogatszą! 
W końcu widzę tak jak widzę, bo moją uwagę skupiam na tym co jest tego warte, co nie ograbia mnie z radości przeżywania mojego życia. To promieniuje na wszystkich wokół mnie i sprawia, że dzięki temu ludzie czerpią ode mnie dobrą energią, co z kolei poprawia ich humory i pozwala również im zauważyć, że życie nie jest tylko be! 
To skolei sprawia, że to co sieję wraca do mnie i w ten sposób tworzy się obieg zamknięty, naczynie nigdy nie jest puste. I o to w tym wszystkim chodzi. Dawaj i bierz, bierz i dawaj, aby niczego nikomu nie zabrakło, aby wszyscy byli syci.

Pokora w naszym codziennym życiu

 

Pokora w naszym codziennym życiu jest namacalna. Jak?
Mężczyzna, z racji tej, że jest mężczyzną może ją przejawiać i dostrzec w stosunku do swojej żony, której jest głową, w tym jak ją traktuje i odwrotnie, jego żona może przejawiać pokorę, bądź jej brak, w tym jak traktuje swojego męża, który jest nie tylko jej głową, ale również całej rodziny. 
Małżeństwo bez przejawiania przez małżonków sobie nawzajem pokory, moim zdaniem, nie przetrwa długo, ponieważ brakuje w nim najważniejszego, wiary w Boga Ojca, w to, że skoro On połączył dwoje ludzi, to się nie pomylił, to miał w tym jakiś cel. Pokorą małżonków jest wiara w to. 
Mąż jest pokorny wobec Boga, swojej żony i wobec siebie samego wtedy, gdy pomimo iż jest głową swojej żony traktuje ją dobrze, szanuje ją i liczy się z jej zdaniem. 
Żona jest pokorna wobec Boga, męża i wobec siebie samej wtedy, gdy nie rywalizuje z mężem, ale współpracuje z nim we wszystkim i w należnej mężowi uległości. A gdy w czymś się z nim nie zgadza, okaże mu to z szacunkiem aby on mógł się zastanowić w cichości serca, co też jest pokorą, czy aby żona nie ma racji w tej akurat sprawie i czy nie będzie lepiej gdy jej posłucha. 
W dzisiejszym świecie pokora jest źle odczytywana przez wielu, bowiem uważa się ją za coś negatywnego, pomniejszajacego osobę przejawiającą pokorę. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że trwanie w niej przynosi w końcu zrozumienie i szacunek, a nawet chęć naśladowania.

Czy pokora jest szacunkiem?

Też, jednak to coś znacznie większego. Pokora to świadomość, że nie jesteś NAJ. To znaczy, że rozumiesz, iż nie jesteś: Najlepszy, najmądrzejszy, najpiękniejszy itd. To znaczy, że akceptujesz swoją niedoskonałość, że potrafisz usłużyć mniejszym swoim bliźnim, że uznajesz mądrość innych, potrafisz przyznać się do błędu i uznać to, że nie zawsze masz rację, że potrafisz przyznać się do tego, iż czasami potrzebujesz pomocy, chociaż najczęściej sam jej udzielasz innym, przyznać się do jakiejś słabości i zaakceptować ją, gdy nic już nie da się z tym zrobić.

niedziela, 9 stycznia 2022

Prawda to prawda!

 

Zakazana prawda nadal jest niczym innym tylko prawdą.

Czy wiesz, że?

 

Tylko prawda jest interesująca i może nam pomóc wyjść z tego dzisiejszego diabelskiego bagna i powrócić do Bożego porządku.

piątek, 7 stycznia 2022

Wrogowie ludzkości

 

Bill Gates i jemu podobni to żadni wizjonerzy, to są jedynie sługusy Lucyfera. To są wrogowie Boga i ludzkości.

Komu na tym zależy?

 

Czym różnią się czasy nam współczesne, czasy segregacji sanitarnej, od czasów z początków lat 1930-tych? 
Widać komuś bardzo zależy na tym, aby tamte czasy się powtórzyły, z tym tylko, że dzisiejszymi prześladowanymi są ludzie, którzy nie obawiają się przeziębienia i dlatego nie chcą przyjmować preparatu na niewiadomo na co. 
Jak jednak widać, każdy pretekst jest dobry dla następców Hitlera byle tylko siać zamieszanie, strach, panikę, podziały i zamordyzm, w rezultacie czego doprowadzić do tego aby człowiek dla drugiego człowieka stał się bestią, aby doprowadzić do powtórki z "rozrywki", do ludobójstwa większego od tego jakie miało miejsce w czasie II wojny światowej. 
Nie pozwalajmy się dzielić, nikomu i pod żadnym pretekstem! 
Dzisiaj podróżować mogą jedynie ludzie przetestowani, zaszczepieni, z tak zwanym paszportem covidowym, niezaszczepieni są więźniami swoich miejsc zamieszkania. Jakim więc cudem to niezaszczepieni roznoszą po świecie tego tak modnego dzisiaj wirusa? 
Proszę wszystkich zaszczepionych, zatrzymajcie się na chwilę i zastanówcie się, spójrzcie na siebie, na to jakie było wasze zdrowie przed przyjęciem preparatu, a jakie jest teraz. Zastanówcie się nad tym, dlaczego nadal chorujecie, po mimo zaszczepienia. Nie stańcie się przyczyną do rozwijania i powiększania bezprawnej segregacji ludzi, w konsekwencji czego, z czasem, może dojść do ogromnego nieszczęścia wszystkich bez wyjątku.

wtorek, 4 stycznia 2022

Mamy swoją cywilizację

 

Tak, Chinczycy są do swojego systemu przyzwyczajeni od tysięcy lat, ok! Pomyśl tylko człowieku, co będzie jak Chiny wejdą z tym swoim systemem do nas, do cywilizacji zupełnie różnej od chińskiej? 
Czym jest komunizm i z czym się go je, my Polacy dobrze wiemy. 
Ani zachodni, ani chiński zamordyzm więc nie jest czymś dla nas. 
Mamy swoją kulturę, swoją cywilizację, zadbajmy o nią. Stać nas na to, jesteśmy mądrym i pracowitym narodem, tylko zacznijmy wreszcie w to wierzyć.
Ci narzekający na Polskę Polacy, to nie Polacy, a polskojęzyczni zamieszkujący nasz kraj. Im na pewno nie zależy na Polsce i walczyć za nią nie bedą. To jest całkowicie zrozumiałe, ponieważ dla nich Polska znaczy tyle co możliwość zarobkowania.

Czas na myślenie i działanie

 

​To głupota i chytrość Zachodu sprawiły, że Chiny powoli acz pewnie staną się hegemonem światowym i wprowadzą na świat swój komunistyczny zamordyzm. ​ 
Mało tego, UE swoimi lockdownami jeszcze bardziej osłabia swoją gospodarkę, ponieważ nie leczy się pandemii niszczeniem gospodarki. ​ Takie działanie pokazuje jedynie ogromną naiwność krajów zachodnich, którą to naiwność Chiny nie omieszkują wykorzystywać już od wielu lat.
Chiny tylko zacierają ręce patrząc na głupotę UE i w ogóle całego Zachodu. ​ Trudno jest im się dziwić. Osłabiony Zachód jest zwycięstwem Chin zarówno w gospodarce, jak i w polityce.
Jaki los spotka Polskę, gdy Chiny staną się hegemonem światowym? 
Odpowiedź jest prosta:
Polska podzieli w końcu los innych krajów, które znajdą się pod butem chińskim. ​ Okoliczność, że Polska leży między Zachodem, a Wschodem nieczego nie zmieni. Świadczy o tym fakt, że jak do tej pory Polska wcale nie zyskała na tym, że jest państwem tranzytowym. Pokazały to nam Niemcy i Rosja jak omijać Polskę. ​
Polacy zatem, powinni przestać marzyć o niezależności, zamiast tego, powinni myśleć jak wypracować swoją niezależność od tych wszystkich wielkich graczy, używających Polski jako monety przetargowej, bądź jako piłeczki tenisowej w swoich rozgrywkach. I powinni się z tym spieszyć, aby nie dopadło ich kolejne zaskoczenie i rozczarowanie. 
Co to jest komunizm i z czym się go je, Polacy dobrze wiedzą po doświadczeniach z powojennym zaborcą Polski, jakim był ZSRR.
Ostatnio doświadczają też głupoty i chciwości przecenianego Zachodu. Najwyższy czas czerpać z tej wiedzy mądrość aby mogła ona przynieść w przyszłości korzyści dla Polski, naszego własnego kraju i narodu.

Sztuczna inteligencja

 

Już ja tam wolę inteligencję daną nam przez Boga, na obraz Jego inteligencji. Piękny to dar, który sprawia, że jestem istotą myślącą, a co za tym idzie kreatywną, świadomą własnej wartości, nieograniczoną w poznawaniu i zdobywaniu wiedzy. 
Nie życzę sobie aby jakaś sztuczna inteligencja pozbawiała mnie tego przywileju. Nie życzę sobie być wyręczaną w myśleniu, nawet w tym błędnym, które również składa się na moje człowieczeństwo, mało tego, sprawia, że moje życie ma sens. 
W końcu, sztuczna inteligencja bez ludzkiej inteligencji w ogóle by nie zaistniała. Nie ma się zatem czym zachwycać.

niedziela, 2 stycznia 2022

Dolina Hunza i reszta świata

 

Warzywa i owoce jakie my dzisiaj jemy nie mają nic wspólnego z tymi, które spożywają ludzie zamieszkujący Dolinę Hunza. Te nasze bardziej są trujące niż zdrowe, ponieważ spryskiwane są różnymi pestycydami. 
Weganie poza Doliną Hunza zatem, w żaden sposób nie są chronieni przed rakiem i innymi chorobami, i raczej niedożyją 120 lat. Przykre to co piszę, wiem, jednak prawdziwe, niestety. 
Pozdrawiam wszystkich, którym, mimo woli, odbieram nadzieję.

Warte zastanowienia


Tak sobie myślę, że te chipy, to jest wielkie ułatwienie dla złodziejaszków, chciałam zauważyć. Wystarczy, że rączkę obetną takiemu miłośnikowi chipów i mają otworzone drzwi do całej jego majętności.