poniedziałek, 3 listopada 2025

Prezydent Karol Nawrocki kontra komik Zełeński (?)

 

Zełeński już dawno przestał być prezydentem Ukrainy, zatem Pan Prezydent Polski Karol Nawrocki ma rację, że nie przyjmuje zaproszenia od tego ukraińsko-żydowskiego komika nadal bezprawnie odgrywającego rolę prezydenta. 
Zakończenia wojny ten komik nie chce tylko dlatego, że po jej zakończeniu musiałby opuścić pałac prezydencki i przestałby czerpać korzyści materialne z żebractwa niby to na rzecz toczącej się na Ukrainie wojny i ochrony UE przed tym strasznym Putinem. "Ochroniarz" się znalazł (sic!), z piekła rodem. 
To, że część Ukraińców ginie na froncie, a część opuściła Ukrainę i żyje na koszt europejskiego podatnika, i to dużo lepiej żyje niż sam europejski podatnik, to akurat Zełeńskiego nie obchodzi. On przecież ma zadanie uczynić Ukrainę "czystą jak woda w szklance", z tym, że czystą paradoksalnie nie dla Ukraińców a dla swoich współbraci, tych z korzeniami. I to zadanie ten aktorzyna wypełnia z gorliwością nie mniejszą niż to robił sam Bandera. Różnica miedzy tymi dwoma jest taka, że na rozkaz Bandery Ukraińcy mordowali mniejszości narodowe na Ukrainie, głównie Polaków, a na rozkaz Zełeńskiego część Ukraińców ginie, a część bombarduje sobą (V kolumna) Polskę dojąc ją bezpardonowo i bez żadnych skrupułów, jak przysłowiową krowę. 
Komik Zełeński jednym kamyczkiem chce zniszczyć i Ukrainę, i Polskę, i całą Europę, wykorzystując do tego Ukraińców. I robi to z premedytacją członka plemienia żmijowego, ponieważ tylko oni potrafią dziękować swoim dobroczyńcom złem za okazane im dobro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz