Bóg Ojciec stworzył ludzi wolnymi i dlatego nie ingeruje w ich życie. Cierpienia sprowadzamy na siebie sami, głównie przez odwrócenie się od Boga, przez ignorowanie Jego rad i wskazówek. To nie Bóg Ojciec sprawdza nas, ale my wystawiamy Jego cierpliwość na próbę.
Przeniesiona odpowiedź Onyks na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Carioner, zatytułowanym: "10 Pytań Na Które Chrześcijanie Nie Mają Odpowiedzi"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek po co w takim razie żyjemy na Ziemi przecież tworząc nas Bóg dawał każdemu pewne cechy charakteru oraz wolną wolę przy czym dając nam pewien zestaw cech wiedział jak każdy z nas się zachowa w danej sytuacji
Np. wiedział że dany człowiek będzie np torturowany i że nie odwróci się od Boga mimo tortur to czemu niby pozwolił na te tortury to po pierwsze przecież był świadomy że ten człowiek się go nie wyprze
Inna kwestia to fakt o którym już mówiłem Bóg sam nas stworzył z pewnymi cechami i wolną wolą te właśnie rzeczy kierują naszym zachowaniem czyli np jeśli ktoś jest jak to chrześcijanie mówią człowiekiem małej wiary to możliwe że człowiek taki nie zazna raju a czemu ? Przez swoje czyny warunkowane swoim charakterem i wrodzonymi cechami które dał mu Bóg przy tworzeniu go. Czyli już sam Bóg stworzył człowieka wiedząc że pójdzie on na potępienie przez to jakim go stworzył.
@Onyks
UsuńWolna wola, to jest wolność. Prawdziwa wolność, którą otrzymaliśmy od Bóga Ojca. Na świat przychodzimy z czystą kartą, którą żyjąc zapisujemy. Cechy charakteru dziedziczymy po rodzicach, dziadkach, czy po innych krewnych, bądź je nabywamy, najczęściej jedno i drugie wchodzi w rachubę. To co Bóg Ojciec nam dał, to inteligencja, zdolność kochania, również miłością agape, tą najwiekszą z jej rodzajów, dał nam też zdolność tworzenia, poświęcania się i wolną wolę w używaniu tych darów.
Bóg dał nam też rodziców, aby w pierwszych latach naszego życia dbali o nas, tak jak Bóg Ojciec dbał o pierwszych ludzi, aby nas formowali, tak jak Bóg Ojciec formował stworzonych przez siebie mężczyznę i kobietę i aby pomagali nam wzrastać w tym co jest dobre i miłe w oczach nie tylko ludzi, ale przede wszystkim w oczach Boga Ojca.
Tak jak nasi rodzice znający już życie ostrzegają nas przed konsekwencjami naszych wyborów, tak i Bóg Ojciec ostrzegał przed tym pierwszą parę małżeńską, którą sam połączył ze sobą. My jednak, jako ciekawe świata dzieci, chcemy wszystko sprawdzać, wszystkiego dotknąć. O radach rodziców przypominamy sobie często dopiero wtedy, gdy mleko zostało już rozlane i szkoda została poniesiona. I nic w tym dziwnego, ponieważ tylko przez doświadczenia wzrastamy, przez doświadczenia nabywamy wiedzy, mądrości i roztropności, albo i nie.
Ten okres naszego dojrzewania jest okresem pomyłek, na które i sam Bóg Ojciec tak właśnie patrzy, jak na niezamierzone lecz mające nas formować ku dobremu błędy. Jednak to, co później robimy, już w naszym dorosłym życiu z Bożymi darami i z nabytym doświadczeniem z okresu dzieciństwa i dorastania jest już tylko i wyłącznie naszą, wolnych ludzi osobistą decyzją, dlatego właśnie każdy z nas będzie odpowiadał sam za siebie przed Bogiem Ojcem, sam poniesie konsekwencje swoich wolnych wyborów.
Ponieważ Bóg Ojciec stworzył nas całkowicie wolnymi istotami, niczego na nas nie wymusza, wiary w Niego również nie. To inteligencja ma nam pomóc w poszukiwaniu zrozumienia po co żyjemy na Ziemi, ma nam pomóc w zrozumieniu i podporządkowaniu sobie otaczającego nas świata tak, abyśmy mogli sami na nim żyć i innym na to pozwolić. Dzięki inteligencji możemy też poznawać samych siebie, a w rezultacie Boga Ojca, Który nas stworzył na obraz Swój dlatego, bo nie mógł inaczej.
Bóg Ojciec Jest Miłością, Jest Życiem i dzieli się tym czym Jest z nami, abyśmy potem i my dzielili się sobą kierowani miłością, to znaczy, abyśmy i my powoływali do życia nowe życie, nasze potomstwo. I to jest sens naszego istnienia - dawanie życia i miłości innym aby życie mogło trwać.
Bóg Ojciec stworzył ludzi, ponieważ Jest Miłością. Miłość jest największym owocem Ducha Świętego, jest siłą napędową do czynienia dobra. Bez Miłości, którą Jest Bóg Ojciec wszystko powoli umiera, dlatego każdy kto zabija Boga Ojca, wyrzuca Go ze swojego życia jest wrogiem samego siebie. Bóg Ojciec i tak nie poniesie z tego powodu żadnej szkody, ale ponieważ Jest On Miłością, Ojcem stworzonych przez Siebie istot, cierpi z powodu samo zatracenia się synów marnotrawnych.
To dlatego, gdy chociaż jeden z nich opamięta się i wraca do Niego, On cieszy się z jego powrotu razem ze wszystkimi swoimi niebiańskimi zastępami tak bardzo, jakby powracający marnotrawca z martwych wstał.