czwartek, 3 lutego 2022

Wyprowadzenie z błędu

 W odpowiedzi na zarzut Roberta Łagowskiego skierowany pod adresem katolików, jakoby to, cytuję: 

"Tak ,tak. Pk co się przemeczać. Do kosciólka sie polansować , znajomym pokazać ,pogadać i gotowe. Cóż oczekiwać od katolikow polskich gdy 99% to cyniczne swinie zyjace wg ideologi. Wolno mi robić wszytko co złe ,bo po to jest spowiedź...Mózgi na poziomie ameby macie KATOLYKY",

umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Uszi, zatytułowanym: "Davos Agenda 2022. Co szykują nam elity w najbliższej przyszłości?".


Mam świadomość własnej niewiedzy i dlatego z pokorą polegam nie na własnych jedynie przemyśleniach, dlatego opieram je na mądrości Tego, Który stworzył mnie na Obraz Swój i obdarował mnie niedoskonałą, głupią istotkę zdolnością rozumienia, że, cytuję z 1 Listu do Koryntian 1,17-31: 
"Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi. Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi." 
Cytuje Ciebie Robercie Łagowski: 
"Wolno mi robić wszytko co złe ,bo po to jest spowiedź...". 
I zarazem odpowiadam Ci na to cytatem Biblijnym: 
"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.". (Źródło: 1 List do Koryntian 6,12) 
Zważywszy na to, wiem, że jednak nie wszystko mi wolno i to właśnie ze względu na mnie samą, ponieważ nie wszystko co mi wolno przyniesie mi korzyść, nie wszystko wyjdzie mi na zdrowie, zarówno to duchowe jak i fizyczne, czy psychiczne. 
I to jest codzienna walka katolika z pokusami. Nie jest ona łatwa, zwłaszcza w dzisiejszym zdemoralizowanym i zdeprawowanym świecie. Nie zawsze, zatem, udaje się katolikowi wychodzić z niej zwycięsko, i po to jest spowiedź, a nie po to co sugerujesz, że jakoby jest ona lekarstwem na katolika cynizm. 
W zacytowanym przeze mnie wersecie biblijnym chodzi więc nie tylko o dobrowolne wyrzekanie się swoich zachcianek, pokus i grzechu, lecz również o to, aby powiedzieć głośno NIE do spełniania zachcianek tak zwanym "dobroczyńcom" ludzkości, fałszywym filantropom. Nie każde bowiem ich działanie jest dobroczynnością. Najczęściej działają oni na zasadzie dilera. 
Diabeł zawsze tkwi w szczegółach. 
Szczegółem demaskującym złe zamiary dzisiejszych "filantropów" w stosunku do ludzkości, jest takie ich narzędzie, jak np. przymus inaczej. 
Mówienie NIE, tym gwałcicielom ludzkiego sumienia nazywających siebie "dobroczyńcami" ludzkości, jest zatem nie tylko naszym obowiązkiem, ale i koniecznością, głównie ze względu na wolność daną nam przez Najwyższego, której powinniśmy strzec jak źrenicy własnego oka, a to ze względu na znaczenie tego wyjątkowego daru Boga dla nas, wyróżniającego nas ludzi spośród wszelkiego stworzenia. 
Przymus inaczej jest niczym innym, jak tylko zakamuflowaną pokusą do popełnienia grzechu niedocenienia wszechmocy Boga i daru wolności, jakim nas On obdarzył. To jest szantaż szatana, a więc narzędzie bazujące na takiej podstawie jak pozorny wybór: "Jeżeli zrobisz to, dostaniesz tamto.", czy też "Albo, albo!" - np. albo się zaszczepisz, albo nic nie będziesz mógł robić: ani kupić, ani sprzedać, ani pojechać, ani pracować, ani się leczyć, itp. Kto, mimo wszystko, nie ulega takim szantażom sługusów szatana, ten będzie nie tylko obrażany i wyśmiewany przez takich jak Ty przeciwników wiary, której siły i mocy nie możecie po prostu pojąć, lecz będzie on również podlegał apartheidowi czyli pozbawieniu prawa do osobnego rozwoju, prawa do wolności. 
Wiara jednak czyni cuda i pozbawia strachu, i to właśnie tego zazdrościcie prawdziwie wierzącym katolikom, i to właśnie to jest powodem waszego oczerniania i prześladowania ich na wszystkie możliwe sposoby. 
"Głupota" katolika oparta na wierze w Boga, w Jezusa Chrystusa, razi was zatem, nie cynizmem, co sugerujesz, lecz mocą niepojętej dla was prostoty w mądrości wierzącego człowieka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz