W Kijowie kawiarnie i dyskoteki są pełne, tak trudno jest na Ukrainie żyć. Ludzie, nawet nie 1/3 Ukrainy trwa w konflikcie zbrojnym. O jakim zatem "nie da się żyć" na Ukrainie jest mowa?
Ukraińcy, tak naprawdę wcale nie musieliby emigrować z Ukrainy do innych krajów, ponieważ dosyć jest miejsca na Ukrainie dla jej wewnętrznych imigrantów.
maxdancelife
OdpowiedzUsuńTej nocy 30 rakiet nad Kijowem. Czy Pani zdaje sobie sprawę z tego, co mówi?
@maxdancelife A kto te rakiety policzył?
UsuńZarówno media zachodnie, jak i media bliskowschodnie pokazują normalne życie mieszkańców Kijowa, i owszem, czasami przerywane alarmem przeciw lotniczym, a jednak normalne. Niewielu już tymi alarmami się przejmuje.
Młodzi Kijowianie zamiast na froncie bronić ojczyzny, bawią się rozradowani na dyskotekach i przesiadują w kawiarniach.
Czy te media kłamią?
Nie sądzę, ponieważ potwierdzają to o czym mówią filmowymi reportażami i wywiadami z mieszkańcami Kijowa. Poza tym, w jakim celu miałyby kłamać, skoro są to media przeciwstawne sobie, a jednak pokazujące to samo?