wtorek, 19 listopada 2024

Niestety

 

Wojna na Ukrainie, to nie jest wina ani Rosji ani Ukrainy. Te dwie są ofiarami, a wszystko wskazuje na to, że my będziemy następnymi, niestety.
Moim zdaniem, to NATO rozszerzało swoje granice wbrew umowie z Rosją i sprowokowało tym Rosję do wejścia na Ukrainę, ku Ukraińców nieszczęściu, a przy okazji i Polaków. Jednym kamyczkiem NATOWCY załatwiają i Ukrainę i Polskę, i nie ważne jest dla nich, że Polska jest członkiem NATO. I oczywiście robią to dla Ukrainy i Polski "dobra", bo jakże by inaczej. 
Ukrainę niszczą bombami, natomiast Polskę ekonomicznie i Ukraińcami. Obydwa państwa są już tak zadłużone, że praktycznie rzecz biorąc wkrótce przestaną istnieć, zostaną zagarnięte za długi. W ten sposób ziszczą się słowa Adama Michnika, że, cytuję:
"Żydzi rozegrają Polskę Ukrainą!" - koniec cytatu.
I chyba o to tylko w tej wojnie tak naprawdę chodzi, zważywszy na to, że Zełeński nie jest Ukraińcem. 
Wniosek z tego płynie taki, że nowy porządek świata, nowe mapy świata mają być bez Ukrainy i bez Polski. (sic!)
Całe to straszenie Polski tym, że Rosja może stanąć na granicy polskiej swoim wojskiem, jest po prostu żenujące, ponieważ Polska już od dawna graniczy z Rosją od północy i jakoś Rosja nie zamierza wchodzić do Polski. Polacy to wiedzą i widzą, tylko ten polskojęzyczny nierząd w Polsce razem z już nie prezydentem Ukrainy Zełeńskim, udają, że nie znają granic Polski i dlatego ciągle straszą Polaków drapieżnością Rosji. 
W każdym bądź razie, jakby nie było, chcę wam sługusy oligarchów ukraińskich, bo przecież nie narodu ukraińskiego (ten się nie liczy), wy prostytutki z pod znaku anty polityki w stosunku do interesów Polski i Ukrainy, chcę wam powiedzieć, że tej wojny nikt nie przetrwa jeżeli UE i NATO razem z Żymianinem Zełeńskim rozwścieczą niedźwiedzia do możliwości granic. O jakim więc zwycięstwie wy mówicie? 
Chyba jedynie o zwycięstwie szatana, który panuje nad wami. 

1 komentarz:

  1. Adrian Szewczyk

    ​​karolina Kajtek ma rację. szukajcie więcej informacji bo globalista nie mówi zawsze o wszystkim a tylko buduje pewne przeświadczenia

    OdpowiedzUsuń