Z zamyślenia wyrwał mnie telefon przyjaciółki. Trochę nie typowa jest ta nasza przyjaźń, bo na odległość. Mieszkamy w różnych miastach, oddalonych od siebie o ok. 200 km. Widujemy się niezmiernie rzadko, za to często rozmawiamy przez telefon. Jesteśmy dla siebie nawzajem, o ile mogę tak powiedzieć, ostoją i terapeutkami. Ta przyjaźń już trwa dwa desenia i nie zmienia się w swojej formie. Wiemy o sobie wszystko, no, prawie wszystko, ponieważ są sprawy, których nigdy nie poruszamy z tej prostej przyczyny, że są one zbyt intymne i prywatne, nie nadające się do dzielenia się nimi nawet z najlepszą przyjaciółką.
- I jak się dzisiaj czujesz moja droga?
- Co mam Ci powiedzieć? Nie wiem jak się czuję, jestem jak zawieszona w próżni.
- Nie zamartwiaj się, to tylko kwestia czasu.
- Mam taką cichą nadzieję, co nie zmienia faktu, że powoli zaczynam mieć wszystkiego dosyć.
- Masz „doła”?
- Na to wygląda! Masz drabinę, to mi ją podaj.
- Nie mam! Nie wiem jak mogłabym Ci pomóc.
- Już mi pomogłaś swoim telefonem i okazaniem zainteresowania bez zbędnych i dociekliwych pytań.
- Czuję, że znalazłaś jakieś wyjście z sytuacji.
- Nie jestem tego taka pewna.
- Ale ja jestem. Wiem, że i tym razem dasz radę, jak zawsze zresztą.
- Też to wiem, tylko jakim kosztem?
- Podziwiam Twoją siłę.
- Ja natomiast nie! Czasami chciałabym być tylko słabą, rozkapryszoną kobietką i po prostu jedynie być.
- Ja też!
- Ocho! Czuję, że nie tylko ja mam „doła”. Co Tobie leży na sercu?
- Głowa mnie boli i tam takie inne bzdury mi doskwierają!
- Dzwonisz do mnie z pracy?
- Nie! Jestem w domu, chora i podobnie jak ty mam wszystkiego dosyć!
- No to już jesteśmy dwie nieszczęśliwe, szczęśliwe, że mamy siebie nawzajem i możemy sobie razem ponarzekać!
Ha ha ha! Zaczęłyśmy się śmiać i nagle poczułyśmy jak powoli pozytywna energia wraca do nas.
- Głowa do góry moja droga, będzie dobrze.
- Nawzajem. Prześpij ten ból głowy.
- Tak właśnie zrobię!
- Do usłyszenia jutro!
- Pa! Miłej reszty dnia Ci życzę.
- I ja Tobie!
Telefon cichnie. Wycisza się również mój wewnętrzny niepokój. Czuję jak pozytywna energia wypełnia moje całe ja. Znowu chce mi się żyć, działać i śmiać. Tak niewiele, a może aż tak wiele potrzebuje człowiek by odzyskać nadszarpnięte siły i wiarę w siebie – wystarczy czyjeś serce, ucho, dobre słowo, odrobina współczucia, poświęconego czasu. Tego dokonać może jedynie prawdziwa przyjaźń, która potrafi czytać między wierszami.
- I jak się dzisiaj czujesz moja droga?
- Co mam Ci powiedzieć? Nie wiem jak się czuję, jestem jak zawieszona w próżni.
- Nie zamartwiaj się, to tylko kwestia czasu.
- Mam taką cichą nadzieję, co nie zmienia faktu, że powoli zaczynam mieć wszystkiego dosyć.
- Masz „doła”?
- Na to wygląda! Masz drabinę, to mi ją podaj.
- Nie mam! Nie wiem jak mogłabym Ci pomóc.
- Już mi pomogłaś swoim telefonem i okazaniem zainteresowania bez zbędnych i dociekliwych pytań.
- Czuję, że znalazłaś jakieś wyjście z sytuacji.
- Nie jestem tego taka pewna.
- Ale ja jestem. Wiem, że i tym razem dasz radę, jak zawsze zresztą.
- Też to wiem, tylko jakim kosztem?
- Podziwiam Twoją siłę.
- Ja natomiast nie! Czasami chciałabym być tylko słabą, rozkapryszoną kobietką i po prostu jedynie być.
- Ja też!
- Ocho! Czuję, że nie tylko ja mam „doła”. Co Tobie leży na sercu?
- Głowa mnie boli i tam takie inne bzdury mi doskwierają!
- Dzwonisz do mnie z pracy?
- Nie! Jestem w domu, chora i podobnie jak ty mam wszystkiego dosyć!
- No to już jesteśmy dwie nieszczęśliwe, szczęśliwe, że mamy siebie nawzajem i możemy sobie razem ponarzekać!
Ha ha ha! Zaczęłyśmy się śmiać i nagle poczułyśmy jak powoli pozytywna energia wraca do nas.
- Głowa do góry moja droga, będzie dobrze.
- Nawzajem. Prześpij ten ból głowy.
- Tak właśnie zrobię!
- Do usłyszenia jutro!
- Pa! Miłej reszty dnia Ci życzę.
- I ja Tobie!
Telefon cichnie. Wycisza się również mój wewnętrzny niepokój. Czuję jak pozytywna energia wypełnia moje całe ja. Znowu chce mi się żyć, działać i śmiać. Tak niewiele, a może aż tak wiele potrzebuje człowiek by odzyskać nadszarpnięte siły i wiarę w siebie – wystarczy czyjeś serce, ucho, dobre słowo, odrobina współczucia, poświęconego czasu. Tego dokonać może jedynie prawdziwa przyjaźń, która potrafi czytać między wierszami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz