Moje przemyślenia z 19 sierpnia 2013
Wybór
Zwyczajność, zaczyna być abstraktem dzisiaj. To deficytowy jest towar. Życie jest nieustanną walką dobra ze złem, nieustannym pomiędzy nimi wyborem. Śmieszne?
Dekalog pozwala nam rozpoznać jedno i drugie, a pokorne serce uznaje swoją niedoskonałość, rozumie i nie wymaga od siebie rzeczy niemożliwych, nie zrzuca też swoich win na innych. Jesteśmy dokładnie takimi jakimi chcemy być. Sami dokonujemy wyboru w tym względzie.
Chcę być nie uprzejma, arogancka? To taka będę. Chcę być złodziejką, narkomanką? To mogę nią być. Chcę być leniem i pasożytem? Nic prostszego! Chcę nienawidzić wszystkich i wszystkiego, złorzeczyć, bluźnić, cudzołożyć, zdradzać przyjaciół? Proszę bardzo! To przecież takie łatwe i proste! Tu nie trzeba żadnego wysiłku.
Ale jeżeli chcę być człowiekiem uczciwym, lojalnym, którego tak znaczy tak, a nie znaczy nie, jeżeli chcę być człowiekiem pracowitym, dobrym, dbającym o rodzinę, idącym za tym co szlachetne, to już nie jest to takie łatwe. To wymaga ogromnego nakładu pracy i wysiłku, dyscypliny, samozaparcia, obowiązkowości i odpowiedzialności za siebie, a przede wszystkim empatii. To wymaga w dzisiejszych czasach płynięcia pod prąd.
Właśnie dlatego wielu ludzi wybiera tą pierwszą drogę, bo jest łatwiejsza, a w razie czego można winą za swoje marne życie obarczyć Boga, bo „przecież” takim mnie stworzył (?). Biedny ja! Ofiara losu! (?) Tak! Ofiara, ale nie losu, a na własne życzenie!
Tym czasem i moim zdaniem wielkość człowieka objawia się w tym, że wie on jak bardzo jest małym. Przy tym sam ponosi konsekwencje swojego postępowania nie szukając winnych, a Bogu i bliźnim mówi przepraszam! Sobie wybacza swoją niedoskonałość nie szukając jednak w niej usprawiedliwienia swoich złych wyborów.
„Jestem pijakiem, bo mój ojciec był pijakiem!” Miałem zły przykład w domu! Biedny ja! BZDURA, BZDURA i jeszcze raz BZDURA! Jesteś alkoholikiem, bo po prostu chcesz nim być!
Każdy człowiek jest w posiadaniu wolnej woli, z której może robić dokładnie taki użytek, jaki chce. Wybór należy do niego, a dobre przykłady do naśladowania można ciągle jeszcze znaleźć wszędzie. "Problem" jednak leży w tym, że te dobre przykłady postępują według tego co jest dobre i szlachetne wbrew wszystkim i wszystkiemu, chociażby było to w oczach tak zwanych ludzi postępowych głupie, śmieszne i nie modne. Płynąć pod prąd w dobie obecnej nie jest łatwe, ale na pewno możliwe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz