wtorek, 10 listopada 2020

Ignorancja

 

Ignorancja, to rzeczywiście jest problem istniejący, uważam, od zawsze. Są ludzie, którym się nie chce poszerzać swojej wiedzy, albo jest im tak po prostu wygodniej. Idą przez życie nie rozglądając się i nie patrząc pod nogi, nie zadając sobie „zbędnych” pytań, bo i po co? Przecież na zadane pytania trzeba będzie szukać odpowiedzi, w rezultacie wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje własne życie, a to już jest nie potrzebny wysiłek, ich zdaniem. Są przekonani, że im mniej wiedzą tym spokojniej żyć będą. Czasami myślę, że jest to jakiś patologiczny sposób samoobrony dla wielu, wykręt w razie czego od odpowiedzialności. 
Żyją dniem dzisiejszym i nie martwią się o nic, bo ich zdaniem: jakoś to będzie! Niech się inni martwią! Jak pasożyty płyną z prądem żerując na osiągnięciach innych. Chcą po prostu łatwo iść przez życie, a jak dotknie ich jakieś nieszczęście, z ich własnej winy, to robią z siebie ofiary i tłumaczą się, że nie wiedzieli, ze zaufali tym mądrzejszym, dlatego nie sprawdzali. Tłumaczą się naiwnością. Zauważ, że w przypadku takich ludzi zawsze wszystko i wszyscy są winni tylko nie oni, zawsze wiatr dmucha im w oczy, ich zdaniem. 
Czy oni się boją? Może i tak, ale jest to strach, jak mi się wydaje, jedynie przed tym że stracą swoją wygodę chociażby miała ona tylko charakter wegetacji i że zmuszeni zostaną do jakiejkolwiek walki, jakiegokolwiek wysiłku ponad to co znają, do czego się przyzwyczaili. Stają się wrogami samych siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz