W sowieckim kołchozie to Polska mogła przynajmniej oddychać, miała swój przemysł, a teraz, w kołchozie brukselskim (czyt. niemieckim), co ma?
Nie ma nic poza długami i zagrożonym istnieniem, coraz bardziej jest pozbawiana nawet oddechu. Coraz częściej więc, zadaję sobie pytania:
Kto tak naprawdę jest prawdziwym wrogiem Polski, FR czy UE?
Który z tych wrogów jest bardziej bezwzględnym drapieżcą wobec Polski?
ewaurbaniak
OdpowiedzUsuń❤❤❤❤❤