Ból jest zjawiskiem fizycznym, od którego człowiek nie może uciec. I zdaniem Cycerona, ból nie jest ani dobry, ani zły, chociaż jest rzeczą przykrą i gorzką.
Ja sparafrazuję jego wypowiedź i powiem tak:
Władza jest zjawiskiem fizycznym, od którego człowiek nie może uciec. Nie jest ani dobra, ani zła, chociaż jest rzeczą przykrą i gorzką - od siebie dodam - tak dla rządzących, jak i dla poddanych tej władzy. Jednak władza, moim zdaniem, podlega rozumowi i jedynie rozum pozwala człowiekowi zapanować nad jej uzależniającym wpływem nad posiadającym tę władzę.
Władca, jako rozumna istota ma moc zapanować nad uzależnieniem nie tylko od władzy, lecz także nad zgubnym jej wpływem na los drugiego człowieka. Bez używania rozumu, władca staje się nieobliczalną bestią, przestaje więc być człowiekiem. A to doprowadza do zrodzenia się bólu moralnego, który niechybnie go nie ominie po przebudzeniu i po uświadomieniu sobie do jakich konsekwencji doprowadziło go chwilowe zaćmienie rozumu mocą jaką daje władza. I nie ma tu znaczenia czym to zaćmienie było wywołane, pożądliwością, karierowiczostwem, wyolbrzymionym EGO, czy też strachem przed utratą posiadanej władzy, ból moralny będzie taki sam.
Zadaniem więc mądrego władcy jest aby nigdy nie poddał się on uzależnieniu od posiadanej władzy ani, tym bardziej, relatywizowaniu mocy władzy z moralnością duszy, jaką nawet władca posiada, ponieważ takie relatywizowanie moralności z mocą władzy zabija właściwe rozumowanie i nie ma nic wspólnego z mądrością. A nie ma nic gorszego od głupiego władcy.
Tak więc, gdy władca kieruje się rozumem nie relatywizuje on moralności z mocą władzy. Będzie się on odznaczał takimi cnotami jak: mądrość, męstwo i uczciwość. I takiego władcy życzę sobie, moim rodakom i Polsce, a także wszystkim naszym sąsiadom, aby ten nasz świat przestał być piekłem na ziemi, aby zamiast tego stał się rajem, a przynajmniej przybliżył się nieco do tegoż.
Według Cycerona, cnota jest najwyższym dobrem. Ja się z nim w tym zgadzam. Powiedział on, cytuję z pamięci:
"W czyjej mocy jest najwyższe dobro [cnota], w tego mocy jest szczęśliwe życie." - koniec cytatu.
Zatem, gdy władca posiada to najwyższe dobro, jakim jest cnota, to miecz Damoklesa nie będzie dla niego zagrożeniem wiszącym nad jego głową. Taki władca bowiem, nie będzie wykorzystywał swojego stanowiska dla korzyści osobistych, lecz zgodnie z tym do czego ono go uprawnia i powołuje, do rozumnego dbania o naród i kraj, nad którymi został on postawiony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz