Walka np. z agresorem, z napastnikiem, ze złem a więc w samoobronie, nawet po przez atak nie jest niczym złym. Chodzi bowiem o być albo nie być, chodzi o życie.
Proszę pamiętać, że Bóg pierwszy stoczył walkę w niebie ze swoim przeciwnikiem, który chciał zająć miejsce Boga. Gdy Bóg pokonał napastnika, nie układał się z nim, lecz usunął go ze swoich granic.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz