niedziela, 2 sierpnia 2020

Równouprawnienie (?)


Tak, tak! Równość i braterstwo i takie tam inne komunistyczne bzdety! Człowieku, a jak Ty chcesz zrównać kobietę z mężczyzną? Czy w ogóle jest to możliwe, gdy każde z nich stworzone jest do innych rzeczy? Kobieta i mężczyzna stanowią jedno ciało (ale tylko w małżeństwie) ale są dwoma różnymi organami tego ciała, każde z nich przeznaczone jest do czegoś innego.
Serce nie zastąpi wątroby, a nerki nigdy nie będą płucami, natomiast świetnie uzupełniają siebie na wzajem, organizm, którego są częściami.
Co do gender, to mylisz się i to bardzo. Gender nie tylko zrywa z tradycyjnym pojmowaniem płci, ale wręcz zabrania nazywania dziewczynki dziewczynką, a chłopca chłopcem. Każe ich nazywać w rodzaju nijakim.
No właśnie, dlaczego LGBT nie chce dać spokoju heteroseksualnej większości społeczeństwa i narzuca jej swoje mniejszościowe dewiacje? Niech sobie w swoich domach i w swoich łóżkach robią co chcą i śpią z kim chcą, ale po co epatują tymi swoimi zboczeniami na ulicach, po co pchają się z nimi do szkół i przedszkoli? W jakim celu chcą deprawować i demoralizować dzieci już od najmłodszych lat?
Tak! Dajcie spokój i zajmijcie się swoimi sprawami tak jak to robiliście zanim globaliści i inne podobne sorosy zaczęli was wykorzystywać do własnych celów przeciwko ludzkości i w rezultacie przeciwko wam samym. 

16 komentarzy:

  1. Przeniesiona odpowiedź Piotr Winter na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez PCh24TV - Polonia Christiana, zatytułowanym: "Ekspert Ordo Iuris: konwencja stambulska wykorzystuje ludzkie dramaty do narzucenia ideologii gender."

    @Karolina Kajtek Jest możliwe jak się odrzuca racjonalne myślenie i nie zna konsekwencji społecznych. Ale tego lewica już nie powie. Czy gdyby Lenin, Rosjanom tuż przez rewolucją wyjaśnił jaki poniosą koszt tej inżynierii społecznej dalej by go popierali ? To samo jest dziś z Ruchem LGBT - pełna analogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Piotr Winter
      Domyślam się, że odnosisz się do mojego pytania: Czy jest możliwe zrównanie kobiety i mężczyzny ze sobą? Ja uważam, że nie jest to możliwe i to właśnie ze względu na płeć i jej przeznaczenie.
      Mężczyzna zawsze będzie mężczyzną, nawet gdyby ubierał sukienkę i biustonosz i operacyjnie pozbawił siebie swoich klejnotów, a kobieta zawsze będzie kobietą, nawet wtedy, gdy nadmucha sobie muskuły, ubierze portki na tyłek, ogoli się na łyso i przyprawi sobie co nie co. Natura i prawo natury nie znosi gwałtu na sobie i prędzej czy później odpłaca się pięknym za nadobne tym, którzy tego gwałtu na niej się dopuszczają. Koszty takiej inżynierii społecznej jak rewolucja komunistyczna, czy LGBT okazują się być nieodwracalnymi, co już jest widoczne i co z czasem niechybnie doprowadzi naszą cywilizację do pełnej zagłady jeżeli nie położymy kresu temu choremu procesowi już dzisiaj

      Usuń
  2. Przeniesiona odpowiedź Adrian Walicki na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez PCh24TV - Polonia Christiana, zatytułowanym: "Ekspert Ordo Iuris: konwencja stambulska wykorzystuje ludzkie dramaty do narzucenia ideologii gender."

    Karolina Kajtek Pani Karolino, konwencja działa już od wielu lat i każdy może nazywać siebie mężczyzną oraz kobietą. Nikt mi ani Pani, ani nikomu innemu nie zabrania nazywać siebie kobietą czy mężczyzną. Biologicznie różnimy się od siebie i jest to prawda, natomiast nie chodzi o taką równość. Równość jaką możemy sobie zagwarantować to np. takie same zarobki na tych samych stanowiskach dla kobiet i mężczyzn, prawa wyborcze itp. Proszę nie mylić tej równości z komunistyczną propagandą która miała na celu przekonać ludzi do oddania swojego majątku państwu.

    Co do środowiska LGBT, zarówno jak my, heteroseksualne osoby, mają swoich lepszych i gorszych reprezentantów. Mnie obrzydza zarówno gdy widzę wychodzące na siebie i namiętnie całujące się osoby płci męskiej i żeńskiej, jak i osoby tej samej płci. Gdybyśmy pozwolili osobom ze środowiska LGBT zawierać związki partnerskie, nie byłoby takiego nacisku z ich strony. Tak samo było z kobietami gdy nie miały praw wyborczych. Uważano je za nienormalne, wręcz szalone. Dziś natomiast jest to zupełnie normalne i tylko skrajna prawica podważa prawa kobiet do głosowania. Dajmy tym osobom prawa których potrzebują i nie będzie tematu.

    Jeśli zaś chodzi o edukację seksualną, ma ona przede wszystkim za zadanie przygotować młode osoby do fazy genitalnej (jednej z faz psychoseksualnych) by te nie popełniały błędów które powodować mogą niepożądane ciąże, różnorakie fiksacje oraz nadużycia.

    Nikt z mniejszości nikomu nic nie narzuca. To są rzeczy, które nie ingerują w nasze życie osobiste a mogą je ułatwić osobom którym teraz jest ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Adrian Walicki
      I owszem, mnie i Panu nikt nie zabrania nazywać siebie wg. swojej płci, ale niestety taki nakaz już jest wprowadzony i to za przyczyną konwencji stambulskiej, np. w Szwecji, gdzie w szkołach zlikwidowano rozgraniczenie płciowe dzieci i jest nakaz nazywania je w rodzaju nijakim, aby nie urazić tych dzieci, którym gender-yzm odebrał pewność siebie co do płciowej przynależności.
      Rodzice nie są już rodzicami swoich dzieci, ale tylko ich opiekunami i jedynie tak mogą o sobie mówić i myśleć, tak są nazywani przez instytucje państwowe.
      Co do równości w zarobkach, to jest to mrzonka, która też nie zdaje egzaminu, ponieważ nawet w najbardziej "rozwiniętych" pod względem komunistycznych idei "równości i braterstwa" krajach zachodnich nie ma i nigdy nie dojdzie do takiej równości. Mężczyźni zarabiają i będą zarabiać więcej niż kobiety, ale nie na tyle więcej aby móc samodzielnie utrzymać rodzinę. Konflikt między płciowy musi być zachowany, aby globaliści mogli wykorzystywać jednych przeciwko drugim i w ten sposób wykorzystywać obie płcie do przeprowadzania i realizowania swoich celów. Niezgoda między płciowa, to słaba rodzina, to w końcu słabe, nijakie, łatwe do manipulacji społeczeństwo. I o to chodzi tym, dla których człowiek jest tylko niewolnikiem.

      Nic bardziej mylnego. Daj roszczeniowcom jeden palec, to z czasem będą oni sięgać po całą rękę. Gdy wbrew prawu natury pozwolimy środowiskom LGBT zawierać małżeństwa (na tworzenie związków partnerskich nie potrzebują oni niczyjej zgody), to w następstwie tego zażądają oni naszych dzieci, ponieważ swoich nie będą w stanie mieć, a na naturze nie są oni w stanie niczego wymusić. Natura więc sama mówi, zarówno nam, jak i im, że ich związki są nienaturalne. Ich naciski zatem są całkowicie bezsensowne.
      Porównywanie przez Pana walki kobiet o prawo do głosowania z naciskami mniejszości LGBT jest nie na miejscu, ponieważ są to dwie skrajnie różne rzeczy.
      Co do edukacji seksualnej, to proszę się nie gniewać, ale rozśmieszył mnie pan prawie do łez, szczególnie tym, że dzięki niej nie będzie dochodzić do niechcianych ciąż, czy różnorakich fiksacji oraz nadużyć seksualnych. Wręcz przeciwnie.
      Nie prawda! Mniejszość LGBT próbuje narzucić większości nie tylko swoje dewiacje, ale i sposób myślenia, i akceptację doprowadzania przez nich naszych dzieci do całkowitego ich zdemoralizowania, a więc jak najbardziej próbują oni ingerować w nasze życie osobiste.

      Usuń
  3. Przeniesiona odpowiedź Alena Pawlak na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez PCh24TV - Polonia Christiana, zatytułowanym: "Ekspert Ordo Iuris: konwencja stambulska wykorzystuje ludzkie dramaty do narzucenia ideologii gender."

    @Karolina Kajtek oo, niech mnie Pani oświeci, do czego zostałam stworzona? 🤔

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Alena Pawlak
      Jeżeli Pani, jako kobieta tego nie wie, to tu żadne moje oświecanie Pani w niczym nie pomoże.

      Usuń
  4. Przeniesiona odpowiedź Piotr Winter na mój komentarz.

    @Karolina Kajtek Każda ideologia godzącą w Kulturę jest z założenia utopijna i musi w swej istocie się rozpaść. Ale ten problem rozwiązał Karol Marks postulując, koncepcję formatowania społeczeństwa poprzez realizację utopii w sposób realny. Tzn. w jaki ? Przy pomocy terroru. Tylko przy pomocy terroru można zmusić społeczeństwo do akceptacji, np. "płci społecznej" (Gender) albo programowego rozbudzania popędu seksualnego u dzieci. Ten terror już jest realizowany, np. straszenie społeczeństwa tzw. Faszyzmem albo oskarżaniem ludzi o "mowę nienawiści".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Piotr Winter
      Tak, to prawda. Ten terror już jest realizowany. Wystarczy jednak włączyć własne myślenie, aby pozbyć się strachu przed byciem nazwanym faszystą, rasistą, ksenofobem, czy jakimś innym moherem oskarżanym o "mowę nienawiści", cokolwiek to znaczy i nie ulegać poprawnością z piekła rodem. Poznanie prawdy wyzwala i pozwala cieszyć się rzeczywistą wolnością bez względu na czasy w jakich żyjemy i z jakim terrorem jesteśmy zmuszeni walczyć. Dopóki walczymy, dopóty nie jesteśmy przegranymi.

      Usuń
  5. Przeniesiona odpowiedź Alena Pawlak na mój komentarz.

    @Karolina Kajtek oczywistym jest, że pytam o Pani zdanie, bo ja jak do tej pory wiedziałam, że chcę mieć dobrą pracę, partnera i tyle mi do szczęścia potrzeba, ale tu się dowiaduję, że ta moja przyszła praca to jakieś biologiczne nieporozumienie, bo tak na prawdę powinnam chcieć mieć kaszojada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Alena Pawlak
      To ciekawe, mnie jakoś "kaszojady" nie przeszkadzały ani w pracy zawodowej, ani w osiągnięciu szczęścia. Wprost przeciwnie, czuję się bardzo spełnioną i szczęśliwą kobietą. A Pani? No cóż, jeżeli wystarcza Pani dbanie jedynie o własny egoizm, to życzę powodzenia.

      Usuń
  6. Przeniesiona odpowiedź Alena Pawlak na mój komentarz.

    @Karolina Kajtek widzę, że z Panią konstruktywnie się nie porozmawia, skoro według Pani osoby, które nie chcą mieć dzieci to egoiści. Skoro nie wiedząc nic więcej o człowieku ponad to, że nie chce dzieci, mówi Pani że to egoista, ja jedynie mogę polecić, żeby od czasu do czasu włączyła Pani mózg i zobaczyła co się stanie 🤔 Ludzie, którzy chcą mieć dzieci, również chcą ich "dla siebie" swoją drogą c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Alena Pawlak
      Pani wcale nie chce konstruktywnej rozmowy ze mną, Pani chce jedynie potwierdzenia, że ma Pani rację, a ja, niestety nie mogę tej racji Pani przyznać. Przykro mi, ale uważam, że tradycyjna rodzina i dzieci w niczym nie przeszkadzają kobiecie pracującej zawodowo, wprost przeciwnie, powodują, że jej spełnienie jest pełniejsze. I wcale nie musi ona rezygnować z samorozwoju i z dążenia do spełnienia swoich marzeń zawodowych, wystarczy gdy właściwie rozumie priorytety.

      Usuń
  7. Przeniesiona odpowiedź Alena Pawlak na mój komentarz.

    @Karolina Kajtek Serio uważa Pani, że dzieci w niczym nie przeszkadzają? Nie będą mi przeszkadzały wcale, gdy będę miała dyżury 24/48-godzinne w szpitalu? Kiedy po nieprzespanych nocach spędzonych na tych dyżurach miałabym wracać do domu i zabawiać gromadkę dzieci? To na prawdę w niczym nie przeszkadza? Chciałabym żyć w tej bajce co Pani, albo być troszkę mniej inteligentną, żeby nie dostrzegać pewnych rzeczy, może wtedy też uważałabym, że zostałam powołana do rodzenia, gotowania i sprzątania. Bo o to chyba w tym chodzi. Kobiety, które nie potrafią odnieść sukcesu, próbują usprawiedliwiać swój brak zdolności, inteligencji tym, że przecież zostały stworzone w innym celu. A co z tymi, które tymi zdolnościami i inteligencją zostały obdarzone hojniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Alena Pawlak
      Pani porażką jest ignorancja. Pani się wydaje, że kobiety rodzące dzieci i stawiające rodzinę na pierwszym miejscu są mało inteligentne, żeby nie powiedzieć, głupie, ale niestety, muszę panią rozczarować. Inteligencja to jest coś więcej niż zaspokajanie jedynie swoich egoistycznych marzeń.

      Usuń
  8. Przeniesiona odpowiedź Alena Pawlak

    @Karolina Kajtek a swoją drogą, czy ma Pani jakieś rozdwojenie jaźni? 🤔 Parę komentarzy dalej pisała Pani o tym, że kobieta musi WYBIERAĆ między pracą a rodziną. Teraz Pani pisze, że praca i dzieci to jak najbardziej na luzie, jedno drugiemu nie przeszkadza. Właśnie dlatego konstruktywnej rozmowy nie przeprowadzimy. Bo zaprzecza Pani sama sobie, nie pamięta co przed chwilą mówiła, brak w tym logiki 😨

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Alena Pawlak
      To z Panią konstruktywna rozmowa jest niemożliwa, ponieważ jest Pani zamknięta na argumenty i ograniczona w myśleniu. Gdy pisałam o tym, że kobieta musi wybierać pomiędzy pracą zawodową, a rodziną, to mówiłam o tym, w jakiej sytuacji znajdują się dzisiejsze kobiety, zmuszane do takich wyborów dzięki idiotyzmom feministek niby walczących o prawa kobiet (?) - praca na trzy zmiany. Miałam też na myśli to, że dojrzała kobieta, pracująca zawodowo i mająca rodzinę, zawsze wybierze rodzinę przed pracą, postawi ją na pierwszym miejscu, to znaczy, że będzie się starała pogodzić pracę zawodową z obowiązkami żony i matki. Gdy stanie się to niemożliwe, to będzie w stanie raczej zrezygnować na jakiś czas z własnej kariery dla dobra własnej rodziny, co nie znaczy, że będzie musiała na stałe zapomnieć o sobie, czy zrezygnować z osobistego rozwoju, co Pani sugeruje. Inteligentna kobieta zawsze znajdzie wyjście z sytuacji bez większego uszczerbku dla siebie czy swojej rodziny. A nawet gdy będzie musiała na chwilę zapomnieć o sobie samej, poświęcić się dla rodziny, to zrobi to, ponieważ rozumie, że sukces jej dzieci i męża jest również jej sukcesem, jej zasługą. I wiem z autopsji o czym mówię. Pracując zawodowo, wychowałam dwóch synów. Jeden jest naukowcem, a drugi jest szefem ogromnej firmy, mają przy tym normalne rodziny, o które potrafią zadbać i które zawsze stawiają na pierwszym miejscu. Nie twierdzę przy tym, że jest to łatwe dla kobiety, nie, ale gdyby wszystko było na swoim miejscu, to kobiety życie nie musiałoby tak wyglądać i być tak ciężkim.

      Usuń