piątek, 16 maja 2025

O żołnierzach (?)

 

R.-L. Bruckberger w swojej książce zatytułowanej "Dzieje Jezusa Chrystusa" zauważył, cytuję:
"[Żołnierze] są prawdziwymi żołnierzami jedynie wtedy, gdy są nimi z powołania. Żołnierza nie zrobi z człowieka dyscyplina, to pojęcie prostackie i niedawne, ale sprawi to posłuszeństwo nakazom pewnego powołania, bez którego człowiek jest tylko kiepskim żołnierzem." - koniec cytatu.

Zatem, to powołanie decyduje o tym, czy człowiek będzie dobrym żołnierzem, czy nie. Bez tego powołania nie ma dobrego żołnierza, nie ma dobrej, silnej, niezwyciężonej armii, będzie jedynie, w razie zagrożenia, gromada przerażonych potencjalnych dezerterów czmychających z pola bitwy przy pierwszej lepszej nadarzającej się okazji. 
Nie sądzę więc, żeby przymusowe wcielanie do armii kogokolwiek było dobrym pomysłem, wręcz przeciwnie, jest to jedynie zapowiedzią nieuchronnej klęski w razie zagrożenia. Tak, tym bardziej, że współczesne rządy, te instalowane od czasów po II wojnie światowej do dzisiejszych, usilnie pracowały przez całe desenia nad tym aby pozbawić swoich obywateli wartości z najwyższej półki, za które warto byłoby walczyć i umierać, takie jak Bóg, Honor, Ojczyzna.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz