środa, 30 października 2013

Żyją jak muszą

Godzenie się na: „żyją jak muszą” jest błędem. Rodzina jest podstawową i najważniejszą komórką w każdym społeczeństwie, dlatego powinna być pod szczególną ochroną. Bez dobrze funkcjonującej rodziny nie można budować zdrowego i silnego społeczeństwa. Dobrze funkcjonująca rodzina to szczęśliwa rodzina. Rodzina jest szczęśliwa wtedy gdy jest razem i gdy ma stworzone przez państwo warunki do zadbania o siebie, czyli przede wszystkim pracę. To jest podstawa właściwego rozwoju i rodziny i państwa.

Przymus powinien więc zmierzać we właściwym kierunku. Tym kierunkiem jest nieobojętność na podejmowane przez polityków – istniejącym dzięki nam – decyzje, które w końcu dotyczą nas, zwykłych śmiertelników. To my jako społeczeństwo demokratycznego ponoć kraju powinniśmy mieć zawsze możliwość przeprowadzania różnego rodzaju referendum w sprawach bezpośrednio dotyczących nas i mających ogromny wpływ na nasze życie, a rząd ma obowiązek liczyć się z naszą decyzją.

Tak jest w krajach już zaawansowanej demokracji, w których rządy nie ośmielą się występować przeciwko swoim wyborcom tak jak to ma miejsce w naszym kraju (przykład – podwyższenie wieku emerytalnego mimo dwóch milionów podpisów przeciw). Obojętność zatem i bierność – żyję jak muszę –nie jest dobrym rozwiązaniem ponieważ suma summarum jest to poddanie się niszczące całe społeczeństwo począwszy od jego pojedynczej komórki jaką jest rodzina, a skończywszy na zdemoralizowaniu rządu, który odchodzi od swojego demokratycznego charakteru i staje się na powrót dyktatorskim. Tak myślę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz