poniedziałek, 21 października 2019

Zwał jak zwał

Nie ma znaczenia, czy jest to kindergeld, kindertoeslag, 500+, zapomogi, czy dotacje. Zwał jak zwał. Prawda jest taka, że jest to sposób na kupowanie sobie przez polityków głosów wyborców, czyli korupcja. Poza tym jest to lep na, ze wszystkich stron świata, ściągających do Europy głodnych tego kąska.

Ktoś jednak musi wszystkie te koszty pokryć i nie są to rządy tych krajów, ale my, podatnicy i to ci podatnicy najciężej pracujący i najniżej zarabiający, ponieważ my nie mamy szans na to, aby uciekać od przymusowych characzy, czym są podatki, jakie rządy na nas nakładają aby to całe głodne bezwysiłkowego dobrobytu towarzystwo, łącznie z politykami-darmozjadami utrzymać.

Polska zawsze była w Europie i wcale nie musiała za nią gonić. Mogła uznać ten odwieczny fakt i nie zapszepaścić okazji na prawdziwą suwerenność.

Jednak propaganda zachodniego "raju" zrobiła swoje, ludzie, nie tylko Polacy, zresztą, porzucili swoje domy, rodziny i poszli za tą propagandą. I co? "Raj" okazuje się być pułapką na myszy, a w ich opuszczonych domach kocury teraz grasują, a kocury, chociaż pięknie mruczące, łaszące się i pozwalające się łaskawie pogłaskać, to jednak bezwzględne drapieżniki są. Zanim pozbawią myszę wszystkiego, łącznie z życiem, bawią się nią, takie są okrutne. I ta zabawa w kotka i myszkę sprawia im ogromną radość i przyjemność. Kocury fałszywe są i jest to prawda znana nie od dziś.

Jest napisane: "Kto nie pracuje, niech nie je."

Ludziom trzeba pomagać, ale nie w taki sposób, który ich deprawuje, rozleniwia i pozbawia kreatywności, który czyni ich niewolnikami tego, który więcej daje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz