Dzisiaj oglądałam interesujący film przyrodniczy o stworzeniach wodnych. Uderzyło mnie bogactwo form i gatunków zamieszkujących tak morza i oceany, jak i jeziora. Podziwiałam ten niesamowity świat zastanawiając się jednocześnie nad tym, jak to jest możliwe, żeby to wszystko było dziełem tylko jakiegoś tam przypadku? Bzdura!!
To nie może być żaden przypadek!
Przecież każde takie stworzenie, to, można powiedzieć, jest oddzielny kosmos, każda cząsteczka wody, w której one żyją, to też jest oddzielny kosmos. Wszystkie procesy, które w tym wodnym środowisku zachodzą, ich harmonia umożliwiająca wspólne istnienie tego wodnego i podwodnego świata, to wszystko jest samym w sobie kosmosem. To wszystko jest tylko potwierdzeniem istnienia czyjejś, niesamowitej inteligencji i mądrości, w dodatku bardzo niesamolubnej.
Życie to cud, którego dokonał nie przypadek, ale Stworzyciel wszechświata, którego ludzkość nazywa Bogiem. I to moim zdaniem jest najbardziej logiczna i zgodna z prawdą odpowiedź na pytanie jak powstało życie?
To nie może być żaden przypadek!
Przecież każde takie stworzenie, to, można powiedzieć, jest oddzielny kosmos, każda cząsteczka wody, w której one żyją, to też jest oddzielny kosmos. Wszystkie procesy, które w tym wodnym środowisku zachodzą, ich harmonia umożliwiająca wspólne istnienie tego wodnego i podwodnego świata, to wszystko jest samym w sobie kosmosem. To wszystko jest tylko potwierdzeniem istnienia czyjejś, niesamowitej inteligencji i mądrości, w dodatku bardzo niesamolubnej.
Życie to cud, którego dokonał nie przypadek, ale Stworzyciel wszechświata, którego ludzkość nazywa Bogiem. I to moim zdaniem jest najbardziej logiczna i zgodna z prawdą odpowiedź na pytanie jak powstało życie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz