niedziela, 2 lipca 2023

Satelity i kosmos

 

Rozumiem, że te wszystkie wysyłane w kosmos satelity robią zdjęcia kosmosu i przesyłają je na ziemię, ale kto robi zdjęcia krążącym w kosmosie satelitom i nam je przesyła? - tego już nie rozumiem. 
Czyżby każdy satelita - celebryta miał za sobą innego śledzącego go satelitę - paparazzi, mającego za zadanie pstrykanie, bądź filmowanie dokonań satelity - celebryty? 
Sami więc widzicie, że z tymi satelitami i penetrowanym przez nie kosmosem jest coś nie tak, a przynajmniej we mnie budzi wiele wątpliwości o autentyczności badanej przez te satelity przestrzeni kosmicznej.

5 komentarzy:

  1. Anonimowy2/7/23 15:32

    misiomisioo

    no tu racja wg teori kwantowej jesli czegos nie obserwojemy to tego nie ma i faktycznie jak przestane obserwowac moj debet w banku to moj debet znika a w zasadzie moze byc wszedzie i to jest zgodne z logika ale z logika prymitywnego zwierzecia ... i na takim primytywnym mysleniu jest zbudowana cala teoria kwantowa :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ​misiomisioo Otóż to. Wystarczyłoby, moim zdaniem, dla uwiarygodnienia wszelkich teorii kosmicznych pokazywać ludziom jedynie zdjęcia, bądź filmiki zrobione w kosmosie przez satelitę, które już same sobą świadczą o tym, że satelita rzeczywiście wędruje w przestrzeni kosmicznej i penetruje ją.
      Pokazywanie satelity - celebryty na łonie kosmicznej przestrzeni jedynie podważa wiarygodność oglądanych niby z kosmosu przesłanych obrazów, ponieważ natychmiast rodzi się, przynajmniej we mnie, znak zapytania podważający wiarygodność oglądanych przeze mnie obrazów.
      No chyba, że cały ten kosmos wraz z satelitami to czysta fabuła jest, zwyczajna fikcja.

      Usuń
  2. Anonimowy4/7/23 11:33

    ormtostesson

    A zdajesz sobie sprawę z tego, że owe "zdjęcia satelity" są po prostu animacją, albo zwykłą artystyczną wizją? Nie ma zdjęcia JWST w Kosmosie. Nikt takiego nie zrobił. Było by to nieprzeciętnie drogie i bzdurne. Po co komu zdjęcie JWST w Kosmosie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ormtostesson Tak, myślałam o tym, jednak to niczego nie zmienia jeżeli chodzi o powstający w mojej głowie znak zapytania podważający wiarygodność oglądanych przeze mnie obrazów kosmosu.
      W dobie rozwoju technologicznego można tworzyć różne animacje komputerowe, a więc i kosmosu. Jednak czy można wtedy mówić o prawdziwości oglądanych filmików z kosmosu, czy jest to jedynie czyjaś artystyczna wizja, a więc jedynie fikcja?

      Usuń
  3. Anonimowy6/7/23 14:25


    ormtostesson

    karolinakajtek Dobrze, że masz przemyślenia. W dzisiejszej dobie to zaczyna być nieczęste zjawisko. Ale patrząc na Twój język pisany widzę, że nie jesteś pierwszym lepszym głupkiem. To cieszy.
    Jednakże idąc wyłącznie drogą takich właśnie przemyśleń można dojść do paranoi wręcz. Bo może zdjęcia nieprawdziwe? Bo może żaden satelita nie lata w Kosmosie? A może NASA w ogóle nie istnieje? A może w mięsie nie ma mięsa, a Ziemia jest płaska? A może wszyscy jesteśmy w Matrix?...
    Dobrze przynajmniej, że tylko zadajesz pytania, a nie ferujesz "prawdą objawioną" wynikającą zazwyczaj z czyjejś niewiedzy i niezrozumienia.
    Należę do The NASA Community od lat. Wierzę w prawdziwość ICH publikacji. NASA nie publikuje zdjęć JWST w Kosmosie, tylko zdjęcia wykonane przez JWST. Jeśli pokazują animację, lub wizję, ZAWSZE o tym informują w opisie.
    Twórcy filmów w Tv, czy na YT walą obrazkami jakimi się da, byle film miał odpowiednią długość.
    Cóż... Ja wierzę NASA. Jeśli Ty masz wątpliwości (co się chwali!), to w sumie masz tylko jedną możliwość zdobycia dowodu dla siebie: zostań astrofizykiem i pracownikiem NASA. I to nie jest bynajmniej kpina z mej strony. Ja też nie mam owych dowodów. Po prostu wierzę NASA.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń