Mój wpis z lutego 2014:
Europejczycy coraz bardziej zmęczeni Unią.
Wiadomo, że polityki nie robi się w pojedynkę. Właśnie dlatego sądzę, że jednak nikomu nie chodzi o całkowitą izolację swojego Kraju, ale przypuszczam, że i nie o całkowite poddaństwo do jakiego coraz wyraźniej zmuszane są przez Brukselę wszystkie państwa członkowskie UE. Przecież to jej centralne zarządzanie odbierające coraz więcej swobody państwom członkowskim, my Polacy doskonale znamy. Dla nas to nic nowego, to tylko powtórka z rozrywki! Czy rzeczywiście o to nam chodziło gdy obalaliśmy centralnie nami zarządzających komunistów? Czy nie znienawidziliśmy centralizacji do tego stopnia, że popchnęło nas to do dokonania przewrotu? Czy nie marzyliśmy o wolności i nie dążyliśmy do niej przez cały MINIONYZM*? Czy nie dlatego właśnie chcieliśmy się uwolnić od wglądu "DOBREGO WÓJKA" ZSSR w nasze Polaków sprawy?
Nie dalej jak wczoraj, będąc w powrotnej drodze do domu, słuchałam świetnej dyskusji w radio szwedzkim z jedną z unijnych pań minister o tym, że Europejczycy coraz bardziej są zmęczeni Unią. Szybko łączę fakty i wyciągam wnioski, podobnie i w tym przypadku. To już nie tylko ogromna część Polaków jest coraz bardziej rozczarowana i zmęczona tą unijną hybrydą, ale powoli wszyscy Europejczycy mają jej dosyć. Pani minister była niezwykle powściągliwa w swoich odpowiedziach, ale Pani redaktor z nią rozmawiająca okazała się niezłomna i wydobyła z niej co nie co.
W Grecji np. dzięki temu nieudanemu związkowi mamy już dzisiaj 60% bezrobotnych (słownie: sześćdziesiąt procent!!) (?), a jeszcze więcej niezadowolonych Greków z dzisiejszej, opłakanej sytuacji Grecji. W innych państwach członkowskich Unii sytuacja nie jest dużo lepsza. Tego nigdy przedtem nie było. Czy można się dziwić w tej sytuacji, że w każdym już z niedawno wcielonych do Unii Europejskiej państw rodzą się nowe, coraz silniejsze partie nacjonalistyczne, w Szwecji nazywane dosłownie faszystowskimi?
Unia jest źle zarządzana, widzę to nie tylko ja, jej mieszkańcy coraz bardziej są niezadowoleni! Bruksela tłumaczy to kryzysem (?). Nie takiego rezultatu łączenia Europy wszyscy się spodziewali, nie takiego oczekiwali. Coraz więcej jej mieszkańców uważa, że lepiej się żyło w dawnej Europie, gdy była ona podzielona na suwerenne państwa mające swobodę w decydowaniu o sobie, że jej łączenie to była wielka pomyłka, za którą cała Europa płaci coraz wyższą cenę. Okazuje się, że skórka nie była warta wyprawki i to dla żadnego z państw członkowskich z wyjątkiem Niemiec.
Mówi się, że wszelką dobroczynność należy zaczynać od siebie, NO WŁĄŚNIE! Zgadza się! Dlaczego zatem okazuje się, że tylko Niemcom się to udaje w tej zjednoczonej Europie? Oto jest pytanie!
......................................................
*MINIONYZM - były ustrój socjalistyczno-komunistyczny w Polsce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz