sobota, 31 sierpnia 2019

Walcz zarażaniem swojego krzywdziciela Twoją niesamolubną miłością.

Mój komentarz w odpowiedzi na pytania zadane przez naya19100 pod filmikiem: "Dlaczego ludzie krzywdzą" autorstwa o. Adama Szustaka (Langusta na palmie):

"... jak żyć z osobą, która non stop krzywdzi i nie jest w stanie przestać? Jak wybaczać wciąż i wciąż bardzo ciężkie rzeczy? Jak wybaczać? Skąd wziąć siłę? I jak stawiać własne granice, żeby nie dawać się krzywdzić i nie krzywdzić? ... Jak ...?"

Nasza siła leży w ufności do Boga Ojca, do Jezusa Chrystusa. Wystarczy po nią sięgnąć z ufnością.

Trzeba takiej osobie ofiarować kropelkę miłości każdego dnia, co nie jest łatwe, wiem, lecz co będziesz siała, to zbierzesz. Wpierw jednak prosząc Boga Ojca o pomoc w zobaczeniu w tej osobie tego, co jest w niej dobre, co kiedyś sprawiło, że ją pokochałaś i wybrałaś, i trzeba modlić się o tę kropelkę miłości dla tej krzywdzącej Cię osoby również każdego dnia. W kilku słowach mówiąc, zrzuć wszystko na Boga i poddaj się Jego kierownictwu. Wtedy nagle zauważysz, że nie prowadzisz więcej rachunku doznanych krzywd, zauważy to również Twój krzywdziciel i powoli ale skutecznie zacznie ta Twoja i jego kropelka miłości przemieniać się w strumień rzeźbiący jego i Twoje zranione ja od nowa.

Piszę tak dlatego, że wiem iż pielęgnowanie w sobie krzywd, rozdrapywanie ich, rodzi brzydotę myśli i jeżeli nie położysz temu kresu, w końcu doprowadzi to i Ciebie do miejsca, w którym jest Twój krzywdziciel. A wtedy nie będziesz w niczym lepsza od niego i niczego już nie będzie można naprawić i zmienić. Stworzycie sobie nawzajem piekło na Ziemi.

Ten proces uzdrawiania was oboje Twoją miłością jest uciążliwy i długi ale wart inwestowania każdego wysiłku z Twojej strony. Ponieważ to Ty rozumiesz więcej i jesteś bardziej świadoma masz dwie możliwości do wyboru: Walczyć, bądź poddać się.

Skoro zadajesz te pytania, które zadajesz, mówi mi to, że chcesz walczyć, więc walcz zarażaniem swojego krzywdziciela Twoją niesamolubną miłością. 

Nie od razu, ale z czasem i on nasiąknie nią, czy tego chce, czy nie i zacznie oddawać Ci tym samym. Wtedy okazywane sobie nawzajem kropelki miłości, tak jak napisałam wyżej, przemienią się w jej strumienie i zrobią swoje, ukształtują wasze serca na nowo, ładniejszymi, dojrzalszymi i wzmocnionymi przeżytymi doświadczeniami. Już Bóg Ojciec o to zadba, tylko zaufaj Mu. 

Miłość jest stawianiem granic, ponieważ to miłość pomoże Ci nazywać rzeczy po imieniu, wpierw w Twoim sercu, potem w rozmowach z krzywdzicielem, gdy on do tego dojrzeje, a to będzie już połowa zwycięztwa. Miłość pomoże Ci również pokonywać emocje i wyciszać narastające w Tobie gniew i chęć odwetu. 

Czym będziesz napełniona, to będzie promieniować z Ciebie na zewnątrz i zmieniać obcujacych z Tobą bez jednego Twojego słowa. Tak właśnie działa ufność w Boga Ojca, której moc poznasz gdy wydobędziesz ją z siebie bez cienia wątpliwości, że Bóg Ojciec odpowie łaską uzdrowienia waszej chorej relacji gdy Mu całkowicie zaufasz w tym waszym problemie.

Serdecznie pozdrawiam i życzę Ci błogosławieństwa Bożego! :)

środa, 28 sierpnia 2019

Jezus Jest Bogiem

Tak, Boga Ojca nikt nigdy nie widział, to prawda, tak jak prawdą jest to, że Ten Syn Jednorodzony Jezus Chrystus przebywał wśród ludzi jako człowiek, aby objawić ludziom Prawdziwego Boga, z Którym był Jednym, o czym sam Jezus Chrystus świadczył:

"Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy». (Źródło: Ew. wg. Jana 10, 25-30)

"Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga». Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić - to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: "Bluźnisz", dlatego że powiedziałem: "Jestem Synem Bożym?" Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu». (Źródło: Ew. wg. Jana 10, 33-38)

"Ja i Ojciec Jedno jesteśmy.", "Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu.".

Jezus jest też synem człowieczym, masz rację, bo zrodzony został z kobiety. Ma więc dwie natury: Człowieczą i Boską, ponieważ Jest Jednorodzonym Synem Boga Ojca, Słowem Boga Ojca, przez Które wszystko się stało i bez Którego nic by się nie stało, Jezus Jest Bogiem. Wcielił się w człowieka i zamieszkał pośród ludzi aby objawić nam Siebie, w Trójcy Świętej Jedynego Prawdziwego Boga:

"Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. (Źródło: Ew. wg. Jana 14, 7-11)

Abyś mógł lepiej zrozumieć jak można być Jednym Prawdziwym Bogiem w trzech Osobach posłużę się prostym przykładem: Mężczyzna może jednocześnie być w jednym dziadkiem, ojcem i synem, podobnie jak i kobieta może być w jednym babcią, matką i córką i doświadczają bycia w tych trzech osobach pomimo iż są jedną osobą.

niedziela, 25 sierpnia 2019

Nie bójcie się

To jest ostatnie pięć minut Lucyfera. On to wie i dlatego szaleje ze strachu, którym to strachem chce wszystkich chrześcijan zarazić, jeżeli to możliwe to nawet tych wybranych, aby ich zwieść i od Boga Ojca odciagnąć, bo jemu jedynie o chrześcijan chodzi, o ich dusze.

W tym celu Lucyfer odgrywa potężnego władcę Wszechświata, którym nigdy nie był, nie jest i nigdy nie będzie! Rozgrywa on ludzi pustymi obietnicami, przekupstwem, pożądliwością mamony, władzy i strachem. Ostatnim Bastionem do zdobycia przez niego w tym szatańskim jego systemie w jakim żyjemy, są chrześcijanie chwalcy Boga Prawdziwego, Jezusa Chrystusa. Inni już dawno oddali mu pokłon i służą mu jako jego naród wybrany, bądź pozwany przez niego "pocieszyciel" niosący, zamiast prawdziwej miłości Bożej, strach przed ich bożkiem (Lucyferem), swoim na siłę "nawracaniem" najechanych ludów do wielbienia go strachem i przemocą. Dzisiaj są oni jedynie niewolniczym narzędziem w jego rękach, jego wojskiem, mięsem armatnim, które on gromadzi na wojnę z Jezusem Chrystusem, na Harmagedon.

Nie bójcie się dzieci Boga Ojca! Lucyfer wojny tej z Jezusem Chrystusem nie wygra, ale zostanie w niej pokonany! 

Wszyscy wpatrzeni w Jezusa Chrystusa, wszyscy Jezusa uczniowie, Jezusa naśladowcy, maleńka trzódko, podnieście wysoko głowy do góry, bo nadchodzi wasze wyzwolenie!

Nawet gdy z jednej waszej strony, w tej wojnie, padnie pięć tysięcy osób, a z drugiej trzy tysiące, to z waszej głowy włos nie spadnie! Ufajcie Bogu Ojcu, Jego obietnicy i nie trwóżcie się! To wszystko musi się stać, aby Królestwo Boże tak jak istnieje w Niebie, tak i na Ziemi mogło na nowo zaistnieć. Modlimy się o to każdego dnia.

Chwała jest Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego, w Trójcy Świętej Jedynego Boga Prawdziwego teraz i zawsze i na wieki, wieków! Amen!

wtorek, 13 sierpnia 2019

Kościół Katolicki i wiara

KK to nie mury świątyń, ani nawet księża zamieszkujący te mury. KK to nie Watykan ze swoimi tajemnicami, wreszcie KK to nie tradycje z nim związane. KK to uczniowie Jezusa Chrystusa, żywe cegiełki, żywej Świątyni Boga Żywego. Czy znasz wszystkich wiernych KK, że ośmielasz się mówić, cytuję Ciebie: "Cały ten kościół katolicki to jedna wielka hipokryzja, ..."?

Dalszy ciąg Twojego zdania: "... cała ta wiara w boga który działa niekonsekwentnie - dał ludziom wolną wolę ale chce ich karać lub nagradzać za bliżej nieokreślone zachowania.", również nie może być przeze mnie przemilczany.

Bóg Ojciec Jest jak najbardziej Konsekwentny, Jest też Miłością. To z tego powodu stworzył nas ludźmi wolnymi, obdarował nas wolną wolą, a ponieważ jest Niezmienny, nigdy nam tej wolności ani nie ogranicza, ani nie zabiera. Nigdy nas też, właśnie z tego powodu, nie przymusza do wielbienia Go. Jesteśmy wolni we wszystkim co postanowimy i sami ponosimy odpowiedzialność za te postanowienia i za to co robimy, i nikt inny oprócz nas nie ponosi winy za nasze decyzje. Sami siebie karzemy ponoszonymi za nie konsekwencjami.

Tym, który działa niekonsekwentnie jest bożek Izraela Jahwe = Lucyfer, podszywający się pod Boga Ojca, ale Nim nie jest, o czym świadczył Jezus Chrystus, Bóg Wcielony w Trójcy Świętej Jedyny Prawdziwy, Którego właśnie z powodu tego świadectwa Izrael zamordował.

Jezus nazywał bożka Izraela zabójcą i kłamcą, a Izraelitów jego dziećmi. Jabłko daleko nie upada od jabłoni, jak Ci wiadomo, to też Izraelici godni są swojego ojca Jahwe. Zabili Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego, a więc Człowieka, zabili ciało, w które się Bóg wcielił, ale nie Boga Samego, Który Jest Duchem, Jest Wieczny, nie ma poczatku ani końca, nikt nie może zabić Boga Ojca, ponieważ Bóg Ojciec jest Życiem, Jest Alfą i Omegą.

Bóg Ojciec zna nas, swoje dzieci i Wie, że na Jego miłość odpowiemy Mu miłością niczym nie przymuszoną, czystą i nie skażoną strachem, przekupstwem, bądź ze względu na wpatrzenie w obiecaną nagrodę. Nie znaczy to, że żyjąc w oceanie zła, w szatańskim systemie, czasami się tym złem nie splamimy. Splamimy się i to niejednokrotnie ze względu na naszą niedoskonałość sprowadzoną na nas przez naszych pra rodziców za sprawą Szatana = Jahwe = Lucyfer = przeciwnik Boga Ojca, stworzonego podobnie jak my ludzie, wolną istotą z wolną wolą, mogacą decydować o samej sobie, o tym kim chce być i co chce robić.

Pamiętasz? Pisałam trochę wcześniej o tym, że Bóg Ojciec nikogo nie zmusza do wielbienia Go, a więc i Lucyfera nie zmusza. Stworzył go wolnym. A, że Bóg Ojciec Jest Niezmienny, dlatego nie odebrał On Lucyferowi jego wolności za bunt, ale dał mu czas do udowodnienia sobie samemu i tym Aniołom, którzy poszli za jego zwodzeniem, że życie bez Boga Ojca jest możliwe.

Szatan zszedł z Nieba na Ziemię, która była miejscem zamieszkania przez człowieka, Rajem. Jako, że od początku był on kłamcą i zabójcą i prawdy w nim nie było, od razu przystąpił do zwodzenia pierwszych ludzi, jak wiesz z powodzeniem, co sprowadziło na nas niedoskonałość, a tym samym choroby i śmierć, a Szatana uczyniło panem tego systemu rzeczy. I tak do tej pory posługuje się on kłamstwem, zwodzeniem i zabójstwem w swoich działaniach, ponieważ nic innego w sobie nie wypracował przez dany mu przez Boga Ojca czas na udowodnienie swoich racji, a walka idzie przecież o dusze.

To nasza niedoskonałość czyni nas grzesznikami. Ducha mamy ochoczego, ale ciało słabe. Bóg Ojciec, Który Jest Miłością, Prawdą, Życiem i Niezmienny pomyślał i o tym, dlatego kieruje się Łaską, co znaczy wybacza każdemu, kto Go o to wybaczenie poprosi w Imię, przed którym zegnie się każde kolano, w Imię Jezusa Chrystusa!

Bóg Ojciec nie zabija, ale daje życie każdemu zgodnie z jego wolą. Obdarzył nas Swoją Inteligencją i stworzył nas na wzór i podobieństwo Swoje, a więc wolnymi istotami, zdolnymi do dobrych rzeczy. Gdy dopuszcza abyśmy cierpieli, to nie dlatego, że nas karze, że Jest niekonsekwentny, czy doświadcza nas, ale wprost przeciwnie, dlatego, że Jest On Wierny i Konsekwentny w Swoich postanowieniach, w Miłości, Którą Jest. Jest Dobrym i Kochającym nas Ojcem i dlatego nie przymusza nas do słuchania i kochania Go. Chce abyśmy przez nasz własny wybór (daliśmy się zwieść) cierpienia, doświadczeń i samostanowienia coś zrozumieli, nauczyli się czegoś, abyśmy wrócili do Niego z własnej, niczym oprócz miłości, nie przymuszonej woli. Wtedy On ucieszy się z naszego powrotu do Niego tak, jak ojciec syna marnotrawnego się ucieszył z odzyskania syna. A wtedy On nawet nie wspomni na nasze grzechy! Taka jest Boga Ojca obietnica.

Znowu cytuję Ciebie: "Ten bóg którego tak bronisz jest największą z możliwych do wyobrażenia kanalią, ponieważ doświadcza cierpieniem ludzi, którzy w niczym mu się nie narazili a przyjmuje do swego grona tych, którzy całe życie spędzili jak złoczyńcy i zdążyli się przed śmiercią ukorzyć (wkraść w jego łaski)."

Ten, o którym tu piszesz jest bożkiem tego systemu rzeczy, to Jahwe = Lucyfer. On nie może ludziom niczego innego zaoferować ponieważ nie ma on takiej mocy i nie ma w nim miłości. Swoim poplecznikom i złoczyńcom może zaoferować jedynie złudzenie, że są wybranymi. Jest napisane: "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle." (Ew. wg. Mt 10, 26-33)

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Bóg Ojciec jest Niezmienny

Cały Twój wywód jest nic nie warty! Boga Ojca nikt nigdy nie widział - nauczał Jezus Chrystus - nie widział więc Boga Ojca i Mojżesz. Bóg Ojciec nie jest kłamcą, ani krętaczem, gdy Mówi: "Nie zabijaj", to znaczy nie zabijaj. Kiedy Mówi: "Pomsta należy do Mnie", to znaczy to ni mniej ni wiecej jak to, że Bóg Ojciec chroni nas przed popełnieniem grzechu przeciwko przykazaniu piątemu: "Nie zabijaj".

Bóg Ojciec nie jest zazdrosny, jest Miłością. To z tego powodu stworzył nas ludźmi wolnymi, obdarował nas wolną wolą, a ponieważ jest Niezmienny, nigdy nam tej wolności ani nie ogranicza, ani nie zabiera. Nigdy nas też, właśnie z tego powodu, nie przymusza do wielbienia Go. Jesteśmy wolni we wszystkim co postanowimy i sami ponosimy odpowiedzialność za to i nikt inny. Nasze dzieci nie ponoszą odpowiedzialności za nasze winy. Takie nauki nie pochodzą od Boga Ojca, Którego objawił nam Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, w Trójcy Świętej Jedyny Prawdziwy.

Bóg Ojciec zna nas, swoje dzieci i Wie, że na Jego miłość odpowiemy Mu miłością niczym nie przymuszoną, czystą i nie skażoną strachem, przekupstwem, bądź ze względu na obiecaną nagrodę, nie znaczy to, że żyjąc w oceanie zła, czasami się tym złem nie splamimy. Splamimy się i to niejednokrotnie ze względu na naszą niedoskonałość sprowadzoną na nas przez naszych pra rodziców.
Bóg Ojciec pomyślał i o tym, dlatego kieruje się Łaską, co znaczy wybacza każdemu, kto Go o to wybaczenie poprosi w Imię, przed którym zegnie się każde kolano, w Imię Jezusa Chrystusa!

Reasumując: Mojżesz na górze Synaj widział i rozmawiał nie z Bogiem Ojcem, którego nikt nigdy nie widział i nie mógł zobaczyć, ale rozmawiał on z Jahwe = Lucyfer, który przybrał wtedy postać Anioła Światłości. To dlatego po zejściu z góry z tablicami zapisanymi dziesięcioma przykazaniami rozbił je na widok oddających cześć cielcowi Izraelitów i w tym samym dniu zabił ich trzy tysiące, chociaż przykazanie piąte, które już wtedy jako pierwszy i jedyny znał nakazywało Mojżeszowi nie zabijać.

Mało, że złamał to przykazanie, to jeszcze swoim czynem nazwał Boga Ojca, z którym niby rozmawiał, kłamcą, podobnie jak Szatan zrobił to w Raju, gdy zwiódł Adama i Ewę.

Mojżesz dał więc świadectwo temu, z kim tak naprawdę rozmawiał na górze Synaj i komu służył on i cały Izrael. Ich bożkiem był i jest odwieczny zabójca i kłamca, czyli Szatan = Jahwe = Lucyfer, a nie Bóg Ojciec, który jest Niezmienny. Gdy mówi On "tak", to znaczy "tak", gdy mówi "nie", to znaczy "nie". Wszystko co jest ponad to, nie pochodzi od Boga Ojca. Amen.