Ta alternatywa to Getta, to zamknięte obozy.
Nie, ja nie chcę mieć wszystkiego w odległości 15 minut jazdy. Nie chcę mieć limitu na częstotliwość wyjeżdżania i to w dowolnym kierunku z miasta. Nie chcę aby mi dyktowano, co jest dla mnie dobre, a co nie. Nie chcą być ubezwłasnowolniana, bo tak podoba się Klausowi Schwabowi, czy Uesuli von der Leyen. Niech się zajmą ci oderwani od rzeczywistości pseudo politycy swoim życiem i nie wsadzają swojego nosa w cudze.
Zbytnia wygoda jest wrogiem człowieka. Prędzej czy później zabija go.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz