Etyka jest tylko pochodną moralności Bożej, jej nieudolną atrapą, dlatego podlega ciągłym zmianom i ulepszaniu, cokolwiek to znaczy, podczas gdy moralność Boże ma w sobie moc i trwałoś. Jest niezmienna, doskonała, tak jak Bóg Wszechmogący jest Niezmienny i Doskonały.
Przeniesiona odpowiedź Robert S na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Stanisława Michalskiego, zatytułowanym: "Warto próbować zlikwidować ustawę reprograficzną".
OdpowiedzUsuńEtyka jako nauka (o ile dobrze pamiętam) stworzona została w czasach Antyku, a ludzie tego okresu również byli religijni, bo inaczej nie budowaliby świątyń. Komuniści tylko zmodyfikowali tę etykę zastępując lub usuwając z niej Boga, rozumianego, jako element doskonałości idei lub element powinności w odniesieniu do właściwego zachowania.
@Robert S
UsuńDobrze zauważyłeś, że etyka jako nauka stworzona została w czasach Antyku. Wynikało to z potrzeby moralności, a podstawą moralności była i jest religia, wiara w Boga, czy to się komuś podoba czy też nie. Cytuję ks.dr. Macieja Sieniatyckiego, który w swojej książce pt. "Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna" pisze:
"Etyka bez Boga, bez religii nie może podawać prawdziwych norm postępowania. Dowodem tego są te rozliczne błędy, znajdujące się w systemach etycznych tak starożytnych jak i nowożytnych filozofów."
Etyka = poglądy i teorie rodzące różnego rodzaju pojęcia i twierdzenia na podstawie których można tworzyć reguły postępowania oparte nie na obowiązku bezwzględnym jakim jest miłość Boga i bliźniego swego, ale na błędnym założeniu, że moralność Boża to jedynie zbiór dyrektyw w formie nakazów i zakazów.
Świadczy to o wyraźnym braku zrozumienia czym jest moralność Boża, z której etyka czerpie swoje suche, oparte jedynie na prawie, normy postępowania. Tym czasem moralność Boża wypływa nie tyle z Dekalogu, co z poznawania Boga Wszechmogącego, objawionego ludzkości przez Jezusa Chrystusa. Dlaczego jest to takie ważne?
Ponieważ dopiero w miarę tego poznawania rodzi się w człowieku poczucie bezwzględnego obowiązku postępowania moralnie w stosunku do siebie samego, drugiego człowieka, rodziny, w stosunku do Ojczyzny, pracodawcy itd.
Ten bezwzględny obowiązek wypływa więc z miłości, którą Bóg jest, a nie z nakazów, co powoduje wyższość moralności Bożej nad etyką.
Człowiek kierujący się w życiu moralnością Bożą nie podlega prawu, ani nie wymaga żadnej kontroli, ponieważ moralność Boża jaką się on kieruje jest całkowitym wypełnieniem prawa i bezkompromisowym stróżem postępowania człowieka. Jest wartością przewyższającą wolność osobistą, wygody, a nawet samo życie. To dlatego dawniej, gdy ludzie chodzili jeszcze z Bogiem byli oni gotowi i to bez wahania walczyć i oddawać swoje życie za takie wartości jak rodzina, Bóg, Honor i Ojczyzna.
Dzisiejsze pokolenie nie ma tej zdolności, ponieważ wychowane zostało na ciągle zmieniających się normach etycznych nie mających w sobie żadnej mocy, a jedynie strach przed odpowiedzialnością prawną, którą na dodatek można i to w imieniu prawa omijać czego przykładem są chociażby politycy.