wtorek, 2 stycznia 2024

Świat bez wartości traci jakikolwiek sens

 

Nikt nie musi walczyć i umierać za interesy oligarchów, czy imperialistów. A przecież o to toczy się ta wojna na Ukrainie. 
Kiedyś, gdy Bóg, Honor, Ojczyzna i patriotyzm miały swoją wartość, walka i umieranie za te wartości miały sens. Dzisiaj, gdy zabito Boga w wielu sercach, gdy zastąpiono Go marnościami, gdy zamordowano Ojczyzny i patriotyzm, gdy zastępuje się je globalizacją, walka i umieranie za te marności nie ma absolutnie żadnego sensu dla zwykłego śmiertelnika. Globaliści i zwolennicy globalizmu niech sami walczą i umierają za swoje interesy i chore idee. 
Każdy medal ma dwie strony. Globalizm i świat bez Boga, bez wiary, bez wartości, pokazuje nam to bardzo wyraźnie. Tak więc "drodzy" globaliści, kopiecie doły pod sobą samymi, ponieważ okazuje się, że zwykły śmiertelnik, któremu zabieracie wszystko, nie ma o co walczyć, a tym bardziej za co umierać.

7 komentarzy:

  1. Anonimowy2/1/24 12:15

    @motoktm

    Dokladnie, w dziesiatke🎯

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy2/1/24 12:17

    @dorotayp

    Zgadza się.Po co walczyć za cudzy majątek skoro właściciele tych majątków luksusowo wraz z rodziną żyją za granicą nie narażając sie

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy2/1/24 14:23

    @user

    Bardzo mądrze napisane!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy2/1/24 14:24

    @zenonjaszczuk

    Ktoś tym oligarchom przeszkadza, trzeba zlikwidowac pod sztandarami walki o wolność.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy2/1/24 18:15


    @ulamakarowska

    Zgadzam się w 100%

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy2/1/24 20:05

    @Bar.Bar

    Ale ci, co przyjechali do Polski ze wschodniej Ukrainy mocno kochają UPA Banderę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Bar.Bar We wschodniej Ukrainie raczej banda UPA i Bandera nie działali, no, może sporadycznie. Terenem ich działalności była Ukraina zachodnia, Galicja. Poza tym, gdyby Ukraińcy tak mocno kochali UPA i Banderę, to kochaliby też ich marzenia o wolnej Ukrainie, i wtedy nie przyjeżdżaliby masowo do Polski, ale zostaliby na Ukrainie i walczyliby z najeźdźcą. Zamiast tego wybrali ucieczkę, a zatem, słaba jest ta ich miłość nie tylko do bandy UPA i Bandery, ale i do ich ojczyzny, do Ukrainy. Dlaczego?
      Właśnie z tych powodów, o których wspominam wyżej, w moim poprzednim komentarzu.
      Oczywiście w pierwszym odruchu, niektórzy i to raczej ci starej daty Ukraińcy uwierzyli, że walczą w swojej sprawie, jednak dosyć szybko zorientowali się, szczególnie młodzi Ukraińcy, że tak nie jest, dlatego coraz więcej ich uciekało z kraju objętego wojną. Zełeński próbował zastąpić ich najemnikami, ale i to w sumie nie zdaje egzaminu, ponieważ gra nie warta jest świeczki dla najemników. Teraz Ukraińcy ściągani są przymusowo na front z tych wszystkich krajów, do których uciekli.
      Zauważ, że przymus to przymus. Nie ma w nim ani miłości do ojczyzny, ani patriotyzmu, ani wiary w Boga, nie ma w nim wartości dla których warto jest ginąć, które są tak oczywiste, że nie wymagają przymusu walki o nie. Te wartości są już martwe w ludziach, zostały w nich zabite przez propagatorów globalizmu. Ponieważ je zabito w narodach, przymus stał się jedynym narzędziem w rękach rządzących.
      Przymus nie rodzi bohaterów, dlatego wojna na Ukrainie wygląda jak wygląda. Obie strony walczące nie mają motywacji aby walczyć, tym bardziej aby oddać swoje życie za marności, za to, aby taki Zełeński, oligarchowie, Putin, Biden, czy inni cwaniacy mogli nadal żyć w przepychu w swoich luksusowych norach.

      Usuń