No i bardzo dobrze, że Polacy nie polecieli razem z Zełeńskim i jego obstawą z UE do USA na spotkanie Trumpa z Zełeńskim. W ten sposób uniknęli upokorzenia jakiego doznali przydupasy Zełeńskiego, których Trump nawet nie przywitał. Wysłał w tym celu swoją sekretarkę z poleceniem wprowadzenia ich do korytarza aby tam poczekali aż spotkanie się skonczy, o czym donoszą media arabskie.
Dlatego uważam, że tym razem nie masz racji Suwerenny. Polska zachowała twarz, ponieważ pokazała, że nie jest przydupasem Zełeńskiego. I myślę, że Trump to doceni.
andrzejmutrynowski
OdpowiedzUsuńSorry, to nie są przydupasy żydoleńskiego, tylko udziałowcy gigantycznego biznesu jakim jest wojna na Ukrainie
andrzejmutrynowski Chociaż masz rację, to jednak nie zmienia to faktu, że ci udziałowcy biznesu wojennego są też i przydupasami, jak trafnie go nazwałeś, żydoleńskiego. "Wybraniec" doskonale sobie radzi w manipulowaniu przydupasami mających siebie nie tylko za "elity" UE, ale i za wojennych biznesmenów.
Usuń