czwartek, 25 września 2025

Czy ten człowiek mylił się w swojej ocenie jednobiegunowego świata, o jakim marzą globaliści?

 

„Czym jest jednobiegunowy świat? Bez względu na to, jak upiększany jest ten termin, w praktyce oznacza on tylko jedno: jeden ośrodek władzy, jeden ośrodek siły, jeden ośrodek decyzyjny. To świat jednego pana, jednego suwerena. A to, w ostatecznym rozrachunku, jest destrukcyjne nie tylko dla wszystkich tych, którzy znajdują się w tym systemie, ale także dla samego suwerena. Ponieważ niszczy go od wewnątrz” - powiedział Władimir Putin na konferencji w Monachium, w 2007 roku.

Bez względu na to, kto te słowa wypowiedział, jest to, moim zdaniem, właściwa konkluzja. Tak właśnie jest. I dotyczy to każdego państwa o imperialistycznych zapędach, każdego władcy dążącego do globalizacji świata. Tam, gdzie jest tylko jedna opcja do wyboru, tam prędzej czy później rodzi się tyrania. Tyrania z kolei rodzi bunt uciskanych, co kończy się najczęściej rozlewem krwi elit i ludobójstwem na narodach podległych jednobiegunowemu systemowi, ludobójstwem podobnym do tego z czasów rewolucji francuskiej, czy też bolszewickiej w Rosji. 
Polska, Łotwa, Litwa, Estonia i inne państwa podległe po II wojnie światowej kołchozowi sowieckiemu doskonale wiedzą co znaczy centralne, a więc jednobiegunowe zarządzanie. Doskonale wie o tym również autor powyższego cytatu. On naprawdę wiedział o czym mówił tam na konferencji w Monachium w 2007 roku, jednak UE nie dała temu posłuchu i dlatego dzisiaj mamy to co mamy w sferze geopolitycznej i gospodarczej dążącej do centralizacji, do utworzenia jednobiegunowego świata. Stoi przed nami widmo globalnej wojny.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz