Jakim prawem premier Marowiecki ustala ceny, skoro mamy ponoć wolny rynek? Czy nie przekracza on swoich kompetencji? A może ten wolny rynek w UE i na świecie nie jest żadnym wolnym rynkiem tylko marchewką na kiju, taką samą jak otwarte granice były, hmm?
Naród polski został na te marchewki złowiony i teraz można spokojnie go jej pozbawić, i po raz drugi ograbić z tego co zbudował.
Ludzie! Kołchoz to kołchoz! Co za różnica radziecki czy brukselski, amerykański czy chiński?
Witam w rzeczywistości nie tylko polskiej!
Ta rzeczywistość, szykowana nam przez globalistów, sięgnęła już wszystkie narody. I jest to dopiero początek zamordyzmu jak najbardziej komunistycznego, ponieważ komunizm nigdy tak naprawdę nie został obalony, a jedynie przepoczwarzony.
Czuwaj!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz