piątek, 3 maja 2024

Patrz oczami Boga i bliźniego swego

 

Bóg Ojciec Jest Doskonały, to my utraciliśmy naszą doskonałość za sprawą naszych pra rodziców, którzy stając się niedoskonałymi i to na swoje własne życzenie, nie mogli już nam przekazać niczego innego jak tylko niedoskonałość. To dlatego od urodzenia musimy się mierzyć z niedoskonałością, zwalczać ją w sobie, co oczywiście nie jest łatwe, tym bardziej, że każdy zmierzający do doskonałości staje się celem ataków zazdrośników wszelkiej maści, a czasami nawet własnej pychy. 
Zgadzam się z tym, że myślami kształtujemy naszą rzeczywistość. Wszystko co tworzymy, kim chcemy być rodzi się wpierw w naszych myślach, którym podczas ich realizacji nadajemy kształt, a więc materializujemy je, bądź uduchowiamy. 
"Zło dobrem zwyciężaj" - jest napisane i jest to, moim zdaniem, bardzo mądra rada. 
Znowu muszę napisać, że nie jest to łatwe, ale możliwe dla tych wszystkich zdecydowanych, odważnych, mających przed oczami dalszą perspektywę, a nie jedynie tej chwili, w której zło może pogardzi okazanym mu dobrem, wyśmieje je i odrzuci. Siłą działania będzie wtedy motyw jakim człowiek się kieruje postępując tak a nie inaczej, bez względu na to czy jest przy tym rozumiany, czy uznany za dziwaka, naiwniaka, a czasami nawet tchórza, czy jakiegoś jeszcze innego mohera. 
W moim przypadku jest tak, że o ile to ode mnie zależy, to zachowuję pokój z każdym, albo strzepuję z siebie opary nieprzychylności i idę dalej pozostawiając wszystko w rękach Boga Ojca i nie złorzecząc. Gdy tak postępuję, zawsze, prędzej czy później wraca to dobrem do mnie. 
Co do spoglądania na innych ich oczami, co ktoś wyraził słowami, cytuję: 
"Problem z ludźmi polega na tym, że w swym egoizmie zapominają, że inni mają wolną wolę i nie powinniśmy nimi manipulować aby uczynić z nich swoich poddanych." - koniec cytatu. 
W pełni się z tym zgadzam. 
Tak właśnie czyniąc jesteśmy w stanie lepiej rozumieć drugiego człowieka, a nasze zrozumienie go jeszcze bardziej wzrośnie, gdy zechcemy tak na niego, jak i na siebie samych, spoglądać oczami Boga Ojca, objawionego nam przez Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego. 
Wiara w różnego rodzaju przepowiednie o rychłym już końcu świata zniewala ludzi strachem i ich wiara w Boga podyktowana jest wtedy chęcią zysku, a nie miłością do Niego, chyba, że jest to kierowanie się w życiu wskazówką Jezusa Chrystusa, zapisaną w Ew. wg. Św. Mateusza 24,36, cytuję: 
"Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec." - koniec cytatu.
Ktoś mający tę prawdę przed oczami, z ufnością patrzy w przyszłość żyjąc swoje życie najlepiej jak potrafi i innym pozwalając na to. Całe jego życie jest wypełnione spokojnym, pracowitym oczekiwaniem tego co ma nadejść, a nie strachem. Taki ktoś bowiem wie, że wszelkie kombinowanie przy tej wiadomości mija się z celem i jest zwodzeniem, próbą utrzymywania ludzi w ciągłym strachu. Strach, natomiast, paraliżuje i zamienia życie ludzkie w piekło na Ziemi.  
W tej samej Ewangelii 24,23 Jezus uprzedza, cytuję: 
"Wtedy jeśliby wam kto powiedział: "Oto tu jest Mesjasz" albo: "Tam", nie wierzcie!" - koniec cytatu.
A w 24,25-28, podkreśla, cytuję: 
"Oto wam przepowiedziałem. Jeśli więc wam powiedzą: "Oto jest na pustyni", nie chodźcie tam!; "Oto wewnątrz domu", nie wierzcie! Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Gdzie jest padlina, tam się i sępy zgromadzą." - koniec cytatu. 
Ja w tych sprawach wierzę Jezusowi Chrystusowi. Dlatego zachowuję całkowity spokój ducha. Żyję swoje życie najlepiej jak potrafię, nie porównując się z nikim. To sprawia, że potrafię cieszyć się rzeczami drobnymi, które zazwyczaj są nam dane przez Boga i to całkowicie za darmo. To sprawia, że jestem szczęśliwa bez względu na warunki w jakich przyszło mi żyć w różnych okresach mojego tu i teraz i bez względu na przeżywane w nich chwilki napotykanego zła na przemian z dobrem, czy cierpienia z jego brakiem. 
Historia będzie się powtarzać, niestety, dopóki ludzie nie zrozumieją sensu swojego istnienia, albo tak długo, dopóki czas, dany im przez Boga Ojca na osiągnięcie tej wiedzy i zrobienie z niej dobrego użytku, nie skończy się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz