niedziela, 2 lutego 2014

Kazirodztwo, homoseksualizm, wiara, Raj

Pojęcie kazirodztwa w czasach Adama i Ewy nie istniało, tak uważam. Oni byli pierwszą parą doskonałych ludzi na ziemi pobłogosławioną przez Boga. Otrzymali wyraźne zadanie od Niego – mieli się rozmnażać i zaludnić całą ziemię. Dwoje ludzi miało zaludnić ziemię! Wystarczy użyć swojej logiki, by się domyślić, że skoro mieli się rozmnażać, to zostali stworzeni z pociągiem seksualnym do siebie nawzajem, kobieta do mężczyzny, mężczyzna do kobiety i dlatego z czasem zrodzone z Adama i Ewy dzieci, prawie doskonałe, dorastały i co jest, moim zdaniem, nie trudne do zrozumienia, łączyły się ze sobą w pary, brat z siostrą, siostra z bratem, zaczynały ze sobą współżyć i mieć swoje dzieci, również prawie doskonałe, aczkolwiek już w mniejszym stopniu niż ich rodzice.

Wśród prawie doskonałych ludzi żyjących w czystym, niczym nieskażonym środowisku, współżycie rodzeństwa ze sobą nie było czymś złym, ponieważ nie mogło ono w żaden sposób szkodzić rodzącym się z nich dzieciom, tak jak to ma miejsce dzisiaj przy bardzo już osłabionych genach i zanieczyszczonym do maksimum środowisku człowieka. Wtedy wszystko było naturalne, dzisiaj wg mnie, naturalne już nie egzystuje. My nawet nie jesteśmy w stanie sobie tego naturalne wyobrazić.

W tym miejscu chce zwrócić Twoją czytelniku uwagę na to, że od początku istnienia człowieka na ziemi istniały jedynie związki heteroseksualne. Tylko takie związki mogły wydać potomstwo wg zamierzenia Boga i zaludnić ziemię. Jest to niezbity dowód na to, że homoseksualizm nie pochodzi od Boga, a więc jest niczym innym jak tylko zboczeniem, zwyrodnieniem, lub też wynalazkiem Szatana do zwodzenia ludzi, by w ten sposób uczynić z nich przeciwników Boga, Jego wyśmiewców i odciągać ich od wiary w Niego, która miała się narodzić i narodziła się z chwilą śmierci pierwszych ludzi, tych jedynych mających w pamięci kontakt z Bogiem w Raju, świadków istnienia zarówno Jednego - Boga, jak i drugiego - Raju.

Wtedy, w świecie ludzi prawie doskonałych, poruszających się w nim po omacku wiara w Boga jeszcze nie egzystowała, ponieważ nasi pra rodzice widzieli Boga w Raju, rozmawiali z Nim, On rozmawiał z nimi, nawet po wypędzeniu ich z Raju. Po zabiciu przez Kaina Abla, Bóg zapytał Kaina, gdzie jest jego brat Abel? Rozmawiał z Kainem. W istnienie kogoś, kogo widzimy, z kim rozmawiamy nie musimy wierzyć, ponieważ to, że ten ktoś istnieje jest namacalne i dlatego nie wymaga wiary. Jego istnienie jest faktem. Wniosek stąd płynie taki, że dla pierwszych ludzi na ziemi istnienie Boga było faktem, podobnie jak istnienie Raju.

W dalszym ciągu posługując się logiką i inteligencją, którą Pan Bóg obdarował człowieka, w tym również mnie, za co niech będą Mu dzięki i po przeczytaniu Księgi Rodzaju w Biblii powiem tak: Rację mają ci, którzy twierdzą, że Raj był na ziemi, co niezbicie dowodzi, że po zaprowadzeniu przez Boga obiecanego porządku na świecie po Armagedonie (Księga Objawienia), ziemia na nowo uzyska status Raju, mówiąc współczesnym nam językiem, który tym razem nie będzie dany człowiekowi już gotowy do zamieszkania, ale ocalały z wojny Szatana przeciwko Bogu - w jakiej ludzkość znajduje się od momentu wypędzenia z Raju -człowiek sam, własnymi rękami będzie musiał go odbudować, by już na zawsze móc się cieszyć życiem w nim, w swojej prawdziwej niegdyś utraconej Ojczyźnie, jako na powrót doskonały człowiek.

Bóg stwarzał ziemię z przeznaczeniem na dom dla ludzi, nazwał ją Rajem. Zamierzeniem Jego było by stworzeni przez Niego pierwsi ludzie Adam i Ewa zamieszkali w nim, by zaludnili Ziemię i uczynili ją sobie poddaną. A skoro Bóg tak zamierzył, to tak się i stanie. Jego tak znaczy tak, Jego nie znaczy nie. Co postanowił, to też i uczyni, bo słowo, które raz wypowie nie wraca do Niego bezowocne. Jeżeli stworzył Raj na Ziemi, to też i na niej Raj ten przywróci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz