wtorek, 18 lutego 2025

Źle ulokowana ufność nie jest w stanie nikomu pomóc

 

Eter, każdy, kto się kiedyś urodził, musi też i umrzeć, i żadne materialne przygotowania, żadne bunkry, bazy na Księżycu czy na Marsie nie są w stanie tego zmienić. I to jest prawda niepodważalna, która jest wyrokiem dla wszystkich istot żywych, dla tych z pieniędzmi i dla tych bez pieniędzy, dla mądrych i dla głupich, dla mających władzę i dla tych, którzy władzy podlegają. 
Najważniejsze jest żeby nie ulegać panice, i po prostu nie bać się tego co ma nadejść, co musi się stać, co ma moc zabić jedynie ciało. 
I właśnie w tym aby się nie bać pomaga wiara w Boga, w Jezusa Chrystusa, Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Pana i Zbawiciela zmartwychwstałego, który pokonał śmierć, któremu właśnie dlatego nie dorównują wymienione przez Ciebie bezsilne, bo martwe bożki. 
Jedynym, niezawodnym schronieniem człowieka jest ufność Bogu, Jezusowi Chrystusowi. Kto Mu zaufa, nawet gdy umrze, żyć będzie.

4 komentarze:

  1. Anonimowy20/2/25 15:24

    elzap

    Karolina . Czytałaś Biblię ??? Jak by tak było jak mówisz , to dlaczego ludzie mający ponoć ,, kontakt z Bogiem , walczyli o przetrwanie . Mogli przecież pozwolić się unicestwić .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ​elzap Czytam Biblię każdy dzień już od wielu, wielu lat.
      Nie chodzi o to, aby człowiek nie dbał o swoje zdrowie, swoją rodzinę i o swoje przetrwanie, lecz o to, aby nie pokładać nadziei jedynie w rzeczach materialnych i w sobie samym, wykluczając przy tym Boga ze swojego życia, co proponuje zrobić Eter.
      Każdy z nas rodzi się z wyrokiem śmierci. Dla nikogo z nas nie jest tajemnicą fakt, że kto się urodził musi też i umrzeć, i tylko Bóg sam może to zmienić. Póki co, ten wyrok obowiązuje.
      Jak do wydania wyroku śmierci na ludzkość doszło?
      Ktoś, kiedyś wmówił ludziom, że są samowystarczalni i żaden Bóg nie jest im do niczego potrzebny, bo sami są bogami, a oni w to kłamstwo uwierzyli, zadziałali na własną rękę i od tamtej pory człowiek stał się śmiertelny.
      Cytuję wypowiedź Etera:
      "Bóg tu nie ma nic do czynienia, Jezusy, . . . i inne rzeczy, tylko cykliczny reset, aż cykliczny reset. Ten, kto opanuje ten reset, to popłynie z prądem, przeżyje, ten, kto się schowa przeżyje i będzie rządził tą oto skorupą, tym światem." - koniec cytatu.
      Ta jego wypowiedź jest wypisz, wymaluj jak wypowiedź ktosia, który zwiódł w raju pierwszych ludzi, przez co ludzie utracili swoją doskonałość i życie wieczne.
      Otóż, chce kto w to wierzyć czy nie, to właśnie Bóg, Stworzyciel wszystkiego, również resetów, ma tu wiele do czynienia. Od Niego bowiem wszystko zależy. Resety są cykliczne i zdarzają się wtedy, gdy ziemia jęczy pod uciskiem tych, którzy zbytnio ją eksploatują, a ludzkość zapomina o tym, że jednak jest śmiertelna i dlatego od złego posuwa się ku coraz to gorszemu, nie licząc się ani z ludźmi, ani z Bogiem.
      Nie ma nic złego w tym, że Eter mówi o tym abyśmy myśleli o naszym przetrwaniu i poczynali starania w tym kierunku, to, co jest złe w tym, co on głosi, to jest to, że ignoruje on Boga i namawia ludzi do tego samego.
      Zanim nastał pierwszy reset, POTOP, Bóg kazał Noemu, bogobojnemu wówczas człowiekowi, zbudować Arkę aby uratować go i jego rodzinę. Wszyscy inni, naśmiewcy z Boga i Noego zostali unicestwieni. Nic nie mogło ich uratować przed zagładą. W czasach nam współczesnych, Arką schronienia ludzi bogobojnych jest Jezus Chrystus.
      W Ew. wg. św. Jana 11,25-26 jest napisane, cytuję:
      "Rzekł do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki." - koniec cytatu.
      I to jest moja odpowiedź na Twoje pytanie. Wyrok śmierci z jakim się rodzimy nie zwalnia nas z walki o przetrwanie, jednak, gdy będziemy polegać jedynie na sobie samych i na rzeczach materialnych, a nie na Bogu, w niczym nam to nie pomoże. I tak pomrzemy.
      Jedynie wiara w Boga, w Jezusa Chrystusa gwarantuje nam życie i to wieczne życie, nawet gdy pomrzemy, ponieważ nie tego mamy się bać, co lub kto zabija ciało, ale tego, który może zabić i ciało i duszę. Dbajmy więc o nasze przetrwanie, lecz róbmy to z Bogiem, abyśmy rzeczywiście mogli przetrwać i trwać na wieki, zgodnie z Jego obietnicą.

      Usuń
  2. Anonimowy26/2/25 23:57

    dobzibuniek

    ​karolinakajtek Wszystko jest jak mówisz a ja Ci powiem że jedyne co mamy na prawdę to duch który jest wolny i nieśmiertelny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy3/9/25 19:18

    violettakralka

    karolinakajtek pięknie napisane dziękuję Karolinka

    OdpowiedzUsuń