To babsko w ogóle nie myśli!
W Europie wprowadza zielony ład, wręcz terroryzuje nim Europejczyków, jednocześnie chce sprowadzać żywność z drugiego końca świata (?), tak jakby nie rozumiała (?), że transport, czym by się on nie odbywał zostawia za sobą ogromny ślad węglowy, z którym to śladem ponoć ta hipokrytka jedna, "ratowniczka" natury walczy (?).
Jeżeli hipokryzja ma jakieś imię, to brzmi ono Ursula von der Leyen.
Poza tym, trwają wojny, to tu to tam, również na oceanach, morzach, na drogach wodnych i w zatokach, o czym pani hipokryzja nie może nie wiedzieć. Zatem, podpisując żywnościowe umowy handlowe z Australią czy też z Ameryką Południową (Mercosur) świadomie i z premedytacją naraża ona Europejczyków na możliwy brak żywności w niedalekiej już przyszłości, a zatem naraża Europejczyków na głód. A to już jest nie tylko działalność kryminalna, ale jak najbardziej zbrodnicza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz