czwartek, 30 grudnia 2021

Po owocach ich poznacie, ponieważ jabłko nie upada daleko od jabłoni

 

Dopiero Jezus Chrystus objawił Izraelowi Boga Ojca Wszechmogącego. Objawił im Go w Sobie. 
Nie musiałby tego robić gdyby Izrael znał Boga Ojca, w Trójcy Świętej Jedynego Prawdziwego. 
To, że jabłko daleko nie upada od jabłoni widzimy po narodzie wybranym przez Jahwe, po Izraelu. 
"Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa." - powiedział Jezus Chrystus do Izraelitów. (Ew. wg. Św. Jana 8,44) 
Powiedział im też: "... «Nie znacie ani Mnie, ani Ojca mego. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i Ojca mego».". (Ew. wg. Św. Jana 8,19) 
Dlaczego Jezus tak mówił do nich? 
Ponieważ Jezus Chrystus w niczym nie przypominał Izraelitom tego, którego oni czcili jako swojego boga, w niczym nie przypominał im Jahwe. 
Dlaczego Izraelici nie rozpoznali w Jezusie Chrystusie Boga Ojca Wszechmogącego, Którego wydawało im się, że znają i czczą? 
Nie mogli tego zrobić, ponieważ nie znali Boga Ojca Wszechmogącego, o czym Jezus wyraźnie świadczył chociażby tylko w zacytowanych tutaj przeze mnie wersetach z Biblii.

Co z tą "wolną" Polską?

 

Mam swoje zdanie i na ten temat. Zacznę od pełnych półek sklewpowych w niej, które są powiedzmy, lustrzanym odbiciem "wolności" Polski. Jak to możliwe? Ano tak!
Te pełne półki w sklepach są efektem zadłużenia, a nie wypracowania. Na dłuższą więc metę nie było i nie ma się czym cieszyć. Prędzej czy później długi trzeba będzie spłacać i co wtedy? Kolejna powtórka z historii?
Ja sądzę, że tym razem niestety nie! Tym razem to będzie koniec marzeń o wolnej Polsce i to na długie pokolenia do przodu. Życie ponad stan nigdy nie było i nie jest za darmo - szkoła moich rodziców. 
Piszę o końcu marzeń Polaków o wolności Polski ponieważ, moim zdaniem, nie jest wolnym kraj który zadłużony jest powyżej uszu, w dodatku zarządzany przez obcych. Zaraz po II wojnie światowej panoszyła się w naszym kraju przez desenia Moskwa, dzisiaj robi to Bruksela. Co za różnica? Dla mnie żadna! 
Moskwa niszczyła Polskę brutalnie na różne mniej, bądź bardziej jawne sposoby i Bruksela robi to samo. W interesie każdego naszego zaborcy było i jest zwalczanie polskości i Polaków, co też robili i robią bez większych skrupułów, chociaż każdy z nich robi to na inny sposób. Ten pierwszy zaborca nie krył się z tym specjalnie, ten drugi robi to w bardziej wyrafinowany i perfidny sposób. 
Gdzie w tym wszystkim są nasi, tak zwani, politycy?
No cóż, można powiedzieć, że to są tylko ludzie z dokładnie takimi samymi potrzebami jak przeciętny Kowalski, chociaż z tym to bym polemizowała. Dlaczegho? Ponieważ przeciętny Kowalski ma honor i dzięki temu zachowuje jakieś wartości, czego niestety nie można powiedzieć o dzisiejszych politykach. Ci zachowują się tak, jakby spadli dopiero co z księżyca, albo jakby przebudzili się z zimowego snu. Nie mają bowiem zielonego pojęcia o potrzebach narodu, na którego czele stanęli, którego mianują się być reprezentantami. Nie mają ani Boga, ani honortu. Rządzą tak, jakby Polska nie była ich Ojczyzną.  Moja św. pamięci Mamcia zwykła mówić o nich: "Polityczne prostytutki! Idą z tym, kto im więcej płaci!"
 
Gdy tak się przyglądam ich władaniu, to niestety, muszę przyznać mojej Mamci rację. Po tym mojej Mamci porównaniu, dochodzi też do mojej świadomości, że prostytutki przecież nie są paniami niczego, tym bardziej swojego życia. Dochodzi też do mnie fakt, że nie każda prostytutka jest nią z własnej, niczym nieprzymuszonej woli, że być może większość z nich jest w jakiś sposób przymuszona do trwania w tym procederze. Jednak, czy to w jakiś sposób je usprawiedliwia, skoro istnieją też takie kobiety, które raczej życie wolą stracić aniżeli babrać się w tym bagnie? No właśnie.
Rządzą nami polityczne prostytutki pracujące dla jakiegoś swojego ochraniarza, który dzięki nim czerpie zyski tam, gdzie nawet palcem nie kiwnął aby cokolwiek zbudować. Stoi jedynie w cieniu, obserwuje i kasuje, prowadzi pasożytniczy tryb życia.
Może jestem w tej ocenie zbyt radykalna, jednak skoro jacyś ludzie decydują się na to aby być politykami i reprezentantami swoich wyborców w parlamencie, to w żadnym wypadku nie mogą oni sobie później pozwolić na zdradzanie ich z kim i gdzie popadnie, wbrew złożonej suwerenowi obietnicy wierności. Nie mogą sobie też pozwolić na izolowanie się od swojego suwerena i od rzeczywistości w jakiej suweren żyje. To, za przeproszeniem, jest polityków zasranym obowiązkiem aby być na bieżąco zorientowanymi jak się sprawy mają w kraju, którym przyszło im rządzić. Na bieżąco powinni reformować, poprawiać, polepszać, rozwijać i zapobiegać, przeprowadzać konieczne referenda w sytuacjach konfliktowych, a nie zajmować się dzieleniem narodu na jego zgubę. 
Okazywanie suwerenowi zainteresowania dopiero tuż przed wyborami, powinno w bezpośredni sposób dyskryminować takich petentów i blokować im dostęp do władzy.
Kiedyś byłam zwolenniczką PiS-u, dzisiaj nie widzę w żadnej partii i pośród ich reprezentantów dojrzałych, poważnych polityków, którym naprawdę zależy na Polsce i Polakach, no może z wyjątkiem kilku, których nazwiska zachowam narazie dla siebie, aby im nie zaszkodzić. Obecnie twierdzę, że ogromna większość z nich to tylko żądni władzy karierowicze zajęci głównie sobą. 
Zaprzepaścili oni Polskę i wierzę, że historia ich z tego rozliczy, a wcześniej oszukany naród. 
Zrobili z Polski plastikowe okno wystawowe i to zadłużone powyżej uszu, w którym to oknie, jako główną i atrakcyjną ofertę towarową postawili swój naród z etykietką "Tania siła robocza tylko u nas!"
Powinni odpowiedzieć przed trybunałem za handel żywym towarem! Mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi, może nawet szybciej niż się tego spodziewam. 
Póki co, nadal marzę o wolnej Polsce dla przyszłych Polaków pokoleń.

środa, 29 grudnia 2021

Kraj, naród, państwo

 

Gdy państwo zapomina o swojej roli wobec narodu, to jak najbardziej mamy prawo nie tylko narzekać, lecz również czynnie reagować. Nie jest bowiem tak, że raz podjętych przez rząd decyzji/wyborów nie można już zmienić, gdy się okażą być błędnymi. Prawdą jest, że będziemy mieli takie państwo jakim je sami skonstruujemy.
Państwo często jest mylone z narodem i krajem, a to przecież jest nic innego jak organizacja mająca monopol na stanowienie i wykonywanie prawa na określonym terytorium. Jest to monopol warunkowy, dany państwu przez naród na określony czas. 
Swoimi siłami, umiejętnościami i pracą inwestujemy w nasz dom, którym w omawianym przeze mnie przypadku jest Polska, dokładnie tak samo jak inwestuje się w rodzinę. Jeżeli inwestycja jest tylko interesowna, to z czasem może się okazać, że jest niewystarczalna i grozi rozbiciem, natomiast gdy inwestycja ta opiera się na przywiązaniu, miłości i odpowiedzialności, to okaże się ona być 
 sukcesem. 
Gdy państwo staje się nieczułe na potrzeby narodu, gdy lekceważy je, ignoruje jego głos, nie liczy się z nim, zamiast budować kraj i dbać o potrzeby narodu, okrada tenże, i bardziej dba o potrzeby komuny jaką stworzyło razem z sąsiadami, to jak najbardziej mamy prawo protestować przeciwko temu i chronić swoją Ojczyznę przed tego rodzaju patologią. Patologii nie pozostawia się samej sobie lecz robi się wszystko aby wyjść z niej. Gdy tego nie zrobimy jako naród, to niewątpliwie doprowadzi ona do samozniszczenia się, obróci wszystko, co wspólnie budowaliśmy przez lata, w perzynę, łącznie z wartościami i morale jakim naród hołduje. Polakiem i Polką jest się zawsze i wszędzie.
Nigdy nie byłam za wejściem Polski do UE, ponieważ od samego początku uważałam, że jest to twór mający na celu jedynie poszerzenie własnego terytorium, a w konsekwencji tego wchłonięcie przez to najsilniejsze państwo Unii, mianowicie przez Niemcy wszystkich państw członkowskich, czyli pozbawienie tychże ich podmiotowości prawnomiędzynarodowej przy jednoczesnym zachowaniu swojej. Dzisiejsza dominacja Niemiec w UE wskazuje na to, że nie myliłam się w swoich domysłach.
Historia uczy nas, że ambicją Niemiec zawsze było i jest tysiącletnie panowanie i oni z tej ambicji nigdy nie zrezygnowali. Niemcy zawsze mieli dwie twarze. 
W moim pojęciu, to czego Hitler  nie mógł osiągnąć uzbrojony po zęby, współczesna Europa sama, dobrowolnie podarowała Niemcom. Każde państwo z osobna oddało im swoją suwerenność, o zachowanie której tak bardzo walczyli z nimi w czasie II wojny światowej, którą to suwerenność okupili krwią milionów istnień ludzkich. Zadaję sobie pytanie: Po co ci wszyscy ludzie ginęli, skoro ich potomni tak łatwo oddali się pod panowanie tych, z którymi oni kiedyś walczyli?
Dla mnie 1 maja 2004 roku, dzień wejścia Polski do UE jest dniem wielkiej klęski. W tym dniu bowiem zostaliśmy sprzedani Niemcom przez dążących do globalizacji polityków. 
Istnienie Polski jako kraju niepodległego jest zatem fikcją. Na otarcie łez i by nie pozbawić narodu polskiego iluzji wolności mogliśmy zachować naszego orła w koronie i obecność na mapie lecz co do polskości i patriotyzmu to coraz intensywniej pozbawia się nas nawet iluzji możliwości ich zachowania. Każdy ich przejaw wyśmiewa się, bądź porównuje się do nacjonalizmu, jednocześnie patriotyzm niemiecki jest jak najbardziej na miejscu i bardzo cacy, podobnie jak i niemiecka konstytucja przewyższa prawo europejskie. Czy aby na pewno żyjemy w Unii, czy może jest to już czwarta rzesza? - oto jest pytanie.
Frazes, że rządzący politycy w Polsce są wyborem Polaków nie przekonuje mnie do tego "faktu" i dlatego nic dla mnie nie znaczy, podobnie jak i demokracja, która gardzi takim narzędziem jak referendum. 
Czy można coś z tym zrobić? 
Moim zdaniem można. Są błędy, które nie tylko można lecz należy naprawić dla wspólnego dobra.  
Mamy dawać Polsce wszystko! Zgoda! Polsce, jednak nie organizacji jaką jest państwo zawdzięczające swój monopol warunkowy suwerenowi. Suweren dał, to i suweren zabrać może, gdy ci, którym suweren dał mandat zaufania nie spełniają swoich powinności wobec kraju i jego suwerena. Na tym polega demokracja, że w sprawach wyższej wagi używa się takiego narzędzia jak referendum. Nie ma mowy o demokracji, gdy to narzędzie jest odrzucane.
Naród daje krajowi, kraj daje narodowi. Tylko wtedy może być zachowana równowaga, gdy dawanie jak i branie jest obopólne - my Polsce, Polska nam. Na tym to polega. W przeciwnym razie po co ludzie mieliby się zrzeszać w narody i tworzyć państwa na terytoriach nazywanych przez nich ojczyznami? 
My dajemy Ojczyźnie nasze siły, pracę, każdy wg. swoich możliwości i zdolności, ona winna dać nam schronienie i zapewnić bezpieczeństwo, stabilność, za co odpowiedzialność ponosi organizacja nazywana państwem, czyli rząd, warunkowy monopolista.  

demonokracje

 

W dojrzałych demokracjach nie ma przymusu, jest zawsze wybór, wolny wybór. 
Demokracje używające przymusu jakiegokolwiek, to nie są żadne demokracje, a demonokracje
Tak, tak, to są kracje - formy rządów opanowane przez demony.

Zmiany w walce z niewidzialnym wrogiem

 

Zachodnie naczalstwa już zrozumiały, że paszport covidowy jest bezsensowny. Odkąd bowiem tenże wymyślono i wprowadzono w życie, podróżują jedynie ludzie zaszczepieni. Powstało więc pytanie: 
Jakim cudem covid nadal się roznosi po świecie w zmutowanych jego formach? 
Oczywiste się stało, że nie można za taki stan rzeczy oskarżać niezaszczepionych, uwięzionych w miejscach swoich stałych pobytów, na dodatek cieszących się dobrym zdrowiem. W tej sytuacji wyszło na jaw, że to zaszczepieni roznoszą zarazę, że to zaszczepieni zarażają, a co za tym idzie, stali się oni dowodem na bezużyteczność szczepionek, do których, nota bene, nadal chce się "przymuszać inaczej" niezaszczepionych tymi preparatami na niewiadomo na co. 
Taki obrót sprawy spowodował, że zachodnie naczalstwa, dla własnego dobra, poszły ponownie po rozum do głowy i ogłosiły, że paszporty covidowe są już niepotrzebne! Jednak doszły do wniosku, że ponieważ zaraza nadal się roznosi (?) trzeba ludzi notorycznie testować wszędzie gdzie się tylko da. 
Plany segregacji zatem, spaliły na panewce. Dół wykopany dla narodów trzeba zasypać aż do nastepnej nadarzającej się okazji do ich podziału. 

Moim zdaniem, naczalstwa zrozumiały, że ich koronkowego oszustwa nie da się już zbytnio przedłużać. Dlatego to, cichaczem i powoli zaczynają się z niego wycofywać aby przy okazji odkrycia ich spisku przeciwko własnym narodom, nie musieli oni doświadczyć ciężkich skutków wściekłości tych narodów. 

Kij zawsze ma dwa końce. 
Naczalstwa są tego świadome dlatego rezygnując chwilowo ze swoich planów dzielenia i zniewolenia narodów pocieszają się tym, że: "Co się odwlecze, to nie uciecze.". To znaczy, że nie zrezygnowały one ze swoich planów zniewolenia i ograbienia ze wszystkiego narodów, którymi przyszło im przewodniczyć. Znaczy to jedynie, że przesunęły one ich realizację do niedalekiej przyszłości. 
Póki co, naczalstwa będą się nadal starały demoralizować i deprawować narody na wszystkie możliwe sposoby, aby łatwiej było im później je zniewolić i w rezultacie unicestwić.

Skazani na wymarcie! Dlaczego?

 

Najlepsze, co państwa europejskie mogą zrobić, aby duże rodziny się odrodziły, to jest nie wtrącanie się do tych rodzin. 
Kto chce mieć dzieci w dzisiejszych warunkach, gdzie socjal pod byle pretekstem wtrąca się do ich wychowywania, a nawet zabiera je rodzicom bez większego powodu? 
Kto chce mieć dzieci w państwach, w których odbiera się rodzicom ich prawa rodzicielskie, gdzie sprowadza się ich do roli jedynie opiekuna? 
Kto chce mieć dzieci w czasach, w których państwo uzurpuje sobie prawo do bycia właścicielami dzieci tylko dlatego, że daje na nie parę groszy, podczas gdy właściwe koszty utrzymania i wychowania dzieci są o wiele, wiele większe i to nie tylko finansowe? 
Wreszcie, kto chce mieć dzieci w państwach, które niszczą rodziny po przez demoralizację dzieci, narzucanymi im już od najmłodszych lat ideami typu gender czy lgbt? 
Kto chce być rodzicem bez żadnych praw rodzicielskich, bez prawa wychowywania swoich dzieci zgodnie z własnym sumieniem opartym na wolności wyznania, na tradycji i na patriotyzmie do ojcowizny? 
Uważam, że dopóki nie przywróci się rodzicom tych odwiecznych, naturalnych praw, dopóty będziemy mieli problem z demografią, a co za tym idzie z wymieraniem całych narodów europejskich, z samozagładą znanej nam cywilizacji europejskiej we wszystkich jej odcieniach. Czuwaj!

poniedziałek, 27 grudnia 2021

Kultura

 

Kultura, to nie tylko patrzenie, słuchanie, odbieranie wrażeń, przeżywanie przekazu sztuk teatralnych, muzyki, filmów, prac plastycznych. Kultura to jest również, a nawet przede wszystkim żywy kontakt z ludźmi. 
I tego żadna sztuka odbierana wirtualnie nie jest w stanie ludziom zastąpić. Brak żywego kontaktu z ludźmi jest początkiem agonii kultury jako takiej.

sobota, 25 grudnia 2021

Co się z nami stało Polacy?

 

Wpadliśmy spod deszczu pod rynnę. Oto co się z nami stało. Jeden kołchoz zamieniliśmy na drugi i jak to często bywa przy takich zmianach, zamiast polepszyć swoją sytuację, pogorszyliśmy ją. 
Na to wychodzi, że historia niczego nas nie nauczyła, niestety. Mamy to, na co pozwalamy naszym odwiecznym wrogom.

Karty płatnicze

 

Dziekuję, nie chcę takiej wygody! 
Karty płatnicze to kolejny krok do totalnej inwigilacji człowieka, do jego zniewolenia. Wolę gotówkę. Prawdziwy pieniądz to jest to!

Sztuczna inteligencja

 

Sztuczna inteligencja nigdy nawet nie zbliży się do inteligencji Bożej, a więc do inteligencji również człowieka, którą ten otrzymał od Boga.

piątek, 24 grudnia 2021

Boże Narodzenie

Święta Bożego Narodzenia to czas radosny, bo narodził się Zbawiciel nasz, Jezus Chrystus!

"A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy." (Ew. Jana 1,14) 

Zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich odwiedzających mojego Bloga!


Zakaz mówienia jest dowodem chęci ukrycia kłamstwa

 

Sam fakt, że się zakazuje mówić na jakiś temat jest świadectwem tego, że chce się ukryć prawdę na ten zakazany temat.

Odwaga dzisiaj

 

Aktem odwagi w czasach nam współczesnych jest chodzenie wąską drogą, wiodącą ku zbawieniu, a nie szeroką, wiodącą na zatracenie. Aktem odwagi dzisiaj jest przeciwstawianie się relatywizacji dobra ze złem.

czwartek, 23 grudnia 2021

To prawda uwiarygadnia Kościół

 

Nie interesuje mnie poprawność polityczna, tym bardziej w Kościele. Kościół Boży nie musi się obawiać prawdy, nawet tej najgorszej, ponieważ to prawda uwiarygadnia Kościół i staje się dla tegoż prysznicem oczyszczającym, zarówno dla wiernych, jak i dla ich pasterzy, staje się zapewnieniem, że znajdują się oni na właściwej drodze, we właściwym miejscu. 
Wystarczy, że świat ciągle ogłupia i okłamuje ludzi, bądź serwuje im pół prawdy. 
Mówienie prawdy samo w sobie jest okazywaniem miłości, nawet gdy w pierwszej chwili wypowiedziana prawda zaboli strony, których dotyczy.

środa, 15 grudnia 2021

Ohyda spustoszenia

Tylko w Kościele Katolickim składana jest w czasach nam współczesnych codzienna ofiara Bogu i przez kapłanów, jest nią Eucharystia. 

Kościół Katolicki, Powszechny, przez wieki pełnił i pełni rolę Świątyni Boga na ziemi, aż do czasu gdy powoli, zostanie on całkowicie przejęty przez masonerię i zastąpiony kościołem fałszywym. Wszystkie zmiany, z jakimi mamy obecnie do czynienia w Kościele Katolickim i to przeprowadzane w zastraszająco szybkim tempie, szczególnie od czasu po II wojnie światowej, świadczą o tym, że swąd szatana, za dopustem Boga Ojca, opanował Świątynię Bożą, a więc Kościół Powszechny, ze względu na popełniane w nim grzechy nieczystości i sieje w tymże ohydę spustoszenia.
 
Antychryst już jest. We współpracy z szatanem i przy pomocy wilków w owczych skórach, wojska szatana, bezcześci codzienną ofiarę ciała Chrystusowego i Jego krwi, Eucharystię. Tym sposobem sieje zgorszenie, dzieli i rozprasza owczarnię Boga Wcielonego Jezusa Chrystusa. Tylko czekać momentu, gdy ta codzienna ofiara z ciała i krwi Chrystusa, Eucharystia, zostanie całkowicie zniesiona.
 
Proszę popatrzeć co dzieje się w dzisiejszym Kościele Katolickim, a wszystko stanie się dla dzieci Bożych jasne. Zrozumieją to, czego Daniel nie był w stanie pojąć, w momencie gdy spisywał rzeczy mające nastąpić w oddalonej od jego czasów przyszłości. Gdy pisał o tym, co ma nastąpić w czasach ostatecznych. Nie ma bowiem większej ohydy spustoszenia od tej, jaką jest zamiana Świątyni Boga Żywego w miejsce kultu antychrysta. 

Kościół Katolicki ma być spustoszony, co znaczy, że zostanie poddany oczyszczeniu, a nie całkowitemu zniszczeniu, ponieważ obietnicą Jezusa Chrystusa jest, że bramy piekielne Świątyni Bożej nie przemogą. Tą Świątynią Boga Żywego bowiem, są Jego wierni, a nie ręką ludzką zbudowane budynki. Rozproszeni, ale nie pokonani w swojej wierze i ufności w Tego, Który zawarł z nimi Nowe Przymierze i przypieczętował je przelaną świętą krwią swojego Syna Jednorodzonego, Jezusa Chrystusa. 

Bóg Ojciec nigdy nie zwodzi i nie kłamie, a Jego raz wypowiedziane przez Niego słowo nie wraca do Niego bezowocne. Co zatem zapowiedział, musi się stać. Co zamierzył, to doprowadzi do końca.
 
Dzieci Boże nie mają więc powodu do obaw. Ich Ojciec Niebieski, w Trójcy Świętej Jedyny, w każdej sytuacji zadba o nie i wyprowadzi je z każdej ciemności do swojego światła. Gdy widzimy więc ohydę spustoszenia, to nie trwóżmy sie, bo to jest zapowiedzią, że nasze wyzwolenie jest już bardzo blisko. Zatem: 
"Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym»." - brzmi przestroga w Ew. wg. Św. Łukasza 21.34-36.

wtorek, 14 grudnia 2021

Sanitaryzm w Kościołach

 

Ludzie kochani, więcej wiary wam życzę! Bóg nikogo nie zaraża, wprost przeciwnie, leczy.

edukacja

 

Dzisiejsza edukacja ma charakter bezmózgowy. Polega na tym, że wyłancza się ludziom samodzielne myślenie.

poniedziałek, 13 grudnia 2021

Wieża Babel

 

Jedyną zaletą UE to były otwarte granice, swobodne ich przekraczanie. A i tej jej zalety dzisiaj nas pozbawiono. Wymaganie paszportu covidowego, który zresztą, też nie ma żadnej wartości, jest tego pretekstem. Ludzkie budowle, wszystko na to wskazuje, są niczym innym, jak jedynie marnością, wieżami Babel bez żadnej przyszłości. 
Wirus celebryta okazał się być pożytecznym wynalazkiem dla tych, którym zamarzyło się odgrywać rolę Boga, zająć Jego miejsce, wpierw doprowadzając do Jego detronizacji w sercach mało wiernych. 
Tym jednym, niewidzialnym kamyczkiem, załatwili owi "bogowie" ludzkość, niczym Dawid Goliata. Dlaczego stało się to możliwe? 
Ponieważ ludzkość zamiast omijać Sodomę i Gomorę, weszła w strefy tych martwych miast beztrosko, przez co ściągnęła na siebie dopust Boży. Pożądliwość ciała uśpiła ludzkości czujność tak, że nawet nie spostrzega nadciągającej na nią zagłady. 
Tak więc kolejna wieża Babel zawali się i pogrzebie pod swoimi gruzami wszystkich jej budowniczych razem z ich poplecznikami, wszystkich odstępców Boga Prawdziwego. Misternie utkana pajęczyna i tym razem zawiedzie jej tkaczy. 
A Kościół? Co z Kościołem Powszechnym?
Ten jak trwał, tak trwać będzie nadal, zgodnie z obietnicą tegoż założyciela i Zbawcy, oczyszczony z zarazy niewiary, z odstępców, całkowicie uzdrowiony. Jezus Chrystus, Bóg Wcielony króluje w nim niezmiennie, niestrudzony i nie do pokonania. Chwała Mu teraz i zawsze i na wieki wieków, amen!

Nieuzasadnione pretensje

 

Pani Janda, jest Pani zaszczepiona, to w czym widzi Pani problem? Przecież szczepionka Panią chroni. Jeżeli nie robi tego, to nie do nas, nie do niezaszczepionych swoje pretensje proszę kierować.

Przepraszam Księdza, ale ...

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Przepraszam Księdza, ale noszenie maseczek, to jest rekomendacja, a nie przepis prawny, chciałam zauważyć. Poza tym, wolność jest darem Boga dla ludzi. Po co? 

Po to aby człowiek sam za siebie ponosił pełną odpowiedzialność i właśnie dlatego nikt nie może ludziom odbierać wolności wyboru, ponieważ z chwilą zabrania człowiekowi wolności do decydowania o swoim postępowaniu, zabiera się też od niego odpowiedzialność za jego życie. To dlatego noszenie maseczek i szczepienie się nie jest narzucane ludziom prawnie, a jedynie jest rekomendowane. 

Ponieważ jednak komuś bardzo zależy na tym, aby ludzie chowali swoje oblicze pod maskami, aby przyjmowali niesprawdzone preparaty, to w inny sposób przymusza się ludzi do robienia tego czego nie chcą robić, mianowicie po przez nie bezpośredni przymus. 
W ten sposób ten ktoś, niczym Piłat, umywa swoje ręce od ponoszenia winy i odpowiedzialności za przeprowadzany eksperyment na ludziach. Tym sposobem podstępnie i całkowicie zrzuca tę winę i odpowiedzialność na tych przymuszonych inaczej, ponieważ liczy na to, że ludzie powodowani chęcią otrzymania czegoś, osiągnięcia czegoś, co jest im na jakiś czas zabrane, zakazane, podobnie jak jedzenie owoców z zakazanego drzewa w Raju dla Adama i Ewy, np. swoboda poruszania się, podróżowania, pójścia do kina, czy do restauracji, ulegną pokusie i zrobią to czego nie zrobiliby, gdyby w grę nie wchodziły zakazane owoce, których chęć posiadania większa jest od siły wiary i przeciwstawienia się pokusie. Czy to czegoś i kogoś Księdzu nie przypomina?

Tym czasem Pismo wyraźnie mówi, cytuję z pamięci: " Każdy sam odpowie za siebie przed Bogiem.". Jednak czy byłoby to sprawiedliwe w przypadku, gdy zabiera się człowiekowi wolność do podejmowania samodzielnych decyzji, np. do zrobienia czegoś, wbrew jego sumieniu? Czy można byłoby wtedy mówić o sprawiedliwości Bożej? Gdy wymusza się na człowieku postępowanie wbrew jego wierze, wbrew sobie samemu, zamiast pozostawienia mu wolnego wyboru, to czy wtedy człowiek może odpowiadać przed Bogiem za popełnienie przez niego czynu wymuszonego na nim? No właśnie!

To nie Bóg się pomylił obdarowując człowieka wolnością, to ludzie są w błędzie gdy wzajemnie pozbawiają siebie wolności wyboru. 

Jeżeli ktoś chce nosić maseczkę, bo wstydzi się obrazu Boga, który jest w nim, bo tak bardzo boi się o swoje życie, że zapomniał o mocy Boga, o tym, że to Bóg Jest Życiem i daje życie, to niech ją sobie nosi, nic mi do jego decyzji. Podobnie powinno być w drugą stronę: 
Gdy ktoś nie chce nosić maseczki, bo nie wstydzi się obrazu Boga w sobie, poza tym ufa Bogu bardziej niż ludziom, lekarzom, których zdanie jest zmienne na temat tychże maseczek, to nikt nie powinien tej jego wolnej decyzji podważać, ani tym bardziej przymuszać go do robienia czegoś, co wcale nie jest konieczne, a nawet wręcz szkodliwe wg. wielu profesorów medycyny.

Różnica miedzy Bogiem a Jego przeciwnikiem polega właśnie na tym, że Bóg nikogo do niczego nie przymusza, w przeciwieństwie do Jego przeciwnika. Bóg zawsze zostawia nam wolny wybór, ponieważ w przeciwnym razie Jego nauka o odpowiedzialności każdego z nas przed Nim, za  popełniane przez nas w życiu wybory, byłaby niczym innym jak fałszem. Nie mógłby bowiem Bóg karać nas czy nagradzać za coś, w czego popełnieniu byliśmy jedynie ubezwłasnowolnieni.

Ktoś, zatem, komu w czasach nam obecnych bardzo zależy na tym, abyśmy jednak nie byli zwolnieni z osobistej odpowiedzialności za przyjmowanie, np. tak modnych dzisiaj preparatów na nie wiadomo na co, ponieważ nikt za te preparaty wszczepiane ludziom nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności, ten ktoś robi wszystko aby ludzie bez wymogu prawnego przyjęli je z własnej, tak zwanej "nie przymuszonej" woli. Ważne jest więc dla niego to, aby poddanie się ludzi przeprowadzanemu na nich eksperymentowi  było  ich własnym wyborem. Ciekawe dlaczego? 
Aby przekonać  ludzi do tego, że zrobią coś bardzo dobrego dla siebie i dla swoich bliźnich, kusi ich możliwością życia bez kajdan, nakładanych tym, którzy wiedzą, co znaczy dar wolności otrzymany od Boga, dar otrzymany przecież  nie bez przyczyny. 

W tej sytuacji można, a nawet trzeba zadać sobie pytania: Dlaczego komuś tak bardzo zależy na tym, aby ludzi oszukiwać, że prawo wymaga od nich robienia czegoś czego wcale od nich nie wymaga, a jedynie rekomenduje? Dlaczego ktoś stwarza pozory, że tym sposobem wcale sobie nie zaszkodzimy, a wręcz przeciwnie, że żyć będziemy i to w doskonałym zdrowiu, i bez oglądania się na Boga? Czy te puste obietnice niczego Księdzu nie przypominają? 
Dla mnie są one dowodem na to, że całe to współczesne zamieszanie z koronką jest wywołane przez kogoś bardzo nam znajomego, przez kogoś, komu zależy na ludzkim nieszczęściu i na obaleniu porządku Bożego. Ja w tym nie chcę brać udziału, a jeżeli już, to staję po stronie Boga. On dał mi wszystko i tylko On może mnie wszystkiego pozbawić, również wolności wyboru. Wiem, że nikt nie jest w stanie przedłużyć swojego życia chociażby o sekundę, ale może je skrócić, a nawet stracić bezpowrotnie, gdy zaufa wszystkim i wszystkiemu tylko nie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. 

Pozdrawiam. 
Z Panem Bogiem!

niedziela, 12 grudnia 2021

Pan Bóg jest Bogiem porządku, a nie bałaganu.

Pan Bóg jest Bogiem porządku, a nie bałaganu. Przeciwnicy Boga i to od wieków, robią wszystko by ten porządek Boży zburzyć. Te ich starania, w czasach nam współczesnych, są aż nadto widoczne. W czym? Na przykład w niszczeniu rodziny, w demoralizacji ludzi dościgającej już Sodomę i Gomorę. Wszystko co Bóg Ojciec ustanowił i nazwał bardzo dobrym, jest dzisiaj łamane i obracane nie tylko przeciwko Bogu, ale i przeciwko ludzkości, i wszystko to dzieje się w zastraszająco szybkim tempie. 

Bóg dał narodom tylko jedną prawdziwą religię i nie ma innej oprócz tej jednej, nawet gdy ludzie twierdzą zgoła coś innego, wmawiając sobie i innym, że jest jeden Bóg, ale dróg prowadzących do Niego wiele i, że te wszystkie drogi są równie dobre i prawdziwe. Jest to jednak jedynie pobożne życzenie ludzi, zbudowane na pragnieniu, aby to Bóg był podporządkowany człowiekowi, aby to On dostosowywał się do potrzeb i widzi mi się człowieka, a nie odwrotnie, ponieważ odwrotność wiąże się z ograniczeniami dla człowieka, których on sobie nie życzy. Tak ludzie urośli w pychę. Jednak ze względu na to, że świadomość istnienia Boga w nich pozostawała nienaruszona, są zmuszeni do dania Mu miejsca w swoim życiu, co robią, ale na swoich warunkach. Natworzyli więc sobie różnych bożków i religii tak wiele, że gdzieś po drodze zgubili tę jedną, jedyną religię prawdziwą daną ludzkości przez Boga Wcielonego, przez Jezusa Chrystusa. 

Dlaczego Bóg uznał, że religia jest potrzebna ludzkości? Ponieważ bez religii poznanie Boga, Jego woli i podążanie za Nim, byłoby nie tyle utrudnione, co wręcz nie do osiągnięcia, co wykazałam wyżej. Sama wiara w istnienie Boga nie jest w stanie dać odpowiedzi na rodzące się w związku z tym pytania. Wszechmogący Bóg doskonale wiedział o tym, dlatego zadbał o to, abyśmy nie musieli budować naszego życia po omacku, bez instrukcji, na chybił trafił i dlatego otrzymaliśmy od Niego takową instrukcję w formie Biblii, również i w formie religii. W tym celu daje nam On też kapłanów wybranych przez Siebie, prawdziwych kapłanów (nigdy nie tolerował i nie toleruje innych), aby prowadzili nas oni w kierunku Bożego światła.

Bóg zgodnie z tym co prorokowały najstarsze pisma , a co poświadcza Nowy Testament narodził się i przebywał między Żydami, najbardziej zwiedzionym narodem na naszym globie. Naród ten, z powodu swojego zwiedzenia, w pierwszym rzędzie był w potrzebie poznania Prawdziwego Boga, Którego, wydawało się Żydom, że znają i czczą. I nie tylko trzej królowie świętowali narodziny Syna Bożego, Boga Wcielonego, ale i sami aniołowie, całe niebo.
I to, że poganie obchodzili święto narodzenia Słońca 25 grudnia, nie ma tu żadnego znaczenia, ponieważ chrześcijaństwo przyszło po to aby zastąpić pogaństwo. Jednym z najmocniejszych znaków i dowodów na to jest chrystianizacja każdego aspektu społecznego.
Wszystko nawraca się do Boga i uświęca się dla Jego użytku.
To nie Bóg potrzebuje nas, ale my potrzebujemy Boga. Nie tylko ludzi się nawraca, ale także budynki,  kulturę i święta, a co za tym idzie wszystko co kiedyś było pogańskie nabiera chrześcijańskiego znaczenia, zgodnie z wolą Boga. Zostaje poświęcone Bogu, przeznaczone dla Jego chwały i przez to uświęcone. Ze złego użytku przeznaczone do dobrego. Nawet obrączka, którą każdy w związku małżeńskim nosi, a która była przecież kiedyś częścią kultu egipskiego i oznaczała wieczność bogów. Prawdziwy jednak Chrześcijanin nie nosi swojej obrączki jako Egipcjanin, ale nosi ją z nowym chrześcijańskim znaczeniem o wieczności małżeństwa. Bóg nienawidzi rozwodów.
Tak samo jest z wszystkim innym, co kiedyś mogło być częścią innego, pogańskiego znaczenia. Pomyśl tylko, człowieku rozumny, czy jest coś w historii człowieka, co nie ma pogańskiej przeszłości?

To Boga przeciwników wymysłem jest stosowana wszechobecnie zasada "Dziel i rządź", wspomagająca ich w burzeniu porządku Bożego. Chrześcijanie, natomiast, podobnie jak i Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, Prawdziwy, kochają porządek, wolność i pokój. I mówię tu o prawdziwych Chrześcijanach, takich, jakich wspominał św. Augustyn, gdy powiedział, cytuję z pamięci: "Chrześcijanin to moje imię, a Katolik to moje nazwisko.".

Niedziela

 

Niedziela jest dniem upamiętniającym zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Jest dniem światłości, a w nawiązaniu do Ducha Świętego, można o niedzieli powiedzieć, że jest dniem ognia.
Hieronim ze Strydonu, Ojciec i Doktor Kościoła pięknie wyjaśnia to, dlaczego chrześcijanie obchodzą niedzielę jako dzień święty., cytuję z pamięci: 
"Dzień Pański, dzień Zmartwychwstania, dzień chrześcijan, jest naszym dniem. Jest on nazywany Dniem Pańskim, ponieważ właśnie w tym dniu zwycięski Chrystus wstąpił do Ojca. Jeżeli poganie nazywają go dniem Słońca, to chętnie się na to godzimy, ponieważ dziś zajaśniało Światło świata, dziś ukazało się Słońce sprawiedliwości, Którego blask przynosi zbawienie.".

A zatem, niedziela jest dniem Boga dla człowieka. Chrześcijanin w tym dniu oddaje chwałę Bogu i jest otwarty na potrzeby innych ludzi. Świętowanie niedzieli - Dnia Pańskiego, Dnia Zmartwychwstałego, jest związane z Nowym Stworzeniem, z dniem ósmym, tak naprawdę Jedynym, podczas którego Bóg stworzył świat na nowo po przez Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa Boga Wcielonego. Niedziela jest początkiem i końcem, i znajduje się poza czasem w naszym rozumieniu, a więc poza czasem ziemskim. Ten dzień jest już wiecznością, której nie obejmuje czas ludzki. Siedmiodniowy tydzień mieści się w Niedzieli trwającej już bez końca, ponieważ dzień ten jest wiecznością. Dzień Zmartwychwstania Pańskiego - Niedziela, jest zatem Dniem Nowego Przymierza Boga z człowiekiem. Tego dnia ludzki kalendarz nie jest w stanie objąć, ponieważ ten dzień JEST, TRWA, żyjemy w nim.

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest Jego zwycięstwem, jest wprowadzeniem ludzkości do świata na nowo stworzonego przez Boga, do Jego Nowego Przymierza z człowiekiem. W tym dniu wierni naśladowcy Jezusa Chrystusa podnoszą głowy wysoko do góry, ponieważ ich wyzwolenie z mocy Złego stało się faktem. Pamiętajmy o tym. W tym dniu wierni nie poszczą i nie klękają, ale prawdziwie świętują na znak i chwałę zwycięstwa Jezusa Chrystusa nad śmiercią i nad Złym. 
Zarówno Wielki Bazyli - Ojciec Kościoła, jak i Tertulian - łaciński teolog, nazywali postawę uniżenia, a więc post i modlenie się na klęcząco w Dniu zwycięstwa Pańskiego, za rzecz niedozwoloną, nazywali to zwyczajnym skandalem. Niedziela jest dniem zwycięstwa Jezusa Chrystusa, a nie dniem Jego porażki. W tym dniu mamy się zatem radować, a nie umartwiać. Mamy prostować swoje plecy i podnosić się z kolan, a nie na nie padać.
Postawa stojąca jest znakiem wyzwolenia z poniżenia, jest znakiem godności dzieci Bożych, zbawionych przez Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego. 

piątek, 10 grudnia 2021

Nie z własnej winy ...

 

Nie ufam dzisiejszym lekarzom ani za grosz i to nie z własnej winy. Wzięłam na siebie odpowiedzialność za leczenie i zdrowienie w momencie, gdy lekarz "specjalista" podczas moich wizyt u niego nawet na mnie nie spojrzał, ani razu nie zbadał. Siedział jedynie z nosem utkwionym w komputerze i notował w nim to, co mu mówiłam. Pomyślałam wtedy sobie: Tak to i ja sama potrafię siebie leczyć. 
To była moja ostatnia wizyta w ogóle u lekarzy. Od tamtej pory, tj. od kilkunastu już lat leczę siebie sama. Jak? 
Po prostu, zdobywam wiedzę na temat dopadających mnie dolegliwości, stawiam diagnozę i z pomocą Boga znajduję sposoby na leczenie.

czwartek, 9 grudnia 2021

Komu być bardziej posłusznym, Bogu czy ludziom?

 

Papież to jednak jest tylko człowiek. Gdy zleca wiernym postępowanie wbrew woli Bożej, wbrew naukom Jezusa Chrystusa, to katolik nie musi być mu posłusznym, ponieważ w takim przypadku wierny zobowiązany jest bardziej słuchać Boga niż ludzi.

Sprzeczność

 

Niestety, ale nie można jednocześnie dwóm panom służyć. Pan Duda powinien sie zdecydować któremu z nich chce oddawać cześć. Nie można jednocześnie być katolikiem i wyznawcą judaizmu. Jest to bowiem sprzeczne z nauczaniem Jezusa Chrystusa.

Pasterz który nie zawodzi

 

Jest jeden Pasterz, który nigdy nie porzuca swoich owiec, jest jeden Arcykapłan, Jezus Chrystus, który zawsze dba o swój żywy Kościół i nigdy go nie zdradzi i nie dopuści do jego zagłady. 
Moce piekielne mogą się pieklić ile chcą! Na nic im się to nie przyda, ponieważ one już są pokonane i przegrane, tylko niewielu jest tych, którzy to rozumieją.

Ministerstwo Zdrowia (?)

 

W czasach obecnych MZ to nie jest Ministerstwo Zdrowia, to jest ministerstwo zbrodni.

wtorek, 7 grudnia 2021

Nie wątpij w Tego, który Swoje życie za ciebie dał

 

Bóg Ojciec w Trójcy Świętej Jedyny jest wszędzie, chciałam zauważyć. Zamieszkuje żywe świątynie swoje, jakimi jesteśmy my, Jego chwalcy. Zamykają przed nami Kościoły, zamknijmy się w izdebkach naszych serc i w ciszy wysławiajmy Boga, a On w ciszy nam odpowie i na pewno nasza wiara w Niego nie poniesie wtedy żadnego uszczerbku, tym bardziej my sami. 
Bóg w Trójcy Świętej Jedyny, Jezus Chrystus, dokładnie wie przez co przechodzimy i dlaczego, i dlatego zadba o wszystkie nasze potrzeby gdy tylko Mu bezgranicznie zaufamy i pozwolimy Mu działać w naszym życiu. 
Doświadczam tego już od wielu, wielu lat i dlatego mogę świadczyć o Jezusa Chrystusa wierności w stosunku do tych, którzy w Niego nie wątpią.

poniedziałek, 6 grudnia 2021

Kłamstwem jest jakoby Bóg Ojciec był w potrzebie posiadania narodu wybranego

 

Bóg Ojciec, w Trójcy Świętej Jedyny i Niezmienny, nie ma narodu wybranego i nigdy go nie miał, ponieważ nigdy nie był w potrzebie aby taki naród mieć. 
Pismo Święte donosi, że Bóg Ojciec nie ma względu na osoby, narody, ludy, języki i pokolenia, ale z każdego z nich, każdy człowiek jest Mu miły, który wierzy w Niego i w Tego, Którego On posłał, w Jezusa Chrystusa. 
W potrzebie narodu wybranego natomiast, zawsze był i jest przeciwnik Boga, mianowicie Lucyfer, aby po przez taki naród burzyć porządek Boży, aby walczyć z Bogiem i z człowiekiem, którego Bóg Ojciec stworzył na obraz Swój, i którego z tego właśnie powodu Lucyfer nienawidzi.

Zwycięstwo zła nad dobrem jest jedynie iluzją

 

To, że zło zwycięża jest kłamstwem szatana i ludzi przez niego ogołoconych z wiary w Boga. Jest to jedynie ich złudzenie, iluzja, którą hipnotyzują ludzkość. 
Prawda jest taka, że zło od samego początku tegoż zaistnienia jest na pozycji przegranej. 
Wybierajcie Boga i dobro, a zło samo od was ucieknie, nie będzie miało nad wami żadnej mocy. Co jest dobrem w czasach nam współczesnych? 
Powiem wam, ale z pewnością większość z was w to nie uwierzy. 
Nie jest dobrem wszechobecna technika, ponieważ stała się ona narzędziem szatana do uzależniania, zwodzenia i zniewalania narodów. 
Nie jest dobrem wygodnictwo, ponieważ czyni ludzi kalekami życiowymi, a więc łatwym łupem wszelkiego rodzaju korupcji. 
Dobrem natomiast, jest wszystko co pochodzi od Boga. Znakiem rozpoznawczym dobra są owoce Ducha Świętego. 
Szukajcie ich w sobie i pielęgnujcie, a świat widzialny na nowo stanie się na powrót pięknym miejscem do życia.

Watykan to nie KK

 

Kościołem katolickim są wierni tego Kościoła, a nie Watykan, który wszedł w mezalians ze śiwatem.

Wszystko zależy od nas

 

Ludzie dostają to na co sie zgadzają. Wszystko zależy jednak od nas, niestety.

Niestety

 

Austria, Niemcy, Francja i inne kraje zachodnie to już dzisiaj są kraje trzeciego świata, niestety, ponieważ przestały myśleć samodzielnie.

niedziela, 5 grudnia 2021

Czy Jezus Chrystus modlił się do siebie?

 

Nie, Jezus (Jeszua) Chrystus nie do siebie się modlił, a do Boga Ojca. 
Syn Boży wcielił się w człowieka nie po to aby odgrywać rolę Boga na ziemi, lecz po to, aby być jednym z nas, aby być człowiekiem w pełni. Wcielił się także po to, aby w Sobie objawić ludzkości prawdziwego Boga, Boga Ojca - to raz. Dwa, po to, aby jako doskonały człowiek, drugi Adam, odwrócić przekleństwo, jakie pierwszy Adam sprowadził na ludzkość, odwrócić je w błogosławieństwo. 
To jest zupełnie naturalne, że jako prawdziwy Syn Człowieczy, Jezus odczuwał ból i strach, że cierpiał  gdy Go znieważano, bito i krzyżowano. Jezus Chrystus doświadczał dokładnie tego samego, czego doświadcza człowiek, oprócz grzechu, ponieważ był w pełni Człowiekiem, tak jak i Bogiem. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że odczuwał On lęk przed tym co go czekało. Nie ma też nic dziwnego w tym, że jako człowiek z wiarą zwracał się do Tego, Który posłał Go z konkretną misją do wypełnienia na ziemi, że zwracał się w modlitwie do Boga Ojca, prosząc Go o wzmocnienie, o to aby mógł wypełnić Jego wolę i swoją misję do końca. 
Bóg Ojciec wysłuchał modlitwy Syna Człowieczego i wzmocnił Go Swoją miłością i wiarą w to, że Syn Człowieczy wykona zadanie jakiego się podjął jako Syn Boży będąc w niebie, jeszcze przed wcieleniem Swoim, i to do końca. I tak się stało. 
W ten sposób drugi doskonały człowiek, drugi Adam, Jezus Chrystus odwrócił przekleństwo jakie sprowadził na ludzkość pierwszy doskonały człowiek Adam, obrócił je w błogosławieństwo, zmywając z nas grzech pierworodny swoją przelaną na krzyżu krwią. Tak, grzech, a nie grzechy. Dzięki temu Jezus przywrócił ludzkości nadzieję na ponowne zjednoczenie się z Bogiem Ojcem. Ta nadzieja musi być poparta naszą wolną wolą podążania za Jezusem Chrystusem, naszą wiarą i walką z pokusami rodzącymi grzechy, gdy pokusom tym ulegamy.

"A kiedy przebywali razem w Galilei, Jezus rzekł do nich: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie»." (Ew. wg. Św. Mateusza 17,22-23)
 
Jako Syn Boży, Jezus doskonale wiedział co go czeka i dobrowolnie godził się na to. Jako Syn Człowieczy również dobrowolnie godził się na poniesienie okrutnej śmierci na krzyżu, lecz wiedział także, że jako człowiek potrzebował wsparcia Boga Ojca, o które nie zawahał się Go poprosić w modlitwie. Piękna lekcja pokory dla nas, nieprawdaż? 

Ojciec jest ojcem, a syn synem, Każdy z nich ma swoje miejsce w rodzinie stanowiącej jedno i syn bez wzgledu na swoją pozycję w społeczeństwie winien jest szacunek swojemu ojcu, który z kolei nigdy nie pozbawia syna jego własnej woli. Tak jest w zwykłej rodzinie ludzkiej, dlaczego zatem dziwi co niektórych, że o wiele bardziej jest tak między Bogiem Ojcem i Bogiem Synem? 

W Ew. wg. Św. Mateusza 11,25 -27 jest napisane, cytuję: 
"W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.". 
Jezus działał wg. upodobania Ojca, Ojciec nie wtrąca się do tego, komu Syn zechce objawić prawdę o Ojcu i Synu.

Przypadek to, czy rozwaga?

Najlepszą medycyną na zachowanie zdrowia jest unikanie lekarzy. To była rada moich babć, które dożyły prawie 100 lat każda. Umarły ze starości, ponieważ żaden lekarz nie dostał szansy wmówienia im nie istniejącej choroby, którą koniecznie trzeba leczyć chemią. 
Moja Mamcia zawierzyła lekarzom i niestety nie dożyła tak pięknego wieku jak moje babcie. Ja biorę przykład z moich babć. Uważam, że to były bardzo mądre kobiety. Unikam lekarzy jak ognia i jak narazie nie mam problemów zdrowotnych. Dzięki Bogu niech będą. Przypadek to, czy rozwaga?

sobota, 4 grudnia 2021

Zdrajcy

 

Jak do tej pory to prezydentami Polski od czasu "obalenia" komunizmu są niestety sami zdrajcy Polski i narodu polskiego. Smutne to ale prawdziwe!

Najwyższy czas!


Tutaj JEST POLSKA panie Duda! I dlatego, tak jak pan powiedział, panie Duda, czas wyrzucić te bożki, ale tym razem te chanukowe i z Polski! Bogiem Polski Jest Jezus Chrystus, chciałam panu przypomnieć!

Wstyd i hańba!

 

Panie Duda nie można dwom panom służyć! Nie wie pan tego? Wstyd i hańba! Wstyd i hańba!

Pan nie jesteś Prezydentem Polski, pan jesteś zdrajcą Polski, niestety! Polska, to nie żaden polin, panie Duda! 

Jeżeli już mamy tą wiedzę ...

 Mój komentarz do filmiku zapodanego przez PCh24TV - Polonia Christiana, zatytułowanym: "MOCNE! Gadowski DEMASKUJE kłamstwa totalistów! Jaka jest prawda?"


To jak już to wiemy, o czym Pan Gadowski mówi, jeżeli mamy tą wiedzę o planach globalistów co do wyniszczenia ludzkości, co do zamordyzmu jaki nam oni szykują, to GRZECHEM jest pozwolić im na realizację do końca tych ich chorych planów przeciwko ludzkości. 
Jeżeli to nasze pokolenie bezwiednie pomogło globalistom w realizowaniu tych ich zapędów na bycie bogami, to i nasze pokolenie musi teraz zrobić wszystko, aby naprawić ten błąd. Jesteśmy to winni naszym potomnym!

Bezprawie

 

Szczepić ludzi przymusowo? Czym i na co? Preparatem na minionego już wirusa C-19, na jego nową odmianę? Przecież to jest analfabetyzm tych, którzy tej zbrodni na ludzkości się dopuszczają, a więc rządzących i stojących w ich cieniu globalistów, którym się wydaje, że są bogami i mogą wszystko, bo mają kasę! To jest bezprawie, którego dopuszczają się ci psychopaci!
Przecież ta "szczepionka" jest przeciwko zupełnie innemu wirusowi! Ludzie! Czas na przebudzenie! Naprawdę czas już odwołać się do własnej inteligencji i na refleksję, na powstrzymanie tego szaleństwa, tej zbrodni na ludzkości!