Kombinujecie, kombinujecie, wymyślacie i wymyślacie różne teorie powstania życia, byle tylko zaprzeczyć istnienie Boga Ojca. Oczywiście, że życie powstało z materii nieożywionej, z prochu ziemi, w której formę wymyśloną przez Siebie, Bóg Ojciec tchnął swojego ducha, czyli życie. Bez woli Boga Ojca, nic by nie zaistniało.
Przeniesiona odpowiedź MrGitarraMen na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Nieznana Historia Świata, zatytułowanym:"Powstanie życia na Ziemi. Czy mogło powstać samoistnie?"
OdpowiedzUsuńw żydowskim oryginale Genesis 2 nie ma słowa „duch”.
@MrGitarraMen
UsuńMasz rację, w 1 ks. Mojżesza, zwanej również ks. Rodzaju 2,7 jest napisane zamiast "duch", "dech życia", cytuję: "Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą." (Żródło: Biblia Warszawska)
W Bibli Tysiąclecia natomiast jest napisane: "tchnienie życia", cyt. : "... wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą."
Bóg Ojciec jest Życiem, ale jest też Duchem. Czym zatem jest Jego tchnienie życia, albo dech życia, jak nie udzieleniem istotą stworzonym przez Niego, cząstki Jego własnego ducha, czyli życia? Inaczej powiem tak: Bóg Ojciec stwarzając nas dzielił się z nami życiem, którym On Jest. Nie ma więc niczego niestosownego w tym co napisałam powyżej, w komentarzu, na który Ty zareagowałeś. My też jesteśmy duchami, chociaż przyodzianymi w ciało, bo z prochu ziemi ulepił nas Bóg i staliśmy się istotami, duszami żywymi, dzięki Niemu, Duchowi, Który Jest Życiem, Bogiem Ojcem, Który życie, a więc Siebie tchnął w nas. Jako żywe dusze mamy kontakt z innymi żywymi duszami, z ludźmi, natomiast kontakt z Bogiem Ojcem mamy przez naszego ducha. Dusza pasuje do ziemi i karmi się wszystkim co ziemskie, duch zaś nie samym chlebem żyje, ale żywym Słowem Boga i należy do Niego.
Przeniesiona odpowiedź MrGitarraMen na ten mój komentarz umieszczony pod filmikiem zapodanym przez Nieznana Historia Świata, zatytułowanym:"Powstanie życia na Ziemi. Czy mogło powstać samoistnie?"
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek mylicie się myśląc, że Bóg tchnął swego Ducha czy Siebie w człowieka.
Ciało, które może oddychać, a nawet żywa dusza, nie oznacza, że ma ducha, a nawet gdy ma ducha, nie wiadomo jeszcze, jakiego ducha.
i krowa, i świnia i ptak, i głupi kurczak - wszyscy są żywymi duszami i oddychają absolutnie jak ludzie). rozumiesz?
@MrGitarraMen
UsuńOczywiście, że rozumiem. Wszystkie te zwierzęta, które wymieniłaś, jak i wszystkie inne, masz rację, są żywymi duszami podobnie jak człowiek, ale tym co nas ludzi różni od nich jest właśnie duch, którego one nie mają, ponieważ jedynie człowieka Bóg Ojciec stworzył na obraz i podobieństwo Swoje. Jesteśmy więc nie tylko żywymi duszami, ale i obdarowani Duchem Boga Żywego, dlatego możemy Boga nazywać naszym Ojcem, dlatego On nazywa nas swoimi dziećmi.
Przeniesiona odpowiedź MrGitarraMen
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek a nie rozumieciesz, bo i nadal błędnie myślisz) i w ogólie, Genesis 1 i Genesis 2 to dwa zupełnie różne akty stworzenia).ponieważ Bóg nie dał swego Ducha ani Siebie samego w Genesis 2. Jeśli nie tak, to nie przyszedłby Ten, którego nazywamy Jezusem, i nie powiedziałby, że powinniśmy narodzić się na nowo - z Ducha, i do tego czasu jesteśmy prawie martwi. A to przychodzilo prawdziwe Życie.
nasza dusza/życie, podobnie jak dusza zwierzęcia, jest we krwi, więc technicznie jesteśmy tacy sami) ludzie często mylą duszę z duchem.
Żydzi nazywali także bogiem swego „ojca”, ale Jezus powiedział, że diabeł jest ich ojcem. No, i to jest dziwne, że chrześcijanie i Żydzi mają tego samego boga ...
I swoim apostołom powiedział: „nie wiecie, jakiego jesteście ducha”
krótko mówiąc: to, co mamy od urodzenia, jeszcze nie pochodzi od Boga. musimy narodzić się ponownie z góry, z Ducha. i jest to porównywalny do zmartwychwstania.
Nasz Dom, Dom Nashego Ojca jest innym światem, innym wymiarem, a o tym świecie mówi się, abyśmy go nie kochali, ale kto miłuje ten świat, jest wrogiem Boga. O tym mówiło Życie czy Ten, którego nazywamy Jezusem: Ja jestem z góry, a tutaj nie jest mój świat.
@MrGitarraMen
UsuńMasz rację, że Biblia zawiera dwa opisy stwarzania. Jest w niej napisane, że to Bóg stworzył wszystko, a zaczął od, cyt.: "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię ..." (Źródło, Stary Testament, Księga Rodzaju 1,1)
W przypisie do tego wersetu jest wyjaśnione, że, cyt.: "... W prostej szacie literackiej tego opisu otrzymujemy doniosłe pouczenie: Odwieczny i niezależny od materii Bóg jest bezwzględnym początkiem całego stworzenia, które jako pochodzące od Stwórcy jest dobre, a człowiek - jedyny w świecie widzialnym - nosi na sobie podobieństwo do Boga.". Dopiero w drugim opisie początku stwarzania jest napisane, cyt.: "Gdy Pan (w hebrajskim występuje tu Jahwe, imię własne późniejszego boga Izraela, zaznaczam boga Izraela, nie chrześcijan, o czym świadczył sam Jezus Chrystus, Bóg Wcielony, nazywając boga Izraela diabłem, zabójcą i kłamcą) Bóg uczynił ziemię i niebo ...". (Źródło, Stary Testament, Księga Rodzaju 2,4b)
Po co zatem, już od samego początku w Biblii umieszczone są dwa, różniące się od siebie opisy stwarzania i komu zależało na tym aby umieścić w niej ten drugi opis z przypisem "Pan" (Jahwe) do Bóg, skoro w pierwszym opisie nie ma mowy o żadnym "Pan", jest jedynie Bóg?
I tak pierwsi ludzie, Adam i Ewa, zanim zostali zwiedzeni (i w tym momencie, k woli wyjaśnienia, muszę podkreślić, że zwiedziona została Ewa, natomiast Adam wystąpił przeciwko Bogu, swojemu Stwórcy, świadomie, z własnego wyboru, podobnie jak Lucyfer kiedyś to uczynił w niebie) przez Szatana=Lucyfera=Jahwe= upadłego anioła światłości, znali Prawdziwego Boga, Boga Stwórcę, Boga ich Ojca, bo przecież innego ojca nie mieli. Tak jak Lucyfer, upadły anioł, został strącony z Nieba (czytaj wyrzucony z Królestwa Bożego w Niebiosach), tak i Adam, upadły człowiek, został wypędzony z Raju (czyt. jak wyżej, z Królestwa Bożego, ale tu na Ziemi)
Zatem w Genesis 2, to Lucyfer, upadły anioł, sprytnie i niepostrzeżenie podstawia siebie w miejscu Boga Ojca, którym to ruchem zaczyna zwodzić całą zamieszkałą ziemię prze czas mu dany przez Boga na udowodnienie swoich zarzutów wystawionych przeciwko Bogu Ojcu, czym zasiał on rozłam wśród Aniołów. Powstała więc kwestia sporna, w wyniku której Lucyfer wywołał wojnę w Niebiosach i przegrał ją. Został strącony z Niebios na Ziemię, której to został chwilowym władcą. Ze względu więc na tę kwestię sporną w relacjach Bóg Ojciec i Jego stworzenie, zarówno to widzialne na Ziemi, jak i to niewidzialne w Niebiosach, ze względu na zarzuconą Bogu Ojcu korupcję, mówiąc współczesnym językiem, przez Lucyfera, że jakoby całe stworzenie nie za darmo Mu służy (Ks. Hjoba), a jedynie dlatego, że On, Bóg Ojciec, stworzeniu temu błogosławi, co miało podważyć rację Boga Ojca do tego aby być Bogiem Wszechświata, Bóg Ojciec, jako Sprawiedliwy Bóg, Który stwarzał wszystko kierując się przede wszystkim niesamolubną miłością, którą Jest i chęcią dzielenia się życiem, którym Jest, dał ten czas Lucyferowi na udowodnienie swoich zarzutów. I ten czas właśnie zbliża się ku końcowi.
Kwestię, natomiast, wypowiedzianego Bogu Ojcu posłuszeństwa przez pierwszego człowieka Adama, Bóg Ojciec rozwiązał już za sprawą Swojego Jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa, Który dobrowolnie, z nieprzymuszonej własnej woli, stał się człowiekiem, drugim Adamem, aby zmyć z nas skutki nieposłuszeństwa pierwszego Adama wobec Boga Ojca. On to, Jezus Chrystus objawił nam Jedynego Prawdziwego Boga Ojca w Sobie, czym ujawnił oszustwo Jahwe=Lucyfera. A ponosząc śmierć na krzyżu wykupił nas, wierzących bez przymusu w Niego (ponieważ jak jest napisane, nie za wszystkich, a za wielu Jego krew została przelana), z niewoli Złego. Tym aktem ogromnej milości do Boga Ojca i do ludzi, Jezus przywrócił nam, dzieciom Bożym, nadzieję na odzyskanie utraconego miejsca przed Bogiem Ojcem w Jego Królestwie, o którego przyjście modlimy się każdego dnia modlitwą, "Ojcze nasz", pozostawioną nam przez Jezusa Chrystusa.
Przeniesiona odpowiedź MrGitarraMen
OdpowiedzUsuń@Karolina Kajtek i ty wierzysz że Ojciec musiał zlożyć ofiare z czlowieka?.. komu?
@MrGitarraMen
UsuńTak, wierzę. Widzisz, wyżej już Ci pisałam o tym, kto był bogiem Izraela, o czym świadczył sam Jezus Chrystus, Bóg Wcielony. Bogiem Izraela był Jahwe, diabeł, który wymagał od Izraela składania ofiar ze zwierząt, wymagał przelewania ich krwi, jak i ofiar całopalnych z nich, a nawet z ludzi (córka Jeftego), tym czasem z Dekalogu wiemy, że Bóg Ojciec nigdy takich ofiar od ludzi nie wymagał. Mówi nam o tym piąte przykazanie, cytuję: "Nie zabijaj", a właściwie to brzmi ono tak: "Nie będziesz zabijał". Druga wersja tego przykazania jest prawidłowa, jest obietnicą, że każdy z nas, kto pozna Boga Prawdziwego, ten nie będzie już zabijał, ponieważ będzie rozumiał, że Bóg Prawdziwy niczego od nas nie potrzebuje, tym bardziej ofiar całopalnych, czy jakichkolwiek innych ze zwierząt, czy z ludzi.
Bóg Ojciec jest Życiem i daje życie. Niczego nam nie nakazuje, ponieważ obdarował nas wolnością, Jego przykazania są obietnicą, a nie zniewalającymi nas przymusem do czegokolwiek nakazami. Nawet pierwszych zbuntowanych przeciwko Niemu ludzi, Adama i Ewy, a potem Kaina - pierwszego mordercę, bratobójcę nie ukarał On śmiercią, ale pozwolił im żyć i ponosić konsekwencje wyboru jakiego dokonali idąc za Boga Ojca przeciwnikiem, za Lucyferem.
Tymi konsekwencjami są choroby, starzenie się i śmierć, ponieważ ich bożek, za którym poszli nie może im dać nic innego, nie ma takiej mocy, ponieważ jest on tylko stworzeniem pragnącym zająć miejsce Boga Ojca, nie rozumiejąc, że bez Boga Ojca nic nie może istnieć.
A więc to jedynie Lucyfer, upadły Anioł Światłości, podszywający się pod Boga Ojca i ukrywający się pod imieniem Jahwe (które to imię sprytnie ukrył potem (jako niby zbyt święte aby je wymawiać), pod słowem "Pan", w obawie aby ten jego fałsz nie został zbyt szybko odkryty), domagał się od ludzi, konkretnie od Izraela, wybranego przez siebie narodu, by oddawali mu cześć i czcili go składając mu w ofierze ofiary całopalne. Upajał się cierpieniem ludzi i zwierząt. Woń spalonych ciał była dla niego miłym zapachem i tak jest zresztą do dzisiaj.
Bóg Ojciec i Bóg Syn postanowili w swojej miłości do ludzi położyć temu Lucyfera teatrowi grozy kres. Ofiara Syna jest również ofiarą Ojca, ponieważ obaj ją ponieśli. Ofiary tej nie złożyli komuś, ale ponieśli ją po to, aby pokazać ludzkości prawdę o Bogu Ojcu, Bogu życia i miłości, aby obnażyć kłamstwa bożka Jahwe=Lucyfera i w ten sposób pokonać tego zabójcę i kłamcę, aby przywrócić ludzkości nadzieję na życie wieczne, do którego ludzie zostali stworzeni od samego początku. To dlatego Bóg Syn wcielił się w człowieka, w Jezusa aby nie tylko objawić Izraelowi Boga Prawdziwego (Którego Izrael nie znał) w Sobie, ale i po to aby ofiarą ze swojego ludzkiego życia, ofiarą złożoną ze swojego ciała i krwi wybawić zwiedziony naród spod mocy Złego-ich bożka i na powrót uczynić ten naród wolnym, aby zbawić w nim każdego, kto uwierzy w Jezusa, Boga Wcielonego, jak również, aby zbawić wszystkich innych ludzi, którzy poznając Boga Prawdziwego objawionego przez Jezusa Chrystusa, uwierzą w Niego i na powrót, bez przymusu, a jedynie z własnej woli staną po stronie Boga Ojca, oddając Mu cześć i chwałę w miłości i w prawdzie.