poniedziałek, 14 października 2013

Wolny rynek?

To nie wolny rynek, to draństwo! To kradzież ludzkiego czasu, siły i pieniędzy w tym samym czasie gdy się wymaga lojalności wobec pracodawcy. Bo jak inaczej nazwać umowy śmieciowe? A jak inaczej nazwać rynek tylko dla monopolistów? Co powiedzieć o rządzie pozwalającym na to?

To jest totalna hipokryzja, głównie współcześnie nam rządzących, którzy pozwalają przedsiębiorcom na takie anomalia, bo sami czerpią z tego korzyści w postaci różnych prowizji. Korupcja ma ogromną ilość twarzy. Politycy chcą dobrze żyć, ktoś też musi pokrywać koszty ich kampanii wyborczych. Muszą więc się słuchać finansujących ich, prawdziwych władców tego świata ukrytych za parawanem, bardziej aniżeli swoich wyborców. Jak to się mówi – „.. ryba psuje się od głowy.”

Zatem nie ma się co dziwić, że tak się dzieje, skoro sam rząd oszukał swoich wyborców i tylu drobnych przedsiębiorców chociażby w czasie np. piłkarskiej gorączki w 2012 roku, nie wypłacając należnych im pieniędzy za wykonane prace przy budowie stadionów i „autostrad”, dając w ten sposób jeszcze większe poparcie draństwom przedsiębiorców, tych od siedmiu i jeszcze jednej boleści. Jedni oszukują drugich a cenę za ich machlojki płacą zwykli zatrudnieni, którzy muszą przecież żyć za coś i przecież uczciwie na to swoje g.wniane utrzymanie pracują.

Przecież to jasne jest jak słońce, że „wolny” rynek jest skorumpowanym rynkiem i głównie dla największych monopolistów tego świata. Takie są fakty. Małe rybki zjadane są przez rekiny rechoczące z naiwności ludzkiej i wiary w wolny rynek, który tak naprawdę nie istnieje. I owszem, ktoś może sobie otworzyć jakąś działalność za kasę na kredyt, ale tylko po to, by za jakiś czas splajtować i w ten sposób nabijać jeszcze bardziej kieszenie rządzących rynkiem banków i monopolistów, z których największymi są właśnie banki. To taka zabawa w ciuciu-babkę jest, albo w kota i myszkę, jak kto woli. Wszystkim wiadomo kto w tej zabawie kogo pożre.

Dziwny jest ten dzisiejszy świat! Miało nie być monopolu, jest globalizacja. Miał być wolny rynek, jest rynek skorumpowany, tylko dla największych monopolistów. Miało nie być cenzury, jest totalna inwigilacja. Miała być konkurencja, rozumiem, że również w polityce, tym czasem jest centralizacja wszystkiego, a więc wszystko to, przed czym niby uciekaliśmy i z czym walczyliśmy w komunizmie. Doprawdy, dziwny jest ten świat! Mam wrażenie, że spod leninizmu przeszliśmy pod marksizm, niestety.

Sprytna ta transformacja, której tak naprawdę i moim zdaniem, nie było, że zacytuję w tym miejscu słowa nieznanego mi autora:

„To było tak, że bociana dziobał szpak, potem przyszła zmiana i szpak dziobał bociana.”

NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO, poza tym, że spod deszczu wpadliśmy pod rynnę. Gorzkie to stwierdzenie, ale myślę, że prawdziwe. N I E S T E T Y!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz