Lewica, dzisiejsza, czy wczorajsza, to najemnicy samego szatana, budujący piekło na ziemi.
piątek, 29 maja 2020
Prześladowanie
Co mówią Piotr i inni Apostołowie Jezusa Chrystusa, kiedy znaleźli się w podobnej sytuacji jak dzisiejsi chrześcijanie? Cytuję z Dziejów Apostolskich 5,27-29:
"Przyprowadziwszy ich stawili przed Sanhedrynem, a arcykapłan zapytał: «Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?», «Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi - odpowiedział Piotr i Apostołowie.".
Drodzy chrześcijanie i dzisiaj obowiązuje nas takie właśnie posłuszeństwo wobec Wszechmogącego - Boga mamy słuchać bardziej niż ludzi. Oddajmy cezarowi to co jest cezara, a Bogu, to co jest Boga.
Skoro prześladowali Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, skoro prześladowali Apostołów, Jego uczniów, to i nas Jego naśladowców będą prześladować i już prześladują.
Jednak tak jak nie zwyciężyli Jezusa Chrystusa i Apostołów, tak i nas nie zwyciężą, jedynie samych siebie skazują na potępienie wieczne. A życie doczesne bardzo szybko mija, bardzo szybko.
czwartek, 21 maja 2020
"Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej?"
"Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. "Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie. Kto z was udowodni Mi grzech? Jeżeli prawdę mówię, dlaczego Mi nie wierzycie? Kto jest z Boga, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, że z Boga nie jesteście»." (Źródło: Biblia Tysiąclecia, Ew. wg. Św. Jana 8,42-47)
Bogiem Izraela był Jahwe, Którego Izraelici nazywali ojcem. Kogo zatem Jezus miał na myśli mówiąc, że ich ojcem jest zabójca i kłamca, diabeł? Jeżeli Izrael znał Boga Prawdziwego, Boga Ojca, to dlaczego Jezus musiał im Boga objawiać, dlaczego wytykał im, że Boga nie znają, że nie są z Niego i to nie Jego słuchają?
Gwiazda
Wszechobecna w dzisiejszych czasach gwiazda, niszczy moje zaufanie do tych, którzy używają jej w jakikolwiek sposób. Diabeł zawsze tkwi w szczegółach, na które niewielu, niestety, zwraca uwagę.
wtorek, 19 maja 2020
Prawdziwe świadectwo
Jezus Chrystus Jest Miłością, ale jak trzeba było, to ukręcił bat i pokazał swój gniew. Chrześcijanin ma być taką właśnie miłością, PRAWDZIWĄ, a nie jej atrapą, miłością, którą stać na słuszny gniew, gdy zachodzi taka właśnie potrzeba. Nie ma być jak ciepłe, tolerancyjne kluchy, które wszystkim i wszystkiemu się kłaniają i przytakują, bo przecież kochają Boga i bliźniego swego.
Właśnie dlatego, że chrześcijanie kochają Boga i bliźniego swego mają ostro reagować na zło, tak jak Jezus, Bóg Wcielony to robił. Naśladowca Jezusa Chrystusa powinien ostro i zdecydowanie reagować na LGBT nam wciskane, na gender mające na celu zdemoralizowanie naszych dzieci, czy na próbę zmiany, a więc cichego wypierania naszej religii np. przez protestantyzm, islam, czy jekieś inne buddyzmy.
Chrześcijanie kochają, dlatego właśnie ich powinnością jest nazywanie rzeczy po imieniu i piętnowanie, nie ludzi dopuszczających się zła, ale zło, którego oni się dopuszczają i to mają to robić bez żadnej delikatności, bo delikatności od zawsze nikt nie tylko nie słucha, ale nawet jej nie zauważa, albo wręcz uważa ją za głupotę, naiwność. Tak było za czasów Jezusa, gdy był człowiekiem, tak jest i dzisiaj.
Żeby kogoś obudzić, wyciągnąć z ciemności, trzeba nim wpierw potrząsnąć, oblać kubłem zimnej wody, czyli WALNĄĆ w niego NAZWANĄ PO IMIENIU PRAWDĄ bez zabawy w jakąś tam wymyśloną przez Złego poprawność polityczną.
Tak, w pierwszym momencie to zaboli, bo ma zaboleć i to do szpiku kości, do serca dna, aby obudzić duszę, w przeciwnym razie będzie ona nadal spała, tkwiła w bagnie, którego nikt jej, ponoć kierując się "milością" bliźniego, nie pokazał, że jest bagnem.
Dobroć nie jest naiwnością i trzeba mieć w sobie ogromną pokorę, aby ryzykować odepchnięcie przez bliźniego z powodu zwrócenia mu uwagi, która zazwyczaj jest bolesna, bo jest prawdą o nim.
Świadek miłości Chrystusowej w żadnym wypadku nie będzie relatywistą, ani tym bardziej ślepcem, nie będzie przymykał oczu na zło, nie będzie pędził za dzisiejszym trendem zamiany miejsc zła z dobrem, ale zło będzie nazywał złem, a dobro dobrem, wbrew podszeptom dzisiejszych węży mających na uwadze jedynie własny interes. Świadek Chrystusowy nie przytakuje złu, ale jest jak Jezus Chrystus obnażycielem zła, aby nas przed tym złem uchronić.
Wytykanie palcami tego co jest złe, wyszłoby tylko na dobre temu światu, w przeciwieństwie do przymykania na zło oczu, bądź relatywizowania go.
Dzisiaj będę robić to co zawsze, będę sobą, dzięki czemu przyciągam do siebie uwagę tych, którzy łakną otwartości i normalności, którzy cenią sobie szczerość drugiego człowieka i potrafią ją doceniać i podziękować za nią, a wszystko to w Imię Jezusa Chrystusa Pana i Zbawiciela mojego umiłowanego! Błogosławione niech będzie Imię Jego teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen!
czwartek, 7 maja 2020
Miłowanie wroga
Kochać wroga, to nie znaczy być wobec niego naiwnym, to nie znaczy dać się przez niego okradać, gwałcić, zabijać, czy pozwalać mu pustoszyć nasze Świątynie i domy. Kochać wroga w końcu, to nie znaczy pozwalać mu deptać naszą wiarę.
Jezus Chrystus, będąc człowiekiem, kochał wszystkich ludzi, a jednak, gdy zaistniała taka potrzeba, piętnował ich złe uczynki nazywając je po imieniu. Nie bawił się w żadną poprawność polityczną.
Co wspólnego ma światło z ciemnością?
Chcesz być dla innowierców światłem, chcesz ich nawracać na wiarę w Prawdziwego Boga, w Boga Ojca, zostań jak Jezus Chrystus misjonarzem i na jakiś czas zostaw swoją Ojczyznę, jak On zostawił i jedź pomiędzy wroga, jak On to uczynił i głoś temu wrogowi Boga Prawdziwego, jak Jezus to robił, ale potem wróć do swojej Ojczyzny, jak On wrócił do Nieba, aby w niej nadal pełnić wolę Boga Ojca i zadbać o swoich najbliższych.
Kto bowiem dba o wszystkich innych, a o najbliższych swoich zapomina, ten jest gorszy od niewierzącego. Dom takiego pustoszeje i staje się siedliskiem złego. Dobrze wiesz o tym. We wszystkim mamy naśladować naszego Pana, Jezusa Chrystusa, a więc i w tym. On nie zapraszał wroga do nieba, ale zstąpił z Nieba do domu wroga i w jego domu czynił dobrze dla niego, aby Swoim świadectwem pozyskać go bez przymusu dla Imienia Boga Ojca, dla Chwały Jego.
Gdyby wszyscy ludzie byli braćmi bez względu na wiarę jaką wyznają i pochodzenie, to Jezus nie podkreślałby znaczenia spełniania woli Jego Ojca, Który jest w Niebie, jako warunku wejścia do Jego Królestwa, nie nazywałby też nikogo wrogiem i nie ostrzegałby nas przed wilkami w owczych skórach.
środa, 6 maja 2020
Błogosławieństwo
Błogosławi, dusza moja Boga Ojca,
błogosławi Syna Jego, a Zbawiciela mego
i Ducha Świętego błogosławi, mojego pocieszyciela.
W łaskawości Twojej, Boże Ojcze, błogosław moich wrogów,
błogosław wszystkich, którzy mnie uciskają i prześladują,
bo jestem służebnicą Twoją, Twojej miłości odbiciem.
Bez przymusu i bez obawy
Kto chce się zaszczepić na koronawirusa niech się zaszczepi tyle razy ile tylko chce! I niech się nie martwi o tych niezaszczepionych, ponieważ nie będą oni dla tych zaszczepionych absolutnie żadnym zagrożeniem.
Jedna z gryp
Koronawirus to jest jedna z gryp. Grypy nie chowa się pod maseczką, ani nie zamyka się jej w respiratorze, ale trzeba ją położyć na dni kilka do łóżka, wykaszleć, wysmarkać, wypsikać, wycharkać, wypluć, wypocić. I to jest cała filozofia zdrowienia chorych na nią.
wtorek, 5 maja 2020
Otwórz oczy
Wyłączmy ten potop medialny i przyjrzyjmy się światu sami, zobaczmy go takim jakim jest naprawdę. I wyciągajmy z tych obserwacji własne wnioski, nie podyktowane nam przez nikogo.
Nie pozwalajmy nikomu wmawiać nam, że nie potrafimy tego robić, bo jest to oczywistym kłamstwem.
Bóg Ojciec obdarzył nas Swoją inteligencją, możemy więc spoglądać na otaczający nas świat Jego oczami, a nie oczami wrogów Boga i człowieka. Stworzył nas też istotami całkowicie wolnymi. Korzystajmy z tego przywileju jak przystało na ludzi wolnych i nie pozwólmy nikomu dokonywać wyborów za nas i narzucać nam zniewolenia, które jest czymś zupełnie obcym dla naszej miłującej wolność natury.
Miłość, nie seks, jest sensem życia. Seks jest jedynie dodatkiem do miłości mającym przynosić na świat jej owoc, czyli życie.
Seks bez miłości, jedynie dla przyjemności, dla "sportu", dla zaspokojenia swoich dewiacyjnych pożądliwości jest zwyrodnieniem, egoizmem uwłaczającym wolnemu człowiekowi, ponieważ w takim wydaniu jest on zniewalający, niszczycielski i śmiercionośny nie mniej niż alkohol czy narkotyki.
Dzisiejsze propagowanie przez niewolników śmierci ideologii LGBT i gender jest bronią przeciwko ludzkości, dlatego stojący za nimi są tej ludzkości wrogami, są wrogami Boga Ojca, Który jest Życiem.
poniedziałek, 4 maja 2020
Reinkarnacja i karma
Reinkarmacja i karma, to nic innego jak głęboki rasizm.
Wiara w reinkarnację to kastowy system spychający ludzi najniższych warstw i klas społecznych do roli podludzi, czyli zwierząt w ludzkim ciele, którym strach przed karmą narzuca całkiwite, ślepe i bezwarunkowe poddanie się kaście rządzącej, tz. uprzywilejowanej, uważającej siebie za bogów.
Obecnie trwa na świecie propaganda religii i filozofii dalekowschodnich w celu pozbawienia człowieka wolnej woli, którą otrzymał on od Boga. W celu, aby tz. elity mogły bez problemu i bezkarnie nad człowiekiem panować i wykorzystywać go wg dowolnej swojej woli. Z czym to się je? Mieliśmy tego przykład podczas drugiej wojny światowej, gdy nadludzie - Niemcy i Chazarzy - unicestwiali na wszystkie możliwe sposoby podludzi - Słowian głównie i Żydów, i nadal mamy tego dowody w krajach dalekowschodnich, gdzie panuje wiara w reinkarnację i karmę.
Ludzie urodzeni w kastach (społecznych warstwach) najniższych to podludzie, traktowani są gorzej od zwierząt, jako nieczyści i skazani są na brak dostępu do rozwoju i zmiany swojej ciężkiej sytuacji życiowej dzięki tej właśnie wierze, skazani są na dziedziczne niewolnictwo.
Propagowanie wiary w reinkarnację to nic innego jak pranie mózgu ludziom w celu ich bezpowrotnego i to "dobrowolnego" zniewolenia.
Bóg Ojciec uczynił nas istotami wolnymi, a więc wiara w reinkarnację jest przeciwko Jego woli i postanowieniu.
Wiara w reinkarnację i karmę to zaprzeczenie sensu przelanej krwi Jezusa Chrystusa za nas, to zaprzeczenie potrzeby poniesionej przez Niego jednej ofiary raz na zawsze za nasze odkupienie i zbawienie, to zaprzeczenie zmartwychwstaniu, które stało się faktem w Jezusie Chrystusie i przez Jezusa Chrystusa. Natomiast propagowanie tej wiary jest ważne dla przyszłych elit rządzących światem, ponieważ skutecznie otumania ona ludzi do tego stopnia, że stają się oni całkowicie bezradni i bezbronni w stosunku do panujących nad nimi. Powodowani strachem przed złą karmą, czyli przed tym kim będą w nowym wcieleniu, całkowicie podporządkowują się swoim panom - bogom i bez sprzeciwu przyjmują swój los jako wolę boga.
Globalizacja nie powiedzie się bez uprzedniego wyprania w taki właśnie sposób mózgów ludzkich dlatego i jak zwykle marzyciele o nowym porządku świata działają powoli i perspektywicznie, aby nie wzbudzając niczyich podejrzeń osiągnąć swój cel. Wszystko co obecnie dzieje się na świecie jest tego potwierdzeniem i dobry obserwator to widzi.
Jezus nie ma nic wspólnego z globalizacją. Dowodem na to jest chociażby budowa wieży Babel, prototypu globalizacji. Wszyscy wiemy jaki był koniec tego projektu Nimroda - pomieszanie języków i rozproszenie po świecie ówczesnych ludzi. Reinkarmacja i karma to dzisiejsze materiały budowlane nowej wieży Babel, której budowa nie powiedzie się bez jednej globalnej, czyli wspólnej dla wszystkich ludzi, religii, nowego bata na nich, jeszcze okrutniejszego od dotychczas nam znanych, ponieważ jest to bat pozbawiający ludzi WOLNEJ WOLI.
piątek, 1 maja 2020
I o to chodzi
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Nie ma ludzi bez winy, tylko Jezus był bezgrzeszny, dlatego nikt z nas, ludzi, nie jest w stanie zasłużyć sobie na niebo, czy raj, na życie wieczne. Jako niedoskonali, mamy ducha ochoczego ale umysł i ciało słabe, dlatego możemy liczyć jedynie na miłosierdzie Boże, na Jego łaskę.
Gdyby nie wiara w to, że Bóg jest bardziej miłosierny niż nam się wydaje, niż my ludzie sami w stosunku do siebie jesteśmy, to po co w ogóle mielibyśmy się starać żyć zgodnie z Jego wolą?
Starać się, to w naszej niedoskonałości już jest bardzo dużo i Bóg Ojciec to wie. On wie, że nie jesteśmy w stanie wypełniać Jego woli stuprocentowo i wcale od nas tego nie wymaga. Zna nas, tak jak ojciec zna swoje dzieci i chce naszego dobra, tak jak kochający ludzki ojciec chce dobra swoich dzieci. My wiemy, że nie możemy tego faktu wykorzystywać i przez to usprawiedliwiać nasze złe uczynki. I o to chodzi. O pokorę.
Skoro ludzki ojciec potrafi wybaczać, to o ile bardziej robi to nasz Bóg Ojciec. Przecież ludzki ojciec nie jest większy od Boga Ojca, nie jest też Miłością, ale tylko potrafi kochać tak bardzo swoje dzieci, że nawet synowi marnotrawnemu wybacza.
Bóg Ojciec Jest Miłością, a Jezus Chrystus nas uczy, że Miłość wybacza wszystko, że nie prowadzi rachunku krzywd, że jest największym i najpotężniejszym owocem Ducha Świętego, a więc Boga.
To dzięki tej Miłości Ojca i Syna do ludzi, ponieśli Ojciec i Syn tak ogromną ofiarę i nie po to, w co wierzę, aby potem nie mieć miłosierdzia dla tych, za których tyle wycierpieli, Syn na krzyżu, a Ojciec patrząc na mękę swojego umiłowanego Syna i pokornie godząc się, Syn z Ojca, a Ojciec z Syna wolą, poniesienia dobrowolnej męki i śmierci dla naszego, ludzi dobra i zbawienia.