Pewnie pogłoski o mordowanych w Gazie Palestyńczykach też są fałszywe, według panów rozmówców?
Jak ślepym, albo jak zindoktrynowanym, albo jak tchórzliwym trzeba być aby w tej prawdzie widzieć fałsz?
Poza tym, jeżeli chodzi o antysemityzm, to mam pytania:
Gdzie panowie ten antysemityzm widzą?
W czym się tenże przejawia?
Czy Semici mordujący siebie nawzajem na Bliskim Wschodzie to też są antysemici?
No bo oprócz nich i ich wzajemnej nienawiści do siebie, innych antysemitów na świecie, tym bardziej w Polsce ja nie widzę.
Mówienie prawdy opartej na faktach, chociażby tych z obecnej Gazy, krytykowanie ludobójstwa popełnianego na bezbronnych kobietach, dzieciach i noworodkach, i to przy pomocy czołgów i bombowców, to nie jest żaden antysemityzm, to jest jedynie wskazywanie na dziejącą się prawdę. I dawanie tej krytyki ma głównie na celu dobro narodów zamieszkujących obecnie Palestynę, i nie ma nic wspólnego z nienawiścią czy jakimś tam z kosmosu wziętym antysemityzmem. Wprost przeciwnie, ma wiele do robienia z troską i miłością drugiego człowieka, bez względu na to, czy to jest Żyd czy Grek, czy też jakiś inny bliźni, ponieważ krytyka tego dziejącego się w Gazie barbarzyństwa dąży do wstrzymania tej niesamowitej, trudnej do uwierzenia w XXI wieku dokonującej się na oczach całego świata rzezi ludzi całkowicie bezbronnych.
Czy nie wiecie panowie, że milczenie w takiej sytuacji jest współudziałem w tej zbrodni?
Zamiast więc krytykować Pana Brauna za mówienie prawdy, może panowie wzięliby z niego przykład, aby tym sposobem ratować tak Palestyńczyków jak i Żydów przed wzajemnym ich unicestwianiem się.
Sattivasa
OdpowiedzUsuńBraun i prawda to zbiory rozłączne.
Sattivasa To jest Twoja subiektywna opinia.
Usuń