sobota, 31 sierpnia 2024

Dywersja niemiecka w Polsce w latach trzydziestych ubiegłego wieku - czy tylko w tamtym wieku?

 01.09. 1939 roku, Niemcy napadają na Polskę, wywołują II wojnę światową.

Tego dnia pan z wąsikiem obnaża swoje zamysły co do budowania tysiącletniej III Rzeszy. Zamysły, które objawił swoim poplecznikom już w 1934 roku, a więc w rok po objęciu władzy w Niemczech, o których pisze Hermann Rauschning po tym, jak pan akwarelista zwołał przywódców niemczyzny z całego świata i w ich zaufanym gronie powiedział, cytuję:

"Musicie stworzyć grupę szturmową. Nie powinniście walczyć ani o swobody parlamentarne ani żadne inne, bo to tylko opóźnia nasz atak. Żądam ślepego posłuchu. Musicie być placówkami przednimi - posłuchu i maskowania. Prawo wojenne już teraz ma wami rządzić. Macie wszędzie dzielić się na dwa stronnictwa - jedno z nich będzie podkreślać lojalność, rozszerzać wpływy towarzyskie i gospodarcze. Drugie, powstańcze, będzie często przez mój rząd dezawuowane." - koniec cytatu zamieszczonego w książce pod tytułem: "Wrzesień żagwiący", autorstwa Melchiora Wańkowicza, napisanej w 1939 roku.

W dalszym ciągu czytamy, cytuję:

"Na czele tej roboty Hitler postawił Hessa, tajemniczego w czasie wojny wysłannika do Anglii, którego Hermann Rauschning uważa "za jednego z najgorszych bandytów kliki." - koniec cytatu.

W okresie "przyjaźni" niemiecko-polskiej, pan z wąsikiem przyłasił się do Polski w celu uśpienia jej czujności. Po podpisaniu z Polską paktu polsko-niemieckiego o nieagresji powiedział do Hermanna Rauschninga, o stosunkach z Polską, cytuję:

"Musimy się wpierw wzmocnić, a potem to się zrobi"

A przed samym podpisaniem paktu o nieagresji, ten hipokryta, powiedział do Rauschninga, cytuję:

"Zagwarantuję wszelkie granice, pozawieram wszelkie pakty, jakie kto będzie chciał. Byłoby to dziecinadą z mej strony nie posłużyć się tymi środkami dlatego, że je kiedyś będę musiał znienacka złamać." - koniec cytatu. 

Akwarelista obiecuje sobie wysokie plony z tej zaplanowanej przez siebie dywersyjnej roboty i w Polsce i na Zachodzie. Zwierzał się swojemu zaufanemu Hermannowi Rauschningowi, cytuję:

"Jeśli rozpocznę wojnę, być może, że wprowadzę w czasie niezmąconego pokoju wojska do Paryża. Te wojska będą w mundurach francuskich. Przewidziałem najdrobniejsze szczegóły. Te wojska zajmą sztab generalny, ministerstwa, parlament. W ciągu kilku chwil Francja, Austria, Polska, Czechy zostaną pozbawione organów rządzących. Ludzi powolnych zaś, którzy zechcą stworzyć nowy rząd, znajdziemy wszędzie: sami się zgłoszą. Znajdziemy na to dosyć ochotników, dostateczną liczbę ludzi milczących i ofiarnych. Przeprawimy ich na tamte strony granic w czasie pokoju i wszyscy będą sobie wyobrażać, że są to nieszkodliwi turyści. Teraz trudno wam w to uwierzyć, a przecież zrobię dosłownie jak to mówię: wprowadzę ich pluton po plutonie." - koniec cytatu.

Takie miał plany na Europę i tak mówił Hitler jeszcze przed objęciem władzy [dotyczy ostatniego cytatu]. Czy te jego plany nie są realizowane i dzisiaj w kontekście pomysłu o federalizacji Europy? Czy unijne łączenie suwerennych państw europejskich pod niemiecką hegemonią nie przypomina wam niemieckiej dywersji z lat trzydziestych ubiegłego stulecia wg. pomysłu pana z wąsikiem? 

No właśnie! Historia powtarza się, niestety! Europa na powrót jest podstępnie zniewalana przez drapieżnika, którym Niemcy nigdy nie przestały być. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz