Przecież nie ma większej siły od nie ulegania pokusie zejścia z krzyża, zatem wszyscy, którym się wydaje, że Bóg jest słaby, bo pozwolił się ukrzyżować i z krzyża nie zszedł, nie rozumieją, co znaczy prawdziwa siła, moc i potęga.
Uwielbiam Jezusa Chrystusa, Boga Wcielonego w Trójcy Świętej Jedynego właśnie za tę Jego siłę, którą przezwyciężył On śmierć, dzięki której odpłacił dobrem za zło wybaczając swoim złoczyńcom zamiast im złorzeczyć i w ten sposób pokonał On zło raz na zawsze. Dał nam wspaniały przykład do naśladowania. Pokazał nam, że jako ludzie mamy w sobie tę moc, że możemy, jak On, nie odpłacać złem za zło, aby w ten sposób zło zwyciężać i w rezultacie unicestwić je.
halinagozdecka
OdpowiedzUsuńkarolinakajtek Jako ludzie jesteśmy grzeszni i słabi, skłonni do ulegania pokusom, tylko dzięki łasce Bożej możemy zwyciężać nad grzechem, to nie pochodzi z nas, to jest Boże dzieło w nas, za które Bogu należy się nasza wdzięczność i cześć. Słowa Pana Jezusa mówiące, że ,, beze mnie nic uczyć nie możecie są całkowicie prawdziwe,,.
halinagozdecka A co innego ja napisałam?
UsuńŁaska Boża idzie w parze z naszym postępowaniem, a nie z naszym nic nierobieniem w kierunku zmierzania do świętości. Jezus Chrystus Jest Bogiem, ale był też i człowiekiem, i jako człowiek dał nam przykład do naśladowania, pokazał nam, że ufność Bogu jest naszą siłą nawet w najtrudniejszych sytuacjach, że jako ludzie stworzeni na podobieństwo Boże mamy w sobie Jego siłę aby oprzeć się wszelkim pokusom, również pokusie zejścia z krzyża, który przez nasze grzeszne życie niesiemy.
halinagozdecka
OdpowiedzUsuńkarolinakajtek Dość dobrze wiem jak wygląda praktyczne życie według ewangelii, bez nowego narodzenia nie jest ono możliwe, tylko narodzenie z Ducha Świętego może zapoczątkować Boże dzieło w nas, które wcale nie polega na ,, nic nie robieniu, jest systematycznym utwierdzaniem się w żywej wierze, uważnym wsłuchiwaniem się w głos Chrystusa, pytaniem o Bożą wolę dla nas i pokornym wykonywaniem jej każdego dnia. Samo stworzenie nas na podobieństwo Boże nie zapewnia nam siły potrzebnej do przeciwstawienia się grzechowi, nie udało się to już Adamowi w raju, później było tylko gorzej. Tak stworzony człowiek jest martwy duchowo, umarł w Adamie, tak jak mówi Boże Słowo, potrzebuje odrodzenia, ożywienia przez Ducha Świętego, dopiero wtedy staje się dzieckiem Bożym zdolnym usłyszeć Boży głos i pełnić Jego wolę, zaprzeć się samego siebie i upodabniać się do Chrystusa.
halinagozdecka Dlaczego uważasz, że ja tego wszystkiego nie wiem, że nie jestem odrodzona i ożywiona przez Ducha Świętego?
UsuńDlaczego sądzisz, że nie jestem dzieckiem Bożym, że nie słyszę Jego głosu i nie pełnię Jego woli?
Skąd wiesz, że nie zaparłam się samej siebie?
Czy aby nie posuwasz się za daleko w swym sadzeniu mnie? Przecież Ty nic o mnie nie wiesz.
maruchagajowy
OdpowiedzUsuńJakby zlazł z krzyża, nie bylibyśmy zbawieni. "Przykład do naśladowania"? Naśladować - (dać się) ukrzyżować?
WTF?
maruchagajowy Otóż to! Gdyby Jezus Chrystus zszedł z krzyża, nasze zbawienie byłoby niemożliwe.
UsuńNie doczytałaś do końca mojego wpisu. Nie chodzi o to aby dać się ukrzyżować, ale o to, aby wytrwać w próbach, których życie nikomu nie szczędzi, aby nie ulegać pokusom lecz walczyć z nimi, pokonywać je i w ten sposób zwalczać zło.