poniedziałek, 13 grudnia 2021

Przepraszam Księdza, ale ...

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Przepraszam Księdza, ale noszenie maseczek, to jest rekomendacja, a nie przepis prawny, chciałam zauważyć. Poza tym, wolność jest darem Boga dla ludzi. Po co? 

Po to aby człowiek sam za siebie ponosił pełną odpowiedzialność i właśnie dlatego nikt nie może ludziom odbierać wolności wyboru, ponieważ z chwilą zabrania człowiekowi wolności do decydowania o swoim postępowaniu, zabiera się też od niego odpowiedzialność za jego życie. To dlatego noszenie maseczek i szczepienie się nie jest narzucane ludziom prawnie, a jedynie jest rekomendowane. 

Ponieważ jednak komuś bardzo zależy na tym, aby ludzie chowali swoje oblicze pod maskami, aby przyjmowali niesprawdzone preparaty, to w inny sposób przymusza się ludzi do robienia tego czego nie chcą robić, mianowicie po przez nie bezpośredni przymus. 
W ten sposób ten ktoś, niczym Piłat, umywa swoje ręce od ponoszenia winy i odpowiedzialności za przeprowadzany eksperyment na ludziach. Tym sposobem podstępnie i całkowicie zrzuca tę winę i odpowiedzialność na tych przymuszonych inaczej, ponieważ liczy na to, że ludzie powodowani chęcią otrzymania czegoś, osiągnięcia czegoś, co jest im na jakiś czas zabrane, zakazane, podobnie jak jedzenie owoców z zakazanego drzewa w Raju dla Adama i Ewy, np. swoboda poruszania się, podróżowania, pójścia do kina, czy do restauracji, ulegną pokusie i zrobią to czego nie zrobiliby, gdyby w grę nie wchodziły zakazane owoce, których chęć posiadania większa jest od siły wiary i przeciwstawienia się pokusie. Czy to czegoś i kogoś Księdzu nie przypomina?

Tym czasem Pismo wyraźnie mówi, cytuję z pamięci: " Każdy sam odpowie za siebie przed Bogiem.". Jednak czy byłoby to sprawiedliwe w przypadku, gdy zabiera się człowiekowi wolność do podejmowania samodzielnych decyzji, np. do zrobienia czegoś, wbrew jego sumieniu? Czy można byłoby wtedy mówić o sprawiedliwości Bożej? Gdy wymusza się na człowieku postępowanie wbrew jego wierze, wbrew sobie samemu, zamiast pozostawienia mu wolnego wyboru, to czy wtedy człowiek może odpowiadać przed Bogiem za popełnienie przez niego czynu wymuszonego na nim? No właśnie!

To nie Bóg się pomylił obdarowując człowieka wolnością, to ludzie są w błędzie gdy wzajemnie pozbawiają siebie wolności wyboru. 

Jeżeli ktoś chce nosić maseczkę, bo wstydzi się obrazu Boga, który jest w nim, bo tak bardzo boi się o swoje życie, że zapomniał o mocy Boga, o tym, że to Bóg Jest Życiem i daje życie, to niech ją sobie nosi, nic mi do jego decyzji. Podobnie powinno być w drugą stronę: 
Gdy ktoś nie chce nosić maseczki, bo nie wstydzi się obrazu Boga w sobie, poza tym ufa Bogu bardziej niż ludziom, lekarzom, których zdanie jest zmienne na temat tychże maseczek, to nikt nie powinien tej jego wolnej decyzji podważać, ani tym bardziej przymuszać go do robienia czegoś, co wcale nie jest konieczne, a nawet wręcz szkodliwe wg. wielu profesorów medycyny.

Różnica miedzy Bogiem a Jego przeciwnikiem polega właśnie na tym, że Bóg nikogo do niczego nie przymusza, w przeciwieństwie do Jego przeciwnika. Bóg zawsze zostawia nam wolny wybór, ponieważ w przeciwnym razie Jego nauka o odpowiedzialności każdego z nas przed Nim, za  popełniane przez nas w życiu wybory, byłaby niczym innym jak fałszem. Nie mógłby bowiem Bóg karać nas czy nagradzać za coś, w czego popełnieniu byliśmy jedynie ubezwłasnowolnieni.

Ktoś, zatem, komu w czasach nam obecnych bardzo zależy na tym, abyśmy jednak nie byli zwolnieni z osobistej odpowiedzialności za przyjmowanie, np. tak modnych dzisiaj preparatów na nie wiadomo na co, ponieważ nikt za te preparaty wszczepiane ludziom nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności, ten ktoś robi wszystko aby ludzie bez wymogu prawnego przyjęli je z własnej, tak zwanej "nie przymuszonej" woli. Ważne jest więc dla niego to, aby poddanie się ludzi przeprowadzanemu na nich eksperymentowi  było  ich własnym wyborem. Ciekawe dlaczego? 
Aby przekonać  ludzi do tego, że zrobią coś bardzo dobrego dla siebie i dla swoich bliźnich, kusi ich możliwością życia bez kajdan, nakładanych tym, którzy wiedzą, co znaczy dar wolności otrzymany od Boga, dar otrzymany przecież  nie bez przyczyny. 

W tej sytuacji można, a nawet trzeba zadać sobie pytania: Dlaczego komuś tak bardzo zależy na tym, aby ludzi oszukiwać, że prawo wymaga od nich robienia czegoś czego wcale od nich nie wymaga, a jedynie rekomenduje? Dlaczego ktoś stwarza pozory, że tym sposobem wcale sobie nie zaszkodzimy, a wręcz przeciwnie, że żyć będziemy i to w doskonałym zdrowiu, i bez oglądania się na Boga? Czy te puste obietnice niczego Księdzu nie przypominają? 
Dla mnie są one dowodem na to, że całe to współczesne zamieszanie z koronką jest wywołane przez kogoś bardzo nam znajomego, przez kogoś, komu zależy na ludzkim nieszczęściu i na obaleniu porządku Bożego. Ja w tym nie chcę brać udziału, a jeżeli już, to staję po stronie Boga. On dał mi wszystko i tylko On może mnie wszystkiego pozbawić, również wolności wyboru. Wiem, że nikt nie jest w stanie przedłużyć swojego życia chociażby o sekundę, ale może je skrócić, a nawet stracić bezpowrotnie, gdy zaufa wszystkim i wszystkiemu tylko nie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. 

Pozdrawiam. 
Z Panem Bogiem!

2 komentarze:

  1. Przeniesiona odpowiedź ks. Waldemar Grzyb na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez ks. Waldemar Grzyb, zatytułowanym: "16 Światłość w ciemności - Wojny i kłótnie"

    Dziękuję za komentarz.
    Proszę sobie wyobrazić, że ja również staję po stronie Boga.
    Życzę spokojnego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @ks. Waldemar Grzyb
      Nie muszę tego robić, ponieważ chcę wierzyć, że tak właśnie jest. Chcę wierzyć, że Ksiądz nie segreguje ludzi i nie zabrania nikomu wejść do Kościoła, tylko dlatego, że ten ktoś nie ma maseczki na twarzy.
      Jezus Chrystus uzdrawiał nawet trędowatych.

      Dziękuję za życzenia!

      Usuń