Tusk folksdojcz dyrektor od likwidacji wszystkiego co polskie i polskością się nazywa to kolejny "kwiatuszek" politycznego bukietu w Polsce. Zwiędły to i cuchnący zdradą bukiet. Tak więc widzisz drogi Polaku, że z deszczu wpadliśmy pod rynnę.
Ścieki to ścieki i bez oczyszczenia ich nadal pozostaną ściekami.
Czas abyśmy z tej ciemnoty się uwolnili i spojrzeli prawdzie w oczy: Czy to PiS, czy PO, to jest to tylko i jedynie to samo zło. Już wkrótce się o tym przekonamy.
Jaka jest rada?
Nie zmarnujmy lat dzielących nas od kolejnych wyborów. Pracujmy nad tym aby Polską zaczęli wreszcie rządzić Polacy.
Jak tego dokonać?
Metodą lisa, a więc chytrością, podstępem, grą aktorską, tak jak to robią wszyscy nasi, tak zwani, sojusznicy i przyjaciele. Uczmy się od nich.
I aby pokazać środkowego palucha i Niemce carycy Katarzynie, i Żydowi Adamowi Michnikowi, i wszystkim innym naszym wewnętrznym wrogom, zacznijmy od łączenia się w jedność pod pozorem zewnętrznego podziału, który byłby niczym innym jak tylko kamuflażem, teatrem dla naszych wrogów. Nie załamujmy się więc, lecz róbmy swoje. "Dziel i rządź", to nie jest nasza metoda, naszą metodą niech będzie "jednocz i rządź", jeżeli chcemy przetrwać jako naród.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz